Yerba Mate Forum » Offtopic » Taka sobie historyjka..czyli dokończ opowiadanie... » Hello Guest [Login|Register]
Last Post | First Unread Post Print Page | Recommend to a Friend | Add Thread to Favorites
Pages (2): « previous 1 [2] Post New ThreadPost Reply
Taka sobie historyjka..czyli dokończ opowiadanie...
Author
Post « Previous Thread | Next Thread »
INES777 INES777 is a female
The Godfather


/images/avatars/avatar-2381.jpg

Registration Date: 06-05-2010
Posts: 3,493

Thread Starter Thread Started by INES777
Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

- Nic nie orzeźwia bardziej niż Whiskey z kwasu chlebowego i imbirowe cygaro - wycedził Mario33 przełykając mętnego drinka.

Intruzi spojrzeli na siebie ukradkiem, odmawiając zdrowaśki za wszystkie zbłąkane duszyczki degustujące takie świństwa.

- Witam moich gości, spodziewałem się was...chociaż przyznam z podziwem, nie tak szybko. Śmiało, zapraszam do środka... - dodał dystyngowanie znikając za drzwiami tarasu...

Iness i LeJarkoff od dawna mieli mokro w spodniach .... ale to całkowicie naturalnie, kiedy wychodzi się z napełnionego basenu...
We wnętrzu czekały już jednak suche ręczniki, szlafroki i ciepła mate. W kominku tlił się ogień, a hiszpański kamerdyner brzdąkał coś na gitarze.

Gospodarz przeprosił towarzysza Iness i zabrał ją na stronę.
- Gringo mówił, że jesteś zaufaną osobą i stałą klientką. Chodź za mną, musisz coś zobaczyć

Wtem za sprawą wciśnięcia kilku ukrytych, magicznych przycisków, oboje znaleźli się w głębokich lochach rezydencji. W jaskini chłodnym uściskiem przywitała ich blada eminencja odziana w biały fartuch.

- dr.prof. hab Zyg-berto, miło mi ...- przywitał się robiąc głęboki pokłon, a jego nieodzowny atrybut ( termometr) niezdarnie wypadł mu z kieszeni....

- Droga Iness proszę nie sugerować się pozorami - rzekł zapobiegawczo Mario33. Nasz profesor ma wielkie osiągnięcia. Zaczynał pracę w tajnej policji, opracowując dla komisarza Kudłatego model strukturalny w pracy badawczej pt. "Temperatura wody, a ułożenie bombilli".... potem był cykl naukowy " Jak osiągnąć idealne 70 C w 365 dni - poradnik krok po kroku"...a to tylko jedne z nielicznych jego zasług...
- ale do rzeczy...przejdźmy dalej...

Wtem...za drzwiami jaskini, w dalszej części lochu pojawił się zadziwiający pejzaż....

__________________
Powered by Yerba Mate !

Podczas składania zamówienia w yms wpisz kod rabatowy "yerbamatestore", a uzyskasz 25% rabatu. Tongue

Numer gg STRAŻNIKA FORUM 42482579 - zadaj szybkie pytanie on-line!
19-02-2012 21:54 INES777 is offlineSend an Email to INES777Search for Posts by INES777Add INES777 to your Buddy List
BadRohn BadRohn is a male
Newbie


/images/avatars/avatar-2303.jpg

Registration Date: 26-02-2012
Posts: 2
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Jak okiem sięgnąć, pieczarę wypełniały równe rzędy dobrze jej znanego krzewu, skąpane w......
Skąd słoneczne światło w podziemnej jaskini - pomyślała, po chwili, gdy podeszli bliżej już znała odpowiedź. W koniuszkach palców poczuła delikatne łaskotanie, wyraźnie wyczuwała magie, potężną magię.
Nielegalne plantacje, to nic nowego, ale ta była inna, ogromna i to magiczne światło.
- W naszym klimacie, Ilex paraguariensis nie rośnie- wyprzedził jej pytanie prof. Zyg-berto-
owszem, da się wyhodować, ale wartość sporządzonego suszu pozostawia wiele do życzenia.
Dzięki stworzonym przez nas warunkom, ta podziemna uprawa rośnie w warunkach identycznych jak w naturze.
-Ale jak.....-chciała spytać, ale profesor znów ją uprzedził.
- Dzięki magii, głównie. Pomaga też odpowiednio spreparowane podłoże, gleba. Ale to już zasługa rządowych laboratoriów.
-Wracajmy- wtrącił Mario33...... dokończycie w bardziej komfortowych warunkach.
-----*-----

