Union Jabłkowa

Iapetus
Trochę dziwny to gatunek. Z jednej strony silny zapach jabłek (sztuczny jak odświeżacz samochodowy), z drugiej smak, który troche mało przypomnia jabłka, a raczej jakiś aromat jabłkowy. No, ale powiedzmy, że smak zaliczę na plus, bo nie męczyłem sie w czasie picia. Moc traci zdecydowanie za szybko, po 3 zalaniu to już właściwie woda z pływającymi kawałkami jabłek. Od czasu do czasu można wypić, ale nie jest to gatunek, do którego będę wracał zbyt często. Posumowując: IMO taka sobie.

Pawełek
Uważam,że t mate jest pyszna! Może dlatego,że uwielbiam jabłka Smile
marcinm22
zdecydowanie na NIE,
tak jak napisal Iapetus - aromat bardzo silny i baaaardzo sztuczny- czysta chemia, nigdy wiecej tego nie sprobuje a juz sam zapach suszu ostrzegal...
osobiscie bede sie trzymal jak najdalej od tego dziadostwa a swiezo otwarta kilogramowa paczka jesli nie znajdzie swego amatora wsrod znajomych to zestarzeje sie na wysypisku smieci choc ze wzgledu na wspomiane uchemicznienie niekoniecznie bedzie to zdrowe dla srodowiska naturalnego...
Szatanek
No, to w takim razie ide 'zaparzyc'. Probke mam, ciekawe co z tego wyjdzie.
Obiecuje zedytowac posta zaraz po sprobowaniu Smile

[EDIT]:
No, to tak...
W suszu nie udalo mmi sie wylapac zapachu jablka. Pachnial yerba i tylko yerba. Za to po zalaniu po calym pokoju rozszedl sie zapach, niezbyt sympatyczny, syntetycznego jablka. Jednak... Na smaku tak strasznie sie to nie odbilo. Smak jablka byl ledwie wyczuwalny. Ale to nie jest to co tygryski, a tymbardziej Szatanki lubia.
[EDIT2]:
Wlasnie wzielam do reki sucha tykwe i jak to lubie powachalam ja (jakos lubie ten zapach) i... To jest straszne. Nadal pachnie tym jablkiem.... MAm nadzieje, ze przestanie.
Potain
Ten aromat nie jest sztuczny to raz. Dwa, gdyby bylo inaczej to smak jablek bylby mocno wyczuwalny, a on gdzies tam sobie z tylu jest. Bardzo smaczna i delikatna. W sam raz do popijania na codzien. Po 3 zalaniu nie byla to woda z jablkami. Przynajmniej z mojego doswiadczenia, a pijam takze duzo mocniejsze yerby.

Podsumowujac dobra yerba. Bardzo dobra na poczatek przygody z mate (choc ja sam zaczalem od cruz de malta). W dzialaniu wcale nie jest taka slaba.
banita
quote:
Potain napisał(a)
Podsumowujac dobra yerba. Bardzo dobra na poczatek przygody z mate (choc ja sam zaczalem od cruz de malta).

Zdecydowanie się nie zgodzę. Zacząłem od niej i muszę powiedzieć, że to jedna z najgorszych możliwości na początek.
Zgadzam się z Marcinem, dziadostwo jakich mało.
Potain
Nie musimy sie zgadzac, a o gustach sie nie dyskutuje.
rachool
quote:
Potain napisał(a)
Nie musimy sie zgadzac, a o gustach sie nie dyskutuje.


AMEN
Fosfolipid
Wczorja wpadłem na ciekawy pomysł. Jak się okazalo - zyskał wielką przychylność wszystkich, ktorym dałem do sprobowania.

Otoż, zasypałem Union jabłkową 2/3 tykwy, wsypałem trochę pokruszonych lasek cynamonu i wrzuciłem goździka. Aby nieco słodyczy nadać, wlałem nieco miodu. Następnie pokroiłem rodzynki, zalałem gorącą wodą, poczekałem, aż ostygnie i zalałem tym mate (razem z rodzynkami wlałem). Polecam dla wszystkich amatorów grzańców i ciast Wink
Iapetus
quote:
Potain napisał(a)
Ten aromat nie jest sztuczny to raz. Dwa, gdyby bylo inaczej to smak jablek bylby mocno wyczuwalny, a on gdzies tam sobie z tylu jest.


Chyba zapomniałeś, że w zależności od ilości i rodzaju aromatu smak może być bardziej lub mniej intensywny. "Delikatność" smaku wcale nie świadczy o jego naturalności.
Moim zdaniem ta yerba ma bardzo sztuczny smak i zapach. Tak nie pachną jabłka, tylko płyn do naczyń.
Co zaś się tyczy pomysłu Fosfolipida, to bardzo nożliwe, że się skuszę. Tylko jakoś nie mogę się przemóc, żeby kupić tą YM.
Tycjan
quote:
Fosfolipid napisał(a)...wsypałem trochę pokruszonych lasek cynamonu i wrzuciłem goździka. Aby nieco słodyczy nadać, wlałem nieco miodu. Następnie pokroiłem rodzynki, zalałem gorącą wodą, poczekałem, aż ostygnie i zalałem tym mate...

