 | Wasze sposoby na przygotowanie wyśmienitej Yerba Mate |
|
-cZn-
Forum Ace
   
Registration Date: 06-07-2008
Posts: 94
Skąd: Biała Podlaska
 |
|
| Wasze sposoby na przygotowanie wyśmienitej Yerba Mate |
    |
ciekawi mnie jak Wy zalewacie Yerbę? Jak poszukałem trochę po necie, pooglądałem filmiki na youtube to zauważyłem, że nikt nie robi tak jak ja - no chyba tylko W.Cejrowski ma podobny, aczkolwiek inny sposób parzenia yerby.
Kiedyś do naczynka wsadzałem bombilkę, sypałem ziółka, zalewałem dokładnie wodą, czekałem aż wszystko wsiąknie (św. Tomasz), i później znowu zalewałem. Efekt - pierwsze 2-3 zalania gorzkie, aż mi twarz wykręcało, a każde kolejne słabsze ale z taką goryczką... Aż się pić nie chciało....
Z czasem wyrobiłem sobie zdecydowanie lepszy sposób:
1. Do naczynka wkładam bombilę
2. Sypię te 2/3 suszu, czasem mniej, czasem więcej - zależy od humoru
3. Zalewam w miarę szybko wodą w jednym miejscu przy brzegu naczynka - dzięki czemu tylko mała część yerby jest zwilżana. Ta świeżo zwilżona część yerby nie tonie - pływa po powierzchni, a więc wypycha susz do góry. W efekcie na dole naczynka jest woda z niewielką ilością yerby, a ponad linią wody jest SUCHUTKA Yerba!
4. Pierwsze siąrbnięcie - takie klarowne, żadnej goryczki, tylko czysty smak yerby..... cudo :-)
5. Kolejne zalewania po brzeżku, z tym, że każde kolejne przechodzi przez nowe porcje yerby - więc każde kolejne zalanie to porcja świeżej yerby i mała porcja poprzedniego zalania.
5. I tak dalej aż do całkowitego zmoczenia suszu.
Obecnie, po obejżeniu odcinka "Po mojemu" z W.Cejrowskim zauważyłem ciekawe zjawisko. Mając matero o odpowiednim stosunku szerokości do wysokości (np. Palo Santo z zestawu Pajarito) można jeszcze bardziej zmodyfikować sposób parzenia. A więc:
1. Do naczynka wkładam bombilę
2. Sypię te 2/3 suszu, czasem mniej, czasem więcej - zależy od humoru
3. Zalewam w miarę szybko wodą w jednym miejscu przy brzegu naczynka .
4. Delikatnie siorbię - i ta cała warstwa suchej i lekko zwilżonej yerby pozostaję na swoim miejscu, a na dnie naczynka jest pusta przestrzeń.
5. Następnie polewam delikatnie po bombilli - wykorzystuję smak i moc w tych listkach, które zostały zwilżone przy pierwszym zalaniu.
6. Kolejne zalewania - delikatnie na środek suszu - i cała konstrukcja się nie zawala! A yerba ma tylko krótki czas na kontakt z gorącą wodą - czas przelotu.
W efekcie żaden łyk yerby nie jest gorzki i każdy łyk ma podobną moc. Jeśli owa technika była dla was obca - zachęcam do testowania. Ja teraz nie wyobrażam sobie innego zaprzania yerby! Pomocne jest naczynko o małej średnicy wewnętrznej (4-5cm).
|
|
17-07-2008 23:37 |
  
