 | Terere noob |
|
kpt. Nemo
Double Ace

Registration Date: 13-08-2008
Posts: 113
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
 |
|
Właśnie zrobiłem coś w stylu terere. Coś w stylu po do dupy to wyszło. I chyba wiem dlaczego. A mianowicie "mate cytrynową" zalałem zimną wodą z lodem. I tyle.Smakuje jak, woda z jakimś niezidentyfikowanym leciutkim aromatem... Jakoś to wyżłopię i zaleję gorącą wodą i zimną tak jak to cinul napisał.
BTW Czy z Amandy Despalady wyszło by coś dobrego?
__________________ Pink Floyd - Still First In Space
"Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze."
|
|
26-08-2008 09:41 |
  
|
|
Sott23
Full Member
  

Registration Date: 28-03-2008
Posts: 69
Skąd: CK
 |
|
| quote: |
echo napisał(a)
a nie można przytrzymać łyżeczką/bombilla tych podnoszącego się suszu? ja go niemalże upycham na siłę pod wodę i jest git
po zalaniu zimną wodą czuć smak YM, a czy kopie? mnie normalnie nawet nie kopie.. |
Heh, to trzeba mieć baaardzo dobrze filtrująca bombille, zeby sobie tak mieszać
To nie herbata.
Najlepiej zrobić raz terrere jednym sposobem a później drugim, proste i najlepsze rozwiązanie
__________________ Zapraszam na kanał IRC o Yerba Mate http://www.mibbit.com/chat/ Wpisujemy swój nick, Channel #yerba-mate, w serv wpisujemy katowice.ircnet.pl lub arch.edu.pl Gotowe :-)
|
|
26-08-2008 21:15 |
  
|
|
Olcio
Triple Ace


Registration Date: 24-10-2008
Posts: 219
 |
|
Ja nalewam prawie całośc lodowatą wodą i dopełniam kostkami lodu i cytrynką. Właśnie popijam Pajara trzeba będzie kupić Laranjeiras limao.
|
|
21-04-2009 14:47 |
  
|
|
guenon
Full Member
  

Registration Date: 30-03-2009
Posts: 56
Skąd: Będzin
 |
|
Podejrzewam, że Amanda despelada przy terere zachowuje się normalnie. Aczkolwiek osobiście na zimno preferuję Amandy owocowe, gdyż zwykłych jakoś mi tak szkoda... Nie mają tego klimatu.
Oczywiście pierwsze zalanie powinno się odbyć ciepłą wodą.
__________________ Fora są ZŁE!!!
|
|
21-04-2009 15:51 |
  
|
|
gafik
Viking
  

Registration Date: 05-03-2010
Posts: 628
Skąd: Opole
 |
|
Strasznie wykopuję (nie bijcie...)!!! 
Ale ponieważ pierwszy raz robiłem dziś (wczoraj?) terere chciałbym opowiedzieć o swoich wrażeniach.
Zalewanie najpierw ciepłą potem zimną wodą uważam za kompletne nieporozumienie. 
Każdy zrobi jak będzie chciał...
Ja zalałem od razu lodowatą i elegancko naciągnęło.
Średnio dwa zalania więcej mi wyszło niż ciepłą wodą, spadku "mocy" nie odczułem (miałem dziś pracowity dzień, a jak widać dalej jestem na chodzie) 
Zrobiłem dwa rodzaje terere (zwykłe i russo):
1. Czystą wodą z lodem zalałem Taragui Hierbas Serranas i Pajarito Hierbas Naturales - pycha rasowe orzeźwiające terere!!!
2. Sokiem z granatów z lodem zalałem Union Suave - delicje a'la terere russo!!!
__________________ "Wkrótce" = pierwiastek z "Nigdy"
|
|
01-05-2010 00:23 |
  
