 | Nerwica lękowa |
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
Wchodziłem na stronę tego tematu z przeczuciem, że zostanę o to oskarżony
Intuicja jakaś czy coś nie wiem.
I wiesz co wymyśliłem, jeszcze przed wejściem tutaj ??
Mr. Markus nie pisz o czym nie masz zielonego pojęcia !
Tak, nie masz pojęcia jak to jest wziąć dupe w troki i zrobić coś ze swoim życiem a nie gadać głupoty o nerwicach i innych wymysłach. Weź się w garść jeśli masz jakieś nerwice a nie mi mówisz jak to źle i ciężko i że się nie da bla bla bla. Nie jesteś bezbronnym dzieckiem. Każdy może mieć piękne życie tylko trzeba na to zapracować.
I w ty momencie już czuję jak odpowiadasz swoim argumentem, który zaczyna się od "ALE" lub "BO". Otóż nie ma takich argumentów. Normalnym stanem psychiki jest zdrowie ! I każdy z takim zdrowiem się rodzi. Jak pozwoliłeś na pooranie sobie główki to teraz to zmień.
W tym momencie na kolejne ALE spójrz w lustro i zrób coś ze swoją "nerwicą".
I nie mów mi więcej, że się na czymś znam czy nie.
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
|
|
15-09-2008 11:49 |
   
|
|
KosciaK
Forum Ace
   
Registration Date: 25-08-2008
Posts: 94
 |
|
watchu - tak po prostu wziąć dupę w troki to można jak ktoś ma "doła" bo to modne i jest emo.
Jak ktoś ma zapalenie oskrzeli to też mu powiesz by wziął dupę w troki, spojrzał w lustro i coś zrobił ze swoim zapaleniem oskrzeli? W końcu normalnym stanem oskrzeli nie jest ich stan zapalny i z takim stanem każdy się rodzi.
|
|
15-09-2008 12:29 |
   
|
|
Mr Markus
Full Member
  

Registration Date: 24-06-2008
Posts: 56
Skąd: Sandomierz
 |
|
Ja ze swoją nerwicą i depresją dawno zrobiłem porządek. Ale nigdy nie powątpiewałem w profesjonalizm psychologów, psychiatrów i nigdy nikomu nie odradzałem kontaktu z nimi. Nie wszyscy potrafią sobie sami pomoc. Nie przycisnęła Cie nigdy depresja po drugim zawale i być może bez nadziei na dalsze normalne życie, gdy każdy udany głębszy oddech podsycał mimo wszystko nadzieję... Bez pomocy lekarskiej i farmakologicznej nie udałoby mi się nigdy wygrzebać z tego. Niestety mało kto potrafi uruchomić odpowiednie techniki zwalczania depresji i nerwic.
Służ potrzebującym swoim doświadczeniem ale nie uważaj je za jedynie skuteczne i nie neguj doświadczeń innych. Z tego co piszesz można łatwo wywnioskować, że nie masz pojęcia co to jest depresja i nerwica lękowa.
__________________ Pozdrawiam wszystkich, którzy spróbowali, uwierzyli i wytrwali...
Mr Markus
|
|
15-09-2008 12:42 |
   
