trinity55
witam serdecznie, wybaczcie moje pewnie niezbyt mądre pytanie jednak nie moge się oprzeć pokusie aby zapytac jak przygotowac yerbę kiedy nie mam matero i bomilli??
dostałam kilogramową yerbę (selecta) w prezencie jednak akcesorii do picia juz niestety nie bylo

napiszcie prosze jak ja przygotowac aby najlepiej oddac jej smak i aromat dysponujac zwyklym kubkiem?? i czy to nie jest bezczeszczenie tradyjcj picia yerba mate??
yerbaka
| quote: |
trinity55 napisał(a)
witam serdecznie, wybaczcie moje pewnie niezbyt mądre pytanie jednak nie moge się oprzeć pokusie aby zapytac jak przygotowac yerbę kiedy nie mam matero i bomilli??
dostałam kilogramową yerbę (selecta) w prezencie jednak akcesorii do picia juz niestety nie bylo
napiszcie prosze jak ja przygotowac aby najlepiej oddac jej smak i aromat dysponujac zwyklym kubkiem?? i czy to nie jest bezczeszczenie tradyjcj picia yerba mate?? |
wyodrębniam 2 sposoby:
1)całoość wyślij do mnie, adres na pw. jako rewanż opiszę wszystkie doznania.
2)
http://pl.youtube.com/watch?v=dr-4tohm6y4&feature=related potępiam i nie polecam.
wujo444
matero można olać, ale bombilli nie, więc masz dwie możliwosci:
a) kupuje bombille;
b) szukasz na forum, jak z plastikowej słomki zrobić bombille;
c) korzystasz z zaparzacza prasowego.
Szalony Naukowiec
Ja na początku zrobiłem tak:
Zasypałem pół termosu 1/2 l yerbą, zalałem wrzątkiem do pełna i zakręciłem na jakiś czas, termos miał otwierany "kranik" przez który lał się napar bez fusów. Smakowało mi , widać jestem wyjątkowo odporny

działanie kofeiny nakręciło mnie okrutnie, wiele zrobiłem tego dnia ale nie polecam na dłuższą metę,
Drugi sposób był już lepszy i ten polecam, zaparzyć wodą 70-80 st. w kubku i przelać potem przez kuchenne sitko.
slawosl
| quote: |
wujo444 napisał(a)
matero można olać, ale bombilli nie |
swoją drogą sam na początku katowałem yerbę wrzątkiem w termicznym kubku
Potem kupiłem niklowaną bombillę, i sporadycznie używam jej do dziś. (choć w domku używam tłokowej ze stali nierdzewnej- gorąco polecam!)
Nie trzeba wydawać masy kasy. Się przekonasz do mate, sobie kupisz nawet specjalny fotel do picia
a na początku i cedzić przez zęby można- Guarani dawali radę, tyle, że przestrzeń wokół siebie zaplujesz niemiłosiernie
Tombo
Bedac bez bombilli w pracy postanowilem w ekstremalnych warunkach napic sie yerby. Jako ze pracuje w sklepie akwarystycznym udalo mi sie zrobic bombille z węzyka i kostki napowietzrajacej do akwarium

dziala perfekcyjnie
garys
Ja na początkuteż zrobiłam sobie bombkę ze słomki, tylko jej nie zgrzewałam na końcu tylko zszyłam białą nicią, a następnie podziurawiłam

trochę się zapychała, ale cedziła dość dobrze
endruuu
Zawsze możesz użyć takiego sitka metalowego w kształcie jajka, co się rozkręca, wsypuje herbatkę, i moczy w kubku z wrzątkiem, zupełnie jak standardowe saszetki.
Możesz też spróbować zrobić yerbę w ekspresie przelewowym, ale problemem staje się tu temperatura zalania, bo będzie w ekspresie niewątpliwie wyższa niż te 70-80 st C i będzie to raczej jednorazowe zaparzenie.
Ale na początek chyba ten 1-wszy pomysł jest lepszy.
Sigvid
Da sie, a jak

Tylko trzeba przemy[le, jak bardzo jestesmy zdesperowani. Poni|ej zdjcie b. kiepskiej jako[ci - Sloik po orzechach w miodzie, w którym od 3 dni lezala u kumpla stara zaparzana wczesniej yerba, za bombille sluzy rurka z dlugopisa skierowana w susz wezsza strona
http://img232.imageshack.us/img232/6301/zdjcie0018id3.jpg
cinul
heh, przypominają mi sie młodziencze czasy poczatku lat dziewięćdziesiątych, kiedy w sklepach cieżko było dostać jakiekolwiek akcesoria do spozycia ...hm.. ziół holenderskich. ekstremalnym "bezakcesoryjnym" sposobem palenia było tzw. palenie "z ziemi", czyli:
patyk kładzie sie na wzruszonej glebie , po czym zasypuje (pozostawiajac widoczne oba końce) i ugniata.
następnie ostrożnie wyciągnąc należy kijek, tak by nie zburzyć powstałego w ten sposób tunelu.
dalej normalnie - w jeden wlot wkłada sie grass, drugim ciągnie.
polecam harcerzom i ekologom
cemilia
Że jak? Ni choroby nie zrozumiałam o co chodzi z tym tunelem...
aniel
a ja jakoś sobie te manawry wyobraziłam. i podziwiam zaangażowanie i determinację :-D
sanborn
| quote: |
cinul napisał(a)
...akcesoria do spozycia ...hm.. ziół holenderskich... |
Cemilia, bo tu o inne zioło chodzi
Swoją drogą cinul to też podziwiam za determinację (desperację??)
Pzdr
szczyp_ior
moja mama, jako że nie jest przekonana do picia z tykwy i użycia bombilli, zasypuje yerbę do zaparzacza tłoczkowego, odcedza, pije i chwali
cemilia
| quote: |
sanborn napisał(a)
| quote: |
cinul napisał(a)
...akcesoria do spozycia ...hm.. ziół holenderskich... |
Cemilia, bo tu o inne zioło chodzi
Swoją drogą cinul to też podziwiam za determinację (desperację??)
Pzdr |
Na-pra-wdęęęę... O ja blondynka...

Dobrze wiem o co chodzi, ale moja pomysłowość nie sięga tak wysoko, tzn nisko ku ziemi, żeby siedzieć z twarzą na glebie...
wujo444
patyk kładziesz poziomo, przysypujesz ziemią, wyjmujesz., Zostaje taki mostek, z jednej strony kładziesz i podpalasz Mary Jane, z drugiego ciągniesz dym.
Tak przynajmniej wnioskuje z postu cinula, osobiście nie palę ni trawki, ni papierochów
sanborn
Nie, no ja nie chciałem nikogo obrazić, napisałem posta w dobrej wierze
( tak wogóle to bardzo lubię blondynki

)
A wracając do tematu to jak dla mnie wersja z "zaślepioną" i podziurkowaną z jednej strony słomką wydaje się dobrym (doraźnym) wyjściem, no ale do tej pory trynity55 juz sobie pewnie poradziła..
Pzdr