yerbamateforum.plhttp://www.yerbamateforum.plKanal informacyjny - forum: Taragui<![CDATA[Taragui Elaborada Con Palo (zwykła "czerwona")]]>http://www.yerbamateforum.pl/104143/post.html#post104143http://www.yerbamateforum.pl/104143/post.html#post104143Mon, 21 Aug 2017 20:05:25 +0100RaR A krausa nigdy nie piłem :)]]>Taragui<![CDATA[Taragui Elaborada Con Palo (zwykła "czerwona")]]>http://www.yerbamateforum.pl/104133/post.html#post104133http://www.yerbamateforum.pl/104133/post.html#post104133Mon, 21 Aug 2017 09:40:50 +0100KaoTaragui<![CDATA[Taragui Elaborada Con Palo (zwykła "czerwona")]]>http://www.yerbamateforum.pl/104128/post.html#post104128http://www.yerbamateforum.pl/104128/post.html#post104128Sat, 19 Aug 2017 16:03:34 +0100RaRKao napisał(a)
Tak mało recenzji? Dziwne, biorąc pod uwagę, że mowa o najbardziej popularnej yerba mate w Argentynie. Widocznie Polacy mają inny gust :D

Słowami przedmowy chcę zaznaczyć, że na początku nie lubiłem tej marki. Coś, jakiś detal, charakterystyczny smaczek uniemożliwiał mi pokochanie jej, a wręcz odrzucał mnie za każdym razem kiedy po nią sięgałem. Na szczęście ten stan rzeczy uległ zmianie i mogę się o niej wypowiedzieć nieco cieplejszymi słowami.

Nawiązując do słów wstępu, trzeba ustalić jaką yerbą jest Taragui elaborada. Większość Argentyńczyków ją wybiera, więc można wnioskować, że jest ona swego rodzaju 'chlebem powszednim', odpowiednikiem kawy rozpuszczalnej pitej przez Polaków do rozruszania się każdego poranka; czymś, o czym nie pisze się peanów. I tak też jest, lecz nie jest to pejoratywne określenie. Taragui jest yerbą codzienną. Nie jest to Kraus organica, Del Cebador, La Selva albo jakaś selekcjonowana paragwajka z bogatym profilem smakowym. Próżno jest się tutaj doszukiwać jakichś dziwacznych nut. Taragui 'Roja' jest to prosta(acz nie prostacka), nie skomplikowana, bezpieczna mate. A! Właśnie! Czy aby na pewno bezpieczna? Najpierw powiem co mam na myśli przez 'bezpieczna'. Bezpieczna, czyli taka, którą mógłym ślepo polecić każdemu, bez ryzyka, że się zrazi, bez ryzyka wszelakich niespodzianek. Otóż Taragui nie jest 'safe bet', ponieważ charakteryzuje się specyficzną nutą smakową, której nihuhu nie potrafię sprecyzować. To coś jest po prostu w Taragui i nie zamierza się z niej wynosić. Każdy kto ją pił, będzie wiedział o co chodzi. Na szczęście należę do grona szczęśliwców, którzy polubili to 'coś'. Ta cecha nadaje Taragui wielkiej unikatowości pośród marek argentyńskich. Nadaje jej mocy i zadzioru pewnego typu. Rosamonte, Campeche, Nobleza Gaucha, Cruz de Malta mają wspólne cechy smakowe, a Taragui odstaje tym swoim tajemniczym smaczkiem. Jedyną yerbą w której wyczułem tę nutę(aczkolwiek zamaskowaną, w tle) jest Union Suave, który de facto jest marką, tak samo jak Taragui, spod skrzydeł Las Marias - hegemona branży YM.

1. Info dodatkowe: cięcie - typowe dla marek argentyńskich: przyzwoita ilość dosyć dużych patyków, mało pyłu, dużo równo ciętych liści. Wypłukiwanie - na pewno nie jest krótkie ani wyjątkowo długie. Powiedziałbym, że średnie.

2. info dla ześwirowanych koneserów: Zauważyłem, że Taragui ma herbaciany charakter, czasem pokazuje się on w zapachu, czasem w smaku. Ponadto ma kolejną tajemniczą nutę przejawiającą się w aromacie, a mianowicie coś co opisać mogę jako zapach chloru(?), czegoś świeżego. Ten chlor nie jest negatywnym określeniem, bo jest to zapach nawet przyjemny.

Jak to się stało, że wcześniej nie widziałem tego wpisu?
To co napisałeś o tym "czymś" co czujesz także w Union suave ja nazywam prawdziwym smakiem Mate. Jest to w mojej ocenie jego prawdziwe oblicze, bez tych wszystkich "dodatków" pochodzacych z obróbki. Tak sobie wyobrażam smak Yerby w jak najmniejszym stopniu przetworzonej.]]>
Taragui
<![CDATA[Taragui Vitality]]>http://www.yerbamateforum.pl/103762/post.html#post103762http://www.yerbamateforum.pl/103762/post.html#post103762Fri, 02 Jun 2017 19:18:23 +0100yzihs Jak poprzednicy (immunis14) też muszę z przykrością stwierdzić, że źle ta yerba na mnie wpływa. Coś ala zgaga, kilkugodzinne uczucie zdrętwienia na języku ;) nie wiem jak to opisać to chyba od tej tępej goryczki. Lubię gorzkie yerby ale ta jest jakaś dziwna.]]>Taragui<![CDATA[Taragui+Energia]]>http://www.yerbamateforum.pl/103729/post.html#post103729http://www.yerbamateforum.pl/103729/post.html#post103729Sun, 28 May 2017 10:36:17 +0100Lasic93Taragui<![CDATA[Taragui Vitality]]>http://www.yerbamateforum.pl/103634/post.html#post103634http://www.yerbamateforum.pl/103634/post.html#post103634Tue, 16 May 2017 17:50:29 +0100immunis14Taragui<![CDATA[Taragui Sin Palo - granatowa]]>http://www.yerbamateforum.pl/103615/post.html#post103615http://www.yerbamateforum.pl/103615/post.html#post103615Sun, 14 May 2017 10:59:34 +0100Johnny
Drugą próbką było właśnie TARAGUI SIN PALO - DESPALADA
I co ?

