Woda źródlana.

mercy275
Jestem tu nowy, ale jeszcze nie spotkałem kogoś oprócz mnie, kto by do parzenia YM i jakichkolwiek ziół używał WYŁĄCZNIE wody źródlanej.
-Nie mineralnej, bo się tam kamień wytrąca.
-Nie kranowej, bo to syf.
-Nie destylowanej bo jest pozbawiona tlenu i takiego misiowego czegoś.
IGIEŁKA
Moi dziadkowie tylko taką używają w kuchni. Przywożą sobie skądś tam. Jak u nich jestem, to zawsze piję coś na bazie tej wody. No i jest ok. (Choć jak wspominałam - naszą górską kranówą też nie gardzę Tongue )
eft//PubliusEnigma
Ja najczęściej używam wody źródlanej lub mineralnej(nie narzekam na kamień Wink ), a tylko czasami kranówy(jak sklepy są zamknięte Tongue ).
Zaletą takiej wody jest przede wszystkim to, że wystarczy ją tylko podgrzać do 75*, a nie gotować(jak kranówę). Dzięki temu nie trzeba jej chłodzić, woda jest dobrze natleniona, a to powoduje, że yerba o wiele lepiej smakuje.
JaQb
Moi dziadkowie mają taki dziwny kranik w kuchni założony przez jakąś firmę, który skądśtam ciągnie wodę która jest czyściutka i cośtamcośtam ale ma bardzo dziwny smak więc myślę, zę by tylko jerbę popsuło. Jakoś się nie martwię kamieniem w przegotowanej wodzie z kranu i pozostaję jej wiernySmile Jedynie do terere mineralka zwykła z butelki z lodem.
yzihs
Mozna tez uzyc filtru do wody - jaki filtr to juz kwestia osobista. Ja zauwazylem, ze woda nie ma kamienia po przegotowaniu jak jest w przypadku kranowy.Choc pewnie zaraz sie odezwie jakis malkontent, ktory ma wlasne zdanie na temat filtrow Wink
eft//PubliusEnigma
Najlepsza jest woda mineralna, ale taka bez posmaku (np. Nałęczowianka, Cisowianka, Kropla Bezkitu). Co do wody źródlanej to mojemu koledze lekarz(kardiolog na ostrym dyżurze) powiedział, że już lepiej jest pić zwykłą kranówę ponieważ źródlanka bardzo mocno wypłukuje potas z organizmu. Z filtrami jest podobnie, przy oczyszczaniu wody z zanieczyszczeń, niestety oczyszczają ją także ze składników mineralnych.
tassman
Szukacie zdrowej wody. Przeszukajcie google: woda strukturalna.
yzihs
quote:
Z filtrami jest podobnie, przy oczyszczaniu wody z zanieczyszczeń, niestety oczyszczają ją także ze składników mineralnych.

To sie zgadza, ale sa filtry z mineralizatorem.Chociaz zazwyczaj robie nawodzie koranie przechodzi przez mineralizator, zdaje sie, ze tak jest bardziej miekka a chyba z takiej jest lepiej robic ym.Niechaj sie znawcy wypowiedza, chociaz ja nie widze zbyteniej roznicy w odczas picia na wodzie z tymi mineralami lub bez.

quote:
Moi dziadkowie mają taki dziwny kranik w kuchni założony przez jakąś firmę, który skądśtam ciągnie wodę która jest czyściutka i cośtamcośtam ale ma bardzo dziwny smak więc myślę, zę by tylko jerbę popsuło.

Wydaje mi sie, ze u dziadkow prosi sie przeglad serwisowy filtra.Powinno sie go robic min. raz na pol roku.
<>Gringo<>
Zaraz powstanie temat pt. czy woda do parzenia Yerby z północy Polski jest lepsza od tej z południa ;] ludzie opanujcie się ja tam nie widzę różnicy ;]
Meszuge
quote:
<>Gringo<> napisał(a)
Zaraz powstanie temat pt. czy woda do parzenia Yerby z północy Polski jest lepsza od tej z południa ;] ludzie opanujcie się ja tam nie widzę różnicy ;]