Siedzieli na tarasie. Iness wyglądała nieco komicznie w zbyt dużej koszuli, należącej zapewne do któregoś z panów. Nie interesowało jej którego, całą uwagę skupiała na słowach Zyg-berto.
- Jeśli wszystko dobrze zrozumiałem- odezwał się w końcu LeJarkoff-; użyliście to bardzo silnych zaklęć. Marrio33 przytaknął.
- W takim razie-LeJarkoff pociągnął spory łyk z pieknie wykonanego ceramicznego matero - musi w to być zaangażowana jeszcze co najmniej jedna osoba, bo, jak sądzę żaden z was nie posiada tak dużej mocy. Po za tym do maskowania tak silnego czaru przed policyjnymi tropicielami potrzeba równie potężnej magicznej blokady.
Spojrzał na Iness, wyglądała na nieobecną, ale wiedział, że nie uroniła ani jednego słowa.
I co do cholery stało się z Siorbaczem? rzuciła w ciemność.
- Autora magicznej strony przedsięwzięcia poznacie już niebawem, powinien zjawić się lada moment- powiedział Mario33- a Siorbacz, cóż...... W miejscu waszego spotkania czekała na niego niezbyt miła niespodzianka, ale nie obawiaj się-wyprzedził jej pytanie- nic mu nie jest, nasz tajemniczy przyjaciel zabrał go stamtąd stamtąd dość nie konwencjonalny sposób.

__________________
Historia uczy, że jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

This post has been edited 4 time(s), it was last edited by BadRohn: 29-02-2012 19:36.

28-02-2012 11:50 BadRohn is offlineSend an Email to BadRohnHomepage of BadRohnSearch for Posts by BadRohnAdd BadRohn to your Buddy List
superkuba131 superkuba131 is a male
Member


/images/avatars/avatar-2358.gif

Registration Date: 07-04-2012
Posts: 23
Skąd: Lublin

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

-Jak to niekonwencjonalny...?- spytała iness
-Tak jak to on- wbił się w kwiecistej koszuli, walnął go książeczką ubezpieczniową, wydarł się po hiszpańsku o Kubie i tych lewackich ku*****, wrzucił go do rosyjskiego IŁ-a (zaparkowanego pobliżu) po czym poleciał do ,,wpizdu". Możliwe jest także, że do ,,ch**wiegdzie". nie jesteśmy w stanie stwierdzić- oznajmił Mario33.
-Skąd ty to wszystko wiesz?- wycedziła przez zęby Iness?
-Ah, mam swoje źródła....- odpowiedział rozbawiony Mario33
W tej samej chwili LeJarkoff zobaczył wystającą z szafy lumpexową koszulę w kwaity. Na ścianie, obok radzieckiego dyplomu wisiły kluczyki do IŁ-a.
-Wiedziałem!- krzyknął wyciągając maczetę z kieszeni.
Po chwili ( w stylu Danego Terejro) Mario33 został brutalnie skrócony o głowę. LeJarkoff zadowolony z siebie zaczął zalewać yerbę (św. Tomasz pił dziś powoli).
-Jarkoff WTF?!- wykrzyknęła Iness- skąd teraz weźmiemy informacje?!
-hm... o tym nie pomyślałem...- powiedział lekko ,,zgaszony" Jarkoff
W tym samym czasie hiszpański kamerdyner zniknął bez śladu.. Wszystkie drzwi były zamknięte, więc- co się z nim stało...?

