 | Jak prawidłowo przygotować Yerba Mate |
|
Dominbik
Double Ace

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 139
Skąd: Warszawa
 |
|
Witam !
Sory że tak odkopałem temat ale czy w końcu okazało by się że mimo przesiedzenia 5h przed kompem i czytaniu o parzeniu Yerby robił bym błąd ? Znalazłem takie coś na jednej stronie o Yerbie:
CIEPŁA YERBA MATE: Tradycyjnie przyrządzając herbatę paragwajską należy wsypać około pół naczynia i zalać zioła wodą zimną, aby rozdrobnione liście namokły i pozbyły się tym samym goryczki. Po odlaniu tego gorzkiego napoju należy zaparzyć yerba mate wodą 70-80 stopni Celsjusza i parzyć około 3-5 minut (nie dłużej).
Ja zalewałem zawsze ciepłą i wypijałem pierwsze zalanie bo czytałem że następne nie mają już właściwości pobudzających bo kofeina itd.itp uwalania się cała w pierwszym czy coś robię źle ?
__________________
|
|
31-12-2008 13:39 |
  
|
|
Sham
Viking
  

Registration Date: 14-11-2008
Posts: 476
Skąd: Zabrze / Gliwice / w porywach Warszawa
 |
|
Zarzuć adresem strony, bo aż mnie to zaciekawiło.
__________________ "Poszedłem do lasu, wybrałem bowiem
życie z umiarem.
Chcę żyć pełnią życia, chcę
wyssać wszystkie soki życia.
By zgromić wszystko to,
co życiem nie jest
By nie odkryć tuż przed śmiercią,
że nie umiałem żyć."
H. D. Thoreau
|
|
31-12-2008 14:09 |
   
|
|
Dominbik
Double Ace

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 139
Skąd: Warszawa
 |
|
|
31-12-2008 15:11 |
  
|
|
Sham
Viking
  

Registration Date: 14-11-2008
Posts: 476
Skąd: Zabrze / Gliwice / w porywach Warszawa
 |
|
Dziwne. Czyli patrząc na ich logikę, to wtedy dopiero yerba będzie pyszna i pozbawiona goryczy? Aż z ciekawości zaraz spróbuję. Ale ogólnie jakoś mnie strona nie zachęciła. O samym stowarzyszeniu nawet pojęcia nie miałem
EDIT: Bez sensu i wielkich zmian. Straciłem pierwsze cudowne zalanie, dużo babrania się i syfu związandego z odlewaniem tej pierwszej zimnej wody. Yerba smakuje identycznie, a nawet gorzej, bo jest już odrobinę wypłukana przez to pierwsze zalanie. Zdecydowanie, stanowczo i ostatecznie nie polecam i nie mam pojęcia, dlaczego Panowie i Panie z tego stowarzyszenia ranią yerbę w ten sposób.
__________________ "Poszedłem do lasu, wybrałem bowiem
życie z umiarem.
Chcę żyć pełnią życia, chcę
wyssać wszystkie soki życia.
By zgromić wszystko to,
co życiem nie jest
By nie odkryć tuż przed śmiercią,
że nie umiałem żyć."
H. D. Thoreau
This post has been edited 2 time(s), it was last edited by Sham: 31-12-2008 15:38.
|
|
31-12-2008 15:18 |
   
|
|
bies667
Member
 

Registration Date: 17-12-2008
Posts: 25
Skąd: okolice Krosna
 |
|
| quote: |
KosciaK napisał(a)
Ja właśnie "odkryłem" sposób odwrotny do tu prezentowanych.
...
4. wbicie bombilli w podstawę kopczyka a nie opieranie jej na kopczyku
...
|
Popieram ten sposób. Moim zdaniem dużo lepiej. Drobinki liści można zassać w najgorszym razie przy pierwszym siorbnięciu. Później już tylko czysty napar
__________________
Staram się pisać poprawnie po polsku
- Matero Taragui z owocu Calabaza
- Bombilla Taragui
|
|
31-12-2008 15:38 |
  
|
|
krupnik78
Full Member
  

Registration Date: 28-12-2008
Posts: 57
Skąd: Nowa Huta-Kraków
 |
|
to niedorzeczne jest moim zdaniem zeby wylewac pierwszy napar...naczytali sie że wchinach pierwsze parzenie zielonej wylewaja ze względu na cierpkość i profanują teraz yerbe
__________________ XXX straight edge XXX
http://picasaweb.google.com/krupnik78

|
|
31-12-2008 15:46 |
  
|
|
Dominbik
Double Ace

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 139
Skąd: Warszawa
 |
|
Im chyba chodzi o typowy Paragwajski sposób a słyszałem że tam pierwszy łyk, zalanie się wypluwa na ziemię.... bo mają słabe bomille i pierwszy łyk to dosłownie sam pył
__________________
|
|
31-12-2008 16:37 |
  
