friend
Czołem, czy ktoś z was pije yerbe z melisą ?
Od jakiegos czasu wsypuje die saszetki malisy do matero i pije w pracy. Odnosze wrażenie, że jestem spokojniejszy, bardziej spokojny, wyluzoany.
Jakie są Wasze doświdczenia w tym temacie ?
Pozdrawiam
F.
cemilia
Ja kiedyś piłam samą melisę, ale nie zauważyłam jakiegokolwiek jej wpływu na moje nerwy... tudzież "spokojność"

Do yerby czemu nie - pasuje tak samo jak mięta.
eviltwin1
| quote: |
friend napisał(a)
Odnosze wrażenie, że jestem spokojniejszy, bardziej spokojny, wyluzoany.
Pozdrawiam
F. |
Nic dziwnego - melisa ma działanie uspokajające.
A cd. yerby - nie wiem, nie piłem. Ale myślę podobnie jak cemilia - tak samo jak mięta.
maciejslu
U mnie na balkonie rośnie melisa, więc często na wieczorne "upicie" dodaję parę listków do yerby. Przy czym smak melisy świeżo zerwanej jest bez porównania ciekawszy, niż tej suszonej w saszetkach; bardziej cytrynowy.
nerhaa
Świeżej melisy ze trzy posiekane ładne listka, dodadzą cytrynowego posmaku a nie zniwelują pobudzającego działania yerby. Melisa suszona praktycznie nie ma smaku własnego, jeśli ma, to jest to już sztuczny aromat "identyczny z naturalnym", smaku też niewiele pozostaje...
Tak samo świeża mięta a mięta suszona, to dwa różne smaki.
Szalony Naukowiec
wg mnie suszona ma smak, i to calkiem ciekawy. Ma tez dzialanie uspokajające i myśle że trzeba uważac z ilościa, 1-2 saszetki za dnia, raczej nie wiecej. Kiedys piłem jej sporo przed snem i wiem że organizm z czasem uodparnia sie na jej działanie, ale działa bardzo miło