__________________
W ,,haśle rabatowym" piszcie yerbamatestore - 25% rabatu Big Grin
09-04-2012 21:20 superkuba131 is offlineSend an Email to superkuba131Homepage of superkuba131Search for Posts by superkuba131Add superkuba131 to your Buddy List
LeJarkoff
Lord


/images/avatars/avatar-2385.jpg

Registration Date: 26-06-2011
Posts: 464
Skąd: Dantiscum - miasto którego ponoć nie ma...

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Głowa Mario toczyła się jeszcze chwilę po podłodze...w końcu stanęła, a właściwie położyła się na lewym uchu...Mario (głowa Mario? przecież Mario leżał w drugim końcu pokoju) zamrugała oczami - Daj łyka - wystękała... - A poza tym tak być nie może! Tak się nie godzi...
- Dobra dobra... - zamruczał lekko zdezorientowany LeJar - skoro tak twierdzisz... - złapał głowę Mario za prawe ucho i podszedł do podnoszącego się z podłogi korpusu...
- Złożę cię do kupy jak odpowiesz na pytania Ines...a jak nie to...
- To co? - drążącym głosem zapytała głowa
- Ines mamy frytki? - zapytał LeJarkoff
- Frytki? Będziemy go torturować? - podskoczyła z radości - do nosa? z keczupem?
- Oczywiście, keczup jest obowiązkowy - uśmiechnął się
- A mogę ja?! Moge? Prooooszęęęę - podskakiwała klaszcząc w dłonie
- Możesz
- O ja!!! Dzięęęki - podbiegła do mikrofalówki podskakując - frytki frytki frytusie - zaśpiewała...

__________________
"Jestem wielolicym demonem
Sarmatą dumnym rozmarzonym
Pije zdrowie nie mrużąc powiek
Przestępca , alkoholik - Polak katolik!!!"
18-06-2012 20:09 LeJarkoff is offlineSend an Email to LeJarkoffSearch for Posts by LeJarkoffAdd LeJarkoff to your Buddy List
yerba.fan
unregistered
Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Niestety frytki były w mikrofali za długo, bo po jej otworzeniu okazało się, że są zupełnie spalone.

This post has been edited 1 time(s), it was last edited by yerba.fan: 13-09-2012 12:27.

13-09-2012 12:26
maga1327113 maga1327113 is a female
Viking


/images/avatars/avatar-23039.jpg

Registration Date: 29-03-2012
Posts: 583

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

- QRV....- zaczęła monolog sama z sobą. - Frytki po mikrofali są nie do użytku! - krzyknęła do LeJar.
Wróciła do pokoju i zaczęła się rozglądać za czymś innym, co mogłoby się nadawać do tortur. I tu jej wzrok padł na fajkę wodną, która stała w kącie. Widocznie chłopaki lubili czasem zajarać. Wróciła do kuchni z fajką wodną, znalazla w szafce pieprz mielony, cynamon, kardamon, chili i zmieloną gałkę muszkatołową. Zmieszała to wszystko razem i wrzucila do szlanego dzbana fajki wodnej, dolała wody, zapaliła węgielek na górze otworu i wróciła do pokoju, gdzie LeJar usiłowal nakłonić Mario33 do zdradzenia tajemnicy. Bez namysłu wsadziła ustnik do ust głowy Mario33.
- Ciagnij! - rozkazała.
- O nieeee!!!, proszeeee... - głowa Mario33 wykazywała nadzwyczajne zdolnosci przewidywawcze, co też mogłoby się w tej fajce znajdować.
- No więc gadaj! - zarządał LeJar. Z jego twarzy można było wyczytać, że nie żartuje. Trzymał głowę Mario33 nad jego własnym korpusem i porzasnął.
- To boliiiii.... - wystękala głowa Mario33.
- Gdzie jest Siorbacz?!!! - krzyknęła Ines patrząc głęboko w oczy Mario33.

__________________
W zyciu przyda ci sie tylko to, czego sie nie nauczyles.- Eduardo Mendoza

This post has been edited 2 time(s), it was last edited by maga1327113: 13-09-2012 18:15.

