 | Naleśniki z Yerba Mate |
|
Michal
The Godfather
    
Registration Date: 27-06-2007
Posts: 124
Skąd: J
 |
|
Tak nadszedł ten dzien kiedy musialem spróbowac nalesników z dodatkiem yerba mate...
Pomysl na zrobienie tych nalesników, powstal zupelnie przypadkowo
Akurat tak sie zlozylo, ze zostaBo troch sosu pomidorowego do spaghetti z wczoraj... ale zabraklo makaronu.... pomyslalem, ze trzeba cos innego zrobic....
dlugo sie nie zastanawiajac postanowilem zrobic nalesniki.... takie zwykle z dzemem....
ale zaraz zaraz.... jak tu sie te nalesniki robilo...
no to wlaczylem google...wpisuje nlesniki... przegladam przegladam.....
i wyskoczyly mi nalesniki ze szpinakiem...
sprawdzam przepis.... wygladaja calkiem apetycznie.....no tak ale skad szpinak wziac w srodku nocy.... i tu wpadlem na pomysl.... zrobic nalesniki z Yerba Mate...
a oto oryginalny przepis:
ciasto:
- 1 szkl. maki
- 2 szkl. mleka
- 2 jajka
- 2 By|ki masla
farsz:
- 30 dag szpinaku
- 25 dag sera ricotta (ew. zmielony tlusty twaróg)
- 10 dag tartego parmezanu
- 1 cebula
- 1-2 zabki czosnku
- 1-2 By|ki masla
- 3 By|ki kremówki
- sól, pieprz
postanowilem zmienic proporcje.... i zamiast szpinaku dodac yerba mate.
wybór padl na taragui sin palo.... pomyslalem ze same listki beda najlepsze.
zagotowalem troche wody i zalalem ok 60g suszu wod.... odczekalem pare minut...i przystapilem do robienia nalesników
hmm... musza powiedziec, |e calkiem niezle wyszly.
mysle, ze kazdy odwazny pijacz yerby powinien kiedys spróbowac...
smacznego :-)
__________________ www.yerbamatestore.pl
|
|
07-07-2007 09:39 |
   
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 226
Skąd: Gdańsk
 |
|
| RE: Naleśniki z Yerba Mate |
    |
Jakie urocze kodowanie... Pewien jesteś, że nie popijałeś tych naleśników czymś nielegalnym? ;>
Ze swojej strony chcę tylko powiedzieć, że jako wielbiciel i wyznawca szpinaku, stanowczo się sprzeciwiam jego zastępowaniu czymkolwiek. Z karę pójdziesz teraz do sklepu i zjesz dwie duże porcje szpinaku w formie rzadkiej brejki z poczerniałym jajkiem na twardo pływającym, niczym wieloryb, po jego powierzchni. Potrawa ma być dokładnie tak pyszna, jak ta, którą zapamiętałeś ze szkolnej stołówki... ;>
A jeśli popijesz to arcydzieło kulinarnej sztuki kompocikiem z rozwodnionego kisielu, to może Ci wybaczę...
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
07-07-2007 11:55 |
    
|
|
wywar
The Godfather
    

Registration Date: 27-06-2007
Posts: 148
Skąd: Warszawa
 |
|
mógłbys poprawic te kodowanie... albo chociaz przepisac jeszcze raz ten tekst
apropo szpinaku to sa to moje najgorsze wspomnienia z dziecinstwa
Nie moglem jesc szpinaku mimo tego, ze super papay to robil i byl dzieki temu silny
__________________ Darmowe Ogłoszenia Argetto
|
|
09-07-2007 00:05 |
   
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 226
Skąd: Gdańsk
 |
|
A chociaż próbowałeś tego szpinaku?...
U mnie w podstawówce szpinak nie był specjalnie modny. Najczęściej gdy go podawali kończył na ścianach i podłodze wystrzeliwany za pomocą łyżek. Oczywiście, jeśli zapomnieli się i nie dodali do zestawu obiadowego dyżurnego nauczyciela. Sęk w tym, że nikt wcześniej zieleniny nie próbował. Mnie zawsze smakował brejkowaty szpinak z ziemniakami(to do tej pory moja ulubiona postać tej zieleniny), a wstręt wzbudzało we mnie jajo, które kuchnia dodawała do potrawy. One chyba specjalnie uczyły się, jak sprawić, żeby ten kurzy owoc kompletnie nie nadawał się do jedzenia! Naprawdę trzeba olbrzymiej wiedzy, żeby ugotować nienarodzony drób tak, że pociemnieje, żółtko zamieni się w siną bryłę, a całość stanie się gorzka, jak piołun...
Gdybym tylko raz spróbował yerby, znielubiłbym ją na całe życie. Na szczęście za drugim razem odrzucała nieco mniej, za trzecim okazała się nieco lepsza, a za czwartym już dużo smaczniejsza... Może ten egzotycznie kodowany wpis też trzeba przeczytać kilka razy. Spróbuj, może polubisz i nie będziesz miał ochoty pisać inaczej?...
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
09-07-2007 06:13 |
    