|
|
Aruel
Full Member
  
Registration Date: 01-07-2008
Posts: 51
 |
|
Mam całkiem podobną koncepcję. Więc:
1.Sypę 2/3 matera suszu oraz przetrząsuję susz bardziej na jedną stronę.
2.Wkładam bombillę, tam gdzie jest 'dziura', kładąc ustnik w stronę kupki yerby.
3. Zalewam po sciance, tam gdzie było mniej suszu.
W wyniku w miejscu 'dziury' jest tyle miejsca na koncówkę bombilli, i w efekcie cieszę się jedynie czystym naparem, przy okazji mając sucha yerbe na gorze, ktora stopniowo sie zamacza oddajac powoli moc.
Efekt- bez fusow i super mocnych pierwszych zalan, w zamian przez dlugi czas odpowiedni smak mate, bez krzywienia sie, jak i bez posmaku wody.
edit:sprawa pyłu zakonczona, nowa bombilla daje sobie rade z drobniejszymi kawalkami ;-)
__________________ www.aruel.blox.pl
This post has been edited 1 time(s), it was last edited by Aruel: 18-07-2008 18:31.
|
|
18-07-2008 00:58 |
   
|
|
aree1987
Double Ace

Registration Date: 01-08-2007
Posts: 133
Skąd: Mielec
 |
|
| quote: |
Aruel napisał(a)
Mam całkiem podobną koncepcję. Więc:
1.Najpierw 'sitkuję' odrobinę yerbę, w celu pozbycia się pyłu.
2.Sypę 2/3 matera suszu oraz przetrząsuję susz bardziej na jedną stronę.
3.Wkładam bombillę, tam gdzie jest 'dziura', kładąc ustnik w stronę kupki yerby.
4. Zalewam po sciance, tam gdzie było mniej suszu.
W wyniku w miejscu 'dziury' jest tyle miejsca na konvówkę bombilli, i w efekcie wcześniejszego usuniecia pyłu cieszę się jedynie czystym naparem, przy okazji mając sucha yerbe na gorze, ktora stopniowo sie zamacza oddajac powoli moc. Pył sypę wtedy kiedy czuje ze Yerba sie wyplukuje- a potem polewam woda, pyl jednakze nie trafia juz na dno zanim zdaze skonczyc cieszenie się mate.
Efekt- bez fusow i super mocnych pierwszych zalan, w zamian przez dlugi czas odpowiedni smak mate, bez krzywienia sie, jak i bez posmaku wody. |
Ale po co pozbywać się pyłu? Przecież tam też są cenne składniki "yerbowe'. A jesli masz porblem z pylem to wystarczy zakryć reką naczynie przekrecic do gory nogami potrzebać i pył znajdzie się do góry.. ale zeby go wywalać? Bezsensowne tracenie yerby..
|
|
18-07-2008 02:45 |
   
|
|
Adem
Triple Ace


Registration Date: 25-06-2008
Posts: 156
Skąd: POLAND / ŁÓDŹ
 |
|
Dziś stworzyłem idealną kompozycje
z czego jestem dumny..
Otoż:
1. 5 łyżeczek od herbaty Rosamonty
2. 1 lub 2 łyczeczki Malty Anyż
3. Zalać wodą gorącą (3 -4 min po wrzeniu)
4. Po 30 min dolać ciepłej wody
Efekt super, daje kopa z przyjemnym posmakiem.
Polecam
__________________
Piszę poprawnie po polsku.
|
|
18-07-2008 08:25 |
  
|
|
cemilia

Emperor

Registration Date: 23-05-2008
Posts: 1,104
Skąd: Pas-de-Calais
 |
|
To ciekawe, bo właśnie w podobny sposób jak -cZn- i Aruel zaczęłąm parzyć swoją yerbę...
Bez tych szczegółów krok po kroku - po prostu staram sie to robić tak, aby nie cały susz zalewać od razu, ale stopniowo. Aby ciągle zostawała mi warstwa suchej yerby na później. W efekcie, tak jak mówicie - nie ma tego strasznie gorzkiego zalania na samym początku, podczas gdy z każdym kolejnym jest coraz słabszy. W ten sposób smak rozkłada się równo na wszystkie zalania.
__________________
Staram się pisać poprawnie po polsku.
~ moje tykwowisko ~
|
|
18-07-2008 09:33 |
   
