Rosamonte Elaborada (con Palo - tzn. z patyczkami)

brartek
Jeszcze raz witam wszystkich na forum.

Ja do Rosamonte mam sentyment. To właśnie od niej zaczynałem i zawsze mam ja w domu. Nie jest wcale taka słaba, jak twierdzą niektórzy, ale kiedy wiem, że czeka mnie długi wieczór nad książkami wolę jednak sięgnąć po Cruz de Malta.
Dla mnie największą zaletą Rosamonte jest to, że nie wypłukuje się szybko i ciągle wspaniale smakuje nawet po wielu zalaniach.
Materac
Wspaniała yerba. Mocna, gorzka - same zalety zero wad. Inne sprofanowane są różnymi dodatkami smakowymi to nieporozumienie a łagodne zaliczam do tzw. yerb pedalskich.
bea
Lubię klasyczne yerby. Rosamonte to jedna z moich pierwszych yerb i jest u mnie w grupie tych ulubionych.
Aromatyczna, mocna w działaniu i po prostu smaczna. Smile
noirette
Wybrałam ją z ciekawości czy będzie miała coś wspólnego z różą, która widnieje na opakowaniu (jak dla mnie nie ma) i z powodu posiadania bliżej mi nie znanego kardiologicznego certyfikatu (muszę uważać na serducho - z tego powodu odstawiłam kawę) - tu sprawdziła się super, żadnego kłucia nawet przy sporych wypijanych ilościach.
Po paru zasypach przechodzę do oceny. Baaardzo smaczna yerba. Pachnie nieco inaczej niż wcześniej próbowane, smakuje wyraźnie bardziej dymnie (mniam), Dość mocna (w porównaniu np. z Amandą) jednak sprawdzone, że pasuje nawet nowicjuszom. Pierwsze dni z Rosamonte przypłaciłam lekką bezsennością, bo z zachwytu nad jej smakiem piłam ją do zbyt późna. Ogólnie wad brak, kolejna yerba na liście faworytów.
anelka7557
Od niej zaczęła się moja przygoda z Yerba mate Smile Róża jest wspaniała Pleased
kleciu
Pije yerbe od nie dawna, a pierwsza ktora pilem byla Rosamonte Suave. Wczoraj dostalem od brata wlasnie Rosamonte Elaborada. Smak pelniejszy (nie wiem jak to okreslic) od Suave, no i moc zdecydowanie wieksza Smile Jak dla mnie bomba! Smile
IGIEŁKA
Rózia bardzo dobra jest. Należy do zdecydowanej czołówki na mojej YM liście.
marec
Piję ją bo na razie nie mam nic innego. Bardzo szybko traci smak który i tak jest o wiele gorszy od Amandy Elaborado którą wcześniej piłem.
Olcio
Przyszedł czas na zwykłą Rosamonte i powiem że to najlepsza argentyńksa, dymna początkowo mocna gorycz lecz póżniej się smak zmienia na lepszy. W porównaniu z especial i suave są tylko drobne różnice.
Luka
Witam wszystkich mateistówSmile

Po przerobieniu 0.5 kg Noblezy 24 mesess selekcjonowanej sięgnęłem po Rosamonte con palo. Z początku nie przykładałem uwagi co do sposobu parzenia yerby acz po długich poszukiwaniach po necie i nabyciu Rosamonte juz się trochę okrzesałemSmile
Zaparzam ją niedogotowaną wodą do momentu pierwszych małych bąbelków,wystudzam lekko przelewając do szklanego dzbanuszka i systematycznie dolewam by jak najpóżniej "zamoczyć" całą yerbe.
Pierwsze i drugie zalanie spijam rano , cudowna gorycz ale nie za mocna i miłe pobudzenie (wcześniej pita kawa jest bez porównania).
W pracy zaś nie mogę się doczekać jak wróce do domu bo wtedy zaparzam i jade do 7mej kolejki a wtedy jest już łagodniejsza ale do czwartego zalania nadal miło "kopie".
Po doświadczeniach z Noblezą sprawdziłem Rosamonte czy też nowa kolejka od 19nastej skończy się speedem do 2 giej nad ranem i mam wrażenie że jest nawet o 'oczko' mocniejsza od poprzedniczki.
Smak idealny i ten lekki kwaskowaty posmak na języku ...powiem tyle że jestem nią oczarowany tak iż bez wahania kg wór zakupiłem w sklepiku we WrzeszczuSmile
panoramix
Niezła jest, goryczka w sam raz, dosyć mocna, doświadczenie mam co prawda marne, wcześniej tylko Romance i Colon próbowałem, wypiłem ze 3 zalania Rosamonte i nosi mnie jak diabli.
norbert
quote:
panoramix napisał(a)
Niezła jest...


