Melasa z yerby, czyli zabawy z Shishą :)

Wątroba
Kiedyś zainspirowała mnie etykieta melasy. Otóż tytonie smakowe do Shishy składają się z tytoniu, miodu gliceryny i aromatu. Postanowiłem zatem zrobić takie cudo w domowym zaciszu. Gliceryna z apteki, czeski miód,( opcjonalnie syrop klonowy też daje radę ), tytoń z fajek. Eksperyment się udał, więc przyszedł czas na yerbę. Po dobrym nawilżeniu porcyjki Rosamonte mieszanką syropu klonowego i gliceryny i przegryzieniu przez noc wrzuciliśmy mieszankę na ,,ruszt". Efekt nawet ciekawy- dym gęsty, wnętrze cybucha ciężko się rozgrzewa od węgielka z początku, charakterystyczny smak yerby czuć w ustach dopiero po kilku zaciągnięciach. Fajnie ,,odmula". Z czasem jednak dym stał się gryzący, zarazem jednak i pobudzające działanie się wzmogło. Po mojemu mieszanka była po prostu zbyt sucha. Smak nawet ok, ale szybko się nudzi. Planuję jeszcze spróbować dodać jakiegoś aromatu. Tak a' propos tematu z paleniem yerby Wink
LeoxxX
Hmmm czyli papieros yerba dla palaczy?
Maniakalna
nawet nie głupi pomysł jak na moje, jednakże faktycznie obawiałabym się tego charakterystycznego 'gryzienia' w gardło, po zaciągnięciach.
nieprzyjemne uczucie.


czaję się już od dłuższego czasu na moją osobistą shishkę, wieć może kiedyś wypróboję yerbowe palenie Big Grin
doznanie
gryzienie w gardle moglo sie pojawic poprzez zbyt duza temperature cybucha - niektore gatunki tytoniu nie moga byc zbytnio rozpalane ze wzgledu na to, ze zmienia sie z dobrego i smacznego tytoniu w goracy i pekacy dym bez aromatu
wniosek - trzeba delikatnie przypalac yerbe a jak to nie pomoze to dac wiekszy luft w cybuchu
garnetka
możne tak lepiej wypić niż zasmalać sobie płuca... normalnie ten temat mnie słabi
doznanie
Czemu od razu zasmalać sobie płuca - wszystko jest dla ludzi, a tak również odpowiedz by padła na palenie czegokolwiek (nie mówię, że palenie yerby to coś co mnie nie słabi) ale zapalić od czasu do czasu można - nie popadajmy w skrajności, bo tak powstają uprzedzenia
Maniakalna
doznanie ma racje. nie popadajmy ze skrajności w skrajność, można po prostu tego spróbować, i zobaczyć jak to właściwie będzie. moim zdaniem do palenia w shishy jest tytoń, nie yerba, jednakże nie jest to powodem, dla którego miałabym nie spróbować kiedyś yerby.
Sott23
Ciekaw jestem smaku, ale póki co nie będę miał okazji bo swoja 'sziszke' sprzedałem...
Jak drapie w gardło to może było jeszcze z 2dni zostawić,żeby się przegryzło Smile ?
Wątroba
Raczej musi się dłużej przegryzać, a żeby nie gryzło trzeba więcej płynu, grubszą folię, zimną wodę.... A tak btw dym z shishy nie zawiera smoły Roll Eyes ,,normalnie ten temat mnie słabi" Osobiście też wolę yerbę pić i rozwodzić się nad smakiem poszczególnych jej gatunków, ale od tego jest inny dział forum. Ten dotyczy eksperymentów, więc temat raczej adekwatny, nieprawdaż? Wink
Pajarito
OMG, to to cudo da się jeszcze palić???
Lend
Myślę ,że to przesada ; d ale warto spróbować
nerhaa
Zapaliłem la merced barbacua kiedyś i dawno nic tak ciekawego nie miałem w fajce - yerba ma ciekawy smak, mnie nic nie drapało w gardło - może to przez nawyk nie przegrzewania fajki, nie wiem, ale wrażenia były bardzo pozytywne - żadnego pobudzenia nie poczułem, ale może sobie jeszcze przypufam ją kiedyś dla klimatu...

A dla palaczy, to lepszy jednak Tabex zamiast kombinowanych jointów Wink