|
|
Aruel
Full Member
  
Registration Date: 01-07-2008
Posts: 51
 |
|
| quote: |
aree1987 napisał(a)
| quote: |
Aruel napisał(a)
Mam całkiem podobną koncepcję. Więc:
1.Najpierw 'sitkuję' odrobinę yerbę, w celu pozbycia się pyłu.
2.Sypę 2/3 matera suszu oraz przetrząsuję susz bardziej na jedną stronę.
3.Wkładam bombillę, tam gdzie jest 'dziura', kładąc ustnik w stronę kupki yerby.
4. Zalewam po sciance, tam gdzie było mniej suszu.
W wyniku w miejscu 'dziury' jest tyle miejsca na konvówkę bombilli, i w efekcie wcześniejszego usuniecia pyłu cieszę się jedynie czystym naparem, przy okazji mając sucha yerbe na gorze, ktora stopniowo sie zamacza oddajac powoli moc. Pył sypę wtedy kiedy czuje ze Yerba sie wyplukuje- a potem polewam woda, pyl jednakze nie trafia juz na dno zanim zdaze skonczyc cieszenie się mate.
Efekt- bez fusow i super mocnych pierwszych zalan, w zamian przez dlugi czas odpowiedni smak mate, bez krzywienia sie, jak i bez posmaku wody. |
Ale po co pozbywać się pyłu? Przecież tam też są cenne składniki "yerbowe'. A jesli masz porblem z pylem to wystarczy zakryć reką naczynie przekrecic do gory nogami potrzebać i pył znajdzie się do góry.. ale zeby go wywalać? Bezsensowne tracenie yerby.. |
Napisałem, że wykorzystuje pył. NIc nie wywalam
edit:
edit:sprawa pyłu zakonczona, nowa bombilla daje sobie rade z drobniejszymi kawalkami ;-)
__________________ www.aruel.blox.pl
This post has been edited 1 time(s), it was last edited by Aruel: 18-07-2008 18:31.
|
|
18-07-2008 09:39 |
   
|
|
bubbl
Member
 

Registration Date: 10-07-2008
Posts: 27
Skąd: Dębica / Zawada
 |
|
ja robile swoim sposobem, tak jak mi wygodnie, bo te wszystkie opisy z odpowiednia temperatura doprowadzaja mnie do szalenstwa
1. do naczynka sypie 4-6 lyzek yerby, mniej wiecej ponad polowe
2. odwracam naczynko i nim potrzasam w celu ulozenia sie warstw suszu.
3. susz ukladam pod katem, tak by na nim oparla sie bimbilla
4. zalewam 'biala' woda, czyli taka jeszcze nie gotujaca sie a juz bulkajaca, tak zeby przykryc susz.
5. czekam chwile az susz nasiaknie woda
6. zalewam powstala 'papke' woda, teraz juz w zaleznosci od upodowania, temperatury na zewnatrz itepe, zimna badz goraca (ale nie wrzaca)
__________________ http://www.last.fm/user/bubb7/
http://my.opera.com/ymlusgo/
http://www.youtube.com/user/rollingstonoggers
|
|
18-07-2008 10:34 |
   
|
|
KosciaK
Forum Ace
   
Registration Date: 25-08-2008
Posts: 98
 |
|
Ja właśnie "odkryłem" sposób odwrotny do tu prezentowanych.
1. Potrząsanie
2. kopczyk po jednej ze stron
3. podlanie wodą by po przechyleniu do pionu nie rozleciał się
4. wbicie bombilli w podstawę kopczyka a nie opieranie jej na kopczyku
5. powolne zalewanie cienką strużką po bombilli
6. obserwowanie jak sporo całkowicie suchego suszu pozostaje po stronie z kopczykiem (czasem dość silnie się unosi i trzeba go zgarnąć do naczynka by się nie wysypał)
7. kolejne zalania w mokrą część, tak by nie zamaczać nadmiernie suchego ziela
Główna zaleta to bardzo równomierny smak kolejnych 3-4 zalań.
|
|
18-09-2008 11:46 |
   