13-09-2012 14:41 maga1327113 is offlineSend an Email to maga1327113Homepage of maga1327113Search for Posts by maga1327113Add maga1327113 to your Buddy List
INES777 INES777 is a female
The Godfather


/images/avatars/avatar-2381.jpg

Registration Date: 06-05-2010
Posts: 3,493

Thread Starter Thread Started by INES777
wykop Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

hhaha... przeczytałam od deski do deski i powiem wam DOOOOBRE , uśmiałam się..Tongue ... a ile w tym prawdy...kto pisze następnyTongue

__________________
Powered by Yerba Mate !

Podczas składania zamówienia w yms wpisz kod rabatowy "yerbamatestore", a uzyskasz 25% rabatu. Tongue

Numer gg STRAŻNIKA FORUM 42482579 - zadaj szybkie pytanie on-line!
08-10-2014 19:56 INES777 is offlineSend an Email to INES777Search for Posts by INES777Add INES777 to your Buddy List
LeJarkoff
Lord


/images/avatars/avatar-2385.jpg

Registration Date: 26-06-2011
Posts: 464
Skąd: Dantiscum - miasto którego ponoć nie ma...

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

dobre? dwa lata odleżakowało to może i jakiegoś smaku nabrało... Tongue

__________________
"Jestem wielolicym demonem
Sarmatą dumnym rozmarzonym
Pije zdrowie nie mrużąc powiek
Przestępca , alkoholik - Polak katolik!!!"
11-10-2014 16:55 LeJarkoff is offlineSend an Email to LeJarkoffSearch for Posts by LeJarkoffAdd LeJarkoff to your Buddy List
redtea redtea is a female
Newbie


Registration Date: 10-07-2014
Posts: 5

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

To co, może ciąg dalszy? Big Grin
18-10-2014 18:12 redtea is offlineSend an Email to redteaSearch for Posts by redteaAdd redtea to your Buddy List
LeJarkoff
Lord


/images/avatars/avatar-2385.jpg

Registration Date: 26-06-2011
Posts: 464
Skąd: Dantiscum - miasto którego ponoć nie ma...

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Co by dalszy ciąg był to ktoś musiał by przypomnieć o co w tym chodziło... dokąd zmierzała ta "historyjka" Wink

__________________
"Jestem wielolicym demonem
Sarmatą dumnym rozmarzonym
Pije zdrowie nie mrużąc powiek
Przestępca , alkoholik - Polak katolik!!!"
21-10-2014 14:30 LeJarkoff is offlineSend an Email to LeJarkoffSearch for Posts by LeJarkoffAdd LeJarkoff to your Buddy List
maga1327113 maga1327113 is a female
Viking


/images/avatars/avatar-23039.jpg

Registration Date: 29-03-2012
Posts: 583

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Ale glowa Mario juz nic nie odpowiedziala. Wywalone oczy i jezyk wskazywaly, ze niczego sie tutaj juz nie dowiedza.
- Musimy poszukac Siorbacza... ale jak sie stad wydostac? - westchnela i skierowala sie do drzwi, ktore w tej samej chwili z wielkim loskotem sie otworzyly. W nich zarysowala sie postac. ktorej nie mozna bylo z powodu ciemnosci od razu rozpoznac.
- Siorbacz jest pojmany. - powiedziala postac wchodzac do pokoju.

Ines nie wierzyla wlasnym oczom.....
-Siorbacz, to ty????!!!- krzyknela.
Mezczyzna byl jakby Siorbaczem na pierwszy rzut oka, ale wprawne oko Ines dostrzeglo roznice. Wlosy byly dlugie w typie rasta.
- Jestem jego bratem blizniakiem. Siorbacz Zwyczajny jestem.
- A gdzie Siorbacz ... to znaczy...on ma brata? I to blizniaka???!! - Ines nie wierzyla wlasnym oczom.

