 | Nerwica lękowa |
|
tykwa
Newbie
Registration Date: 12-05-2008
Posts: 7
Thread Starter
 |
|
| quote: |
Mr Markus napisał(a)
Wiem co to jest nerwica lękowa.
Żyję z ciągłymi napadami lęku od 30 lat na prozacu i cloranxenie 20 mg dziennie. Jest to duża dawka a mimo to napady lęku ciagle się powtarzały. Prawdopodobnie się uzależniłem i napad lęku przerywała dodatkowa dawka relanium 20 mg lub w zastrzyku na pogotowiu...
Od 1 roku piję yerbę ok. 1,5 kg miesięcznie.
Na którymś wątku aree1987 napisał, że znalazłem swój Święty Graal
Tak, znalazłem. Uznałem swoje samopoczucie na tyle dobre, że postanowiłem pokusić się o odwyk.
Dziś jestem już na 4 etapie. Biorę o połowę mniej cloranxenu (10 mg/dz). Napady lęku osłabły do tego stopnia, że potrafię zwalczyć je sam. Nie wiem czy uda mi się do końca doprowadzic kurację odtruwającą ale jestem dobrej myśli.
Ja i mój psychiatra.
Bo nie radzę robić niczego bez kontroli lekarskiej.
Tykwa. napisz co się dzieje, co bierzesz, od kiedy i jak sie leczysz.
Postaram się Cię wesprzeć przynajmniej duchowo, może moje rady coś pomogą bo wiem jaki to koszmar. |
Zacząłem się leczyć od niedawna, choć lęki pojawiają się od kilku lat. Biorę spamilan 30 mg dziennie, jest to lek, który nie uzależnia. Pełny efekt daje po 2 tygodniach stosowania. Ponadto chodzę na psychoterapię. Lęki pojawiły się po intensywnym zażywaniu narkotyków, jednak przyczyna jest psychologiczna. używki tylko uaktywniły chorobę.
Mój problem z yerbą polega na tym, że czuję się po niej dosyć niedobrze i chciałbym wiedzieć, czy jest na tyle niewskazana przy mojej chorobie, żeby od razu zarzucić picie. Moją nadzieją związana z mate jest to, biorąc pod uwagę jej właściwości lecznicze, że po długotrwałym spożywaniu rzeczywiście nastąpi poprawa.
Choroba jest strasznym koszmarem, praktycznie wyklucza z aktywnego życia, szufladkuje i alienuje.
| quote: |
too_sexi napisał(a)
Jeżeli naprawdę masz objawy lękowe, to zdecydowanie lepiej wyjdziesz na piciu zwykłej herbaty (jakiejkolwiek zresztą, chociaż zasadniczo najbardziej polecam białą). Chodzi o to, że herbata zawiera spore ilości teaniny. To ciekawy związek, bo działa wybitnie przeciwlękowo, nieco uspokajająco, ale nie obniża sprawności umysłowej, bo wykazano że zwiększa wytwarzanie fal alfa w mózgu. Żeby uzyskać w herbacie odpowiednio wysokie stężenie l-teaniny, musisz pozostawić woreczek herbaty w gorącej wodzie na możliwie jak najdłuższy czas. |
Tak, słyszałem o tym. Czytałem też kilka artykułów. Bardzo silne działanie tego typu jest po wypiciu zielonej herbaty, gdzie te reakcje zachodzą bardzo intensywnie. Parzyć należy ok 10 minut i pozostawić torebkę w kubku. Niezwykłe uspokojenie.
Połączyłem trzy posty w jeden.
|
|
06-08-2008 23:50 |
  
|
|
cinul
Lord
 

Registration Date: 18-04-2008
Posts: 447
Skąd: stare pole (żuławy)
 |
|
leki przeciwlękowe polecam, np. seronil
__________________

|
|
07-08-2008 07:35 |
  
|
|
tykwa
Newbie
Registration Date: 12-05-2008
Posts: 7
Thread Starter
 |
|
| quote: |
cinul napisał(a)
leki przeciwlękowe polecam, np. seronil |
Z tego co wiem seronil jest lekiem antydepresyjnym, a jednym z jego skutków ubocznych może być wywoływanie lęku (vide: encyklopedia leków).
|
|
07-08-2008 11:46 |
  