|
|
Dominbik
Double Ace

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 140
Skąd: Warszawa
 |
|
Witam !
Sory że tak odkopałem temat ale czy w końcu okazało by się że mimo przesiedzenia 5h przed kompem i czytaniu o parzeniu Yerby robił bym błąd ? Znalazłem takie coś na jednej stronie o Yerbie:
CIEPŁA YERBA MATE: Tradycyjnie przyrządzając herbatę paragwajską należy wsypać około pół naczynia i zalać zioła wodą zimną, aby rozdrobnione liście namokły i pozbyły się tym samym goryczki. Po odlaniu tego gorzkiego napoju należy zaparzyć yerba mate wodą 70-80 stopni Celsjusza i parzyć około 3-5 minut (nie dłużej).
Ja zalewałem zawsze ciepłą i wypijałem pierwsze zalanie bo czytałem że następne nie mają już właściwości pobudzających bo kofeina itd.itp uwalania się cała w pierwszym czy coś robię źle ?
__________________
|
|
31-12-2008 13:39 |
  
|
|
Sham
Lord
 

Registration Date: 14-11-2008
Posts: 499
Skąd: Zabrze / Gliwice / w porywach Warszawa
 |
|
Zarzuć adresem strony, bo aż mnie to zaciekawiło.
__________________ "Poszedłem do lasu, wybrałem bowiem
życie z umiarem.
Chcę żyć pełnią życia, chcę
wyssać wszystkie soki życia.
By zgromić wszystko to,
co życiem nie jest
By nie odkryć tuż przed śmiercią,
że nie umiałem żyć."
H. D. Thoreau
|
|
31-12-2008 14:09 |
   
|
|
Dominbik
Double Ace

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 140
Skąd: Warszawa
 |
|
|
31-12-2008 15:11 |
  
|
|
Sham
Lord
 

Registration Date: 14-11-2008
Posts: 499
Skąd: Zabrze / Gliwice / w porywach Warszawa
 |
|
Dziwne. Czyli patrząc na ich logikę, to wtedy dopiero yerba będzie pyszna i pozbawiona goryczy? Aż z ciekawości zaraz spróbuję. Ale ogólnie jakoś mnie strona nie zachęciła. O samym stowarzyszeniu nawet pojęcia nie miałem
EDIT: Bez sensu i wielkich zmian. Straciłem pierwsze cudowne zalanie, dużo babrania się i syfu związandego z odlewaniem tej pierwszej zimnej wody. Yerba smakuje identycznie, a nawet gorzej, bo jest już odrobinę wypłukana przez to pierwsze zalanie. Zdecydowanie, stanowczo i ostatecznie nie polecam i nie mam pojęcia, dlaczego Panowie i Panie z tego stowarzyszenia ranią yerbę w ten sposób.
__________________ "Poszedłem do lasu, wybrałem bowiem
życie z umiarem.
Chcę żyć pełnią życia, chcę
wyssać wszystkie soki życia.
By zgromić wszystko to,
co życiem nie jest
By nie odkryć tuż przed śmiercią,
że nie umiałem żyć."
H. D. Thoreau
This post has been edited 2 time(s), it was last edited by Sham: 31-12-2008 15:38.
|
|
31-12-2008 15:18 |
   
|
|
bies667
Member
 

Registration Date: 17-12-2008
Posts: 25
Skąd: okolice Krosna
 |
|
| quote: |
KosciaK napisał(a)
Ja właśnie "odkryłem" sposób odwrotny do tu prezentowanych.
...
4. wbicie bombilli w podstawę kopczyka a nie opieranie jej na kopczyku
...
|
Popieram ten sposób. Moim zdaniem dużo lepiej. Drobinki liści można zassać w najgorszym razie przy pierwszym siorbnięciu. Później już tylko czysty napar
__________________
Staram się pisać poprawnie po polsku
- Matero Taragui z owocu Calabaza
- Bombilla Taragui
|
|
31-12-2008 15:38 |
  
