lmprysted
Ja w robocie mam dystrybutor 3den (taka słabsza kranówka).Ale terere z pajarito, z tej wody, nie jest wcale złe.
jab
To ja się podepnę pod wątek...
Kto wie, jaką temperaturę ma woda z czerwonego kurka w tych dystrybutorach?
airjay
google Twoim przyjacielem
w zależności od dystrybutora: 85°C - 100°C
Krzysio1968
| quote: |
airjay napisał(a)
google Twoim przyjacielem
w zależności od dystrybutora: 85°C - 100°C |
Czysta teoria, w rzeczywistości zależy to od poboru wody w ostatnim czasie.
Grzałka jest mało wydajna i jeśli ktoś przed nami brał wodę, to nagrzanie zbiornika pośredniego trochę czasu zajmuje.
Bywa tak, że wodę z czerwonego można pić duszkiem a czasem nieźle się poparzyć.
Tak więc "ustrojstwo" dobre, ale czujność wymagana.
Ps.
Czasem dystrybutory mają z tyłu małą śrubkę, którą można regulować górny zakres temperatury wody (chyba).
Pozdrawiam
Krzysiek
lmprysted
Nie o to.. temp. minimalna czy 'kurzy' w tych ustrojstwach (coś tam sie chłodzi ponoć..). No i ta woda, pśjakaśtaka..
dusiolek
| quote: |
lmprysted napisał(a)
No i ta woda, pśjakaśtaka.. |
Znam dwa przypadki, gdy ta woda zakwitła na zielono (ale nie pamiętam jakiej firmy była), w nieotwieranych jeszcze pojemnikach.Ale skoro YM ma działanie antyseptyczne, może nie warto się przejmować?
A jeśli warto, to widziałem wczoraj stalowy termos za jedyne 15 złotych. To chyba niezbyt duża inwestycja jest. Nawet jeśli długo nie trzyma ciepła, chyba ze dwie godzinki zapewni...
galeś
| quote: |
jab napisał(a)
To ja się podepnę pod wątek...
Kto wie, jaką temperaturę ma woda z czerwonego kurka w tych dystrybutorach? |
W moim dystrybutorze max do 80 st C woda jest wręcz idealna ( to z czerwonego)
terere z (niebiskiego) także całkiem przyzwoite należy uważać na gardełko ze względu na bardzo zimną wodę .Oczywiście jeśli jest ktoś wielce podatny na choroby zimne piwo bardziej szkodzi .
McCroskey
U mnie w pracy stoją 'Dary natury' co krok i z nich najchętniej korzystam. Spore ułatwienie. Wręcz stworzone do zalewania. Kiedyś przy odrobinie czasu wygrzebałem specyfikacje techniczne dystrybutorów, a są różne. Okazało się, że czerwony kurek serwuje 70-80C a niebieski około 10C. Ideał.
Jako mateista z północy korzystam z tego niebieskiego. Gardełko ma się świetnie, a mate smakuje wyśmienicie. Nie wiem jak bardzo ten cały 'Dar natury' różni się od 'łabędziówki' z kranu, ale na pewno przynajmniej jest to woda filtrowana, a to już spory plus.
Na smak nigdy nie narzekałem. Powiem więcej, zastanawiałem sie jak by wyglądały koszty posiadania tego ustrojstwa w domu
Wolbashi
| quote: |
galeś napisał(a)
Oczywiście jeśli jest ktoś wielce podatny na choroby zimne piwo bardziej szkodzi . |
I kazdy taki ktoś wie jak nalezałoby pić taki napój

nie od razu przełykamy ale troszkę trzymamy w jamie ustnej by sie lekko ocieplił
Odnośnie dystrybutorów to te jest pewien sposób na robienie mate