|
|
Mr Markus
Full Member
  

Registration Date: 24-06-2008
Posts: 56
Skąd: Sandomierz
 |
|
too_sexi jest znanym przeciwnikiem o obrzydzaczem yerby więc jego radami nie przejmowałbym się.
Herbata nie pomoże w nerwicy lękowej. Yerba zawiera odmianę kofeiny zwaną mateiną. Jej działania nijak nie można porównywać z kawową kofeiną czy herbacianą teiną. Wszyscy yerbaciarze przynać muszą, że jej działanie jest delikatne acz intensywne i długotrwale. Nie powoduje delirki czy euforii. Może, Tykwa, za dużo wziąłeś na początek. Spróbuj od mniejszej dawki i nastaw się, że to musi Ci poprawić samopoczucie.
__________________ Pozdrawiam wszystkich, którzy spróbowali, uwierzyli i wytrwali...
Mr Markus
|
|
08-08-2008 15:42 |
   
|
|
Materkowo
Viking
  

Registration Date: 08-08-2007
Posts: 669
Skąd: Bs As Argentina
 |
|
Wklejam tu opis jedynej marki ( najnowszy produkt ) Las Marias Yerba Mate UNION RELAX - przeznaczona jest dla osob ktore zle toleruja kofeine, czy maja problemy ze spaniem po wypiciu Yerby, Relax odpreza ale nie pobudza silnie- wyprobowalam i musze powiedziec , ze bardzo dobra
Na Polskim rynku , zreszta tak jak na europejskim jeszcze nie ma w sprzedazy. Polecam kazdemu , kto ma problemy z sercem jak rowniez z zoladkiem ( wrzody) - bo dla takich osob jest wlasnie skierowana ta yerba mate.
notka jest od producenta:
Unión Relax es una mezcla armonizada de dos diferentes tipos de hojas que dan como resultado a Unión Relax: Ilex paraguariensis, nombre científico de la yerba que todos conocemos, e Ilex dumosa, una especie que pertenece al mismo género botánico pero que se caracteriza por poseer un contenido muy bajo - mucho menor que la yerba tradicional -, de cafeína, más popularmente conocida como mateína.
Ambas especies, así como la costumbre del mate, provienen de la más auténtica tradición guaraní.
Unión Relax es la única que combina ambas variedades, brindando por primera vez el verdadero sabor del mate con bajo contenido de mateína.
|
|
08-08-2008 16:26 |
  
|
|
Mr Markus
Full Member
  

Registration Date: 24-06-2008
Posts: 56
Skąd: Sandomierz
 |
|
| quote: |
incus napisał(a)
Mateina to inna nazwa kofeiny i słabo mi się robi, jak kolejny raz czytam takie brednie.
Mateina == kofeina i sama w sobie musi mieć takie samo działanie.
Reszta składników w yerbie może zmieniać działanie, tak by było inne niż to kawowe. |
No to dodaj sobie do kawy:
Tiamina (witamina B1) - 1,26mg
Pirodyksyna (witamina B6) - 0,83mg
Magnez - 57,12mg
Żelazo - 2,19mg
Witamina C - 4,96
Niacyna - 1,72mg
Potas - 60,81mg
Wapń - 58,66mg
Sód - 10,26mg
Fosfor - 52,81mg
Glukoza - 3,67g
wypij i powiedz, że tak samo się czujesz jak po yerbie
Pewnie, też zrobi Ci się słabo
Dlaczego mimo wszystko nadajemy inne nazy kofeinie w kawie, herbacie i yerbie
Nie piszę tu, żeby po raz n-ty roztrząsać sklad i działanie yerby.
Tykwa ma problem, trzeba mu pomóc.
Ja to wszystko przeżyłem i działanie yerby mam potwierdzone przez kompleksowe badania lekarskie przed yerbaniem i na dzień dzisiejszy. Jak ją zwał tak zwał ale dla mnie kofeina w yerbie zawsze będzie mateiną z szacunku do jej działania, w herbacie zawsze będzie teiną
| quote: |
Materkowo napisał(a)
Wklejam tu opis jedynej marki ( najnowszy produkt ) Las Marias Yerba Mate UNION RELAX - przeznaczona jest dla osob ktore zle toleruja kofeine, czy maja problemy ze spaniem po wypiciu Yerby, Relax odpreza ale nie pobudza silnie- wyprobowalam i musze powiedziec , ze bardzo dobra
Na Polskim rynku , zreszta tak jak na europejskim jeszcze nie ma w sprzedazy. Polecam kazdemu , kto ma problemy z sercem jak rowniez z zoladkiem ( wrzody) - bo dla takich osob jest wlasnie skierowana ta yerba mate.
|
Kiedy dostanę porcję do degustacji
__________________ Pozdrawiam wszystkich, którzy spróbowali, uwierzyli i wytrwali...
Mr Markus
This post has been edited 1 time(s), it was last edited by Mr Markus: 08-08-2008 16:56.
|
|
08-08-2008 16:55 |
   