I tu, z całym szacunkiem, kolega Panoramix się myli... jest zayerbista...

niezła to może być siakaś yerba kupowana pokątnie na wagę w herbaciarniach
panoramix
quote:

I tu, z całym szacunkiem, kolega Panoramix się myli... jest zayerbista...

niezła = zayerbista, widzę, że zbyt mało entuzjastycznie wyraziłem zachwyt, miało być NIEZŁA z szacunem dla Rosamonte Big Grin

quote:
niezła to może być siakaś yerba kupowana pokątnie na wagę w herbaciarniach

Unikam kupowania wszelakiego ziela pokątnie, ziela yerby oczywiście, niebezpieczne to dla zdrowia i radze uważać Big Grin
Uspy
Otworzyłem ją jakiś tydzień temu i już zużyłem pół opakowania. Bardzo smaczna. Zajmuje czołową pozycję w mojej Yerbakolekcji.
AiZ
To jest pierwsza yerba jaką miałem przyjemność pić. Gorzka jak dla mnie i zostawia ciekawy posmakBig Grin daje trochę kopa chociaż piłem tylko jedno zalanie narazie. Muszę przyznać że ów goryczka przy pierwszych kilku łykach mnie zniechęciła ale kolejne już tylko zachęcały do picia. Tongue
Trivecik
Chociaż przelałem troszkę wody przez 0,5 kg tej Yerby nie odczułem tego " Kopa " , jest dobra. Zresztą nigdy pijąc jakąkolwiek Yerbe nie odczułem żadnego Kopa , może przez te wszystkie Tigery i RedBule ;]
dzikusek
podobno przechowywana w skrzynkach z drewna różanego (ze specjalnego gatunku drzewa), co ma nadać jej unikalnego smaku

czy nadaje? nie wiem, moje przepalone kubki smakowe nie są w stanie go wychwycić Tongue

wraz z pajarito con palo stanowi dla mnie chleb powszedni, z trzech powodow:
- mocna w smaku
- mocna w dzialaniu
- tania (20zl / kg)

I tyle o niej. Porównując z pajarito, powiem, że przegrywa (nieco słabsza), ale wśród argentyńskich raczej przoduje.
kladacy_na_mate
Numer jeden razem z Pajarito.

Działanie intensywne (może trochę mniej niż Pajarito). Smak idealny.

Dzikusek:
Chyba rzeczywiście masz przepalone kubki smakowe :-) Ja czuję bardzo wyraźny aromat róży.
wypass
Pierwsze zalanie - bardzo mocna...
piję już od kilku dni i muszę powiedzieć, że smakuje mi coraz bardziej...
nie umiem za bardzo opisać smaku, ale jak na moją pierwszą naturalną yerbe jest bardzo dobra!
darus161
Nonono jestem miło zaskoczony. Smak dymny (czyli to co lubię), troszeczkę zbliżony do Pajarito, jednak dużo łagodniejszy (nie mylić z łagodnymBig Grin ). Fajnie grubo cięta z dużą ilością gałązek (jedna mi się taka trafiła, że spokojnie można było sobie oko wybić Big Grin ). Ciekawostką dla mnie jest to, że często pierwsze zalanie wychodzi słabsze od drugiego. Myślę, że to właśnie przez dużą ilość gałązek. Jeśli chodzi o naturalne Yerby jest to number 2 (zaraz po "Ptaszku")Smile
POLECAM