Yerba + Nestea

kpt. Nemo
Pijąc sobie Nestea Snowy Orange wpadłem na szatański pomysł - żeby z tego yerbę zrobić ;p No i sypnąłem ponad połowę naczynka. Susz dobry - Taragui Con Palo. No i ta Nestea. Zalałem... chwilę poczekałem. Taragui cośtam wciągnęło, ale sporo suchego ziela pływało po powierzchni. Pierwszy łyk: ? Drugi łyk: ?? Trzeci łyk: oO

Czuć głównie Nestea i tylko leciuteńki posmak yerby. Tylko dla tych, którzy pod ręką mają tylko tą Nestea i trochę yerby. Wrażenia smakowe marne. Ogólnie to nie polecam.
Sham
Hm, wlewałeś nestea zimną? Może to jakoś wpłynęło?
kpt. Nemo
No zimną wlewałem, ale fuj, nie... nigdy więcej to ohydne jest. Błe, nie próbujcie.