Rosamonte sauve ( lagodna )

Olcio
Fajna trawiasta, spokojna swojski argeńtyski smak, takie są rosamonte i ta też, po prostu bardzo smaczna.
kleciu
Dzisiaj byl moj pierwszy raz...z Yerba Mate. Ta pierwsza okazala sie byc Rosamonte Suave. Wsypalem suszu do 1/2 kubka, zalalem woda po raz pierwszy. Chcialem odczekac chwile, zeby susz nasiakl, ale tak tez sie nie stalo (chyba za duzo suszu). No wiec pije. Pierwszy maly lyczek. Git, lekka goryczka, posmak trawy, lagodne to wszystko, zupelnie nowy smak, mily. Zrobilem trzy male lyczki, po jakims czasie zaczelo przez pare chwil kolotac mi serce, troche stan oslupienia i przestalo, pozniej jakis dziwny banan na twarzy, no i teraz dosc fajny stan. Reszte yerby wylalem, mysle, ze za mocna, za jakis czas drugie zalanie Smile
Jaralf
Witam wszystkich Yerbaczy

Zakupiłem właśnie kilkanaście próbek i staram się wciągnąć w świat Yerby po lekturze Waszych zachęcających wypowiedzi i powiem Wam, że ciężko mi idzie.
Piję właśnie creme de la creme w swiecie Yerby czyli Rosamonte Suave i ani nie czuję posmaku różanego ani niczego specjalnego. W dodatku mnóstwo pyłu a kupowałem w yerbamatestore więc towar powinien być jakościowo ok. Temperaturę wody też sprawdzałem przed zalaniem. Nie sypię za dużo na początek tak z 1/4 pojemności.
A wciąż czuję tylko zapach rozmoczonych petów. Jak opryskiwałem kiedyś mszyce na kwiatkach wodnym naparem Popularnych to tak samo śmierdziało.
Przepraszam wszystkich wielbicieli za tę profanację, ale na prawdę się staram żeby wyczuć "to coś" i jakoś nie mogę. Powiedzcie czy też tak mieliście na początku picia (piję dopiero tydzień) czy po prostu do tego tytoniowego posmaku trzeba się przyzwyczaić i już? Próbowałem też Taragui cytrusowej i też był ten sam papierosowy posmak. Nie palę tytoniu więc mnie to nie zachwyca.
Najlepsza wydawała mi się zwykła wg forumowców ordynarna mieszanka yerby cytrynowa z zielarni.
Napiszcie coś proszę w odpowiedzi. Strasznie byłem napalony a tu taka lipa.
A może gdzieś jakiś błąd robię?
gerard_o
1. Jeśli chodzi o Rosamonte to tych róż jest więcej w nazwie niż w aromacie. Może ktoś kiedyś doszukał się takiego smaczku w tej yerbie i nawet jeśli nie była to autosugestia to poza tym, pozostałe 99% smaczku to czysta yerba mate.
Niektórzy muszą przepić trochę mate zanim zacznie ona im smakować(np. ja tak miałem), innym od razu smakuje a inni uważają, że jeżeli nie posmakowała im od razu to w ogóle już im nie posmakuje. Moim zdaniem najpierw warto wypić chociaż 0,5kg jednej yerby a potem próbować z innymi, bo nawet jeżeli napróbujesz się teraz wielu różnych odmian to i tak nie będziesz jeszcze w stanie porównać ani zapamiętać tych smaków, bo IMO proces przyzwyczajania się do smaku yerba mate nie jest taki hop siup.
2. Jeśli chodzi o pył to może taka paczka po prostu się trafiła, a może masz kiepską bombillę itp.
Pozwolę sobie zacytować własną wypowiedź z innego tematu: 'Aby zmniejszyć ilość wypijanego pyłu, spróbuj dokładnie wytrząsnąć pył przed pierwszym zalaniem(Zakrywasz naczynko dłonią, odwracasz, trzęsiesz i znowu delikatnie odwracasz po czym powoli zalewasz. Dzięki temu pył i drobniejszy susz znajdzie się na górze zasypania, a tam gdzie wciągasz wodę przez bombillę będą większe listki), powoli dolewać wody, tak aby nic się nie kotłowało w naczynku i nie poruszać bombillą.'
3. Jeśli chodzi o ilość zasypywanej yerby - na pewno nie jest za duża, jednak jeśli napar jest dla ciebie za mocny, może na razie nie zwiększaj ilości suszu w zasypaniu. A mam takie pytanko - ile czasu upływa między zalaniem suszu po raz pierwszy a wypiciem go? Wiesz, czasem mniejsza ilość suszu zalana i pozostawiona na dłuższą chwilę, spowoduje, że woda bardziej naciągnie i napar będzie mocniejszy niż zasypanie np. 1/2 naczynka i wypicie pierwszego zalania w ciągu 30s-minuty.
Ogólnie życzę abyś jakoś przyzwyczaił i przekonał się do tego smakuWink
Jak już pisałem, mnie w pierwszych tygodniach nieźle wykręcało przy każdym łykuWink
Mate334
Hmmm bardzo dobra yerba,w smaku jest jak rosamonte normalna tylko nieco lagodniejsza.Zapach intrygujący, co do pylności to rzeczywiscie slaba - i dobrze xP
grzegorzeczek
Bardzo smaczna. W porównaniu z moją poprzednią Pajarito nie ma w ogóle pyłu. Smak ma bardzo...ciekawy Smile
gafik
Według mnie jest słodka i aromatyczna (słaba nuta wędzonki) bardzo mi smakuje - bardziej od Elaborady i Despalady. Podsumowując - jeśli chodzi o Rosamonte to Suave i Premium są dla mnie najlepsze.
premislaus
dla mnie także ścisła czołówka, bardzo dobra yerba.
kladacy_na_mate
Jak na Rosamonte przystało dobra to ona być musi Big Grin I jest. Smak łagodniejszy od Elki ( trochę sianko Wink . Działanie też dosyć słabe - łagodne pobudzenie i można ją spokojnie pić wieczorem. Polecam. Można zamawiać w ciemno.
Jogi
To i ja się powitam, bo to mój pierwszy post, a zwlekałem z nim do momentu pierwszego siorbnięcia Smile

