Pobudzenie - ile można pić dziennie?

edziolas
Pierwszy raz zetknąłem się z matę na pokazie kultury Argentyńskiej 4 lata temu...
Zasmakowała mi od razu, po kilku latach stwierdziłem, że skoro już kawa na mnie nie działa, to może zacznę pić matę.

Z kawą mam tak, że jak nie wypiję kilku 3,4 dziennie to śpię.
Nie ma mowy o pobudzeniu, co najwyżej brak senności. A jak wypiję za dużo, to nadal mam czasem efekt przedawkowania.

Matę piję teraz od 3 dni (kupiłem próbki w herbaciarni). Dziś dotarł mój pierwszy zestaw i robię curado.

Pobudzenie po matę mam takie, że aż nie mogę się skupić na nauce... więc pewnie muszę zmniejszyć dawki.
Mam pytanie :

czy następuje efekt ,,znieczulenia'' na matę, trzeba większych potem większych dawek?

jaka jest rozsądna ilość dziennie? ile wy pijecie ?

Pozdrawiam!
garnetka
tak, z czasem mate mniej działa

dla mnie rozsądna ilość to 2 zasypania dziennie, ale ja mam małe naczynko (120ml), czyli 2 dawki, bo kofeina jest podobno tylko w tym pierwszym zalaniu
sorrow
No właśnie niestety organizm się przyzwyczaja i ten zaje-fajny efekt ""kopniaka "" mija. Na początku piłem w tykwie o poj 0,4 litra 8 łyżeczek suszu Rosamonte ,lub Pajarito robiłem 3-4 zalania w ciągu powiedzmy godziny i efekt był fajny - mocne pobudzenie, mega - optymizm.
Teraz ,żeby uzyskać podobny efekt muszę sypać duużo więcej , a niektóre gatunki zdaje się całkowicie przestały na mnie działać .
edziolas
Dzięki za odpowiedź!
Właśnie siedzę po raz pierwszy ze swoją wypreparowaną tykwą.
Wczoraj z matę, hmm przesadziłem. Nie wiem, czy to przez to, ale obudziłem się dziś o 11:30, poszedłem spać o 2, więc zwykle wstałbym o 10... obudziłem się z lekkim bólem głowy, chyba za dużą wczoraj śmigę miałem Smile

Mam jeszcze jedno pytanie, czy jeśli zrobię sobie teraz 2 zalania i potem mi fusy całkiem wyschną, to można je potem normalnie zalewać ? Nic nie stracą z właściwości ?

Z tym nasypywaniem do 2/3 to chyba przesadziłem, bo jak mi zioło spęczniało to teraz zajmuje całą tykwę ;/

Mam nadzieję, że mate zacznie mnie pobudzać jakoś lepiej, bo na razie przypomniało mi to przedawkowanie kofeiny...

A samą kofeiną z matę tak bardzo się nie przejmuję, bo jak kawę robię, to taką z 3 łyżeczek, a po godzinie drugą, tak żeby się dobudzić...

Na razie, rzecz jasna, kawa odstawiona.

Pozdrawiam!
KosciaK
Co do zalewania po ostygnięciu suszu - jest tylko jeden sposób by się przekonać - po prostu zalać
Ja polecam zalać i od razu wypić - w ten sposób wyciągniesz całą wystudzoną wodę i kolejna dolewka będzie już ciepła
edziolas
Ok, spróbuję. Na razie wypiłem 2 zalania. Choć proporcja mate do wody była jak 5 do 1 (po napęcznieniu). Odczekam z godzinę i zobaczę co ze mną będzie, bo mam za dużo nauki, żeby sobie znowu taką śrubę zafundować...
garnetka
na początku syp 1/3 tykwy, potem, jak się trochę uodpornisz na działanie mate przyjdzie pora na sypanie 2/3
Adem
TEMAT BRZMI: "(..)Ile można pić dziennie..(..)" a wiesz że istnieje opcja szukaj??

A jak nie wiesz..to napisze: yerba zawiera mateine która daje Ci owego kopa - owy kop to podniesienie ciśnienia krwi - jak tak łykniesz z 4 - 5 zalań w ciągu dnia to zalecam Ci udać się do dwóch lekarzy: psychiatry i kardiologa, ponieważ na 100% zaznasz palpitacji serca, powoduje to nie wydlność i zmiane rytmu serca.
KosciaK
A i jeszcze dość ważna sprawa - jakiej wielkości masz naczynko? Bo nasypanie na początku przygody z yerbą 2/3 naczynka o pojemności szklanki (250-300ml) to na pewno będzie to zbyt dużo.
Trzeba pamiętać, że yerba to używka. Nic na siłe - jeśli organizm się buntuje (bóle głowy, kołatania serca, wysokie ciśnienie, etc, etc) to trzeba przystopować
wujo444
Adem

rozróżnij jeszcze zalań (czyli dolewek wody) od zasypań (czyli nowej dawki suszu), bo okaże sie, ze każdy pijący yerbę powinien zafundowac sobie wizyte u kardiologa Wink

edziolas - syp mniej yerby. Z czasem prawie każdy uodparnia się na działanie kofeiny. Reakcje są dosyć zróznicowane, więc cieżko powiedzieć ile możesz wypic Ty. trzeba po prostu eksperymentować, ale lepiej będzie od małych dawek w góre, niż w drugą stronę Wink
slawosl
quote:
edziolas napisał(a)

Mam nadzieję, że mate zacznie mnie pobudzać jakoś lepiej, bo na razie przypomniało mi to przedawkowanie kofeiny...


