Rosamonte Despalada ( sin Palo -bez gąłazek )

RuF
Yerba smaczna, jak dla mnie najsmaczniejsza spod znaku róży.

Potrafi po niej ponieść, jednak w moim wypadku, jak przedawkuje, strasznie boli mnie głowa ( dokładnie zatoki ).

Reasumując: Polecam.

Edit: W moim rankingu zajmuje 1 miejsce "egzekwo" z Paharito Tongue

Edit 2 : Jest fajna także dlatego, że ma taki świeży trawiasty smak. Pajarito trochę muli Tongue
krizar
Własnie ja pije w tej chwili , to moja pierwsza Yerba i w smaku wspaniała ale zdecyodowanie w działaniu dla mnie za mocna .
Miqael
Yerba paskudna niemiłosiernie ale jedna z najbardziej mnie pobudzających. Żadko odczuwam jakieś kołatanie serca czy coś w tym stylu ale przy tej to raz się nawet bardzo przestraszyłem takie miałem tętno...
pawel
Bardzo dobra yerba, mocna i naprawde smaczna. Polecam !!
wujo444
smak bardzo dobry, takie yerby lubię... Tylko ze pobudza.. wypiłem 2 zalania, i na badaniu, wyszłoby że mam ADHD Big Grin dla przyzwyczajonych.
slawosl
delikatna w smaku, ale mocna w działaniu. Jak dystyngowane volvo ze sportowym silnikiem Wink
pawel
quote:
krizar napisał(a)
ale zdecyodowanie w działaniu dla mnie za mocna .


Jakie efekty wystepuja ? Happy
slawosl
quote:
pawel napisał(a)
quote:
krizar napisał(a)
ale zdecyodowanie w działaniu dla mnie za mocna .


Jakie efekty wystepuja ? Happy


Myślę, że nie chodzi o jakieś specjalne efekty.

Są mate, po których czujesz się świetnie, a po innych ciut, lub znacznie gorzej. Taka niewyjaśniona kompatybilność organizmu, która sprawia, że np. żadna Cruz de malta przez usta mi nie przejdzie, a po każdej La merced czuję się wyśmienicie.

I nie myślę tu o żadnych walorach smakowych, bo to już wyłącznie kwestia gustu.
wujo444
zapewne chodzi o to, że (jak u mnie) może wywołac przyśpieszenie akcji serca, i pobudza az do stanu "chodzenia po suficie".
slawosl
znaczy się najzwyklejsze przedafkowanie kofeiny, pod niezwykłą nazwą mateiny Big Grin
wujo444
dokładnie Smile zatem dla uodpornionych.
slawosl
a jakby się ktoś zbyt mocno uodpornił, to polecam popijać szacowną rosamontką kapsułki guarany. Kardiolodzy też ludzie, zarobić czasem muszom Big Grin (właśnie przeglądałem autobiografię elektryka, ciekawe kto mu to napisał Happy

Poza tym, trzeba pamiętać, że zawsze jest ktoś, kto z utęsknieniem czeka na Twój spadek Wink
Iggipop
Przyzwoita w smaku, przyjemna, 'czysta' w siorbaniu Smile
Moc wyczuwalna. Ale ja potrzebuję mocy. Moje początki z Mate to właśnie Rosamonte despalada, Pajarito i Canarias. Wszystkie trzy ok.
sebioslaw
dostałem próbkę, piję 3-cie zalanie, doobra jest Smile
bardzo dobra, mało pyłu, supeer, takie lubię

juz czuję kopa, pewnie do późna będę chodził po ścianach Big Grin
norbert
Ech, jak sobie przypomnę początki siorbactwa to mi się ciepło robi, bo właśnie jedną z pierwszych była Rosamonte despalada - dawała kopa jakich mało!
Maycky
To była moja pierwsza Yerba, eh tego smaku się nie zapomina Big Grin To jest tzw. pierwsza miłość Big Grin
Limonka
a ja powiem, ze elaborada mi nie posmakowala, a despelada a i owszemWink przy nastepnym zamowieniu zamowie sobie wieksza paczkę. No i zamowilam palo 200 ml ach nie moge sie doczekacaz przyjdzieCool to dopiero bedzie siorbanie
mrGOD
Rosamonte jest jedną z najlepszych mat jakie piłem ale jednak Insignia bije każda na głowę xD
norbert
No popatrz, a ja mam odwrotnie... Rosamonte na pierwszym miejscu, a Insignia... może jeszcze się w nią nie wsmakowałem, ale nie jest zła.
DarthMike
Jak dla mnie najlepsza z yerb Pleased