|
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
KosciaK tylko, że lekarzem pulmonologiem to ja nie jestem ale dla swojej psychiki lekarzem psychiatrą jak najbardziej. Fizyczność i mentalność to dwie rzeczy a ty je sprowadziłeś do jednego.
Mr Markus cieszę się, że Ci się udało. Mnie nie przycisnęła, racja i nie przyciśnie bo się nie dam :-) Ja zawałów nie miałem ale miałem chociażby Guillan-Barre gdzie w Polsce chorowało na to może 10 osób :-) Dla młodego człowieka uprawiającego 3 sporty paraliż połowy ciała to rzeczywiście sama przyjemność :-) Ty mogłeś wziąć oddech a ja ruszyć palcem u nogi nie :-)
I wyobraź sobie, że leżąc na 3 ojomach nie masz zbyt dużo powodów do dobrego humoru zwłaszcza jak np. sąsiad z łózka obok właśnie umiera.
Ale nie dość, że się nie dołowałem i nie miałem nerwico-depresji to jeszcze leczyłem z beznadziejnego humoru i depresji moją mamę ;-) Gdyby nie mój optymizm i natura niewiernego Tomasza - "bo przecież mnie to nie mogło trafić".
Ok. Masz swoje doświadczenia, leki, psychiatrów. Ok. Nie neguję. Niech będzie. Natomiast ja mam podejście do tego zupełnie inne. Pozytywne. Trzeba być do przodu nie do tyłu :-)
Z szacunkiem do Twojego doświadczenia.
Tomek.
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
|
|
15-09-2008 12:54 |
   
|
|
Mr Markus
Full Member
  

Registration Date: 24-06-2008
Posts: 56
Skąd: Sandomierz
 |
|
No! I to jest właśnie ton właściwy dla niesienia pomocy na tym wątku. każdy ma swoje doświadczenia i dzielmy się nimi. Spróbuj wytłumaczyć Tykwie, żeby spojrzał w lustro itd...
__________________ Pozdrawiam wszystkich, którzy spróbowali, uwierzyli i wytrwali...
Mr Markus
|
|
15-09-2008 13:01 |
   
|
|
solniger

Member
 
Registration Date: 13-02-2008
Posts: 43
Skąd: Ślask
 |
|
Tak czy owak Watchu o depresji i nerwicy lękowej to Ty nie wiesz nic i pewno nie wie nikt kto tego nie doświadczył. Gdyby przezwyciężenie tego dziadostwa wymagało tylko silnej woli to nie spotykałoby to tylu fantastycznych, dzielnych i obdarzonych silną wolą ludzi. Tykwie jeśli mogę coś poradzić: Bierz leki przepisane przez psychiatrę i nie rezygnuj z psychoterapii bo to dzięki niej prędzej czy później będziesz mógł odstawić leki i na powrót odzyskać wolność
A yerba...pewno w rozsądnych ilościach nie zaszkodzi
|
|
30-09-2008 08:34 |
    
|
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
solniger przedstawiłem swoje zdanie i w tym momencie mnie irytuje Twoje podejście. Lekarze psychiatrzy też nie przechodzili tych chorób a je leczą i to silnymi lekami. Irytuje mnie podejście takie jak Twoje. Wyobaź sobie, że są ludzie, którzy pomagają innym nie lekami tylko słowem i znam przypadki gdzie wszelkie depresje ustępowały po odpowiedniej rozmowie a nie tonie tabletek.
Twoje podejście za to napędza przemysł farmaceutyczny i odbiera ludziom chcącym z tym walczyć jedno z najbardziej skutecznych sposobów. Zamiast wysłac chorego nie do psychiatry tylko do kogoś kto ma do tego "inne" podejście. Omijam skrót bo mnie zaczniecie posądzać o nieobiektywność.
Słowem można wszystko! Amen.
P.s. oczywiście tak jak już w tym temacie wspólnie ustaliliśmy to jest moja opinia wasza może być inna ale jak chcecie to ćpajcie sobie te leki do końca życia aż wam wątroby powysiadają bo przecież co tam
Ważne, że Pan psycholog, który przecież zna tą chorobę ( bo przeszedł? jasne ) będzie szczęśliwy, że wam pomaga robiąc w głowie jeszcze większą sieczkę.
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
|
|
30-09-2008 08:48 |
   
