| Poll: Moje Palo Santo: |
| Nie przeprowadzałem currado i naczynko dobrze się trzyma. |
   |
30 |
24.59% |
| Smarowałem tłuszczem(masłem, olejem itp) i nie pękło do dziś. |
   |
30 |
24.59% |
| Starałem się utrzymywać w wilgoci co dobrze mu wychodzi 'na zdrowie' ;) |
   |
26 |
21.31% |
| Smarowałem tłuszczem i pękło :( |
   |
12 |
9.84% |
| Starałem się utrzymywać w wilgoci ale naczynko i tak pękło. |
   |
9 |
7.38% |
| Nie przeprowadzałem currado i naczynko pękło :( |
   |
7 |
5.74% |
| Po wypiciu mate naczynko suszyłem i nadal mogęz niego pić :) |
   |
5 |
4.10% |
| Po wypiciu mate naczynko suszyłem, aż zauważyłem, że pęka (mi serce) :/ |
   |
3 |
2.46% |
| Total: |
122 Votes |
100% |
 | Pękanie Palo Santo, currado |
|
did_anh
Member
 

Registration Date: 19-07-2007
Posts: 24
Skąd: Tychy
 |
|
|
01-10-2007 23:13 |
  
|
|
Tyghrys
Junior Member


Registration Date: 31-08-2007
Posts: 11
Skąd: Warszawa
 |
|
Na czym niby miałby polegać ten mit?
|
|
02-10-2007 06:53 |
  
|
|
rachool
Lord
 

Registration Date: 26-08-2007
Posts: 279
 |
|
|
02-10-2007 06:58 |
  
|
|
Tyghrys
Junior Member


Registration Date: 31-08-2007
Posts: 11
Skąd: Warszawa
 |
|
Tak. Av pasuje jak najbardziej do tego posta, ale ja chyba nie pomogę
Niedawno zacząłem być mateistą i nie dorobiłem sie naczynka z Palo Santo. Narazie mam Tykwę
|
|
02-10-2007 07:06 |
  
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 235
Skąd: Gdańsk
 |
|
Sklepy wprowadziły ostatnio jakieś limity sprzedaży? Nie można kupić większej ilości naczynek z Palo Santo? Bo jeśli można, to sugeruję zakup dziesięciu, albo (żeby wyniki eksperymentu były bardziej dokładne) stu materek i rozpoczęcie testów. Będziemy wdzięczni, gdy podzielisz się z nami wynikami...
P.S. Każdemu, święcie przekonanemu że do zabiegu curado potrzebne jest masło, obiecuję zasponsorować taką jego ilość, jaka potrzebna jest do nasmarowania stu naczynek jeśli tylko zdecyduje się na podobny eksperyment...
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
02-10-2007 07:12 |
    
|
|
Tyghrys
Junior Member


Registration Date: 31-08-2007
Posts: 11
Skąd: Warszawa
 |
|
Myślałem bardziej o sprowadzeniu pnia i zrobieniu w moim małym warsztacie takich naczynek. hmmm Eksperyment to coś co Tyghryski lubią najbardziej
Musze opracować jakaś maszynę do smarowania masłem. Taki automacik.
|
|
02-10-2007 07:23 |
  
|
|
Materkowo
Viking
  

Registration Date: 08-08-2007
Posts: 669
Skąd: Bs As Argentina
 |
|
Drewniane matera smaruje sie maslem , mozna przeczytac o sposobach curado w argentynie rozne opinie , sposobow jest wiele. Jedni twierdza , ze trzeba inni ze nie ma takiej koniecznosci. Czesto rozmawiam w pracowniach gdzie wykonuja matera i uwazam , ze warto trzymac sie opini ludzi ktorzy chyba maja najwieksza wiedze na ten temat. W zasadzie maslem smaruje sie matero w celach konserwacji a wytrawianie smaku drewna robi sie jak przy calabazie tj. na kilka godzin zalewamy najlepiej zuzyta yerba mate, i to tyle. Smiesza mnie glupotki na niektorych forach , nawet wymysla sie nowe gatunki drzew jak biale algarrobo czy cytrynowe ... , jak rowniez o dystrybutorach na kazdej stacji paliw... tankuje co 3 dzien i jeszcze na taki nie trafilam
) Mozna poprosic o goraca wode na shell czy esso i mysle , ze w Polsce z tym problemu by nie bylo.
Pozdrawiam serdecznie z wiosennego Buenos Aires.
|
|
02-10-2007 07:25 |
  