|
|
wywar
The Godfather
    

Registration Date: 27-06-2007
Posts: 148
Skąd: Warszawa
 |
|
musze przyznac, ze ostatnio moj znajomy zrobil jakies wloskie danie... przestraszyla mnie obecnosc szpianku, ale musze przyznac, ze zupelnie inaczej smakowal niz ten z dziecinstwa...
wydaje mi sie, ze ludzie moga polubic najgorsze swinsta
herbata tez mi kiedys nie smakowala (nie zdawalem sobie z tego sprawy), slodzilem ja tak mocno, zeby zabic jej prawdziwy smak. Jakis czas temu przestalem slodzic... poczatkowo ledwo mi przez gardlo przechodzilo... ale przyzwyczailem sie, obecnie czuje najmniejsza ilosc cukru w herbacie, ktora calkowicie zmienia jej smak
tak samo wydaje mi sie, ze mozna polubic kazdy rodzaj muzyki... np. kiedys na wyjezdzie mialem tylko jedna plyte, ktora mi sie nie podobala, ale nie mialem nic innego, wiec sluchalem jej wkolko, az stala sie moja ulubiona
yerba tez mi nie smakowala na poczatku, teraz nie potrafie bez niej zyc
codziennie ja pije i wprowadza mnie w pozytywne wibracje, nabieram checi do dzialania
__________________ Darmowe Ogłoszenia Argetto
|
|
09-07-2007 10:27 |
   
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 226
Skąd: Gdańsk
 |
|
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić smaku yerby z cukrem. Może dla tego, że nie używam cukru do herbaty?...
Z tym cukrem to w ogóle dziwna sprawa. Niesłodzona kawa IMO nie nadaje się (że nie wspomnę już nawet o braku w niej mleka) do picia. Herbatę słodziłem łyżeczką miodu, głownie dla tego, żeby (pijam bardzo, bardzo mocną) nie powodowała mdłości, gdy aplikowałem ją sobie na pusty żołądek. Ale smak też się liczył. Jednak parę lat temu obudziłem się z myślą 'jak ja mogłem słodzić herbatę?'. Zaintrygowany pobiegłem do kuchni. Niesłodki napój smakował jak nigdy! Dla pewności drugą herbatę posłodziłem. Nie nadawała się jednak do picia. Po tygodniu picia niesłodkiej powtórzyłem eksperyment. słodka wciąż odrzucała. Taka sytuacja utrzymuje się do dzisiaj. Przekonuję się o tym czasami, gdy przez pomyłkę łyknę herbaty mej żoneczki...
Byłbym zapomniał. Za użycie, w kontekście szpinaku, słów 'wydaje mi sie, ze ludzie moga polubic najgorsze swinsta' wkrótce obsypią Cię pryszcze i spadną na Twą głowę inne plagi. Niech ja tylko znajdę odrobinę wosku i zmajstruję z niego kukiełkę... ;D
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
10-07-2007 13:22 |
    
|
|
kamson
The Godfather
    

Registration Date: 27-06-2007
Posts: 72
Skąd: localhost
 |
|
Hmm apropo szpinaku to go nie lubię ale to chyba przez to że tak naprawdę jadłem go 2-3 razy w życiu. Dziwne że dziecko nie lubi szpinaku zanim go w ogóle spróbuje
taką dziwną aurą i mitem otacza się 'szpinak' a u mnie takie nastawienie z dzieciństwa pozostało do dziś
__________________ Pozdrawiam Kamil
|
|
10-07-2007 13:55 |
  
