 | Wiecznie zapchane bombille |
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
Więc kupiłem sobie dziś na pierwszy raz YM Amande i bambusową bombille .
Że to był pierwszy raz miałem pare problemów z piciem yerby
1. Pierwsze zalanie niejest złe wszystko jest OK ale po drugim susz opada na dół i rurka sie zatyka tak że nieda rady się pic woda ma dobrą temperature (chyba , bo czekam 10 minut po zagotowaniu się wody w czajniku )
2 Bombilla mi się dosyc często zatyka , mam bambusową i coś nieusmiecha mi się przetykanie jej po kazdym zalaniu
3 Dlaczego jak Bombille wyjme z szklanki i ją włoże to ona się zapycha fusami ?
Oczekuje pomocy
|
|
06-08-2008 17:09 |
  
|
|
slomek
Double Ace

Registration Date: 12-12-2007
Posts: 141
Skąd: Wrocław
 |
|
Krótko: bombille wklada sie w susz PRZED pierwszym zalaniem. Pozniej sie nia nie rusza, nie merda i, w szczegolnosci, sie jej nie wyciaga.
Bambusowa nie ma najlepszych wlasnosci filtrujacych, wiec i tak sie bedzie zapychala. Nie uzywalem, wiec nie wiem jak czesto i jak bardzo.
__________________ Zapraszam digartowiczów i nie tylko: slomek.digart.pl!
|
|
06-08-2008 17:13 |
   
|
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
Dobrze ale blaszana jest cięższa i się niemerda a tą jak porusze lekko czy zaleje wodą yerbe to sie odrazu przesówa . Ale z tym sobie jeszcze poradze . Tylko dlaczego susz mi opada na dół ?
|
|
06-08-2008 17:37 |
  
|
|
aynen

Junior Member


Registration Date: 06-08-2008
Posts: 11
Skąd: Kluczbork
 |
|
| quote: |
feniks napisał(a)
susz opada na dół i rurka sie zatyka tak że nieda rady się pic |
co masz na myśli pisząc opada:
1. Opada jak przez rurkę "wysysasz" napar? bo to chyba normalne z tym, że może sama bombilla się nie zatyka, tylko susz tak mocno skupia się wokół sitka, że nie przepuszcza naparu ( ja miałam tak w przypadku canarias i jedynym ratunkiem było dmuchnięcie w rurkę żeby poluźnić susz w matero)
2. Opada jak zalejesz - piszesz wyżej, że bambusowa bombilla jest lekka więc może woda wypycha ją w górę a susz się obsówa niżej wtedy - w tym wypadku chyba pozostaje tylko kupić metalową bombile
|
|
06-08-2008 18:03 |
   
|
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
Susz opada po ponownym zalaniu czyli robi się mokry opada na dół i a woda jest nad nim a powinno byc chyba odwrotnie . Bombilla niema z tym nic wspólnego bo jakbym włozył widelec to działo by sie to samo
|
|
06-08-2008 18:46 |
  
|
|
aynen

Junior Member


Registration Date: 06-08-2008
Posts: 11
Skąd: Kluczbork
 |
|
no tak powinno być na odwrót
a co do temperatury sama czekam ok 10 min zanim przeleje wodę z czajnika do termosu więc też powinna być ok bo kiedyś nawet specjalnie sprawdzałam jaką temperature ma woda po tym czasie
|
|
06-08-2008 19:01 |
   
|
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
Jutro zobaczę jeszcze może temperatura jest za duża może trzeba poczekać 15 minut albo więcej . Bo wydaje mi sie że jak wrzątkiem sie zaleje to dzieje się to samo co u mnie .
|
|
06-08-2008 19:13 |
  
