ad1492
Jak w temacie...
Na glebę ?
Kosz ?
Kibel ?
A propos kibla - czy ktoś praktykuje wywalanie yerby do klopa ? Pytam bo ciekawi mnie czy to nie zapycha odpływu...
cemilia
Albo do sedesu (nic się nie zapycha, bo niby w jaki sposób) albo do kosza. Jak mam możliwość to na trawkę (czytaj - jak jestem na wsi).
wujo444
Za okno. Czasem nie ma warunków, ale trzeba oddać Pachamamie, co jej
ad1492
Ja staram się za okno - bo nie wiedziałem czy nie zapcha klopa.
W sumie gdzie by nie wyrzucić to i tak zawsze to wróci do Pachamamy
pawel
smiało do klopa yerba dobra na wszystko wiec nie powinna zapchac kibla
sanborn
Ja wyrzucam na kompost
sorrow
Latem często pijam na ogródku, więc wówczas wywalam na grządki .
Zimą w domowym zaciszu ,więc raczej do kosza, częściowo do zlewu .
Jesienią naprzemiennie ...
Wiosną ... przekonam się za dwa miesiące ...
Dominbik
Ja gdy wymywam tykwe z fusów to do zlewu. Nic się nie dzieje. W sumie to i tak trafi do matki natury ;P
sorrow
| quote: |
Dominbik napisał(a)
Ja gdy wymywam tykwe z fusów to do zlewu. Nic się nie dzieje. W sumie to i tak trafi do matki natury ;P |
Gdy wylewasz fusy do kanalizacyjnej rury
wcale nie trafią do Matki Natury
zrobią z nich użytek co najwyżej szczury
a uwierz mi bracie, te stworzenia śmierdzą z natury ...
Xuzon
A czymże to zawiniły szczury,
żeś odepchnął je od matki natury ?
Rzecz to wiadoma przecie,
ze gdy Yerba znajdzie się w klozecie.
Z wodą rzek naszych się łączy,
by dać początek dla nowych kłączy.
;P
Bendigo
Jak widać powyżej - yerba inspiruje
Aruel
Mam ładną stertę Yerby za oknem

Jakoś tak miło się patrzy jak z każdym miesiącem pnie się do góry i na boki
Przeterminowany
za okno jest to dość ryzykowne z 9 piętra. jeszcze wiatr zawieje i ktoś dostanie.

więc z reguły yerba ląduje w śmieciach.
sorrow
| quote: |
Bendigo napisał(a)
Jak widać powyżej - yerba inspiruje
|
Jak widać Yerba inspiruje ,
ale pod warunkiem ,że w żyłach buzuje ...
a kiedy się kończy to cud-ziele w słoiku
śladu już nie ma po skarbonce-słoniku
Bendigo
Rymy częstochowskie
Dominbik
Ta ja też wole nie wyrzucać za okno bo sąsiedzi są uczuleni..... kiedyś była afera, hmm....kiedyś, w te święta jak gość choinkę wyrzucił z oknoa (10 piętro) i jednemu wpadło do ogródka. Oj było nieciekawie. Od tego czasu nikt nawet papieroska za okno nie wyrzuca....
sorrow
| quote: |
Bendigo napisał(a)
Rymy częstochowskie
|
...rymy częstochowskie też piękne bywają,
nawet gdy ludki z Włocławka się z nich wyśmiewają ,
a ,że sami rymować rady nie dają ,
... więc smutki yerbą (bezskutecznie) zalewają .
;P
Bendigo
Może trzymaj się dwunastu zgłosek w wersie - będzie lepiej brzmiało
adam1804
A ja normalnie do zlewu wywalam

raz na tydzien sie kreta zaaplikuje i jest spokój... nie latam z tym nigdzie do kibla czy za okno (hmmm... mieszkam na III piętrze... ciekawe by to mogło być)
rufete
Z tego co rozumiem wedlug tradycji ostatecznie wysiorbana yerbe nalezy oddac naturze i matce ziemi czyli po prostu wrzucic do ogrodka, doniczki z kwiatami, na kompost, a nie po barbarzynsku i bez uczuc do smieci.
Tradycja tradycja ale ciekaw jestem jak to wyglada w praktyce na codzien u Was. Czy ktos z Was stara sie aby tradycji stalo sie zadosc?
Przyznaje bez bicia, moja zuzyta yerba leci do kosza.