Gdy komuś dystrybutorek zbyt mocno zaparza to mozna dolać z niebieskiego kurka
McCroskey a ile kosztowałyby takie koszta utrzymania?
pozdrawiam
W.
McCroskey
| quote: |
McCroskey a ile kosztowałyby takie koszta utrzymania?
pozdrawiam
W. |
Dar natury na swojej stronie oferuje do domostw dwa 11-litrowe baniaki miesięcznie za 39.90 z dowozem, serwisem itp (+36.60pln za usługę sanityzacji raz na 6 miesięcy). Z tym, że dystrybutor do użytku domowego jest mniejszy, ma jeden kurek i nic nie wskazuje na to by chłodził czy grzał. Woda oferowana przez nich to Nestle Aquarel, czyli nie jakaś 'żabianka'.
Dla firm jest nieco inaczej: do wyboru cztery dystrybutory, których się nie kupuje - je się wynajmuje (18.30pln miesięcznie + 45pln sanityzacja raz na 6 miesięcy) natomiast pozostałe opłaty zależą od ilości zamawianych baniaków z wodą (pojemność 18.9l)
Teinka
mam taki w domu - jak ktoś ma kartę BP to może dostac pakiet startowy za 1 zł

i rzyczywiście - czuje się różnicę między woda z kranu a aquarel
thebreslauer
dla Wroclawiakow i okolicznych
staropolanka dostarcza tez do firm. Moim zdaniem lepsze niz edeny, dary natury rtc no i regionalne
za 4 baniaki 20-litrowe placimy 80 zl wiec wychodzi 1zl 1 litr
blackangelek
ja tez mam w domu dystrybutor z woda i to dosc duzy (mialem za free) i nei jestem zobowiazany do comiesiecznego kupowania,ale i tak kupujemy bo woda dobra dosyc
a dzisiaj zalalem sobie terere z neij i jest powiem dobra
friend
| quote: |
McCroskey napisał(a)
U mnie w pracy stoją 'Dary natury' co krok i z nich najchętniej korzystam. Spore ułatwienie. Wręcz stworzone do zalewania. Kiedyś przy odrobinie czasu wygrzebałem specyfikacje techniczne dystrybutorów, a są różne. Okazało się, że czerwony kurek serwuje 70-80C a niebieski około 10C. Ideał.
Jako mateista z północy korzystam z tego niebieskiego. Gardełko ma się świetnie, a mate smakuje wyśmienicie. Nie wiem jak bardzo ten cały 'Dar natury' różni się od 'łabędziówki' z kranu, ale na pewno przynajmniej jest to woda filtrowana, a to już spory plus.
Na smak nigdy nie narzekałem. Powiem więcej, zastanawiałem sie jak by wyglądały koszty posiadania tego ustrojstwa w domu
|
Dzisiaj pierwszy raz mam w pracy YM
Nalałem do termosu z dystrybutora Dar natury goracej wody i pije YM
kermit
ja mam w pracy Dar Natury, zobaczymy jak w pracy będą reagować na to, że piję przez słomkę z kubka
Dziś zacząłem pić yerba mate

za kilka dni zamówię tykwę i bombille
friend
| quote: |
kermit napisał(a)
ja mam w pracy Dar Natury, zobaczymy jak w pracy będą reagować na to, że piję przez słomkę z kubka
Dziś zacząłem pić yerba mate
za kilka dni zamówię tykwę i bombille |
Nie przejmować się innymi tylko robić swoje.
Masz marzenia ? Więc je realizuj.
mRqS
Cześć
Jako, że to mój pierwszy post na tym forum, witam serdecznie wszystkich "siorbaków"
Ja piję YM w pracy od początku (drugi rok). Na początku było duże zaciekawienie i różne zabawne sytuacje w stylu "a myslałem, ze to się tylko pali"
Teraz już to jest normalne dla otoczenia (duża korporacja). Mało tego, kilka osób się też zaraziło i dołączyło do grona mateistów.
krtek
| quote: |
friend napisał(a)
| quote: |
mRqS napisał(a)
Cześć
Jako, że to mój pierwszy post na tym forum, witam serdecznie wszystkich "siorbaków"
Ja piję YM w pracy od początku (drugi rok). Na początku było duże zaciekawienie i różne zabawne sytuacje w stylu "a myslałem, ze to się tylko pali"
Teraz już to jest normalne dla otoczenia (duża korporacja). Mało tego, kilka osób się też zaraziło i dołączyło do grona mateistów. |
Zawsze tak jest że wszyscy kometują
|
u mnie też komentarze (i wołanie: e! cejrowski!), ale i pytania: co to? a po co? a na co?
a dystrybutor świetnie się sprawdza, nalewam gorącej wody do 0,5 litrowego termosu i zalewam moje materko (w pracy ostatnio używam ceramicznego kubka z żubrem przywiezionego z Białowieży - ma idealny kształt i odpowiednia wielkość

)