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 226
Skąd: Gdańsk
 |
|
Jeszcze jeden męczennik...
Karmili Cię te cztery razy w domu, czy raczej usiłowali nadziać zieleniną w przedszkolu/szkole? Jeśli to ostatnie, to się nie dziwię. Kucharki z zakładów zbiorowego żywienia umiejscowionych w ośrodkach edukacji celują w psuciu szpinaku. Jestem przekonany, że przechodzą w tym kierunku jakieś szkolenie. Może w tym samym miejscu, gdzie odbywają podstawowe szkolenie o nazwie 'jak sprawić, by wszystkie wasze potrawy smakowały i pachniały starym, zużytym zmywakiem' ;>
Spróbuj naleśników ze szpinakiem. Tylko szpinak ma być z odrobiną mleka/śmietany, jajkiem i serkiem rokpolem (tym, który się kupuje i prosi 'tylko niech będzie dużo pleśni, i żeby pani robaczków nie żałowała
) wymieszany. Mogą też być zapieczone w jakimś sosie. I wtedy powiedz mi z ręką na sercu, że były niesmaczne...
Dziecko, takie zupełnie małe, nie będzie lubić, gdy będzie czuło w domu atmosferę niechęci w trakcie przygotowywania potrawy. W domu wszak, szykują odrażającą, wodnistą, szpinakową brejkę często tylko z obowiązku. Bo zdrowe... Bo dziecko musi...
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
10-07-2007 15:02 |
    
|
|
XgarfildX
Member
 
Registration Date: 10-07-2007
Posts: 26
 |
|
Naleśnik z Yerbą wydają mi sie blee ale może...
ale za to szpinak jak najbardziej TAK zawsze go lubiłem i zawsze go bede lubił!!!!!!
jak jest sezon to codziennie jest na obiad ;] bo ten mrożony to juz nie to samo choć jak zrobi moja babcia to mniam
|
|
10-07-2007 18:56 |
 
|
|
Michal
The Godfather
    
Registration Date: 27-06-2007
Posts: 124
Skąd: J
Thread Starter
 |
|
nie no szpinak jest ok.
ale gorzej jak się go nie ma pod ręką akutrat...
niestety wszystko co mialem .. trafilo wczesniej do spaghetti :-)
smacznego :-)
__________________ www.yerbamatestore.pl
|
|
11-07-2007 00:37 |
   
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 226
Skąd: Gdańsk
 |
|
Podlizujesz się tylko
A poważnie, to proponuję skończyć już pisać o szpinaku, albo zmienić nazwę w nagłówku na 'Szpinakforum' zanim mnie tu wymoderują za propagandę...
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
11-07-2007 00:39 |
    
|
|
gerard_o
El Matero::...
  

Registration Date: 11-07-2007
Posts: 526
Skąd: Rzeszów, Wawa, okolice...
 |
|
Ja czekam na jakiś ciekawy przepis z Yerbą, który nie zawiera szpinaku
Coś ciężko z wami i eksperymentami
Panowie(i panie)... bardzo proszę o rozwijanie tego topicu
__________________

|
|
13-07-2007 00:34 |
  
|
|
galeś
Full Member
  

Registration Date: 12-07-2007
Posts: 63
Skąd: kWIDZYN
 |
|
Profanacja yerba z naleśnikami przecierz ona najlepiej smakuje z tuńczykiem
|
|
13-07-2007 06:45 |
  
|
|
XgarfildX
Member
 
Registration Date: 10-07-2007
Posts: 26
 |
|
ale z fasolką to juz nie smakuje
|
|
13-07-2007 10:31 |
 
|
|
gerard_o
El Matero::...
  

Registration Date: 11-07-2007
Posts: 526
Skąd: Rzeszów, Wawa, okolice...
 |
|
to ja poproszę o jakiś przepis, który jeszcze nikogo nie zabił i smakuje jako tako
a to 'jako tako' to sam ocenię
__________________