|
|
Tyghrys
Junior Member


Registration Date: 31-08-2007
Posts: 11
Skąd: Warszawa
 |
|
Materkowo. Mam do Ciebie takie pytanie jako do znawcy. Jeśli nasmarujemy naczynko masłem to czy nie będziemy naprawdę pić cały czas Yerby z masłem? Przecież masło trzymane w cieple jełczeje i zaczyna podśmiardywać. Po części rozumiem pomysł smarowania drewna tłuszczem ale czy akurat masłem?
|
|
02-10-2007 07:30 |
  
|
|
Materkowo
Viking
  

Registration Date: 08-08-2007
Posts: 669
Skąd: Bs As Argentina
 |
|
Jak nie sprobujesz to sie nie przekonasz
Malo tego ludzie , ktorzy pija z palo i smarowali maslem jeszcze nigdy i nigdzie nie napisali ze pozostal jakikolwiek samk masla czy zapach , natomiast najwiecej takich opini slysze od ludzi , ktorzy nie maja palo santo i nie mieli okazji sie przekonac. Zrobisz jak bedziesz uwazal.
Pozdrawiam cieplo
|
|
02-10-2007 07:33 |
  
|
|
Tyghrys
Junior Member


Registration Date: 31-08-2007
Posts: 11
Skąd: Warszawa
 |
|
|
02-10-2007 07:35 |
  
|
|
Materkowo
Viking
  

Registration Date: 08-08-2007
Posts: 669
Skąd: Bs As Argentina
 |
|
I w zadnym wypadku nie jestem znawca, jak pisalam jest wiele opninii. Ja tylko przekazuje od zrodla. Jest wiele stron argentynskich i nawet tam sa rozne opinie co do curado mater z drewna.
Pozdrawiam
Nie ma za co
Didrong: Nie piszemy postow pod postem... Istnieje przeciez przycisk "Edytuj"
|
|
02-10-2007 07:37 |
  
|
|
Szatanek

Viking
  

Registration Date: 10-07-2007
Posts: 592
Skąd: z Piekła
 |
|
Ja wychodze z założenia, ze lepiej w jakis sposob przygotowac naczynko, a nie od razu na zywca pic
Posmarowanie tluszczem nie zaszkodzi raczej. Ja bym probowala raczej oliwa. A moze sie okazac ze pomoze
__________________ I absolutely believe in god and i absolutely hate the fucker Riddick
|
|
02-10-2007 08:14 |
  
|
|
Materkowo
Viking
  

Registration Date: 08-08-2007
Posts: 669
Skąd: Bs As Argentina
 |
|
Chodzi o to Szatanku , ze maslo ma wieksza zawartosc tluszczu od oliwy.
Pozdrowionka
|
|
02-10-2007 08:18 |
  
|
|
did_anh
Member
 

Registration Date: 19-07-2007
Posts: 24
Skąd: Tychy
 |
|
Ja tam wysmarowalem i ciekawe zjawisko zaobserwowalem
__________________ One time, one life. Roll or die!!!
A Yerba mi w tym pomaga... Yerba to zdrowie i równowaga
|
|
02-10-2007 08:51 |
  