|
|
Sigvid
Double Ace

Registration Date: 25-12-2008
Posts: 122
Skąd: Birka
 |
|
Hm ja np. wywalam na potęgę pyłu. Jakoś leci mi to przez bombillę, nawet jak się to przesypuje na górę. Kopczyk ładny, bombilla i woda 70-80 stopni w miejsce gdzie nie ma zielska. Ogólnie to cypelek w środku tykwy doprowadza mnie czasem do szału i zastanawiałem się czy logiczniej nie będzie "wkręcać" w susz rury ale jakoś jeszcze mnie to do końca nie przekonało
__________________ Hail to the Hammer! Hail to the Yerba! ^^
|
|
03-01-2009 14:00 |
   
|
|
pawel
Viking
  

Registration Date: 19-05-2008
Posts: 542
 |
|
| quote: |
Sigvid napisał(a)
Hm ja np. wywalam na potęgę pyłu. Jakoś leci mi to przez bombillę, nawet jak się to przesypuje na górę. Kopczyk ładny, bombilla i woda 70-80 stopni w miejsce gdzie nie ma zielska. Ogólnie to cypelek w środku tykwy doprowadza mnie czasem do szału i zastanawiałem się czy logiczniej nie będzie "wkręcać" w susz rury ale jakoś jeszcze mnie to do końca nie przekonało
|
heh kazdy orze jak moze
__________________

|
|
03-01-2009 17:49 |
   
|
|
najerbany
Newbie

Registration Date: 29-12-2008
Posts: 4
Skąd: Chorzów
 |
|
| RE: Wasze sposoby na przygotowanie wyśmienitej Yerba Mate |
    |
Podoba mi sie sposob -cZn-a. Dla mnie najlepsze matero to kubek ceramiczny, z organicznymi sa zawsze jakies problemy z czasem. W tym przypadku w miare waski i wysoki kubek o rownoległych sciankach jest swietny.
__________________ " LESS IS MORE "

|
|
04-01-2009 06:05 |
  
|
|
Hubert
Newbie
Registration Date: 26-05-2009
Posts: 3
Skąd: Gdańsk
 |
|
Hej,
co do parzenia "odwrotnego" jak to ktoś nazwał, to na stronie firmowej Pipore, jest właśnie tak opisany sposób parzenia mate:
http://www.pipore.com.ar/english/curiosities.html
Różnie zalewam i różnie montuje bombe w Yerbie. Jeśli np. wbijam bombille w Yerbe, to lekko unoszę jak to WC w jednym programie "Po mojemu" opisywał. Zawsze staram się pierwsze zalanie łagodnie robić - nie bezpośrednio strumieniem wody w susz. A kolejne - to już różnie bywa.
Natomiast jak się zapycha-czasami lekki mały dmuch w bombille, tak żeby było małe "bul" i czasami pomaga.
Moje doświadczenie odnośnie cierpkiego, gorzkiego smaku, mówi że to bardziej zależy od temperatury wody, nie od sposobu zalania, ale muszę jeszcze spróbować tych sposobów zalewaniem, tak aby zawsze trochę suchej yerby zostało.
A co do wypluwania pierwszego zalania, to chyba WC mówił że w Argentynie to normalka i nikogo nie powinno to dziwić, jak zobaczy osobę pijącą i plującą Yerbą na środku ulicy.
|
|
21-08-2009 17:13 |
  
|
|
hendrix89
Double Ace

Registration Date: 20-07-2009
Posts: 107
Skąd: Zagłębie / Sosnowiec
 |
|
Co do tego, że temperatura wody jest ważniejsza niż sposób parzenia muszę się zgodzić.
Ja osobiście wkręcam bombillę w kopczyk, tworzę tuż przy niej zagłębienie i zalewam wodą w zagłębienie przy bombilli.
|
|
22-08-2009 20:36 |
  
|
|
mercy275
Double Ace

Registration Date: 11-10-2009
Posts: 91
Skąd: Warszawa
 |
|
Ja robię tak:
-Nastawiam wodę z baniaka źródlanej w małym kubeczku blaszanym na gaz.
-Sypię do naczynka YM, i przechylam, aby zrobiła się górka z jednej strony.
-Wkładam palec do wody i jak jest taka, że jeszcze nie parzy, ale już nie jest przyjemnie, zdejmuje z gazu.
-Zalewam w tą dziurę w suszu prosto na dno.
-Wbijam bombillę zatykając ją (odruchowo, nie wiem po co) palcem u góry.
Czekam jakieś 45s, nie tak aptekarsko, tylko jest to mniej więcej czas dojścia od kuchni do pokoju i takie duperele.
-Piję.
Czy to dobrze, że wbijam bombillę na końcu, a nie wkładam ją na początku?
Bo zauważyłem, że większość robi to na początku.
|
|
15-10-2009 15:11 |
   