|
|
solniger

Member
 
Registration Date: 13-02-2008
Posts: 43
Skąd: Ślask
 |
|
Jasne że można wiele i różnorodnie. Depresje i nerwice lękowe były zawsze tylko ówczesnych szamanów już nie ma...z resztą nie wszystkim owi szamani byli w stanie pomóc więc ten i ów borok który w dzisiejszych czasach miałby szansę na wyleczenie błąkał się do końca życia jako wsiowy czy też plemienny głupek. Nie każdy jest w stanie pomóc sobie sam niestety.Popatrzmy np. na boroka Grechutę który bez wątpienia był człowiekiem bardzo inteligentnym i pewnie też skądinąd dzielnym ia jednak nie dał rady...tak jak wielu innych niestety. To są choroby straszne i nie ma co w ich obliczu udawać bohatera...bo bohaterom dokopują one najbardziej. I to jest mój pogląd. Bo ja też mam prawo do posiadania własnych poglądów
|
|
30-09-2008 10:08 |
    
|
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
Oczywiście, dlatego podkreśliłem, że każdy ma włąsne zdanie
Co do inteligentnych i silnych to jesli już taki wpada w depresję to jeśli nei wygrzebie się sam [o ile w ogóle wpadnie w depresje] to są ludzie, którzy mogą mu pomóc bez nawet mg leków. I nie chodzi mi o psychiatórw i psychologów gdyż ich podejście to troche rozmowy a potem walimy mu prozak
Czy co tam się bierze
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
|
|
30-09-2008 11:29 |
   
|
|
slawosl
Triple Ace


Registration Date: 12-08-2008
Posts: 236
 |
|
| quote: |
watchu napisał(a)
Co do inteligentnych i silnych to jesli już taki wpada w depresję to jeśli nei wygrzebie się sam [o ile w ogóle wpadnie w depresje] to są ludzie, którzy mogą mu pomóc bez nawet mg leków. I nie chodzi mi o psychiatórw i psychologów gdyż ich podejście to troche rozmowy a potem walimy mu prozak
Czy co tam się bierze
|
Watchu,
Pracowałem kiedyś w psychiatryku, więc nie obraź się, ale to co piszesz jest teorią, w dodatku nie książkową. Mieszasz filozofię nadczłowieka z pseudopsychologizmami. Nie ma mocnych na tego typu kłopoty i nic nie jest takie proste.
Wiesz, niejednego chojraka widziałem w gronie szacownych pacjentów, a co do inteligentnych, to ich jest najwięcej.
Gdy tracisz kontrolę nad swoim czerepem... nie ma ludzi, którzy mogą Ci pomóc!!! Gubisz drogę i tyle. Coś jak w wielkim lesie, zaczynasz kręcić się w kółko i...
Jedna z pielęgniarek pracujących od lat na tego typu oddziale powiedziała mi kiedyś, że wolałaby już wyrok nowotworu... Gdyby można było mieć wybór oczywiście
Nie mylmy trendy doła z problemami natury psychicznej.
Namaste
|
|
30-09-2008 12:27 |
  
|
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
No właśnie mam wrażenei po Twojej wypowiedzi, że mi chodzi o depresje i pseudo-depresji ewentualnie do tego jakieś nerwice i brak kontroli nad własnymi emocjami
z
chorobą psychiczną, do której ja się nie odnoszę bo to jest inna jazda już.
Zatem myślę, że w przypadku tej pierwszej grupy nie jest chyba aż tak źle jak o tym opowiadasz :-)
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
|
|
30-09-2008 12:39 |
   
|
|
slawosl
Triple Ace


Registration Date: 12-08-2008
Posts: 236
 |
|
Ale Watchu, depresja to choroba psychiczna, bardzo poważna choroba psychiczna!!! Jakieś nerwice to też leczone choroby, a że mają stany lekkie i ciężkie, no cóż, tak jest z każdą chorobą.
Pisząc dół miałem na myśli melancholijne odloty nastolatków połączone z burzą hormonów.
No i rzecz najważniejsza. Według badań psychiatrów i psychologów tylko jedna osoba na PIĘĆSET może o sobie powiedzieć normalna (w odniesieniu do normalności typu podręcznikowego
). Pozostałe 499 ma mniejsze lub większe zjeby, które w obliczu różnych okoliczności mogą mniej lub bardziej narastać, aż do ostatecznej utraty kontroli, która również nie musi być nieodwracalna.
A poddanie się chorobie nie musi oznaczać słabości. Każdego coś w końcu złamie, możemy domniemać tylko co i kogo, i kiedy.
Pozdro
|
|
30-09-2008 13:14 |
  