Kupiłeś i pijesz mate dla przyjemności, a tu taki zonk... Confused

No cóż, myślę. że z mate jest jak z wszystkim. Przegniesz i po zabawie, natomiast myślę też, że traktowanie mate wyłącznie w kategorii używki to duży błąd i wypatrzenie jej właściwej roli.

Mate była dla Indian przede wszystkim lekarstwem. Jeśli używano dużych tykw, to w małym lub większym gronie.

Picie w pojedynkę ze sporej tykwy... No wiesz, każdy sobie, poza tym o gustach się nie rozmawia, natomiast jedno jest pewne. Nadmiar mate jest wyraźnie szkodliwy, co potwierdza niejedno badanie. I nic w tym strasznego, bo gdybyś wypijał trzy kilo suszu z mięty.... też byś pewnie nie czuł się the best.

Sam używam i polecam naczynka 120ml. Połączenie zioła ze świętym drzewem było dla Indian kluczowe.

A dla Ciebie kluczowe powinno być dobre samopoczucie i zdrówko, wspomagane na co dzień przez zielone złoto.

NAmaste
edziolas
quote:
Adem napisał(a)
TEMAT BRZMI: "(..)Ile można pić dziennie..(..)" a wiesz że istnieje opcja szukaj??


Faktycznie, parę minut później znalazłem wątek w ,,dla wtajemniczonych'' jednak kwestia przyzwyczajenia się do mate nie była tam poruszana i było to raczej w stylu ,,ile pijecie wy wtajemniczeni'' a aspekt początkujących nie został za bardzo poruszony.

Tak, matę zacząłem pić głównie dla kopa, ale też od razu zakochałem się w jej smaku i po prostu mnie do niej ciągnęło...

Dzięki wszystkim za porady!

A co do naczynka to hmm na oko ma z 200 ml, nie wiem dokładnie nie przelewałem wody z niego do szklanki żeby to faktycznie sprawdzić.

Na razie stopuję z ilością matę żeby nie przedobrzyć.
Adem
Sorry
quote:
Adem rozróżnij jeszcze zalań (czyli dolewek wody) od zasypań (czyli nowej dawki suszu), bo okaże sie, ze każdy pijący yerbę powinien zafundowac sobie wizyte u kardiologa



Sorryy ale jak ktos lubi pić lure ewentualnie siki to perzepraszam...
Janu
Pytanie "ile mozna pić jerby na dobę" to idealny temat na doktorat. Big Grin

... trochę dużo zaczyna się od 100g - 3 zalania samemu lub więcej wodą o temp. ok. 80 st.C.

Kto da więcej Big Grin
Pajarito
ILE?

im więcej... tym lepiej!

ostatnio jak trochę przegiąłem moi uczniowie pytali mnie czy jestem na dragach czy mam ADHD. a ja tylko piłem YERBA MADREEE przed starciem z nimi!

choć ADHD też mam.

ja lubię ostrą fazę, zawsze tak lubiłem, ale odkąd używam tylko rzeczy legalnych, a właściwie głównie YM, to stanowczo mogę powiedzieć to jeszcze raz;

IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ!!!
meler
quote:
garnetka napisał(a)
tak, z czasem mate mniej działa

dla mnie rozsądna ilość to 2 zasypania dziennie, ale ja mam małe naczynko (120ml), czyli 2 dawki, bo kofeina jest podobno tylko w tym pierwszym zalaniu


Nie zgodzę się z Tobą odnośnie tego, że kofeina (czy jakakolwiek jej pochodna) jest tylko w 1 zalaniu. Napewno jest jej wtedy najwięcej, ale uwalnia się z liści stopniowo.
Zasyp sobie naczynko (ale żeby poczuć coś podejrzewam będzie potrzebne coś większego niż 120ml Smile , zalej np. 4x i ≥4x później (np. wieczorem). Najlepiej użyj mocniejszej yerby, przy późniejszym zalewaniu tego samego suszu też poczujesz kopa.
Pajarito
no właśnie, to jakieś bzdurstwo z tym pierwszym zalaniem i kofeiną tylko w nim zawartą!

ja robię często tak; jako że sypie suszu sporo (3/4 półlitrowego naczynia) to często piję 2-3 zalania przed pracą a jak wieczorem gdzies idę to zalewam jeszcze z 2-3 i nadal działa!

więc z tą kofeiną w tylko 1 zalaniu to nie może byc prawda
Lend
Mnie nic nie pobudza jak mam taki dzień ,że jestem zmęczony to pewnie nawet sztuczna adrenalina by mnie nie obudziła ;/
edziolas
Że kofeina jest tylko w pierwszym zalaniu, to nie sądzę. Ale tutaj niektórzy jednoznacznie przypisują pobudzenie kofeinie, a to błąd przecież. Bo jest jeszcze mateina.
Na mnie kofeina nie działa,a mate pobudza mnie strasznie.
Niestety, albo za słabo , albo jakoś źle na razie.

Dałem dziś do spróbowania rodzicom.
Mama : kompost.
Tato : hmm, dobre. I dał mi kasę na zestaw dla niego Smile

Zastanawiam się teraz nad kupieniem sobie PS i posrebrzanej ? bombilli

kasy kupa, ale wydatek jednorazowy...

Moja zwykła bombilla już po 3 dniach zrobiła się brzydka przy ustniku

Jutro chyba dzień bez mate, żeby organizm odbpoczął... dziwnie znoszę mate, szkoda Frown
garnetka
mateina to chemicznie ta sama substancja co kofeina w kawie, poczytaj, na forum już o tym było