Padło na Rosamonte Suave, i powiem, że posmakowało mi od pierwszego łyka. Dużego rozeznania smakowego jeszcze nie mam, za to wiem, że ta yerba zagości na półce na stałe.


PS. CBSe silueta w drodze Wink
markar68
bardzo dobra Happy jak każda roska Happy no i w sam raz na relaks po pracy Smile chociaż i tak czuję lekkie podkręcenie po niej Happy
meteoryt
Bardzo subtelna i delikatna, czyli taka na dobranoc, lub na spokojne rozpoczęcie dnia Big Grin Mi szczerze bardzo smakuje, jest niczym aloes na moje usta moja ocena 8/10 ;-)
Warto było kupić ! I jak tylko się skończy polecę do sklepu po jeszcze Smile
Mikey
Mi to tam w ogóle nie smakowało.
Wole zwykłą elaborade a ze słabych to amanda czerwona jest najlepsza imo
kołacz
Wypiłem czy raczej zużyłem 2kg tego gatunku, mam jeszcze 3kg i jest to dobra yerba do codziennego picia. Łagodna, słabo pobudza, pyłu nie ma specjalnie dużo. Śmiało można sobie zasypać naczynko rano i po obiadku. Jak wszyscy zauważyli- dobra do stawiania pierwszych krok, a bardziej do picia pierwszych nabić yerba mate.

Moja ocena to 7/10, bo jednak lubuję się w mocniejszych gatunkach, choć jak mam pić yerbę codziennie, to ta jest akurat Smile
paewel
Dostałem próbkę do mojego zamówienia no i myślę, że w następnym będzie już pozycją obowiązkową Smile Bardzo miły i łagodny smak ale jednocześnie wciąż yerbowy Smile , pyłu nie poczułem w ogóle, w sam raz, żeby nawracać znajomych na picie yerby Smile
Miranto
Po 3 dniach spędzonych z tym gatunkiem, muszę powiedzieć, że jest bardzo fajna. Muszę dodać, że zwykła rosamonte była moją pierwszą pitą yerbą i dostałem niezłych nudności. Dlatego nie wspominam tego mile. Generalnie suave jest całkiem fajna, zdecydowanie mocniejsza, niż myślałem. Faktycznie ma ciekawy posmaczek, ale czy to róża? Nie sądzę, ale charakterystyczny smak jest.
grzegorz b
RS rozdziewiczająca mnie YM. Wprowadziła mnie w klimat Yerby bardzo subtelnie, spokojnie. To po niej przekonałem się że YM to coś dla mnie Wink
de99ial
Suave polecam osobom zaczynającym yerbowanie. Sam preferuję mocniejszy smak.