Iapetus
W koncu przyszła pora na próbkę osławionego Cruz De Malta, pod wodę poszła Elaborada (biała torba). Oczekiwania miałem spore i muszę przyznać, że się nie zawiodłem. Po otworzeniu woreczka zapach bardzo przyjemny, szkoda tylko, że taki lekki. Jednak intensyfikuje się on przy zalaniu, tak więc mimo, że mate (bez względu na gatunek) przy zalaniu nie wygląda najlepiej to jednak pachnie bardzo miło.
Jeśli chodzi o smak to zdecydowanie jest to czego szukałem. Trudno mi określić czy jest lepsza od Pajarito, ale nie o tym jest temat. Smak nie jest odstraszający. Mogę polecić ten gatunek nawet początkującym. Gorycz tak charakterystyczna dla yerba mate nie jest tu tak intensywna, więc myślę, że nie odsrtraszy przyszłych "nałogowców". Polecam każdemu z czystym sumieniem. Jedna z najlepszych marke z jaką miałem do czynienia.
KML
Cruz De Malta jest mata o ciekawym i wyszukanym smaku ostanio mialem okazje ja wyprobowac. polecam
drimi
Solidna yerba,
zastanawia mnie skąd odmienna od innych zawartość minerałów.
W porównaniu z Pajarito i Rosamonte parokronie więcej ma magnazu. Jest też znacznie bogatsza w potas. Ostatnio jest to moja ulubiona yerba przed śniadaniem.
Dopasowana do moich preferencji smakowych (nie ma przewagi nut trawiastych, bo zawiera sporo patyczków, łodyżek) - nie zatyka też bombilli więc jest dobra jak sie spieszę (czyli rano)
Limba
Pije od czasu do czasu te yerbe, jest bardzo intensywna, a smak wysmienity. Po pierwszym zalaniu wydala mi sie bardzo mocna, ale przyzwyczailam sie szybko. Zalewam nawet po kilka razy
Fosfolipid
Moja przygoda z Cruz to tylko Despelada, więc nie wiem, jak to ze zwykłą jest. W każdym razie, jest najmocniejszą marką, której próbowałem (choć to też może być wina braku lodyżek). Smak zdecydowany i mocny, ale faktycznie mniej goryczki tak charakterystycznej dla wielu odmian.
Co do innych zawartości mikro i amkroelementów, myślę że to kwestia innego sposobu suszenia i leżakowania. Każda firma ma swoje własne sposoby, których szczegółów raczej postronnym nie zdradza.
Limba
Ja tez pije despelade, siostre naszej Cruz

Fakt ma same listki. A sposoby sa rozne, a jedna jest mate.. Stad te wszystkie firmy
Janos1k
zdecydowanie jedna z mocniejszych mate jakie mialem okazje pic. Smak dobry i intensywny, polecam!
galeś
Początek naszej przygody nieciekawy ale z czasem weszła do mojego ,,jadłospisu" na czołowe miejsce .Gorąco polecam daje niezłego kopa
aree1987
Elaborada- smak łagodny, bardzo dobry. Dzialanie raczej srednie, po opisach tej Yerby spodziewalem sie jednak wiekszej mocy. W sumie calkiem calkiem. Teraz trzeba bedzie sporobwac "czerwonej Malty".
Enoder
A dla mnie - szuwary. Zero mocy i smak jak z rurki do akwarium.
kingamusic
Zdecydowalam się zamówić jutro Cruz de Malte ze względu na tego opisywanego przez Was ,,kopa". Teraz piję pajarito. Co sądzicie o smakowych Maltach, bo nie wiem na którą mam się zdecydować?
| quote: |
Originally posted by Enoder
A dla mnie - szuwary. Zero mocy i smak jak z rurki do akwarium. |
SpróbowaBam w koDcu tej Malty (czerwonej). Fakt - pobudza. Ale smak?-taki jaki[ niezdecydowany. Du|o bardziej smakowaBa mi Pajarito, któr wcze[niej zawsze piBam i mo|e przyzwyczaiBam si wBa[nie do tej mocnej goryczy, któtej brakuje Malcie. Ale có|; to byBo narazie mojej pierwsze z ni spotkanie; wiecej napisz po dBu|szym czasie picia.
Aha: du|y plus za to |e smak utrzymuje si dBuuugo.
[Iapetus]: Przycisk "Edytuj" nie gryzie. Polecam zapoznanie się z regulaminem forum.
Tycjan
Nie wiem jak u innych ale u siebie zarówno po czerwonej jak i po białej zauważyłem bóle serducha :/ Piłem po jednej porcji z obu ale wynik był ten sam.
b4s
Troche sie zdziwilem po pierwszym zalaniu - smakuje jak przeplukane siedem razy pajarito, prawie jak czysta woda