|
|
incus
Member
 
Registration Date: 20-10-2007
Posts: 33
Skąd: Bieruń
 |
|
Jakbym dodał do kawy, co napisałeś, to jeszcze musiałbym odjąć kawowe składniki, żeby poczuć się jak po yerbie ;->
Może prościej będzie zaparzyć yerbę ;-)
Kumam, o co Ci chodzi, ale to tak jakbyś napisał, że woda w yerbie i woda w kawie są inne, bo kawa i yerba mają inne działanie.
Kofeina jest ta sama, niezależnie jak ją nazwiemy.
|
|
08-08-2008 17:01 |
  
|
|
Mr Markus
Full Member
  

Registration Date: 24-06-2008
Posts: 56
Skąd: Sandomierz
 |
|
Dobra, woda w yerbie jak woda z Lourdes wyleczyła mnie z wielu przypadłości
Tylko spójrz na tytuł wątka.
Możesz pomóc Tykwie?
__________________ Pozdrawiam wszystkich, którzy spróbowali, uwierzyli i wytrwali...
Mr Markus
|
|
08-08-2008 17:17 |
   
|
|
incus
Member
 
Registration Date: 20-10-2007
Posts: 33
Skąd: Bieruń
 |
|
Nie mogę.
I yerba pewnie też nie może, chyba że tykwa bardzo mocno w to uwierzy.
|
|
08-08-2008 17:21 |
  
|
|
pielgrzym
Full Member
  

Registration Date: 29-08-2007
Posts: 56
Skąd: Kraków
 |
|
Swego czasu lekarz powiedział mi, że przy problemach lękowych nie powinno się pobudzać kawą/mate/kofeiną innego rodzaju, bo to podobno nasila objawy.
|
|
13-08-2008 12:15 |
   
|
|
Mr Markus
Full Member
  

Registration Date: 24-06-2008
Posts: 56
Skąd: Sandomierz
 |
|
Różne szkoły leczenia mają psychiatrzy.
Mój niczego mi nie zabraniał. Nie zalecał tylko soku z greipfruta i naparu z dziurawca. Wywołują podobno inerakcje z lekami które stosuję.
Yerbę piję od ponad roku i cały czas jestem pod kontrolą lekarską.
Ja się dzielę tylko tym co sam sprawdziłem na własnej skórze.
Nie chcę sugerować nikomu niczego jako panaceum.
To co mnie wyleczyło może nie działać na innych
__________________ Pozdrawiam wszystkich, którzy spróbowali, uwierzyli i wytrwali...
Mr Markus
|
|
13-08-2008 12:30 |
   