|
|
wujo444
King
   

Registration Date: 16-07-2008
Posts: 813
Skąd: S-c
 |
|
Ta strona to jakiś olbrzymi fake. Same bzdury i farmazony. w XIX wieku wiedzieli że yerba ma działanie antyoksydacyjne i stymuluje układ immunologiczny? Bez jaj
__________________ "- Musicie zejść.. w Zaświaty (...)
- Ano, to mozemy zrobic.
- I wyjść z powrotem?
- Ano, zwykle to nas wyzucajom."
|
|
31-12-2008 15:39 |
  
|
|
krupnik78
Full Member
  

Registration Date: 28-12-2008
Posts: 63
Skąd: Nowa Huta-Kraków
 |
|
to niedorzeczne jest moim zdaniem zeby wylewac pierwszy napar...naczytali sie że wchinach pierwsze parzenie zielonej wylewaja ze względu na cierpkość i profanują teraz yerbe
__________________ XXX straight edge XXX
http://picasaweb.google.com/krupnik78

|
|
31-12-2008 15:46 |
  
|
|
wujo444
King
   

Registration Date: 16-07-2008
Posts: 813
Skąd: S-c
 |
|
znalazłem nawet o nich wątek na tym forum
- Seym
__________________ "- Musicie zejść.. w Zaświaty (...)
- Ano, to mozemy zrobic.
- I wyjść z powrotem?
- Ano, zwykle to nas wyzucajom."
|
|
31-12-2008 15:50 |
  
|
|
Dominbik
Double Ace

Registration Date: 22-12-2008
Posts: 140
Skąd: Warszawa
 |
|
Im chyba chodzi o typowy Paragwajski sposób a słyszałem że tam pierwszy łyk, zalanie się wypluwa na ziemię.... bo mają słabe bomille i pierwszy łyk to dosłownie sam pył
__________________
|
|
31-12-2008 16:37 |
  
|
|
Sigvid
Double Ace

Registration Date: 25-12-2008
Posts: 128
Skąd: Birka
 |
|
Hm ja np. wywalam na potęgę pyłu. Jakoś leci mi to przez bombillę, nawet jak się to przesypuje na górę. Kopczyk ładny, bombilla i woda 70-80 stopni w miejsce gdzie nie ma zielska. Ogólnie to cypelek w środku tykwy doprowadza mnie czasem do szału i zastanawiałem się czy logiczniej nie będzie "wkręcać" w susz rury ale jakoś jeszcze mnie to do końca nie przekonało
__________________ Hail to the Hammer! Hail to the Yerba! ^^
|
|
03-01-2009 14:00 |
   
|
|
pawel
Viking
  

Registration Date: 19-05-2008
Posts: 571
 |
|
| quote: |
Sigvid napisał(a)
Hm ja np. wywalam na potęgę pyłu. Jakoś leci mi to przez bombillę, nawet jak się to przesypuje na górę. Kopczyk ładny, bombilla i woda 70-80 stopni w miejsce gdzie nie ma zielska. Ogólnie to cypelek w środku tykwy doprowadza mnie czasem do szału i zastanawiałem się czy logiczniej nie będzie "wkręcać" w susz rury ale jakoś jeszcze mnie to do końca nie przekonało
|
heh kazdy orze jak moze
__________________

|
|
03-01-2009 17:49 |
   
|
|
najerbany
Newbie

Registration Date: 29-12-2008
Posts: 5
Skąd: Chorzów
 |
|
| RE: Wasze sposoby na przygotowanie wyśmienitej Yerba Mate |
    |
Podoba mi sie sposob -cZn-a. Dla mnie najlepsze matero to kubek ceramiczny, z organicznymi sa zawsze jakies problemy z czasem. W tym przypadku w miare waski i wysoki kubek o rownoległych sciankach jest swietny.
__________________ " LESS IS MORE "

|
|
04-01-2009 06:05 |
  
|
|
|
|
|
  |
|