|
|
Pajlot
Newbie
Registration Date: 17-03-2010
Posts: 8
 |
|
A i ja się wypowiem. Ja na przykład nie lubię na ciepło
więcej roboty z tą wodą, z kupionego dawno temu chińskiego termosu boje się korzystać. W domu to jeszcze jakoś da się to ominąć, ale na przykład w pracy, na nocnej zmianie terere sprawdza się idealnie. Zasypuje tyle co zwykle, zalewam zaś ostrożnie, powolutku - uwaga - cisowianką, prosto ze sklepu
zimna jakoś szczególnie nie jest, choć do temperatury pokojowej sporo też pewnie jej brakuje
Pojawia się wspomniane tu zjawisko wypychania suchych liści poza matero. Kiedy już to następuje zgarniam je po prostu delikatnie do środka. Tak przygotowaną Yerbę odstawiam na jakieś 30-60 minut, by 'nasiąknęła'. Na nocnej zmianie nigdzie mi się przecież nie śpieszy
po tym czasie Yerba jest po prostu idealna. Żadnych pyłków, tylko czysty, klarowny płyn, o doskonałym, wyrazistym smaku Yerby. Nie zamieniłbym takiego przyrządzania na nic innego. Yerba oczywiście zachowuje swoje właściwości- 12 godzinna zmiana mija jak jedna chwila, i nawet o najbardziej nieprzyzwoitej godzinie nocy wciąż mam energie i uśmiech na twarzy
Zdecydowanie polecam.
|
|
01-05-2010 13:50 |
  
|
|
krukens
Double Ace

Registration Date: 15-07-2007
Posts: 136
Skąd: Kalisz
 |
|
Może popełniacie błąd? Terere, woda musi być mega zimna, 2-5 stopni C. Nie naciąga tak szybko, to chyba jasne, i jasne powinno być, że powinna postać dłużej żeby naciągnąć, a i zalać ją można więcej razy.
Do terere dalej polecam Cruz De Malta Limon.
|
|
07-05-2010 22:50 |
  
|
|
Athrian
Newbie
Registration Date: 30-05-2010
Posts: 4
Skąd: Wro
 |
|
Yerbę zalałem zimną (schłodzoną w lodówce) wodą mineralną.
Miała podobny smak jak ta zalana gorącą po ostudzeniu. Jedyna różnica
polegała na tym, że przy zimnej trzeba było odczekać 10-15 min przed rozpoczęciem picia. Zimną wodą zalewałem też pierwszy raz. I wszystko zdaje się być w porządku. Niemniej nie mam przyrządów, żeby sprawdzić, czy uwolniło to odpowiednią ilość kofeiny, itd. Aha, użyłem Palermo.
|
|
30-05-2010 14:09 |
  
|
|
krukens
Double Ace

Registration Date: 15-07-2007
Posts: 136
Skąd: Kalisz
 |
|
| quote: |
gafik napisał(a)
Zalewanie najpierw ciepłą potem zimną wodą uważam za kompletne nieporozumienie. |
Oczywiście, że tak. Nie wiem kto "wymyślił" ten bzdet.
|
|
30-05-2010 20:15 |
  
|
|
gafik
Viking
  

Registration Date: 05-03-2010
Posts: 628
Skąd: Opole
 |
|
| quote: |
zosiak napisał(a)
Witam,
Pije terere niezależnie od pory roku i zawsze zalewam od razu zimną wodą, wystarczy przy pierwszym zalaniu wlać minimalną ilość wody i chwile poczekać aż yerba naciagnie i dopiero wtedy uzupelnić wode. |
Właśnie tak! Najpierw troszkę zwilżyć susz - przy okazji Św. Tomcio łyknie
- potem dolać i jest, że tak powiem GIT!
Naprawdę, zimą też terere pijesz?!
Mnie terere bardzo wychładza i po jej wypiciu jest mi po prostu zimno. Napary ziołowe generalnie w większości mają właściwości wychładzające...
__________________ "Wkrótce" = pierwiastek z "Nigdy"
|
|
01-06-2010 09:20 |
  
