Rosamonte sauve ( lagodna )

Michal
Nowy rodzaj rosamonte...subtelny smak... ktory uwalnia sie przez dlugi czas, przez co mozna wiecej razy zalewac... listki grubo siekane, srednia ilosc galazek... na oko mniej niz w zwyklej rosamonte.... bardzo malo pylu

podobno dobra dla poczatkujacych... ale mi bardzo smakuje chociaz yerbe pije od dosc dawna Smile
wywar
dla mnie ma slodkawy posmak i pachnie troche truskawkami.
Mocno wyroznia sie smakiem sposrod innych yerb
jab
Rzeczywiście grubo cięta. Mało pyłu, właściwie wcale w porównaniu np. z Pajarito.

Smak bardzo łagodny, umiarkowany, słabnie niezbyt szybko, choć od pewnego momentu jest bardzo delikatny. Może nawet za łagodna..? Choć nie, nie za łagodna. To jest po prostu yerba popołudniowa... W sam raz na leniwe sączenie przy książce...
pielgrzym
Yerba iście chilloutowa Smile dla mnie pyszna, delikatna. Posmaku truskawek nie wyczułem Smile Mało zapylona Cool
Szatanek
Musze sprobowac Smile
Wolbashi
Szatanku obie jutro spróbujemy Big Grin dobrze będzie Smile
Tycjan
Smaczna i aromatyczna. Truskawek nie wyczuwam Wink ale i tak na pewno wejdzie na stałe do mojego yerbospisu.
Wolbashi
całkiem miła jak na pierwszą Yerbę do domowego użytku, całkiem miła w smaku, żadnego posmaku truskawek czy zapachu nie czuję Smile łagodna to mogę potwierdzić, miło pobudza, nie kopie jak to określacie, nie zamula, teraz przy czwartym zalaniu delikatnie straciła moc smaku, jednak nadal się wyczuwa. Dla początkującego całkiem, całkiem, buźka czasem się wykrzywia, przy pierwszych zalaniach.
Szatanek
A ja nadal jej nie znam. Musze sie zebrac w sobie i udac po nia, albo zabrac wolbashi Wink
Ale i tak ja pokocham, juz to wiem Happy
Fosfolipid
Przy pomocy Suave wciągnąłem do grona wtajemniczonych szefową zmiany w pracy... ciekawe swoją drogą, jak tam jej nałóg się rozwija... I kilku innych ludzi, którzy dzięki mnie teraz piją tamPleased
Poldek
Faktycznie,bardzo łagodna i co ciekawe długo nie traci smaku Happy .Co do mocy to wg. mnie jest można by powiedzieć średnia, ale mimo wszystko godna polecenia szczególnie dla początkujących.
Pozdrawiam
Ps. Co do mocy to się pomyliłem,jednak ma i to nie byla jaką Smile
czrrrk
To znaczy ze jednak dobra wybrałem na poczatek Big Grin
jab
No moim zdaniem to jest idealna yerba na start.
Łagodna w smaku, działająca, bez pyłu. Ideał.
pielgrzym
Po prawie 4 miesiącach picia rozmaitych marek YM mogę śmiało powiedzieć, że to moja ulubiona popołudniowa Mate. Pyszna, subtelnie pobudza - o wiele bardziej mi podchodzi, niż taka La Merced Barbecua na przykład. Bardzo polecam Smile
rastuch
o3młem próbke z YMS przy zamówieniu Caarias Delikatnie to jest faktycznie ale zeby mało pyłu....nie powiem. Chyba ze moja próbka była tak zdewastowana przez poczte, Generalnie yerba z mniejszym hardcorem niż canarias, całkiem ok.


rastuch
Arbo
.. to w końcu - kopie czy nie kopie? .. bo chcę ją zabrać w męczącą podróż wymagającą doenergetyzowania .. aloe jak nie kopie, to niech leży i czeka na spokojniejsze czasy .. Frown
meler
Weź coś innego, kopie ale nie jest to taki solidny kop, raczej 'umiarkowane pobudzenie' Smile które jednak na coś większego się nie sprawdzi Smile
Arbo
.. uoj .. aprawdziwszy .. sauve też daje w dekiel .. Big Grin
goś
ale z porównaniu ze zwykłą, to jednak mniejSmile kiedś po zwykłej Rosamonte nie mogłam zasnąć do 2;/ co było wyjątkowo wkurzające, bo musiałam wstać o 6 następnego dnia... a po sauve miłe wrażenia, jest rzeczywiście delikatniejsza, w sam raz, jak potem chce się jednak usnąćSmile
Arbo
.. to prawda .. po sauve nie ma się tego poczucia, że można by góry przenosić, ale swoje robi .. można po niej świetnie funkcjonować z uśmiechem na pyszczku przez przynajmniej pół dnia .. Happy