|
|
watchu
Triple Ace


Registration Date: 01-09-2008
Posts: 193
 |
|
No racja racja to ja należe do tych 499
Miałem kilka objawów nerwicy lękowej [edit: natręctw]... jak to ładnei brzmi
Ale mi przeszło. Rozumiem, że masz bardzo medyczne podejście do chorób. Twoje zdanie.
Ja nadal podtrzymuję swoją opinię, że depresja to nei choroba i nie tak powinna być traktowana. Przy depresji powinno się leczyć przyczyny nie objawy. Ludzie mają depresję z pewnych okreslonych powodów. Nie widizałem, żeby ktoś miał depresję od tak, jakby się grypą zaraził. A nawet jeśli się taki deklaruje, że nie ma powodów to jestem pewien, że są.
Dla mnie chore jest podejście do tego jak do choroby i właśnie tutaj się bardzo różnimy bo ja w tej dziedzinie leczenia depresji nie popieram żadnego psychologa i psychiatry.
Może w tym zakładzie miałeś wielu takich podopiecznych, którzy zaczynali do depresji leczonej farmakologicznie przez psychiatrów a teraz "awansowali" na chorobę psychiczną. Dla mnie psycholog jest agresorem próbującym mi powiedzieć, że to co mam w głowie jest nienormalne, a jego jest. Skoro jeste w mojej głowie nienormalnie to muszę dostać lekarstwa o ładnych egzotycznych nazwach bo pan/i psycholog nie potrafi sobie poradzić z moją depresją. W książkach na studiach mieli napisane, że depresję należy...
Bzdura. Ty będziesz bronił podejścia lekarzy i medycyny ja podejście będące w totalne opozycji. Ty jestes ANTY depresji ja jestem PRO zdrowi psychicznemu, tym się różnimy na tym polu.
Edit2: cholernie ucinam końcówki pisząc szybko, jest na to jakiś lek ?
__________________ CaliNatural - więcej niż suplementy.
This post has been edited 2 time(s), it was last edited by watchu: 30-09-2008 14:01.
|
|
30-09-2008 13:59 |
   
|
|
slawosl
Triple Ace


Registration Date: 12-08-2008
Posts: 236
 |
|
Widzisz Watchu nie zrozumiałeś mnie. Mi nie o obronę medycyny, a o niebagatelizowanie problemów psychicznych chodziło. To co dal Ciebie jest "na chłopski rozum" nie oznacza, że takie jest w rzeczywistości.
Każdy ma problemy. (też jestem z tych 499). Różnica między zdrowym i chorym polega w gruncie rzeczy na tym, by nauczyć się żyć z tymi problemami. Pewnych rzeczy po prostu nie zmienimy- zwłaszcza przy założeniu, że nasza psychika i wszystkie związane z nią dewiacje kształtują się do piątego roku życia. Każdy psycholog powie Ci, że w późniejszym okresie nie jesteśmy w stanie już nic zmienić, i co robisz? Ano właśnie akceptujesz. I to jest zdrowe. Chore jest (i tu przepraszam za wyrażenie) notoryczne "grzebanie się we własnym gównie". Chore jest również to, że w pewnym momencie każdy chciał mieć "swoje grzebanie się", każdy chciał mieć psychologa.
Zdrowy człowiek uczy się dystansu i perspektywy, natomiast chory widzi tylko swoje problemy.
To została nam tylko kwestia pomocy. Każdy wybiera swojego lekarza- psychologa, księdza, psychiatrę, szamana, guru... Uciekasz w farmację (tę mniej lub bardziej legalną), religię, alkoholizm, praco-, sekso- lub każdy inny "holizm. Zwij jak chcesz.
Są też tacy, którzy radzą sobie sami.
I wszystko jest okay, dopóki nie popadamy w drugą skrajność- filozofia nadludzi miała już swój znaczący wkład w historię. Świat nie składa się z uśmiechniętych i beztroskich stachanowców. Odrobina refleksji jeszcze nikogo nie zabiła, a że czasem ściągnie w dół... No cóż "ponoć czasem trzeba dotknąć dna, żeby się porządnie odbić".
Namaste
|
|
30-09-2008 15:20 |
  