|
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
Odkopuję trochę temat ale tenże haczy o moje zainteresowania :-)
Z całym szacunkiem oczywiście do waszych nerwic i psychoz uważam, że leki i psychiatrzy są do du..
Wystarczy popracować samemu nad swoją psychiką, żeby pozbawić się większości problemów. Wiem, bo sam miałem zaczątki nerwicy natręctw. Potrafiłem się strasznie stresować i miałem przez to problemy zdrowotne. Miewałem też napady zwane przeze mnie i kolegę, który miał to samo - "Zza szyby"
Uczucie jakbym był w mydlanej bańce odcięty od świata a siedziałem np. na dworcu. Strach, stres, nudności i w ogóle ble
Leków nie brałem i nie wezmę bo idę o zakład, że większość z nich ma działanie nie oparte na swoich głównych składnikach. Witamina C w sklepie to też placebo. Efekt placebo ponadto był udowadniany niejednokrotnie z wieloma środkami i jeśli wywoływał zmiany fizyczne to tym bardziej psychiczne też może.
Dla mnie depresja, nerwice i inne to po prostu nieumiejętność radzenia sobie z własną psychiką i takie motywy jak depresja to perpetum mobile dla firm farmaceutycznych, lekarzy etc.
Mam na ten temat kontrowersyjną opinię i może się to komuś nie podobać. Wiem tyle, że nawet bez yerby da się ogarnąć swoją głowę każdemu.
Leki, psychiatrzy, chcecie to używajcie i chodźcie. Dla mnie to strata czasu i pieniędzy.
Najbardziej mnie drażni to czego NIE WOLNO i co radzą psychiatrzy i inni. Nastawić się trzeba nie ANTY tylko PRO. Wiara czyni cuda i nie na darmo powstało takie powiedzenie, żeby je bezmyślnie powtarzać. Dla chrześcijan jest fragment Biblii o przenoszeniu gór.
Nie wiem jak yerba wpływa na ludzi z zaburzeniami psychiki, więc na ten temat się nie wypowiem.
Tyle.
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
|
|
10-09-2008 12:44 |
   
|
|
super_niunka

Triple Ace


Registration Date: 01-01-2008
Posts: 150
Skąd: Aleksandrów Łódzki
 |
|
Przyznam szczerze, że po kilku (ok. 9) miesiącach picia Yerby, nie czuję się już po niej tak fantastycznie jak kiedyś. Na początku, po wypiciu, czułam euforię, mogłam przenosić góry, robiłam wiele rzeczy, pracowałam długo, uczyłam się szybko, w ogóle jakiś odjazd.
Teraz, w zależności od dnia, czuję raczej niepokój, poddenerwowanie, oczywiście bez przesady, nie jest to strasznie nieprzyjemne, ale na pewno nie czuję się teraz tak jak kiedyś. Nie piję też codzienie Yerby, bo mnie często boli głowa - a Yerba podnosi mi ciśnienie i jescze bardziej wzmaga ból, a także czasem wali, kołata mi serce.
Generalnie, nie rezygnuję z Yerby, bo dobrze wpływa na skórę i na włosy i cały czas mogę wydajniej pracować (choć czasami z wyżej wymienionymi objawiami).
Trzeba pamiętać, że Yerba nie załatwi problemów, może tylko pomóc lepiej się poczuć, trzeba sobie pomagać cały czas, słuchać dużo pozytywnej muzyki, najlepiej latynoskiej, albo co kto tam lubi (byle pozytywnej - czyli radosnej, żywiołowej, łagodzącej). Ja nie słucham popularnych stacji radiowych typu Radio Zet czy RMF, bo mnie dołuje muzyka, którą tam puszczają - za dużo melancholii, co wprawia mnie w ponury nastrój. Najczęściej słucham POLSKIEJ STACJI (latino, blues). Nie lubię też specjalnie rockowej muzyki, bo za dużo w niej melancholii, po prostu mnie się nie chce po niej nic robić, mnie to nie porywa.
Zauważyłam też (co pewnie nie jest zbyt odkrywcze, ale sądze, że warto to powtarzać), że w życiu nie ma co dzielić włosa na czworo, prosto do przodu, byle nie mieć klapek na oczach.
... i dużo chodzić po zielonej trawie
... no właśnie teraz słucham zespołu Tropical Fantasia - nazwa mówi za siebie
|
|
10-09-2008 15:18 |
   