|
|
Fosfolipid
Niebieskogwiazdkowiec
  

Registration Date: 14-07-2007
Posts: 235
Skąd: Kraków
 |
|
Jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości, pooglądajcie sobie drewniane deski do krojenia, które są u nas nieco mniej egzotyczne, niż naczynka z Palo Santo. Na etykietce, jak wół stoi, że przed pierwszym użyciem należy natłuścić drewno. Najlepiej właśnie masłem, lub oliwą. I nikogo jakoś to nie dziwi, choć taka deska może też służyć do krojenia papryki, szczypiorku, koperku, czy też innych niezbyt tłustych rzeczy...
Taki zabieg ma na celu nie spowodowanie pojawienia się "rosołowych" oczek, a zwiększenie wytrzymałości drewna na duże wahania wilgotności. Teoretycznie można nawet nie natłuszczać Palo Santo, tylko trzymać cały czas wilgotne, choć wersja z oliwą/masłem wydaje się praktyczniejsza...
Jak to już rozsądni pisali, wybór należy do użytkownika
Jakby na to nie patrzeć, Yerba Mate to zwykły napój, a nie jakieś świete niewiadomoco, do przygotowania którego trzeba być alfą i omegą w każdym aspekcie od przygotowania wywaru, przez skład chemiczny suszu, aż do zawiłości etykiety i "niezwykle poważnych" wątpliwości w stylu "słodzenie to świętokradztwo", czy "zalanie mate wodą o temperaturze 85,3266 stopnia Celsjusza jest niedpouszczalne"... Zejdźmy, proszę, na ziemię
P.S. Did-anh, a jakież to zjawisko zaobserwowałeś, o ile można spytać?
__________________ Witaj.
Jeśli Ci pomogłem kilknij tu.
Jeśli Ci nie pomogłem kliknij tu.
|
|
02-10-2007 15:11 |
   
|
|
nerhaa
Double Ace

Registration Date: 30-07-2007
Posts: 129
 |
|
| quote: |
Fosfolipid napisał(a)
Jakby na to nie patrzeć, Yerba Mate to zwykły napój, a nie jakieś świete niewiadomoco, do przygotowania którego trzeba być alfą i omegą w każdym aspekcie od przygotowania wywaru, przez skład chemiczny suszu, aż do zawiłości etykiety i "niezwykle poważnych" wątpliwości w stylu "słodzenie to świętokradztwo", czy "zalanie mate wodą o temperaturze 85,3266 stopnia Celsjusza jest niedpouszczalne"... |
Popieram całkowicie - pijam w ceramicznym materku za grosze i jestem happy, jestem też happy, bo mamusia i babunia piją rosamonte w saszetkach jak normalną herbatę i się rozpływają podczas gdy nie są wstanie przełknąć tradycyjnej (8 osób już zaraziłem yerbą w saszetkach i ani jednej normalną), nie mierzę temperatury, zalewam przegotowaną, nie zostawiam sobie czubka suchego i nie sypię broń boże 3/4 tylko niecałe pół lub 1/3 bo tylko wtedy jest smaczne - dodaję sobie z wieczora limonki albo dosładzam miodem i jest ekstremalnie z takim połączeniem dobra - myślę, że to właśnie mit, że te zabiegi, tykwa, etc są niezbędne - nie jestem tradycjonalistą, nie mieszkam w Argentynie i pijam całkiem po swojemu - jak zrobiłem wszystko tak jak należy, to od yerby mnie odrzuciło - zawartość wylałem i do tego miałem rozwolnienie po nieprzegotowanej wodzie
__________________

|
|
02-10-2007 16:38 |
  
|
|
dusiolek
pasterz gwiazdek
  

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 235
Skąd: Gdańsk
 |
|
| quote: |
Fosfolipid napisał(a)
Taki zabieg ma na celu nie spowodowanie pojawienia się "rosołowych" oczek, a zwiększenie wytrzymałości drewna na duże wahania wilgotności. Teoretycznie można nawet nie natłuszczać Palo Santo, tylko trzymać cały czas wilgotne, choć wersja z oliwą/masłem wydaje się praktyczniejsza... |
Każda pliszka...
Żadne z moich materek nie było traktowane tłuszczem pod żadną postacią. Curado polegało na zostawieniu w naczyniu zalanej YM. Ostatnio raczej nie pijam z nich regularnie, chociaż mniej więcej raz na dwa, trzy dni każde z nich bywa w użyciu. Stosunkowo często (raz na tydzień?) udaje mi się zapomnieć, o wywaleniu zawartości/myciu na wieczór. Żadne nie jest okute. Żadne nie pękło i chyba się nie zapowiada. Być może to faktycznie kwestia dobrej wilgotności, ostatecznie do morza mam tylko 600 metrów. Może materka już się wysezonowały i już ich nic nie ruszy?...
Tymczasem stosunkowo często, w różnych miejscach czytam, że naczynko z PS pękło mimo porządnego potraktowania go masłem... Na instrukcję doradzającą natłuszczanie deski się nie natknąłem. ale może pies pogrzebany jest właśnie tutaj? Może naczynko należałoby posmarować ze wszystkich stron żeby przyjmowało wilgoć równomiernie?...
Przyznaję jednak, że w (jeśli jakaś będzie) przyszłości raczej też nie dam się przekonać. Masło i oliwę pozostawię do zastosowań kuchennych, a do curado wystarczy mi woda...
BTW ostatnio najbardziej smakuje mi ze słoika po jakimś dżemie. Ze względu na kształt. Taki graniasto-baniasty, cieszy moje oko i wygodnie leży w dłoni. Aż się zacząłem zastanawiać, czy go nie obszyć w skórę w celu spersonalizowania
Najfajniejsze jest to, że można go zakręcić z porcją suszu wewnątrz i zalać sobie później YM bez zbędnych przygotowań gdzieś w terenie...
__________________ Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
|
|
02-10-2007 22:19 |
    