A to ma potem coś wspólnego ze smakiem YM?
Szatanek
Podejzewam, ze nie Tongue
prosiaque
quote:
Fosfolipid napisał(a)
Wczorja wpadłem na ciekawy pomysł. Jak się okazalo - zyskał wielką przychylność wszystkich, ktorym dałem do sprobowania.

Otoż, zasypałem Union jabłkową 2/3 tykwy, wsypałem trochę pokruszonych lasek cynamonu i wrzuciłem goździka. Aby nieco słodyczy nadać, wlałem nieco miodu. Następnie pokroiłem rodzynki, zalałem gorącą wodą, poczekałem, aż ostygnie i zalałem tym mate (razem z rodzynkami wlałem). Polecam dla wszystkich amatorów grzańców i ciast Wink


Spróbowałem trochę przerobić ten przepis i żałuję :| Do litrowego termosu wsypałem garstkę rodzynek, dwa goździki, pół łyżeczki cynamonu i zalałem wodą. Aromat unoszący się z termosu był boski, ale w ustach cokolwiek poczułem dopiero przy czwartym zalaniu jak się wypłukał aromat jabłkowy z mate Frown Następnym razem postąpię ściśle wedle przepisu. A spróbuję niewątpliwie, bo mimo tego parszywego sztucznego aromatu lubię jabłkową Union Smile
Fosfolipid
Jeśli rodzynki były 3-4, a i przypraw nie było za dużo (maks 1/5 laski cynamonu na przykład), to było czuć smak mate. W sumie nie wpadłem na to, żeby podać dokładnie ile czego dodać. Kwestia gustu i praktyki. Spaprasz raz, to następnym razem przygotujesz dobrze, każdemu wedle upodobań Smile

A tak poza tym, już sama idea smakowej mate to dla mnie nie do końca Yerba Mate. Co nie znaczy, że nie lubię eksperymentować z dodatkami do różnych rzeczy, które jem/piję na codzień, ale to nie dyskusja na to forum (chyba, że ktoś założy temat "makaron z serem i papryką na ostro", albo "kotlety z cukinii", względnie "tosty na ostro polane miodem")
Tycjan
quote:
Fosfolipid napisał(a)(chyba, że ktoś założy temat "makaron z serem i papryką na ostro", albo "kotlety z cukinii", względnie "tosty na ostro polane miodem")

Jak dla mnie to żadne eksperymenty... ja tez tak jem Wink Wiem, że OT ale musiałem.

A wracając do YM to najlepsza jest o smaku naturalnym i nie ma co poprawiać natury Wink
Szatanek
Naturalna najlepsza, ale poeksperymentowac można dla urozmaicenia Smile
Tycjan
quote:
Szatanek napisał(a)
Naturalna najlepsza, ale poeksperymentowac można dla urozmaicenia Smile

I tak sobie możemy o tym pisać bez końca Wink Ja wiem swoje... Smile
Szatanek
A wiedz swoje, i ja wiem i wszyscy szczesliwi.
Inna sprawa, ze eksperumentuje baaaardzo rzadko, bo mi sie nie chce wymyslac i zajmowac wiecej czasu, nic tyle co treba na nazypanie i zalanie Tongue Wink
No, ale skonczmy juz ten temat bo... rozmawianie o eksperymentach w temanie 'Union jablkowa' nie jest naj pomyslem Wink
Potain
quote:
Iapetus napisał(a)
quote:
Potain napisał(a)
Ten aromat nie jest sztuczny to raz. Dwa, gdyby bylo inaczej to smak jablek bylby mocno wyczuwalny, a on gdzies tam sobie z tylu jest.


Chyba zapomniałeś, że w zależności od ilości i rodzaju aromatu smak może być bardziej lub mniej intensywny. "Delikatność" smaku wcale nie świadczy o jego naturalności.
Moim zdaniem ta yerba ma bardzo sztuczny smak i zapach. Tak nie pachną jabłka, tylko płyn do naczyń.
Co zaś się tyczy pomysłu Fosfolipida, to bardzo nożliwe, że się skuszę. Tylko jakoś nie mogę się przemóc, żeby kupić tą YM.


A ja nadal bede z tym polemizowal. Suszone jablka tak sie zachowuja, a aromatyzowanie ma calu zlwaszcza modyfikacje smaku. Ale obaj wiemy swoje i tyle. Czasami lubie ja wypic. Obok ziolowego pajarito to jedyna smakowa, ktora toleruje.
Iapetus
Jak dla mnie to jest akurat jedna z marek, za którymi zbytnio nie przepadam. Ale jak wiadomo to kwestia indywidualnych upodobań. Yerba mate jak każdy produkt spożywczy nie da się obiektywnie ocenić. Smile