|
|
Bendigo
Lord
 

Registration Date: 15-08-2008
Posts: 253
Skąd: Włocławek
 |
|
Sposobów zalewania yerby jest wiele, każdy jest dobry, jeśli prowadzi do celu (ja robię tak, jak ty
).
__________________ www.picasaweb.google.com/bendigo007
|
|
15-10-2009 16:19 |
   
|
|
Ratata
Newbie
Registration Date: 10-12-2009
Posts: 1
 |
|
Odkopałem ten wątek ze względu, że niedawno zamówiłem po raz pierwszy yerby w sklepie yerba mate store i dostałem karteczkę, na której znajdują się informacje o yerba mate oraz sposób przyrządzania yerba mate. Zdziwiłem się kiedy przeczytałem, że ktoś napisał aby wkładać bombille po napełnieniu naczynka gorącą wodą
To chyba jakiś błąd ze strony osoby, która sporządzała tą kartkę. Z ciekawości zrobiłem sobie yerbę w sposób opisany na tej kartce i była ohydna. Czy Wy tak codziennie przyrządzacie yerbe ?! Znam sposób aby najpierw wlewać trochę zimnej wody do suszu, następnie włożyć bombille a potem zalać gorącą wodą ale takie wkładanie rurki do całego naparu psuje smak yerby.
|
|
10-12-2009 12:46 |
  
|
|
Kubizz
Member
 

Registration Date: 07-12-2009
Posts: 28
 |
|
|
10-12-2009 15:11 |
  
|
|
gerard_o
El Matero::...
  

Registration Date: 11-07-2007
Posts: 527
Skąd: Rzeszów, Wawa, okolice...
 |
|
Zdecydowana większość osób zalewa yerbe od razu wodą o temp. ok. 75st. Raz przeczytałem na forum o pierwszym zalaniu zimnym i dopełnieniu go gorącą wodą. Natomiast co do momentu wkładania bombilli do naczynka, zdania i techniki są podzielone. Był ten temat poruszany już na forum, nawet ktoś wrzucił jpg z painta, gdzie narysował swój kopczyk i sposób w jaki wkłada bombille. Osobiście wkładam bombille po pierwszym zalaniu. Tudzież w jego połowie. Czyli w sumie robię tak jak jest na tych 'karteczkach' napisane.
__________________

|
|
10-12-2009 18:58 |
  
|
|
gerard_o
El Matero::...
  

Registration Date: 11-07-2007
Posts: 527
Skąd: Rzeszów, Wawa, okolice...
 |
|
Eh, no a więc przechylenie tykwy z suszem przy usypywaniu kopczyka pomaga nam tylko właśnie podczas jego tworzenia, dzięki czemu na początku możesz nie zalewać całego suszu, tylko robisz tak że zalewasz część a reszta pozostaje jeszcze ponad powierzchnią wody. Całość suszu zalewasz dopiero przy kolejnych (np. 3-4) zalaniach przez co smak uwalniany jest stopniowo.
Bombille przy wsuwaniu w susz zatyka się palcem po to, aby żaden pył ani susz nie był wpychany przez dziurki do środka właśnie przy tej czynności.
Jeśli chodzi o nieprzefiltrowany pył to może taka paczka po prostu się trafiła, a może masz kiepską bombillę itp.
Pozwolę sobie zacytować kolejny raz własną wypowiedź z innego tematu: 'Aby zmniejszyć ilość wypijanego pyłu, spróbuj dokładnie wytrząsnąć pył przed pierwszym zalaniem(Zakrywasz naczynko dłonią, odwracasz, trzęsiesz i znowu delikatnie odwracasz po czym powoli zalewasz. Dzięki temu pył i drobniejszy susz znajdzie się na górze zasypania, a tam gdzie wciągasz wodę przez bombillę będą większe listki), powoli dolewać wody, tak aby nic się nie kotłowało w naczynku i nie poruszać bombillą.' Możesz też skorzystać z wyszukiwarki i wpisać np. 'pył', 'paprochy', 'kopczyk' itd, poczytać i wyciągnąć wnioski.
Ponad to musisz wszystkie te czynności wykonywać starannie a nie po jednej próbie pisać na forum, że o mało się 'nie porzygałeś'
Jeśli chodzi o smak:
-być może temperatura wody, której użyłeś była za wysoka(spróbuj zalać wodą o temp. max 75st.C, nie wiem czy masz termometr, jak nie to wyszukaj w wyszukiwarce 'przygotowanie wody', 'temperatura wody')
-po zalaniu wodą susz nie może za długo naciągać bo wtedy yerba również jest za mocna. pierwsze zalania można wypić od razu
-susz na 2/3 pojemności naczynka, jest ok, ale dla osób które już przyzwyczaiły się do smaku yerby. spróbuj może z 1/2
-tak czy inaczej yerba to nie jest delikatna zielona herbatka pijąc ją musisz mieć to na uwadze
__________________

|
|
27-12-2009 19:26 |
  
|
|
|
|
|
  |
|