Od kiedy uważasz, że jak Ty czegoś nie widzisz, to to nie istnieje? Dawno Ci się tak porobiło? :-(
Uspy
Sądzę iż najlepsza jest woda: Kropla Beskidu niegazowana. Yerba mi najlepiej smakuje jak zaleję tą wodą.
eft//PubliusEnigma
Ja tam preferuję Nałęczowiankę oraz Cisowiankę. A tak zazwyczaj, przegotowaną kranówę Wink
moonrider
Hmm pachnie tu trochę przerostem formy nad treścią... ale tak to z forami bywa, Może puentą mogło by być: "Dobra Yerba z dobrej wody." Różnicy między yerbą zalewaną "kroplą beskidu" a inną podobnie zmineralizowaną nie odczujemy Natomiast nie polecam przygotowywania jakiejkolwiek herbaty z wody wysokozmineralizowanej, nasyconej CO2, chlorowanej, zawierającej siarkowodór bo to po prostu niechlujstwo, lenistwo i padaka....
JaQb
quote:
yzihs napisał(a)

quote:
Moi dziadkowie mają taki dziwny kranik w kuchni założony przez jakąś firmę, który skądśtam ciągnie wodę która jest czyściutka i cośtamcośtam ale ma bardzo dziwny smak więc myślę, zę by tylko jerbę popsuło.

Wydaje mi sie, ze u dziadkow prosi sie przeglad serwisowy filtra.Powinno sie go robic min. raz na pol roku.


Mają robiony przegląd regularnie.
roberto2012
U mnie w domu do kawy, herbaty itd. używa się wody oligoceńskiej. Punktów z taką wodą w Warszawie jest sporo. Dla mnie najlepsza i nie psuje aromatu.
<>Gringo<>
quote:
Meszuge napisał(a)
quote:
<>Gringo<> napisał(a)
Zaraz powstanie temat pt. czy woda do parzenia Yerby z północy Polski jest lepsza od tej z południa ;] ludzie opanujcie się ja tam nie widzę różnicy ;]


Od kiedy uważasz, że jak Ty czegoś nie widzisz, to to nie istnieje? Dawno Ci się tak porobiło? :-(



Wierzę w to co mogę dotknąć i sprawdzić a na północy polski także piłem mate i jakoś nie poczułem różnicy ;]
moonrider
quote:
<>Gringo<> napisał(a)
quote:
Meszuge napisał(a)
quote:
<>Gringo<> napisał(a)
Zaraz powstanie temat pt. czy woda do parzenia Yerby z północy Polski jest lepsza od tej z południa ;] ludzie opanujcie się ja tam nie widzę różnicy ;]


Od kiedy uważasz, że jak Ty czegoś nie widzisz, to to nie istnieje? Dawno Ci się tak porobiło? :-(



Wierzę w to co mogę dotknąć i sprawdzić a na północy polski także piłem mate i jakoś nie poczułem różnicy ;]


Ojej, ojej, ojej, czysty emipyzm no mógłby być użyteczny na początku XIX wieku lecz chyba nie teraz. Wytłumaczę ci to na przykładzie medycznym (jestem lekarzem- najłatwiej mi będzie) Istnieją takie choroby jak BSE lub CJD wywołują je priony - takie dziwne białka mniejsze jeszcze od wirusa nigdy ich nie widziałem lecz wierzę że istnieją- wystarczyło mi przeczytanie mądrej książki, porozmawianie z mądrym człowiekiem i inne źródła wiedzy. Stało sie tak dla tego iż owa wiedza w ostatnich 200 latach owa wiedza na tyle się poszerzyła iż nie da się jej ogarnąć. Empiryzm jest bardzo fajna sprawą- daje poczucie spełnienia i jak nic utwierdza w prawdzie. Meszuge jak mniemam ironicznie nawiązał do Twojej wypowiedzi nie rozumiejąc czysto empirycznego podejścia do wiedzy"
pozdrawiam
krukens
quote:
yzihs napisał(a)
[QUOTE]Z filtrami jest podobnie, przy oczyszczaniu wody z zanieczyszczeń, niestety oczyszczają ją także ze składników mineralnych.

quote:

To sie zgadza, ale sa filtry z mineralizatorem.Chociaz zazwyczaj robie nawodzie koranie przechodzi przez mineralizator, zdaje sie, ze tak jest bardziej miekka a chyba z takiej jest lepiej robic ym.Niechaj sie znawcy wypowiedza, chociaz ja nie widze zbyteniej roznicy w odczas picia na wodzie z tymi mineralami lub bez.


Potwierdzam, jeśli filtr, to koniecznie mineralizator, który należy wymieniać co mniej więcej pół roku, podobnie zresztą jak same filtry. Sam mam taki (odwrócona osmoza) i bardzo cenię sobie smak takiej wody (odrobinkę słodkawy). Jest również możliwość zainstalowania w takim systemie filtrów z łupin kokosa, które dodatkowo mają poprawiać smak wody.

Wydaje mi się, że dobra woda, do yerby, czy do herbaty, to podstawa i nie lekceważyłbym jej znaczenia. Przy yerbie tego tak nie widać, ale czy fajnie wam się pije herbatę i ogląda z bliska kożuch z kamienia na kubkach/szklankach/filiżankach? Smile Fuj!