|
|
cemilia

Emperor

Registration Date: 23-05-2008
Posts: 1,041
Skąd: Pas-de-Calais
 |
|
Sueper-niuńka ma rację. Yerba nie działa na mnie już tak samo jak na początku. Nie powiem, żebym miała po niej depresję ale nie nastraja tak optymistycznie jak kiedyś. Zobaczymy co będzie jak ja będe mogła pochwalić się dziewięciomiesięcznym stażem
Watchu - wszystko pięknie. Super by było gdyby wszyscy myśleli tak jak Ty. Tak byłoby najzdrowiej. Są jednak ludzie, którym nie łatwo przychodzi obranie takiego podejścia do kłopotów, problemów, do życia generalnie. Czasami mały problem urasta do rangi katastrofy światowej. I wcale nie jest łatwo uzmysłowić sobie, że to błaha sprawa i że "jutro będzie lepiej", ...bo zwykle tak właśnie jest. Trzeba nabrać dystansu do samego siebie, do problemów, trzeba mieć jakąś odskocznię, wiarę w siebie, we własne siły. I nie mówię tu o psychozach, nerwicach itd ale o zwykłym "dole", który każdemu czasem się zdarza.
__________________
Staram się pisać poprawnie po polsku.
~ moje tykwowisko ~
|
|
10-09-2008 17:57 |
   
|
|
super_niunka

Triple Ace


Registration Date: 01-01-2008
Posts: 150
Skąd: Aleksandrów Łódzki
 |
|
| quote: |
cemilia napisał(a)
I nie mówię tu o psychozach, nerwicach itd ale o zwykłym "dole", który każdemu czasem się zdarza. |
No właśnie, czasami zdarza się, że nam "zdrowym" przypałęta się jakiś większy dół i trudno jest wyjść z niego - czasami nawet rozmowy z najbliższymi nie pomagają.... uważam, że lekarzy powinno się omijać i odwiedzać w ostateczności, jednak choroby psychiczne to bardzo delikatne sprawy i czasem najbliżsi nie dostrzegają problemu...
|
|
10-09-2008 20:31 |
   
|
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
A znasz syndrom maminsynka ? Osoby bliskie nie są od radzenia, leczenia psychiki etc.
Do takich rozmów o depresjach dolinach i innych należy brać osoby, które są co najwyżej kolegami przyjaciółmi może i są w temacie pewnie. Pewni w sensie, że wiedzą jak podejść do kogoś z "depresją" i bynajmniej nie chodzi o podejście psychologiczne, bo podejście psychologii jako nauki do pojęcia depresji jest po prostu tragiczne.
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
|
|
10-09-2008 20:35 |
   
|
|
slawosl
Triple Ace


Registration Date: 12-08-2008
Posts: 236
 |
|
| quote: |
too_sexi napisał(a)
Jeżeli naprawdę masz objawy lękowe, to zdecydowanie lepiej wyjdziesz na piciu zwykłej herbaty (jakiejkolwiek zresztą, chociaż zasadniczo najbardziej polecam białą) |
Nic bardziej błędnego, niż polecanie komuś, kto ma problemy z nerwami, picia zwykłej herbaty! Bo o ile herbata biała może zmieniać swoje działanie (w zależności od długości parzenia), to typowa czarna herbata ma w zasadzie tylko jedno działanie (a ktoś pobudzony, naprawdę nie potrzebuje dodatkowego speed'a), w dodatku wyjątkowo upośledza wchłanianie tak ważnych minerałów jak żelazo, czy magnez.
Zrozumiałbym sugerowanie naparów z lipy, czy rumianku, ale herbata czarna?!?
Osobiście również nie polecam hektolitrów yerby, ale raz od czasu materko z lekkim naparem, chyba nie powinno zaszkodzić. Zwłaszcza że dziś popijam matę by wyhamować, a nie dodać sobie prędkości.
Tak czy inaczej zmniejszyłbym radykalnie spożycie, a ceremoniał mate traktował jak dobrą fajkę raz od czasu.
|
|
11-09-2008 11:12 |
  
|
|
Mr Markus
Full Member
  

Registration Date: 24-06-2008
Posts: 56
Skąd: Sandomierz
 |
|
wathu! nie pisz o czym nie masz zielonego pojęcia
__________________ Pozdrawiam wszystkich, którzy spróbowali, uwierzyli i wytrwali...
Mr Markus
|
|
15-09-2008 08:53 |
   
|
|
|
|
|
  |
|