LeJar odzyskal wladze w jezyku po sporzyciu mate podanego przez jeszcze zywego Mario.
- A juz myslalem, ze wladze umyslowe mi sie poplataly...Gdzie twoj brat?
- On odkryl wielka tajemnice. Wszyscy mysla, ze tylko on wie. Ale ja....- tu sciszyl glos und mrugnal porozumiewawczo okiem.

On tez wie....dobra nasza... - ucieszyla sie w duchu Ines.
- Zaprowadzisz nas do niego?
- Najpierw musimy sie stad wydostac.- powiedzial brat-blizniak. - Chodzmy.

Szli we trojke jak spiskowcy usilujac znalezc wyjscie na zewnatrz. Wreszcie dotarli do basenu, w ktorym przedtem wyladowali.

LeJar zagwizdal i po chwili na niebie ukazal sie znowu Rezi, ktory ich tu przywiozl.
Po chwili we trojke siedzieli okrakiem na Rezim. Ten steknal z nadmiaru pasazerow, ale wzbil sie do gory. Troche chybotal sie w locie. Ines byla przerazona i mamrotala "Ode do mate". LeJar wytrzezwial juz i zlapal Ines wpol w pasie, jakby sie bal, ze spadnie.


Wreszcie wyladowali.... przed pomnikiem Wypassa. Wszyscy z radoscia poczuli grund pod nogami.

- I teraz gdzie? - spytala Ines, gdy Rezi odlecial.
- Ty nic nie kojarzysz? Przeciez Sior...to znaczy moj brat jest u Bartochy.
- Ale Sony go aresztowal....mialam telefon.
- To ci sie snilo.- usmiechnal sie tajemniczo brat-blizniak.
W tym momencie cos za rogiem zawarczalo poteznie. Huk i dym wypelnil cala okolice, tak ze sami siebie nie widzieli. Gdy dym opadl, zobaczyli, ze brat-blizniak zniknal a zza rogu wyjechal czolg a w wiezyczce dostrzegli biala czypryne Sonego.

- A jednak mam i was tez! - zakrzyknal Sony z usmiechem. - Szukacie Siorbacza, co? Teraz to JA znam jego tajemnice. - pomachal bombila z alpaki jak bulawa.

Tylko nie to....westchnela Ines w duchu a glosno spytala:
-I co z tego, ze wiesz?
- Ooo, bardzo duzo. - Sony wygramolil sie z czolgu i stanal przy nich. - Teraz ja moge produkowac mate do paczek, sprzedawac, zarabiac, handlowac. I caly sek w tym, ze wiem jak to robic, zeby sie nie narobic, wyjsc na swoje i zarobic. - usmiechnal sie tajemniczo.

Ines i LeJar zdebieli.

__________________
W zyciu przyda ci sie tylko to, czego sie nie nauczyles.- Eduardo Mendoza
19-11-2015 19:27 maga1327113 is offlineSend an Email to maga1327113Homepage of maga1327113Search for Posts by maga1327113Add maga1327113 to your Buddy List
LeJarkoff
Lord


/images/avatars/avatar-2385.jpg

Registration Date: 26-06-2011
Posts: 464
Skąd: Dantiscum - miasto którego ponoć nie ma...

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

ha! - zakrzyknął LeJar Tongue

__________________
"Jestem wielolicym demonem
Sarmatą dumnym rozmarzonym
Pije zdrowie nie mrużąc powiek
Przestępca , alkoholik - Polak katolik!!!"
19-11-2015 20:20 LeJarkoff is offlineSend an Email to LeJarkoffSearch for Posts by LeJarkoffAdd LeJarkoff to your Buddy List
maga1327113 maga1327113 is a female
Viking


/images/avatars/avatar-23039.jpg

Registration Date: 29-03-2012
Posts: 583

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Ines milczala usilujac zebrac mysli i powiazac watki.
Czyzby to by byla ta wielka tajemnica Siorbacza? Nieee, to do niego nie podobne, zeby zostac milionerem. I dlaczego Sony wyjawil to tu i teraz, pelna piersia i bez ogrodek?

