Proszę o pomoc w doborze gatunku yerba mate

sil
to wymyśliłam, żeby sobie zamówić 500g Amandy czerwonej i 500g Rosamonte Suave. i już. szybka decyzja i zamówienie idzie.

dziękuję wszystkim za rady Smile
saku
quote:
sil napisał(a)
to ja wymyśliłam, żeby sobie zamówić 500g Amandy czerwonej i 500g Rosamonte Suave. i już. szybka decyzja i zamówienie idzie.

dziękuję wszystkim za rady Smile


I bardzo dobrze zrobiłaś. A Amanda również bardzo dobra, jedna z moich ulubionych yerb. Życzę smacznego i pozdrawiam. Wink
Meszuge
Bardzo dobry pomysł. Próbki mniejsze niż 0,5 kg nie mają wielkiego sensu w przypadku kogoś, kto zaczyna. Jak będziesz piła yerba mate od roku, systematycznie, wtedy może jedno-dwu zasypaniowa próbka coś Ci dać. Ale i to nie na pewno.
Poza tym... yerba to yerba. Jakichś wielkich różnic w smaku spodziewać się nie należy. To znaczy, jeśli nie dasz rady z Amandą czy Rosamonte, to nie ma specjalnie szansy na to, że jakaś inna marka wyda Ci się cudowna.
tabi1939
a tak przy okazji zauważyłem znów... że po prostu nie ma idealnej mate do polecenia na początek środek i koniec Tongue
każdy napisał co innego bo i każdy ma inne odczucia.
ja myślę że mate się lubi mniej lub bardziej albo w się nie lubi w ogóle Smile
GreeN_DG
Mnie się wydaje, iż na początek dobrym rozwiązaniem jest sypac 1/4 - 1/3 suszu dzięki czemu smak bedzie delikatny a dopiero po jakimś czasie zwiększać jego ilość. Ja taką stragedie stosowalem u żony i teraz siorbie regularnie. A jak już zostało napisane - yerba to yerba i jeśli okaże się okropna w smaku zamiana na inną nic nie da.
wsck
quote:
GreeN_DG napisał(a)
A jak już zostało napisane - yerba to yerba i jeśli okaże się okropna w smaku zamiana na inną nic nie da.

Po części się zgodzę, a po części nie.
Jak dotąd spróbowałem 2 gatunków. Pierwszego kosztowałem przez niecały miesiąc, a po spróbowaniu drugiego poczułem różnicę i to wyraźną.
INES777
quote:
GreeN_DG napisał(a)
Mnie się wydaje, iż na początek dobrym rozwiązaniem jest sypac 1/4 - 1/3 suszu dzięki czemu smak bedzie delikatny a dopiero po jakimś czasie zwiększać jego ilość.


sil - zgadzam się z powyższym stwierdzeniem w całej rozciągłości. Najważniejsze to na początku nie przesadzić z ilością suszu, bo zbyt intensywny napar może naprawdę cię zrazić. Później będziesz sukcesywnie regulować dawkę wg. upodobań.
Wiem co mówię, bo sama popełniłam taki błąd.
Ach i pamiętaj im dłużej będziesz "zaparzać", tym gorzki i intensywny w smaku będzie napar.

UDANYCH WRAŻEŃ Wink
gafik
quote:
sil napisał(a)
jak uważacie: czy próbki Rosamonte (100g), Taragui Citrus (100g), Union naturalna (100g) i Pajarito cytrynowo-miętowa (40g) to dobry wybór jak na początek?
nie chciałabym od razu rzucać się na zbyt głęboką wodę, a chciałabym spróbować różnych możliwości - stąd taki mój wybór. co o nim sądzicie?

Ja bym wziął próbki... lepiej popróbować. Sam zaczynałem od zamówienia 17 rodzajów i wybrałem z nich ok 5, które najczęściej kupuję...
GreeN_DG
Własnie zapomniałem dodać że (pierwsze) drugie zalanie najlepiej wypić do kilku minut po zapażeniu.
A co do próbek - jak dla mnie jedno (dwa) zasypania, bo tyle wyjdzie z próbki to za mało aby można było obiektywnie ocenić
sil
quote:
INES777 napisał(a)

UDANYCH WRAŻEŃ Wink


dziękuję, jak tylko przesyłka znajdzie się u mnie i spróbuję, napiszę o moich wrażeniach Smile w końcu zrezygnowałam z kupna naczynka, może rzeczywiście lepiej spróbować w zwykłym kubeczku?

gafik - następnym razem (bo w to, że ten następny raz będzie święcie wierzę Tongue ) wezmę próbki Smile przecież wszystko przede mną Smile

dziękuję za odzew i rady!
tabi1939
co do kubeczka to ja mam podobne doświadczenia...

pierwszą Yerbę o wdzięcznej nazwie "Yerba Mate" piłem właśnie z kubeczka.
Uważam, że zdecydowanie wygodniej jest z tykwy, wygodniej i smaczniej.

Tongue
GreeN_DG
quote:
tabi1939 napisał(a)
co do kubeczka to ja mam podobne doświadczenia...

pierwszą Yerbę o wdzięcznej nazwie "Yerba Mate" piłem właśnie z kubeczka.
Uważam, że zdecydowanie wygodniej jest z tykwy, wygodniej i smaczniej.