Zdecydowanie bardziej odpowiada mi intensywny smak (colon, pajarito). Ta marke mozna polecic poczatkujacym.
kingamusic
| quote: |
Originally posted by Tycjan
Nie wiem jak u innych ale u siebie zarówno po czerwonej jak i po białej zauważyłem bóle serducha :/ Piłem po jednej porcji z obu ale wynik był ten sam. |
I ja zauwa|yBam dzis to u siebie
pielgrzym
Ja mam odczucia, że smak Cruz de Malta jest intensywniejszy niż Pajarito (tej zwykłej Pajarito). Pobudza nieźle, ma mało pyłu (pył mnie strasznie denerwuje w Pajarito). Piłbym codziennie, ale ona strasznie kopie - wole nie przesadzać

Wydaje mi się, że to nie jest marka dla początkujących, ze względu na dużą moc (działa raczej guaranowato - ja po yerbie, pomijając rosamonte depalade, raczej kopa nie mam - nie czuje po prostu zmęczenia). Cruz de Malta to IMO świetna Yerba na dni, kiedy musimy być wyjątkowo aktywni
Tycjan
Ja z powodu "kopania" w ogóle odstawiłem Cruz de Malta. Moje serducho po niej wariuje.
obrero
Elaborada - kiedyś należała do moich ulubionych porzuciłem ją dla Pajarito ale czasami lubię do niej wrócić. Dziwią mnie troszkę Wasze dolegliwości sercowe o których piszecie, ja osobiście nigdy nie czułem się po Cruz de Malta źle, może te bóle u niektórych z Was to wpływ jakichś innych czynników które ujawniają się w połączeniu z Yerbą.
uszak
| quote: |
Tycjan napisał(a)
Ja z powodu "kopania" w ogóle odstawiłem Cruz de Malta. Moje serducho po niej wariuje. |
Jeszcze jej nie piłem, choć mam zamiar za kilka dni. Jednak też się boję efektu "kopania". Winny jest temu prawdopodobnie potas (podobno ta mate ma go dość sporo). Zbyt dużo potasu może prowadzić do arytmii.
EDIT: Już piłem i naprawdę dobra mate. Wolę despaladę, ale ta też w porządku. Chyba marka Cruz de Malta będzie moją ulubioną (ale jeszcze nie próbowałem wielu, na półce czeka m.in. Pajarito). Ta elaborada nie ma tyle pyłu, co Rosamonte i to jest jej plus. No i konkretny smak (zwłaszcza pierwszego zalania). Dla lubiących zdecydowaną gorycz
Nephren
Dotarła do mnie wczoraj pólkilogramowa torebka z Cruz de Malta i przyznam, że mi sie podoba

Smak przyjemny, nie za mocny, ale też nie za słaby, wytrzymuje sporo zalań. Nie jest jakaś bardzo gorzka, ale może to tylko moje subiektywne wrażenie, zwłaszcza, że lubię mocną gorycz w herbacie, czy yerbie. Mało pyłu - bardzo duży plus. Jest też bardzo silnie pobudzająca, wiedziałem,że jest mocna, ale nie że aż tak

W każdym bądź razie, malowanie mieszkania bardzo mi umila i ułatwia.
| quote: |
| Winny jest temu prawdopodobnie potas (podobno ta mate ma go dość sporo) |
Wg rozpiski na opakowaniu, są to 302 miligramy na 100 gram yerby. Dzienne zapotrzebowanie to chyba około 2000-3000 g,, różne źródła różnie podają, musiałbym sprawdzić w jakiejś fachowej literaturze, ale się do niej nie dokopię, bo mam całe mieszkanie rozbabrane przez malowanie. .
uszak
| quote: |
Nephren napisał(a)
| quote: |
| Winny jest temu prawdopodobnie potas (podobno ta mate ma go dość sporo) |
Wg rozpiski na opakowaniu, są to 302 miligramy na 100 gram yerby. Dzienne zapotrzebowanie to chyba około 2000-3000 g,, różne źródła różnie podają, musiałbym sprawdzić w jakiejś fachowej literaturze, ale się do niej nie dokopię, bo mam całe mieszkanie rozbabrane przez malowanie. . |
Nie chodzi raczej o to, ile człowiek potrzebuuje dziennie, ale że dawkę potasu dostaje w bardzo krótkim czasie. Np. w szpitalach potas w kroplówce podawany jes bardzo, bardzo wolno. Jedna kroplówka spływa kilka lub kilkanaście godzin.