Za dobrze znala Siorbacza. Byli para juz w zamierzchlej przeszlosci, kiedy byli bardzo mlodzi. Ot, taka zielona milosc. Potem bylo rozstanie, ale za drugim razem Siorbacz w prowadzil ja w tajniki wiedzy o mate i rozbudzil w niej pozadanie do niej nie mniejsze niz do niego samego. Kogo wiecej pozadala Ines: mate czy Siorbacza? Nikt ze znajomych nie byl w stanie odpowiedziec na to pytanie.

Wlasnie, gdzie on jest?- pomyslala Ines rozgladajac sie. W oddali za rogiem nastepnej kamienicy dostrzegla cos kosmatego, cos jakby te wlosy rasta brata-blizniaka. Lub moze tylko sie jej zdawalo.

LeJar w tym czasie pozegnal sie z Sonym, ktory w huku i oparach dymu odjechal. Chwile stali sami bez slowa. Nagle uslyszeli z tylu za soba odglos siorbania ostatniego lyku mate. Obejrzeli sie gwaltownie. Za nimi stal brat-blizniak z pieknie grawerowanym palo santo w dloni i ze zlota bombila ozdobiona rubinem. Pociagal z luboscia mate jednoczesnie patrzac Ines gleboko w oczy.

Te oczy.... byly to te same, ktorymi tak zawsze z luboscia wpatrywal sie w nia, gdy pili razem mate. Ines poczula natychmiast motyle w brzuchu, dostala gesiej skorki na sama mysl o mate i o nim.
Ale skad nagle wyrosly mu takie dlugie wlosy? Kiedy ostatni raz go widziala? Wczoraj? Przedwczoraj? Tyle sie wydarzylo, kiedy ostatni raz go przypadkiem spotkala tego zimowego wieczoru. Byla wtedy na glodzie, wiec potraktowala go oschle. Teraz zalowala tego.

Switalo juz. Cala noc byli zajeci szukaniem Siorbacza i teraz zmeczenie powoli opanowywalo ich oboje. Ale nie bylo czasu na spanie: pare zalan mate i mozna bedzie dalej dzialac. Ines pomacala sie po kieszeniach i znalazla pare próbek, ktore przedtem dostala od Merceda, ale byly one zamoczone po kontakcie z woda w basenie u Mario. Nie nadawaly sie juz do użytku, no chyba ze bedzie mozna je wysuszyc.
Poczula, ze zaczyna ją dopadac głód mate. Zaraz będzie źle ze mną, jeśli się nie napiję....- pomyślała i spytała brata-bliźniaka:
- Mogę się u ciebie napić? Potrzebuję pare łykow mate, żeby szukac Siorbacza dalej.
- Chodźcie do mnie.

Mieszkanie brata Siorbacza na 4 piętrze starej kamienicy przy rynku bylo male. Wlasciwie byl to zaadaptowany strych. Wszystkie sciany byly pochyle tak ze tylko na środku można bylo stanąć normalnie bez obawy rozbicia glowy. W jednym kącie kłębilo sie cos w rodzaju poslania do spania lub raczej przypominalo to. Ines poczula, ze ogarnia ja ogromna sennosc. Nieprzespana noc , brak mate, kąpiel w zimym basenie i lot na Rezim w obie strony wykończyly ja calkowicie. Sama nie wiedziala, kiedy zwalila sie na to poslanie i zasnela jak kamien.

Obudzila sie. Za oknem byla szarowka, ciemne chmury wisialy nad miastem. Byla sama.
Gdzie ja jestem??? - podniosla sie przestraszona. I czyje to mieszkanie?

Glowa ja bolala. Po trzech próbach wreszcie wstala. W powietrzu unosil sie zapach yerby, męskich perfum i czegoś jeszcze, ale nie byla w stanie to okreslic.
W witrynie za szklem pysznila sie kolekcja brata Siorbacza. Podeszla i otworzyla drzwiczki. Byla to prawdziwa kolekcja najrozniejszych palo santo okutych i nieokutych, pampeano, calebaz, porognos i ceramicznych. Tyle ślicznosci nie widziala nigdy na jednym miejscu. A jakie bombile! Srebrne, zlote, z alpaki... najrozniejsze formy i dlugosci. Byly tez 3 recolety z filtrem łyżeczkowym mocno wygiete z 3 pierscieniami - przedmiot nadzwyczaj pożądany przez kazdego mateistę. Wziela jedna do reki jak mogla najostrozniej.