Tongue


Smaczniej na pewno. Z kubka czasami pije w pracy (jeśli czeka mnie 12h) a w domu to tylko tykwa. Ja miałem ten komfort, że pierwszy raz (i drugi i trzeci) skosztowałem u kolegi z PS. Z tego co pamiętam było to CBS-e potem Rosamonte Despalada. Obecnie przymierzam się do PS i jakiejś komfortowej rurki a Yerbę pijam codziennie, delektując się jej smakiem.
Losiek
quote:
sil napisał(a)
dziękuję, jak tylko przesyłka znajdzie się u mnie i spróbuję, napiszę o moich wrażeniach Smile w końcu zrezygnowałam z kupna naczynka, może rzeczywiście lepiej spróbować w zwykłym kubeczku?

gafik - następnym razem (bo w to, że ten następny raz będzie święcie wierzę Tongue ) wezmę próbki Smile przecież wszystko przede mną Smile

dziękuję za odzew i rady!


Nie bierz próbek - to nic nie daje. Smak przyzwyczaja się bardzo szybko. Piłem na początku Rosamonte Elaborada, ale coś mnie kiedyś podkusiło i kupiłem 1kg Rosamonte Especial - rany smak zupełnie inny, taki dymny, wręcz wędzony! Po kilku "nabiciach" przyzwyczaiłem się - już nie czuem tego specyficznego smaku!
Nie ukrywam, że moją ulubioną jest Rosamonte Elaborada - posmaku drewna różanego nie czuję, ale jest to yerba "must have" jak mówią rosjanie Smile
kocon
Witam. Na początku chciałem się przywitać ze wszystkimi forumowiczami, ponieważ to mój pierwszy post. Dzisiaj przyszła do mnie paczka z Rosamonte Elaborada + tykwa + bombilla. Tykwa w tym momencie przechodzi Currado, oczywiście nie wytrzymałem i przygotowałem napar w kubku. Pierwszy łyk i wrażenia smakowe jak u niektórych na tym forum czyli " wywar z petów". Jednak drugi łyk uświadomił mi, że znam ten smak i tutaj miałem rację- przypomniało mi się, że u mnie na święta pije się popularną " gruszczankę" czyli kompot między innymi z wędzonych śliwek stąd dymny posmak całkowicie mi odpowiada. Właśnie wypiłem drugie zalanie i muszę powiedzieć, że moc jest całkiem fajna, trzeciego na pierwszy raz nie próbuję. Na pierwszy raz wsypałem nieco ponad 1/3 kubka 250 ml. Nie mogę się doczekać aż napiję się z tykwy. Pozdrawiam
wsck
quote:
kocon napisał(a)
Witam. Na początku chciałem się przywitać ze wszystkimi forumowiczami, ponieważ to mój pierwszy post. Dzisiaj przyszła do mnie paczka z Rosamonte Elaborada + tykwa + bombilla. Tykwa w tym momencie przechodzi Currado, oczywiście nie wytrzymałem i przygotowałem napar w kubku. Pierwszy łyk i wrażenia smakowe jak u niektórych na tym forum czyli " wywar z petów". Jednak drugi łyk uświadomił mi, że znam ten smak i tutaj miałem rację- przypomniało mi się, że u mnie na święta pije się popularną " gruszczankę" czyli kompot między innymi z wędzonych śliwek stąd dymny posmak całkowicie mi odpowiada. Właśnie wypiłem drugie zalanie i muszę powiedzieć, że moc jest całkiem fajna, trzeciego na pierwszy raz nie próbuję. Na pierwszy raz wsypałem nieco ponad 1/3 kubka 250 ml. Nie mogę się doczekać aż napiję się z tykwy. Pozdrawiam

Witam na forum Smile
Do przywitania jest osobny temat, ale można Ci wybaczyć Smile

quote:
[...]trzeciego na pierwszy raz nie próbuję.[...]

Dlaczego?
Meszuge
CURADO!


Powodzenia z tykwą. :-)
kocon
wsck- ponieważ moc przerosła moje oczekiwania, Meszuge dzięki mam nadzieję, że pójdzie gładko.
wsck
quote:
kocon napisał(a)
wsck- ponieważ moc przerosła moje oczekiwania, Meszuge dzięki mam nadzieję, że pójdzie gładko.

Moc w sensie mateinowym? Smile
Czy w sensie, że była zbyt mocna smakowo?
kocon
[guote]Moc w sensie mateinowym? Smile
Czy w sensie, że była zbyt mocna smakowo?[quote]

W sensie mateinowym. Wiesz zdziwiłem się, na co dzień pracuje w biurze, rano piję "sypaną" z trzech łyżek i to mnie stawia na nogi, po południu drugą i czasami po tej drugiej chce mi się spać a tu taki pozytywny "efekt uderzeniowy" raptem po dwóch zalaniach.
wsck
quote:
kocon napisał(a)
[guote]Moc w sensie mateinowym? Smile
Czy w sensie, że była zbyt mocna smakowo?[quote]

W sensie mateinowym. Wiesz zdziwiłem się, na co dzień pracuje w biurze, rano piję "sypaną" z trzech łyżek i to mnie stawia na nogi, po południu drugą i czasami po tej drugiej chce mi się spać a tu taki pozytywny "efekt uderzeniowy" raptem po dwóch zalaniach.


Ok, rozumiem.

A co do tego [ quote ], to pamiętaj że przy znaczniku zakańczającym (w tym przypadku) cytat należy postawić ukościnik
code:
1:
[quote] Ala ma kota. [/quote] - zawsze jak kończysz wstawiaj na początku ukośnik

Rezultat:
quote:
Ala ma kota.