|
|
13-07-2007 10:48 |
  
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 226
Skąd: Gdańsk
 |
|
Jeślibym już koniecznie musiał spożywać yerbę w sposób inny niż tradycyjny, to na początek wybrałbym coś, co w razie niepowodzenia nie zabije. Może twarożek?
Wiejski, albo jakiś inny wysypać do miseczki, dodatkowo (zazwyczaj nie muszę się odchudzać
obficie polać śmietaną. Wrzucić do środka pocięte w plasterki rzodkiewki, twardego pomidorka pokrojonego w kostkę, zasypać hojnie białym pieprzem, dodać czerwonej papryki (ja sypię słodką) i posolić lub poVegetować. Na koniec, zamiast ziół prowansalskich wsypałbym (przesypaną przez jakiś durszlak,- bo po co stresować się twardszymi gałązkami) yerbę. Na koniec zamieszać, poczekać chwilę aż się 'przegryzie' i zajadać...
Z tym, że zazwyczaj mam zioła prowansalskie, więc nie czuję silnej potrzeby niczym ich zastępować. A jeśli ktoś nie lubi twarożku, może spróbować dosypać yerby do grochówki, lub flaczków. W zastępstwie majeranku. I tylko w małym garnuszku proszę robić... Tylko porcję dla siebie... Nie należy testować na, Bogu ducha winnej, rodzinie, ani zaprzyjaźnionych, wygłodzonych rencistach/emerytach/lekarzach/nauczycielach...
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
13-07-2007 11:21 |
    
|
|
Yerba

Forum Ace
   
Registration Date: 20-07-2007
Posts: 81
Skąd: Płock
 |
|
ciekawy pomysł
Kiedyś,dawno temu moja babcia zrobiła deser z yerbą.. nie pamiętam o jakim to było smaku.. (jakaś owocowa) nie ważne.Zrobiła coś a'la mus owocowy i dosypała do tego odrobinkę tej mate i wymieszała.. potem paprochy wyprała i ten mus tak ładnie pachniał..
Niestety nie pamiętam jak dokładnie to zrobiła ale było pyszne! Gdyby jeszcze żyła poprosiłabym ją o przepis ale za późno
|
|
20-07-2007 11:26 |
  
|
|
polonez
Member
 
Registration Date: 20-07-2007
Posts: 26
 |
|
przykro mi z powodu twojej babci,każdy kiedyś odchodzi...
Naleśniki z yerbą.lol.Moja mama będzie dziś robić to powiem,żeby dodała do ciasta xD
|
|
21-07-2007 10:29 |
  
|
|
Yerba

Forum Ace
   
Registration Date: 20-07-2007
Posts: 81
Skąd: Płock
 |
|
Tak.. to jest naprawdę pyszne i każdemu polecam !!
|
|
21-07-2007 11:28 |
  
|
|
didrong

Moderator
  

Registration Date: 20-07-2007
Posts: 134
 |
|
Moich slow kilka w temacie
Uwazam, ze yerba jako glowny skladnik albo nawet jako dodatek nie nadaje sie do roznego rodzaju potraw - ale oczywiscie racji moge nie miec... Jednak korzystajac z okazji chcialabym sie Wam pochwalic ciastem z zielonej herbaty. Naprawde przepis jest nieeesamowicie prosty...a i efekt nieeesamowity. Haczyk jest tylko jeden trzeba sie zaopatrzyc w sproszkowana zielona herbate...ktora zwie sie Matcha... jak juz bedziecie posiadaczami tego cudownego proszku...to albo robicie podstawowa babke piaskowa i tylko dodajecie (metoda prob i bledow
) troszke magicznego proszku... albo... korzystacie z ponizszego przepisu (niestety po angielsku...a jako ze mam licencjat z anglistyki jak ktos bedzie mial wieksze problemy to moze przetlumacze
ˇ 100g (3 1/2 oz) soft wheat flour
ˇ 1 1/2 teaspoon baking powder
ˇ 2 teaspoons matcha
ˇ salt
ˇ 3 yokes
ˇ 4 white of eggs
ˇ 100g (3 1/2 oz) sugar
ˇ 4 tablespoons salad oil
ˇ 1/3 cup water
Whipped cream
ˇ 1 cup whipped cream
ˇ 1 tablespoon sugar
i pozniej wchodzicie na TA STRONE (z ktorej mam przepis
) i robicie wszystko krok po kroku...
Jesli jestescie wielbicielami Zielonej hebraty to naprawde polecem to ciasto
Milego kucharzenia... A i jak upieczecie to ciasto to prosze napiszcie jak Wam samkowalo
btw. "magiczny proszek" mozna kupic m.in TUTAJ - od czasu do czasu sie tam pojawia ...
__________________ ===Pozdrawiam Cie!===
"Szczyt chamstwa: Zagłosować na PiS i wyjechać za granicę"
Malin linkblog - blog mojego chlopaka
|
|
22-07-2007 01:02 |
  
|
|
|
|
|
  |
|