Najbardziej lubila pic mate w okutym palo santo. Wybrala jedno z kolekcji. Bylo piekne: na okuciu widnial wygrawerowany smok. Żywica wylala sie miejscami obficie wydajac teraz zapach, który tak lubila. Wziela je do reki i recolete. Rozejrzala sie po mieszkaniu. W innym kacie byl aneks kuchenny, w ktorym na centralnym miejscu stal czajnik elektyczny z regulatorem temperatur. Wlaczyla go i jej oczom ukazalo sie niebieskie swiatlo LED. Woda zaczela sie podgrzewac. Byla tym czajnikiem oczarowana, bo nigdy jeszcze takiego nie widziala. Poczela teraz po szafkach kuchennych szukac yerby. Otwierala wszystkie i nic nie znalazla.
- Gdzie on trzyma yerbę? - spytala sama siebie na glos.

Jej wzrok padl na ogromyn worek z juty zawiazany sznurkiem. To pewnie yerba! - otworzyla worek. Do jej nosa dolecial znajomy zapach.

Czajnik sam sie wlasnie wylaczyl. To znaczy, ze woda nabrala odpowiedniej temperatury. Byl ustawiony na 75°C. Zaczerpnela yerby z worka do palo santo, przechylila na jedna strone by powstal kopczyk. Raz na poczatku zalala calosc woda i potem swiat wirowal jej tak, ze nie mogla ustac. Od tej chwili uwazala by zalewac poprawnie, jak ja Siorbacz nauczyl. Byl jej mistrzem, guru i wlasciwie calym swiatem, nie tylko yerbowym. Byla uzalezniona od picia mate i od Siorbacza.

Po pierwszym łyku poczuła, jak w jej ciele rozchodzi sie ten płyn, jak napełnia ją i rozgrzewa. Poczuła nawet podniecenie, takie samo gdy piła z nim za każdym razem. Tych oczu jej tej teraz brakowało, tych oczu, co na nią w tym momencie patrzyły namiętnie i pożądaniem.

Ale tych oczu teraz nie bylo. Byla sama w obcym mieszkaniu z obcym palo i obcą recoletą w ustach. Usiadla na kanapie na podwiniętych nogach. Za oknem nadciągnęła noc i w pokoju bylo mroczno. Nie bała się ciemności, raczej lubiła te klimaty. Kilka dolewek wody i wyobrazila sobie, ze Siorbacz siedzi przy niej, że razem pija.... Och, te wspomnienia! Aż gęsia skórka nabiegła ją. Przyjemny dreszczyk podniecenia wstrząsnął jej ciałem. Chciala się teraz do niego przytulić, wdychać jego zapach. Poczuła ogromną tęsknotę za nim.

Uslyszala kroki na schodach. Ktos wchodzil na górę, co raz wyzej, co raz blizej mieszkania.....

__________________
W zyciu przyda ci sie tylko to, czego sie nie nauczyles.- Eduardo Mendoza

This post has been edited 7 time(s), it was last edited by maga1327113: 20-11-2015 19:04.

20-11-2015 07:28 maga1327113 is offlineSend an Email to maga1327113Homepage of maga1327113Search for Posts by maga1327113Add maga1327113 to your Buddy List
Pages (2): « previous 1 [2] Tree Structure | Board Structure
Jump to:
Post New ThreadPost Reply
Yerba Mate Forum » Offtopic » Taka sobie historyjka..czyli dokończ opowiadanie...

Cheap Oakley Sunglasses Cheap Ray Bans Canada Goose Outlet

Forum Software: Burning Board 2.3.6, Developed by WoltLab GmbH
Reklama: