Yerbówka - czyli yerba, pigwa i alkohol :)

yuviell
Może to już "trochę" Wink po sezonie na zbieranie pigwy, ale jeszcze z miesiąc temu owoce zostały dzielnie zebrane z działki - część skonsumowana na świeżo, a część przerobiona na pigwówkę.. I z zimowych mrozów narodził się pomysł na dodanie czegoś do Amandy, coby ją nieco ożywić Smile Sam owoc jest w smaku o wiele kwaśniejszy od cytryny (pigwówka już nie tak bardzo), ale ma zupełnie inny, niepowtarzalny zapach, co w połączeniu z yerbą tworzy przyjemny duecik Smile ktoś jeszcze może próbował, żeby podzielić się opinią? Smile osobiście szczerze polecam! <wraca do siorbania yerby>
Colargol
Osobiście wolę yerbę bez domieszek. Jednak by przekonać do niej żonę, przygotowywałem napar z saszetek z syropem z pigwy (własnoręcznie przygotowanym - BEZ ALKOHOLU). Tak spreparowaną yerbę piła z przyjemnością.
Fosfolipid
Hohoho! Akurat kumpel niedawno wytworzył pigwówkę... Wygląda na to, że będę miał do niego prośbę Pleased