|
|
wsck
Lord
 

Registration Date: 21-05-2010
Posts: 270
Skąd: Warszawa
 |
|
Własnie sobie zrobiłem terere z cytrynowej amandy.
Najpierw zalałem troszkę wodą, odczekałem aż Tomasz wypije i powoli zalałem Cisowianką z zamrażalnika. Nigdy nie piłem terere, więc nie wiem czy mi to dobrze wyszło, smak był dużo bardziej gorzki, pomimo łyżeczki cukru.
Chyba jednak jeśli chodzi wyżej wymienioną YM wolę ją w wersji ciepłej.
Ciekawi mnie, jak smakuje ziołowa terere
__________________ Pozdrawiam, Łukasz
sklepy.wsck.pl - Aktualizowana lista sklepów z Yerbą
Mój zestaw
|
|
02-06-2010 15:32 |
   
|
|
zosiak
Junior Member

Registration Date: 31-05-2010
Posts: 10
 |
|
Możesz dosładzać wode w dzbanku którą zalewasz yerbe, powinno pomóc.
Pozdr.
|
|
03-06-2010 10:05 |
  
|
|
gafik
Viking
  

Registration Date: 05-03-2010
Posts: 628
Skąd: Opole
 |
|
Nie zgodzę się z tym, że terere naciąga "znacznie" dłużej, a napewno nie pół godziny...
Różnica jest w granicach kilku minut...
Ja pierwsze zalanie piję po minucie, natomiast po wypiciu pierwszego od razu zalewam i czekam ok 3 min, potem troszkę dłużej i tak kolejno wydłużam okresy czekania.
Zalewam ok 10 razy, czasem nawet 12...
Susz zachowuje się normalnie i nie zatyka bombki...
W związku z powyższym mieszanie bombillą jest niewskazane...
Zalewanie chłodną wodą (pokojową) IMHO jest OK, ale smak smakiem, tyle że działanie jest nie takie jakbym chciał...
Smakowe yerby IMHO są smaczniejsze od klasycznych, również i w terere...
__________________ "Wkrótce" = pierwiastek z "Nigdy"
|
|
06-06-2010 10:07 |
  
|
|
Cinki
Newbie

Registration Date: 05-03-2008
Posts: 9
Skąd: Sosnowiec
 |
|
|
06-06-2010 11:29 |
   
|
|
gafik
Viking
  

Registration Date: 05-03-2010
Posts: 628
Skąd: Opole
 |
|
| quote: |
Cinki napisał(a)
...A co do tych smakowych to musiałbym spróbować... chyba że ktoś zna jakieś domowej roboty mieszanki bo to było by ciekawsze i za pewne lepsze wrażenia
|
klik
klik2
klik3
__________________ "Wkrótce" = pierwiastek z "Nigdy"
|
|
06-06-2010 15:27 |
  
|
|
sasha666
Member
 

Registration Date: 07-05-2010
Posts: 47
 |
|
| quote: |
Cinki napisał(a)
Zatykanie raczej było wywołane tym iż susz po prostu długo wisiał mi w wodzie i przy każdym łyku przysysał się - spróbuje z sprężynowa bombillą albo inna serią mate
|
Co do zatykania się bombilli to znaczenie ma także jej ułożenie w naczyniu (dolewanie wody również), jak dostałem drewniane naczyńko to minęło kilka "zasypań" (3,4) aż znalazłem optymalne ułożenie bombilli dla niego, tak by się nie przytykała
__________________ http://puppylinuxblog.blogspot.com/
|
|
06-06-2010 17:49 |
   
|
|
mlady007
Forum Ace
   

Registration Date: 06-04-2010
Posts: 78
Skąd: Opolskie
 |
|
A ja przyzadzam inaczej, mam małe palo santo 130, sypie yerbe, wsadzam bombę i na to ukladam kostki lodu, mieszczą się ze trzy-cztery, potem baardzo powolutku zimna wodą leję jeszcze po tym lodzie, przez kostki nie wypycha mi yerby do góry więc i szybciej nasiąka tyle, ze na poczatku przy tym systemie zabijalo mi bombkę troszkie ale nie tak coby nie dało sie pic, teraz trochę inaczej układam lód względem suszu i bombki i gra gitara, podarowałem sobie robienie pierwszego zalania na gorąco..
__________________ "Co wy mi tu @3$@&, wsadzasz rurę w kocioł i zasysasz."
|
|
08-06-2010 12:50 |
  
|
|
|
|
|
  |
|