 | Yerba mate - fakty i (polskie) mity |
|
Meszuge
Emperor
Registration Date: 11-01-2010
Posts: 1,435
 |
|
| Yerba mate - fakty i (polskie) mity |
    |
MIT: "Prawdziwa" yerba mate jest gorzka, bez dodatków.
FAKT: Oczywista bzdura i to polskiego pochodzenia. Zresztą, co to niby jest "prawdziwa" yerba? Zioło jest tylko jedno: ostrokrzew paragwajski.
Być może w krajach Ameryki Łacińskiej gorzką yerbę pije się nieco częściej niż w Polsce gorzką kawę bez dodatków, ale... niewiele częściej. Cukier jest powszechnym i naturalnym dodatkiem do yerba mate. Zresztą, dziesiątki odmian yerby już fabrycznie przygotowywanych jest z różnymi dodatkami.
MIT: Dobra yerba mate jest tylko w naczyniu z palo santo; w czym innym to pomyje.
FAKT: Naczynie z drzewa palo santo w specyficzny sposób zmienia smak i aromat yerby. Nie wszyscy to lubią, nie wszystkim musi się podobać. Podobnie, choć w sporo mniejszym zakresie, jest z naczyniami z tykwy. Zaletą naczyń ceramicznych jest to, że umożliwiają kontakt ze smakiem i aromatem yerby w ich naturalnej postaci.
Z czyichś indywidualnych preferencji, związanych ponadto ze stanem konta i innymi uwarunkowaniami, nie ma co robić jakiejś uniwersalnej, obowiązującej reguły.
Poza tym nazwa palo santo stosowana jest po hiszpańsku na określenie trzech różnych drzew. To, o które chodzi, to Bursera graveolens i to tylko odmiana żeńska. Podejrzewam, że w Polsce ma z niego naczynia może z 20% miłośników, zwolenników i szczęśliwych posiadaczy palo santo.
MIT: Yerba mate nie zawiera kofeiny, ale mateinę.
FAKT: Yerba mate jak najbardziej zawiera kofeinę. Nazwanie jej w tym przypadku mateiną jest tylko chwytem reklamowym. To jest dokładnie ta sama kofeina, która występuje w kawie. Identyczna.
MIT: Istnieje jeden, właściwy, sposób przygotowywania yerba mate.
FAKT: Inaczej przygotowuje się yerbę w Argentynie i Brazylii, inaczej w Paragwaju, inaczej na Bliskim Wschodzie. Na takiej samej zasadzie nie ma jednego, właściwego, sposobu zaparzania kawy. Inaczej to robią Włosi, inaczej Turcy, inaczej Arabowie itd. Jedno tylko wydaje się nie budzić większych wątpliwości: zalewanie suchej yerby wrzącą (gotującą się) wodą, nie jest raczej dobrym pomysłem. Choć i to ludzie robią, zwłaszcza z cocido, to jest yerbą konfekcjonowaną tak, jak herbata ekspresowa, i są z efektu zadowoleni.
MIT: Najlepiej kupić sobie na początku 70 próbek różnych gatunków yerba mate i znaleźć swój smak.
FAKT: Pierwsze kontakty z yerba mate zwykle zupełnie nie są miarodajne. To, co za pierwszym, a nawet piątym, razem wydawało się paskudne, po kilku miesiącach może mieć smak zupełnie inny i wydawać się całkiem niezłe. Próbki 30-50 gramowe (przeciętnie dwa-trzy "nabicia" matero) wydają mi się kolejnym nieporozumieniem. W miarę miarodajny test to przynajmniej pół kilograma suchej yerby.
Kiedyś ludzie palili swoje ulubione marki papierosów całymi dziesiątkami lat, przyzwyczajali się do nich po prostu. Z yerba mate jest często podobnie. Wielu ludzi twierdzi, że jeśli przez jakiś dłuższy czas pili określoną markę yerby, to w konsekwencji ona właśnie zaczynała im najbardziej smakować. Ja u siebie zauważyłem to samo zjawisko (nazywam je pół żartem, pół serio dopasowaniem, symbiozą organizmu i określonej yerby), a kiedy jeszcze zorientowałem się, że wyraźnie idzie to w parze z pożądanymi efektami zdrowotnymi, zaprzestałem kolejnych eksperymentów, choć jeszcze wiele gatunków pozostałoby mi do przetestowania.
MIT: Woda musi mieć dokładnie 70 stopni, a suchą yerbę trzeba zalewać dokładnie siedem razy.
FAKT: To są polskie fantazje i rojenia. Nasze termometry do yerba mate mogłyby wywołać spore rozbawienie tam, gdzie yerby pije się dużo, powszechnie i od zawsze. Woda nie ma być gotująca się (100 stopni) - to wszystko. Moim zdaniem czajnik należy zdjąć z ognia przed zagotowaniem się wody, ale to niech każdy robi, jak uważa (w Polsce zwykle gotuje się i studzi). A liczba zalań? To zależy. Głównie od temperatury wody i od proporcji yerby i wody, a więc od pojemności i kształtu naczynia. Pije się dopóki ma to jakiś smak.
MIT: Bombille pewnego kształtu pasują specjalnie do określonych naczyń (materos).
FAKT: Jedno z drugim (poza ewentualnie rażącą dysproporcją wielkości) nie ma nic wspólnego. Jeśli już, to można próbować dobierać bombillę do gatunku yerby. Zwykle odmiany argentyńskie i brazylijskie są bardziej rozdrobnione i pyliste, niż paragwajskie, a więc wymagać mogą skuteczniejszego filtrowania. A bywają też odmiany, które w ogóle nie wymagają bombilli.
MIT: Yerbę należy siorbać.
FAKT: Cudaczny pomysł, którym chciał przyciągnąć uwagę pewien sklep internetowy i był w swoich działaniach tak nachalny, że prawie udało mu się to wielu Polakom wmówić. Przypomnę to, co już raz gdzieś pisałem: owszem, prawdą jest, że w Buenos Aires, czy innym Montevideo siorbnięcie przez bombillę nie jest objawem braku wychowania, ani czymś nagannym. Natomiast jest sygnałem, że napar się skończył, że nic więcej do picia nie ma. W tym momencie dalsze ssanie i wydawanie charakterystycznych odgłosów dopuszczalne jest może w przypadku małych dzieci. U dorosłych byłoby to czymś takim, jak w Polsce, w eleganckiej restauracji, wycieranie talerza z sosu skórką chleba, albo jego wylizywanie. Yerba mate się pije - nie siorbie!
MIT: Tereré, czyli yerba mate na zimno, najpierw należy zalać gorącą wodą.
FAKT: Poza Polską nigdy nie słyszałem, żeby ktoś coś takiego robił i nie jestem w stanie dociec, czemu miałoby to służyć. Trwają poszukiwania autora tego pomysłu.
__________________ Meszuge
This post has been edited 1 time(s), it was last edited by Meszuge: 17-06-2010 18:10.
|
|
03-04-2010 21:39 |
 
|
|
lukaszwojcik
Junior Member


Registration Date: 20-02-2010
Posts: 12
Skąd: Lisnowo
 |
|
W zasadzie nie zdziwiło mnie tu nic, chociaż jestem początkujący ale inicjatywa dobra !
__________________
|
|
03-04-2010 23:44 |
   
|
|
yzihs
Lord
 

Registration Date: 18-02-2010
Posts: 274
 |
|
U nas w zwyczaju jest przesadne dodawanie cukru do wszystkiego, ostatnio jadlem serek waniliowy (wiodaca marka w serkach
(dziecko nie chcialo go dojesc
-zemdlilo mnie taki byl slodki.
Te czary z mierzeniem temp. wody, to fakt- mi od pocztku nie chcialo sie w to bawic.
|
|
04-04-2010 00:01 |
 
|
|
sorrow
Triple Ace


Registration Date: 02-07-2008
Posts: 166
Skąd: częstochowa
 |
|
Stary Siorbaczu, skąd wziąłeś te mity ? Chyba sam je wymyśliłeś ,bo siedzę w temacie kilka lat i nigdy z takimi się nie spotkałem
Ale spoko temacik ,przyda się newbie-s -pozdrawiam .
__________________ Gawith Apricot Snuff - życie jest aromatyczne ...
|
|
04-04-2010 00:47 |
  
|
|
gafik
Viking
  

Registration Date: 05-03-2010
Posts: 621
Skąd: Opole
 |
|
Ech... kolega Meszuge uwielbia sobie pogawędzić...
Na zdrowie!
Mi, w każdym bądź razie, wymyślanie mitów i ich obalanie zupełnie nie przeszkadza.
Takie pogawędki sam ze sobą są niezwykle twórcze i bardzo pożyteczne, co by z wprawy gawędziarza nie wyjść...
__________________ "Wkrótce" = pierwiastek z "Nigdy"
|
|
04-04-2010 01:05 |
  
|
|
Meszuge
Emperor
Registration Date: 11-01-2010
Posts: 1,435
Thread Starter
 |
|
| quote: |
sorrow napisał(a)
... skąd wziąłeś te mity ? |
Z wypowiedzi na forach yerbowych. W dużej mierze z tego, choć nie tylko.
| quote: |
gafik napisał(a)
Ech... kolega Meszuge uwielbia sobie pogawędzić...
|
Nie ma to jak w wolny dzień wymienić poglądy z kimś rozgarniętym i podyskutować na jakimś forum dyskusyjnym. A poza tym, masz rację, zlecenia na pisanie w tej chwili nie mam, więc żeby z wprawy nie wyjść...
| quote: |
kladacy_na_mate napisał(a)
Meszuge, może załapiesz się do mythbusters z kanału Discovery?
|
Domyślam się, że chodzi o telewizję i jakiś jej kanał, ale niestety nic więcej. Ja od kilkunastu lat nie oglądam i nie mam telewizora, więc po prostu nie kumam puenty.
__________________ Meszuge
|
|
04-04-2010 07:16 |
 
|
|
kołacz
Full Member
  

Registration Date: 09-01-2010
Posts: 71
Skąd: Toruń
 |
|
Fajny pomysł, ale to nie tylko obalanie mitów, ale również cenne wskazówki dla początkujących. Gratuluję pomysłu
.
__________________ Jeśli ktoś w Ciebie wątpi, pokaż na ile Cię stać.
|
|
04-04-2010 09:50 |
  
|
|
Trivecik
Forum Ace
   

Registration Date: 02-01-2010
Posts: 77
Skąd: Środa Wielkopolska
 |
|
| quote: |
Meszuge napisał(a)
Domyślam się, że chodzi o telewizję i jakiś jej kanał, ale niestety nic więcej. Ja od kilkunastu lat nie oglądam i nie mam telewizora, więc po prostu nie kumam puenty. |
Wiem że teraz kompletnie nie na temat będzie ale... Jak to jest tyle lat bez tego telewizora ?? Dlaczego przestałeś oglądać ? Ja bym nie wytrzymał chyba bez kibicowania Alonso w wyścigu przed telewizorem
__________________

Nie ma spania !
|
|
04-04-2010 09:55 |
  
|
|
Meszuge
Emperor
Registration Date: 11-01-2010
Posts: 1,435
Thread Starter
 |
|
| quote: |
Trivecik napisał(a)
Jak to jest tyle lat bez tego telewizora ?? Dlaczego przestałeś oglądać ? |
Jest takie głupie powiedzenie "nie mam czasu". Głupie, bo po kilku doświadczeniach i czterokrotnym sprawdzeniu na kalkulatorze wyszło mi (tak, wiem, że trudno w to uwierzyć!), że ja mam dokładnie tyle samo czasu, co Ty, Ty masz tyle samo czasu, co Ziutek, Ziutek ma tyle samo czasu, co Kasia... czyli dokładnie 24 godziny na dobę. Nie chodzi więc o brak czasu, ale o to, jak (na co?) postanawiamy go wykorzystać.
Ja się w swoim życiu nie nudzę. Czytam, piszę (recenzje, artykuły, książki, eseje), koresponduję, spotykam się z przyjaciółmi, jeżdżę na rowerze, tańczę (w szkole tańca), do niedawna robiłem mnóstwo zdjęć na konkursy i wystawy, słucham muzyki, administruję ze dwa fora i jakieś serwisy, udzielam się w pracy... hm... społecznej, podróżuję, spaceruję i jeszcze kilka innych.
Gdybym teraz chciał w swój rozkład dnia wpakować jeszcze ze dwie godziny telewizora, to musiałbym z czegoś zrezygnować - a nie chcę. Żadna z rzeczy, którymi się zajmuję nie jest warta tego, by ją zamienić na telewizor.
Żeby było śmieszniej powiem Ci jeszcze coś. Otóż doszedłem do wniosku, że na tak zwanym łożu śmierci mogę żałować, że nie pomogłem bardziej, że nie kochałem więcej, że nie zwiedziłem, nie przeczytałem, nie zbudowałem, nie napisałem... Ale nie sądzę, żebym żałował, że zbyt rzadko oglądałem telewizję.
Mam nadzieję, że wyczerpująco, zrozumiale i... żeby było na temat, to dodam, że w moim harmonogramie jest też czas na yerba mate i forum poświęcone temu zagadnieniu.
PS
Nie wiem, kto to jest Alonso i czemu należy mu kibicować. :-(
__________________ Meszuge
This post has been edited 1 time(s), it was last edited by Meszuge: 04-04-2010 12:20.
|
|
04-04-2010 10:29 |
 
|
|
euterpe

Junior Member


Registration Date: 21-03-2010
Posts: 18
Skąd: Rybnik
 |
|
Bez telewizora można żyć
|
|
04-04-2010 11:35 |
  
|
|
krzem
Lord
 

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 386
 |
|
fajnie to wszystko zebrałeś Meszuge!
gratuluję!
|
|
04-04-2010 12:02 |
  
|
|
paxik
Member
 

Registration Date: 18-01-2010
Posts: 37
Skąd: Łódzkie
 |
|
Są trzy drzewa nazywane Palo Santo: Bursera graveolens, Bulnesia sarmientoi, i Gwajakowiec lekarski. Czytałem ostatnio dość sporo na ten temat i nie można jednoznacznie określić które jest właściwe. Nie można mówić, że jakieś tam jest właściwe Palo Santo, a inne że mniej. Tą nazwę: "Święty Pień" wymyślili indianie. Dla jednych było to drzewo Bursera graveolens dla tych co zamieszkują północne Gran Chaco, dla innych Bulnesia sarmientoi, tych zamieszkujących środkowe i południowe Gran Chaco, a dla indian zamieszkujących rejony Guajany i południowej Ameryki Gwajakowiec. I takiemu z południa nie powiesz, że jego jest nie właściwe tylko tych z północy.
| quote: |
| MIT: Yerba mate nie zawiera kofeiny, ale mateinę. |
Wyczytałem przy okazji gdzieś że Ostrokrzew Paragwajski zawiera w liściach i mateinę i kofeinę (lecz bardzo mało). Mateina w przeciwieństwie do kofeiny nie wywołuje uzależnienia, a jej działanie pobudzające nie obciąża układu sercowego.
__________________

This post has been edited 2 time(s), it was last edited by paxik: 04-04-2010 14:36.
|
|
04-04-2010 14:25 |
  
|
|
krzem
Lord
 

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 386
 |
|
kofeinę i teobrominę ... paxik - słuchaj starszych
|
|
04-04-2010 15:02 |
  
|
|
lukaszwojcik
Junior Member


Registration Date: 20-02-2010
Posts: 12
Skąd: Lisnowo
 |
|
"Zawartość kofeiny jest inna w różnych gatunkach yerby. Waha się ona od 0,7 do 2 procent" wg. wiki i nie ma ani słowa o mateinie, zapewne właśnie chwyt reklamowy
__________________
|
|
04-04-2010 16:05 |
   
|
|
Meszuge
Emperor
Registration Date: 11-01-2010
Posts: 1,435
Thread Starter
 |
|
| quote: |
paxik napisał(a)
Nie można mówić, że jakieś tam jest właściwe Palo Santo, a inne że mniej. Tą nazwę: "Święty Pień" wymyślili indianie. |
To są właśnie typowe polskie mity.
Żeby tą nazwę mogli wymyślić Indianie, musieliby najpierw nauczyć się hiszpańskiego.
Gwajakowiec lekarski występuje w Małych Antylach, Portoryko i Kolumbii. Robi się z niego części maszyn i trzonki narzędzi. Wykorzystywany jest też w produkcji syropu Guajazyl. Próbowano nim leczyć syfilis.
| quote: |
W Wikipedii napisano
Natomiast tradycyjne naczynia (mate) do zaparzania yerba mate wykonuje się z drzewa Bursera graveolens, które również (podobnie jak Bulnesia sarmientoi) jest po hiszpańsku nazywane palo santo. |
| quote: |
paxik napisał(a)
...Ostrokrzew Paragwajski zawiera w liściach i mateinę i kofeinę (lecz bardzo mało). Mateina w przeciwieństwie do kofeiny... |
Najbardziej rozpowszechnionymi źródłami kofeiny są: herbata, kawa i kakao. Rzadziej używa się w tym celu liści ostrokrzewu paragwajskiego (yerba mate) i nasion guarany. Teina, mateina, guaranina, to nazwy alternatywne, odnoszące się do odpowiednich roślin, ale oznaczających dokładnie ten sam związek: analeptyk, alkaloid purynowy - kofeinę.
__________________ Meszuge
|
|
04-04-2010 17:05 |
 
|
|
andy1204
Newbie
Registration Date: 06-04-2010
Posts: 1
Skąd: Warszawa
 |
|
| RE: Yerba mate - fakty i (polskie) mity |
    |
Wielki szacunek za całokształt i znajomość nieślubnego syna wodza Azteków
andy1204 has attached this image (reduced version):
|
|
06-04-2010 16:49 |
  
|
|
fokusmok
Member
 

Registration Date: 15-03-2010
Posts: 41
Skąd: Śląsk
 |
|
Meszuge,
fajne zebranie i podsumowanie. Czekam na kolejne posty :-).
Siorbanie jednak uważam za przyjemność,
przynajmniej u siebie (w domu).
Siorbać siormać mniam mniam ;-)
Dam se obciąć .. że 'wszyscy' nie tyle co siąrbia co wyysiorbyją.
pozdr
__________________ 'Wiatr wywołują kołyszące się gałęzie drzew'
|
|
06-04-2010 18:09 |
 
|
|
gafik
Viking
  

Registration Date: 05-03-2010
Posts: 621
Skąd: Opole
 |
|
| quote: |
fokusmok napisał(a)
...
Dam se obciąć .. że 'wszyscy' nie tyle co siąrbia co wyysiorbyją.
... |
Coś bym jeno bardziej z dawaniem do obcinania uważał... 
Mi jak się siorbnie to dolewam... wysiorbuję natomiast jak już mam wywalić moksz...
__________________ "Wkrótce" = pierwiastek z "Nigdy"
|
|
06-04-2010 18:27 |
  
|
|
fokusmok
Member
 

Registration Date: 15-03-2010
Posts: 41
Skąd: Śląsk
 |
|
A widzisz..
i tu pewnie się różnimy (na szczęście :-)..
.. jak ja 'siorbie' to moje kubki smakowe czuja jeszcze bardziej yerbisty sma :-)
Lubie posiorbnąć.
:
__________________ 'Wiatr wywołują kołyszące się gałęzie drzew'
|
|
06-04-2010 20:20 |
 
|
|
|
|
|
  |
|