|
|
aDuch

Member
 

Registration Date: 30-08-2009
Posts: 25
Skąd: Głogów | Wrocław
 |
|
Wybaczcie odkopanie starego tematu, postaram się merytorycznie z autopsji, pomijając kwestie diagnozowania i traktowania problemów psychicznych.
Od paru miesięcy towarzyszą mi objawy nerwicy, na czele z nagłymi atakami lęku i objawami somatycznymi. Skupię się tutaj na tych objawach, ponieważ nie odwiedziłam lekarza - być może to nie nerwica, a "jedynie" efekty długotrwałego silnego stresu. Zatem bez diagnozy.
Po "eksperymentach" na sobie - zdecydowanie nie polecam osobom mającym takie problemy picia yerby w momencie poddenerwowania, zbliżającego się ataku lęku, a także niewyspania/mocnego zmęczenia i bycia na czczo. Wypicie w tych sytuacjach z dużą dozą prawdopodobieństwa może spowodować: walenie serca, derealizację, napad lęku, ból głowy, drgawki, osłabienie, zdenerwowanie, wzrost wrażliwości na bodźce, poczucie gorąca, przytępienie zmysłów.
W normalnych okolicznościach odpowiednia mate potrafi wyciszyć, ale w powyżej wymienionych znacznie lepiej podziała np. zielona herbata. Oczywiście pisałam tu o swoich doświadczeniach, ale jeśli ten post pomoże komuś uniknąć podobnych przykrości, to będzie fajnie
|
|
17-09-2009 23:38 |
  
|
|
Andżelika
Newbie
Registration Date: 10-01-2010
Posts: 4
 |
|
Witam.
Chciałam się zapytać o współgranie yerby z lekami. Przyjmuję ich dosyć sporo (jak kogoś interesuje mogę wypisać jakie) m.in. antylękowe, na serce, do tego hormony na niedoczynność tarczycy.
Kawy nie piję, bo nie lubię, za to spore ilości zwykłej liptonki czarnej.
I tu zachodzi pytanie, czy przy tej ilości leków mogę sobie popijać yerbę? I którą ewentualnie na początek? Oraz w jakich ilościach.
A dodatkowo przydałoby się się troszkę zrzucić, miewam zaparcia ale i jak się zdenerwuję to i biegunka się zdarza.
Jeśli nie byłoby przeciwwskazań co myślicie o tej?
http://www.yerbamarket.com/product-pol-4...ueta-0-5kg.html
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
|
|
10-01-2010 18:17 |
 
|
|
norbert
Viking
  

Registration Date: 08-02-2008
Posts: 638
Skąd: Łódź
 |
|
A jakie masz ciśnienie krwi? Czy nie ma zagrożenia nadciśnieniem, udarem?
Trochę bym się zasanawiał nad yerbą i lekami antylękowymi i na serce... wszystko zależy od schorzenia i składu leków.
__________________ 
|
|
10-01-2010 19:36 |
  
|
|
Andżelika
Newbie
Registration Date: 10-01-2010
Posts: 4
 |
|
Ciśnienie mam w normie, dzięki tym tabletom na serce (betaloc zok)
|
|
10-01-2010 19:38 |
 
|
|
norbert
Viking
  

Registration Date: 08-02-2008
Posts: 638
Skąd: Łódź
 |
|
A wcześniej było wysokie czy niskie?
__________________ 
|
|
10-01-2010 20:11 |
  
|
|
|
|
|
  |
|