gafik
Właśnie rozpocząłem dietę i zrezygnowałem z yerby na ok 12 dni...
Dieta na początku oczyszczająca pszeniczna (3-4 dni) a potem ścisła (8-9 dni).
Jestem już na 4. dniu... łeb mi pęka od wytrącających się toksyn z organizmu...
Teoretycznie w trakcie tej diety żadnych herbat nie wolno... ciekawe czy też się to tyczy yerby?!
Czy ktoś już miał podobne doświadczenia?
Strasznie za yerbką tęsknię!!!
Dieta na początku oczyszczająca pszeniczna (3-4 dni) a potem ścisła (8-9 dni).
Jestem już na 4. dniu... łeb mi pęka od wytrącających się toksyn z organizmu...
Teoretycznie w trakcie tej diety żadnych herbat nie wolno... ciekawe czy też się to tyczy yerby?!
Czy ktoś już miał podobne doświadczenia?
Strasznie za yerbką tęsknię!!!
. Fajnie jest się napić świeżej yerby i mieć siły do końca dnia. To chyba raczej nastawienie psychiczne i wewnętrzna świadomość, że po wypiciu yerby staniemy na nogi i będziemy rześcy i pozytywnie nastawieni przez resztę dnia. Jesteśmy uzależnieni od stanu pobudzenia, nie od samej yerby.
Jeśli chodzi o mnie to nie miałem czasu bawić się w jakieś odważanie porcji ryżu itd. dlatego moja dieta opierała się na kilku zasadach:
) I ważę już od prawie dwóch lat dokładnie tyle ile chcę. Bez katowania