|
|
did_anh
Member
 

Registration Date: 19-07-2007
Posts: 24
Skąd: Tychy
 |
|
| quote: |
Fosfolipid napisał(a)
Jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości, pooglądajcie sobie drewniane deski do krojenia, które są u nas nieco mniej egzotyczne, niż naczynka z Palo Santo. Na etykietce, jak wół stoi, że przed pierwszym użyciem należy natłuścić drewno. Najlepiej właśnie masłem, lub oliwą. I nikogo jakoś to nie dziwi, choć taka deska może też służyć do krojenia papryki, szczypiorku, koperku, czy też innych niezbyt tłustych rzeczy...
Taki zabieg ma na celu nie spowodowanie pojawienia się "rosołowych" oczek, a zwiększenie wytrzymałości drewna na duże wahania wilgotności. Teoretycznie można nawet nie natłuszczać Palo Santo, tylko trzymać cały czas wilgotne, choć wersja z oliwą/masłem wydaje się praktyczniejsza...
Jak to już rozsądni pisali, wybór należy do użytkownika
Jakby na to nie patrzeć, Yerba Mate to zwykły napój, a nie jakieś świete niewiadomoco, do przygotowania którego trzeba być alfą i omegą w każdym aspekcie od przygotowania wywaru, przez skład chemiczny suszu, aż do zawiłości etykiety i "niezwykle poważnych" wątpliwości w stylu "słodzenie to świętokradztwo", czy "zalanie mate wodą o temperaturze 85,3266 stopnia Celsjusza jest niedpouszczalne"... Zejdźmy, proszę, na ziemię
P.S. Did-anh, a jakież to zjawisko zaobserwowałeś, o ile można spytać?
|
A mianowicie podczas nacierania obficie maslem zmienilo ono kolor hehehe na taki jasny zielony(powaga) W ogole na drugi dzien maslo tak fajnie przylgnelo i nawet nie bylo go czuc tak mocno powiem ze zapach drzewa byl o wiele mocniejszy niz te maslo.
__________________ One time, one life. Roll or die!!!
A Yerba mi w tym pomaga... Yerba to zdrowie i równowaga
|
|
02-10-2007 23:17 |
  
|
|
nerhaa
Double Ace

Registration Date: 30-07-2007
Posts: 129
 |
|
a propos desek - każda, która została w domciu natarta oliwą, dosyć szybko popękała, ta która nie była w żaden sposób konserwowana, żyje i ma się dobrze - nie mam drewnianego matero, ale wydaje mi się, że to całe nacieranie masłem, to komercyjna ściema producentów - ot jak pęknie, trzeba kupić nowe, nie pęknie, to będzie służyć latami - a co z firmami, no musi się psuć, by mogły zarobić?
to hipoteza, ale jakoś wydaje mi się, że częściej czytam, że niekonserwowane tłuszczem materka, deski i inne przybory , lepiej mają się bez tych zabiegów
__________________

|
|
03-10-2007 13:08 |
  
|
|
Materkowo
Viking
  

Registration Date: 08-08-2007
Posts: 669
Skąd: Bs As Argentina
 |
|
A mnie sie wydaje , ze wybor nalezy do uzytkownika tego naczynka, nikt nie kaze tego robic , ma ktos ochote to robi lub nie...
|
|
03-10-2007 20:37 |
  
|
|
|
|
|
  |
|