Pierwszy łyk :,,przecież to jest genialne !"
Poczekałem chwilkę na działanie.. IDEALNE !

Nie dość, że w smaku, no trudno to porównać, ale coś w stylu herbacianym, mocno zaparzonej herbaty, z tym, że zamiast klasycznej głębi herbacianej mamy do czynienia z posmakiem ,,siana", oczywiście yerbowego ,,siana", smak zarazem bardzo przyjemny i jednocześnie ,,ciężkawy".

Działanie: No nic dodać tu nie mogę. Idealnie ,,wykalibrowane", nie za słabe, nie za mocne. Można po tym skakać godzinami. Ponadto: wyraźnie ZWIĘKSZONA KONCENTRACJA po jej zażyciu, jasność umysłu na + i jeszcze coś bym napisał, ale sprawdźcie sami.]]>
Taragui
<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102791/post.html#post102791http://www.yerbamateforum.pl/102791/post.html#post102791Thu, 09 Feb 2017 17:22:21 +0000kiziaTaragui<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102790/post.html#post102790http://www.yerbamateforum.pl/102790/post.html#post102790Thu, 09 Feb 2017 14:44:51 +0000Sott23Taragui<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102789/post.html#post102789http://www.yerbamateforum.pl/102789/post.html#post102789Thu, 09 Feb 2017 11:11:44 +0000markKao napisał(a)
Przy kontrolowanym spalaniu gazu wytwarza się CO2 i woda.
Teoretycznie tak, ale to tylko teoria. Zrób test nie nie myj spodu garnka, w którym coś gotujesz na kuchence gazowej. Po kilku dniach znajdziesz tam produkty niepełnego spalania. Ponadto jakość - czystość gazu też ma tu znaczenie]]>
Taragui
<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102788/post.html#post102788http://www.yerbamateforum.pl/102788/post.html#post102788Thu, 09 Feb 2017 10:51:27 +0000RaRKao napisał(a)
Przy kontrolowanym spalaniu gazu wytwarza się CO2 i woda. Czyli nic szkodliwego, tutaj nic nie osadza się na liściach, żadne WWA.
Druga kwestia to wspomniane suszenie na ogniem, i tutaj warto się zatrzymać nad definicją 'sin humo'. Mate suszona jest albo w żywym ogniu, albo na poziomie 'języczków' płomieni, albo, w jakimś oddaleniu od ognia, albo w dużym oddaleniu od ognia, czyli w dymie. Od tego oddalenia zależy stopień dymnego smaku. Sin humo to np Kraus, suszony tylko i wyłącznie gorącym powietrzem, bez kszty ognia/dymu.

Właśnie wziąłem łyczek Sary ES i myślę który z powyżej opisanych przez Ciebie procesów jej dotknął :)]]>
Taragui
<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102786/post.html#post102786http://www.yerbamateforum.pl/102786/post.html#post102786Thu, 09 Feb 2017 09:59:00 +0000Kao Druga kwestia to wspomniane suszenie na ogniem, i tutaj warto się zatrzymać nad definicją 'sin humo'. Mate suszona jest albo w żywym ogniu, albo na poziomie 'języczków' płomieni, albo, w jakimś oddaleniu od ognia, albo w dużym oddaleniu od ognia, czyli w dymie. Od tego oddalenia zależy stopień dymnego smaku. Sin humo to np Kraus, suszony tylko i wyłącznie gorącym powietrzem, bez kszty ognia/dymu.]]>Taragui<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102785/post.html#post102785http://www.yerbamateforum.pl/102785/post.html#post102785Thu, 09 Feb 2017 07:52:03 +0000RaRmark napisał(a)
Prawie ten sam syf, przy nie pełnym spalaniu (nie pełny dostęp tlenu) tak samo tworzą się WWA.

Mnie ten temat tak naprawde interesuje wyłącznie pod kątem faktów dot. produkcji, czyli rzetelności producenta. A to w kontekście tego, że mając na uwadze smak tej/tych Mate w głowie mi się nie mieści, że może/gą być sin humo.
Kwestia WWA jest poboczna a to dlatego, że:
1. sięgając po Mate zdawałem sobie z tego sprawę,
2. szkodliwość (rozumiana jako efekt wystawienia na ryzyko) zależy od wielu czynników,
3. pogodziłem sie że praktycznie wszystko co dziś spożywamy ze względu na skład lub metody produkcji jest w jakimś procencie szkodliwe,]]>
Taragui
<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102784/post.html#post102784http://www.yerbamateforum.pl/102784/post.html#post102784Thu, 09 Feb 2017 07:12:38 +0000mark
Trzeba sobie teraz zadać pytanie co producent ma na myśli pisząc na opakowaniu sin humo !]]>
Taragui
<![CDATA[Taragui sin humo ?]]>http://www.yerbamateforum.pl/102783/post.html#post102783http://www.yerbamateforum.pl/102783/post.html#post102783Thu, 09 Feb 2017 06:19:23 +0000MaQSott23 napisał(a)
Nie wiem czy ten ogień jest z gazu czy z drewna, ale wychodziło by, że z gazu skoro nie ma tam dymu.

O matko 8o Ale przecież ze spalania gazu też powstają opary, to już sam nie wiem co jest gorsze, dym po drewnie czy syf po gazie :D]]>
Taragui