|
|
katano_88
Newbie
Registration Date: 26-03-2008
Posts: 9
Skąd: Białystok
 |
|
Takie 'komedie' dzieją sie nawet jak dobrze przyrządzasz yerbe. Ja używam drewnianej bombilli od kiedy zacząłem pić yerbe(od 4 m-cy) i jeszcze nie piłem z metalowej. A nie zmienie drewnianej szybko bo nie mam takiej potrzeby. Kluczem do przyjemnego picia(troche fusiastego, ale mi to nie przeszkadza, bo fusiaków jest tam naprawde niewiele) jest poprawienie bombilli. Musisz po każdym piciu(po skończeniu całego zasypania) wziąć ( nie wziąść!) spinacz biurowy i po wyprostowaniu kawałka po kolei podłubać w każdym z otworków ruchem jak byś kręcił kółka(dłubać tylko tyle żeby wyczyścić z zaległych fusiaków). Po 2-3 razie tego zabiegu powinno być ok i wtedy pozostanie tylko mycie, ewentualnie 'przełubaniu' co kilka zasypań. Nie zastanawiałem sie szczególnie co jest z nową bombillą, że szwankuje, ale może mieć za małe otworki, albo w środku pozostały jeszcze jakieś włókienka z bambusa.
|
|
06-08-2008 19:47 |
  
|
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
Wiesz szczerze mówiąc wolałbym mieć tykwe zamiast szklanki a blaszaną bombille zamiast bambusowej ale nie byłem pewien czy inwestowac w herbate az tyle kasy ale teraz wydaje mi sie że warto ;]
|
|
06-08-2008 22:07 |
  
|
|
-cZn-
Forum Ace
   
Registration Date: 06-07-2008
Posts: 94
Skąd: Biała Podlaska
 |
|
feniksie, spróbuj przygotować napar wg mojej koncepcji, którą opisałem w wątku: http://www.yerbamateforum.pl/856/thread.html
Podczas takiego parzenia powstaje konstrukcja, którą naprawdę ciężko naruszyć - przelewasz wodę, a warstwa yerby zawsze jest na swoim miejscu (no może parę listków się ruszy) a pod yerbową konstrukcją jest przestrzeń z wodą. Dzięki czemu nie ma żadnych problemów z zatykaniem się bombili.
Przydatne jest naczynko o kształcie walca o średnicy ok.5cm tak jak w moim Palo Santo. Wszelkie tykwy są nadymane, więc utworzenie takiej yerbowej konstrukcji jest praktycznie niewykonalne.
|
|
07-08-2008 07:59 |
  
|
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
|
07-08-2008 09:35 |
  
|
|
cinul
Lord
 

Registration Date: 18-04-2008
Posts: 447
Skąd: stare pole (żuławy)
 |
|
o matko, to że fusy opadają na dno jest przecież normalne i zgodne z prawami fizyki, tak samo jest z kawą czy herbatą. zdziwiłbym się gdyby było inaczej...
bambusa wyrzucić, kupić rurę z sitkiem
przy bombilli wąskiej, bez sitka, np. sprężynka, sprawdzało mi się usypywanie kopczyka, zalewanie powoli przy przechylonym naczynku i dopiero potem wkładanie bombilli, przy czym przy zapodawaniu rury zatykanie palcem otworu ssącego, celem zatrzymania w środku rury powietrza przy wsuwaniu jej do matera...
teraz bezczelnie sypię susz, wkręcam bombillę, lekko ją unoszę żeby poluzowac przestrzeń wokół niej i zalewam powoli po brzegach naczynia
a tak naprawdę trzeba wypracować swój sposób, bo to jak z jazdą na nartach - pierwsze próby praktyczne weryfikują teoretyczne przygotowanie
__________________

|
|
07-08-2008 10:50 |
  
|
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
A jak kupie blaszaną i bedzie się ona dotykac dna szklanki a fusy osiądą na dole to da rade się wysiorbac Yerbe ? Bo bambusem nie da rady musze go podniesc troche do góry (czyli tam gdzie jest woda ) i dopiero moge pic ale jast to bardzo lekka yerba mate nawet z a lekka
|
|
07-08-2008 13:24 |
  
|
|
wujo444
King
   

Registration Date: 16-07-2008
Posts: 762
Skąd: S-c
 |
|
jakby sie nei dalo, to by ludzie tutaj nie kupowali... zreszta pilem z plastikowej rurki, i troche ja wypychalo do gory, ale to przeciez nei problem - dziury po igle lepiej filtrowaly niz moja obecna
to ze sie uklada w takich 3 warstwach to norma, z czasem susz na gorze tez zamoczysz i caly opadnie na dno. Fizyki nie zmienisz
__________________ "- Musicie zejść.. w Zaświaty (...)
- Ano, to mozemy zrobic.
- I wyjść z powrotem?
- Ano, zwykle to nas wyzucajom."
|
|
07-08-2008 14:00 |
  
|
|
Fury
Newbie
Registration Date: 19-08-2008
Posts: 2
 |
|
Witajcie. jestem tu nowy i mam pewien problem. Otóż robię tak. wsypuję około 1/3 Yerby do mojej tykwy zatykam ręką matero, potrząsam, potem delikatnie odwracam. Wkładam bombilę pionowo, a potem opieram na malutkim kawałeczku drewna które wystaje z dna tykwy na środku, po czym zalewam. Pije się dobre do pewnego momentu. Potem gdy jest już mniej płynu, bombila zaczyna się zatykać suszem ;/ ewidentnie jest jeszcze sporo do wypicia a jednak susz przylega do sitka i muszę mocno ciągnąć aby coś poleciało. muszę wyjmowac bombilę wtedy, oczyścić, wkładam ponownie i dalej się zatyka. Może wiecie co z tym zrobić?
|
|
21-08-2008 12:23 |
  
|
|
krtek
Double Ace

Registration Date: 11-07-2008
Posts: 110
 |
|
| quote: |
Fury napisał(a)
Wkładam bombilę pionowo, a potem opieram na malutkim kawałeczku drewna które wystaje z dna tykwy na środku, po czym zalewam. Pije się dobre do pewnego momentu. Potem gdy jest już mniej płynu, bombila zaczyna się zatykać suszem ;/ ewidentnie jest jeszcze sporo do wypicia a jednak susz przylega do sitka i muszę mocno ciągnąć aby coś poleciało. muszę wyjmowac bombilę wtedy, oczyścić, wkładam ponownie i dalej się zatyka. Może wiecie co z tym zrobić? |
po pierwsze: opieraj bombille na dnie tykwy, inaczej to co na dnie zawsze będzie ponizej sitka i trudno będzie zaciągnąć
po drugie: nawet najlepsza bombilla moze sie zapchać, sugeruje wtedy delikatnie przedmuchać i poruszać ją na boki, robiąc miejsce w zalegajacym na dnie błotku
|
|
21-08-2008 12:46 |
  
|
|
cemilia

Emperor

Registration Date: 23-05-2008
Posts: 1,041
Skąd: Pas-de-Calais
 |
|
|
21-08-2008 16:55 |
   
|
|
Adem
Triple Ace


Registration Date: 25-06-2008
Posts: 149
Skąd: POLAND / ŁÓDŹ
 |
|
|
21-08-2008 17:01 |
  
|
|
feniks
Junior Member

Registration Date: 01-08-2008
Posts: 9
 |
|
heh zainwestowałem w blaszaną i zupełnie inne picie
bambusowa rurka to szajs
|
|
21-08-2008 21:03 |
  
|
|
nie_ja1

Member
 
Registration Date: 01-11-2007
Posts: 46
Skąd: Trójmiasto
 |
|
Ja bambusową użyłam raz-jak dla mnie do użytku się nie nadaje
. STrasznie mnie irytowało to zapychani, obojętnie jak by nie przyrządzić. Ale może to też zależy od tego jaką mamy mate
. Mam metalową bombille i jest super, nieraz nawet pyłu nie wytrząsam i jest ok. Trochę się zapychała przy czerwonej Taragui ale to minimalnie. A tak to mogę ciągnąć jak napój ze słomki
__________________ www.niemojswiatsieskonczyl.blogspot.com
|
|
21-08-2008 21:18 |
   
|
|
|
|
|
  |
|