Dieta i Yerba

gafik
Właśnie rozpocząłem dietę i zrezygnowałem z yerby na ok 12 dni... Crying
Dieta na początku oczyszczająca pszeniczna (3-4 dni) a potem ścisła (8-9 dni).
Jestem już na 4. dniu... łeb mi pęka od wytrącających się toksyn z organizmu... Mad
Teoretycznie w trakcie tej diety żadnych herbat nie wolno... ciekawe czy też się to tyczy yerby?! Smile
Czy ktoś już miał podobne doświadczenia?
Strasznie za yerbką tęsknię!!! Crying
karred
Bracie! Zaprzestań proszę tych pogańskich praktyk!!
Dieta-TAK!!!
ale żeby Yerbę rzucać?

Przecież ona:
-POMAGA oczyścić się z toksyn.
-daje organizmowi potrzebne mikroelementy.
-Trawienie wspomaga i reguluje.

W TEJ CHWILI ZAPARZAJ YERBĘ!
kladacy_na_mate
Dokładnie jak napisał karred. A poza tym:

Nie wróżę Ci sukcesu w yerbowej abstynencji... Wprawdzie gdzieś słyszałem, że komuś udało się nie pić YM przez aż dwa tygodnie, ale nie jest to nigdzie potwierdzone.

Mówię Ci to tylko dlatego, żebyś dał sobie spokój i zalał YM :-)

PS 4 dni to i tak bardzo dużo.
karred
słyszałeś o kimś kto przestał pić yerbę??

dla mnie już realniej brzmi historia o Yeti'm
Wink
Meszuge
quote:
karred napisał(a)
słyszałeś o kimś kto przestał pić yerbę??

Jasne! Niektórym się to udaje jeszcze za życia.
Pajlot
ale tak już na poważnie- wczoraj w rozmowie z kolegą spotkałem się z twierdzeniem, że Yerba jest silnie uzależniająca. Kumpel znalazł gdzieś takie informacje w internecie. Sam dotąd nie spotkałem się z takimi głosami, ale to co tu czytam troszkę mnie niepokoi. Jak to w końcu jest z tym uzależnieniem? Smile
euterpe
Moim zdaniem yerba może uzależnić, tak jak wszystko... kawa, herbata, alkohol, papierosy, komputer...itd. Smile
Meszuge
quote:
Pajlot napisał(a)
Jak to w końcu jest z tym uzależnieniem? Smile

Tu: http://yerbamateforum.pl/370/thread.html masz kilka stron na ten temat.
gafik
No...ludzie kochani! Nie pomagacie! Wink
Ja tu postanawiam tzw. silną wolę trenować, oczyścić org, zrzucić parę kg....!!!
Co by latem się w Ti-szerta i bermudy wbić i nie wstydzić koła ratunkowego wogół pasa...
Dodatkowo mam pusty żołądek... jakbym tam yerbę wlał to by mi chyba explodował!!! Shocked
Postanowiłem i już... do 16 kwietnia dam radę. A jak nie dam to wam powiem... że to wasza wina. Tongue
karred
no to ja życzę wytrwałości, ale... jak Ci się noga powinie (w temacie yerby) to też się ucieszę Tongue
gafik
Do 16-go jeszcze tylko 3 dni!!!
Trzymam się dzielnie i 6kg w dół!!!
kołacz
Nie sądzę, że yerba sama w sobie uzależnia, jedynie jej działanie to i owszem Pleased . Fajnie jest się napić świeżej yerby i mieć siły do końca dnia. To chyba raczej nastawienie psychiczne i wewnętrzna świadomość, że po wypiciu yerby staniemy na nogi i będziemy rześcy i pozytywnie nastawieni przez resztę dnia. Jesteśmy uzależnieni od stanu pobudzenia, nie od samej yerby.

Ostatnio yerby nie piłem przez ok. 7 dni dopóki, dopóty nie wytrzasnąłem pieniędzy na Rosamonte, która już mi się skończyła, ale na szczęście dzisiaj zaopatrzyłem się w moją ulubiona Cruz De Maltę oraz Pajarito. Wytrzymałem bez problemu i nie czułem nieustannej potrzeby napicia się smacznej yerby. Miałem parę razy ochotę, ale nie zakrzątało to moich myśli i normalnie funkcjonowałem.
Mikey
z tego co widze to się głodzisz,Twój metabolizm spada i to bardzo,kg spadają ale wrócą jak zaczniejsz noorlamnie jeść, wróci 6 jak nei więcej Smile
Tak więc,ogarnij się troszke, zrób diete z niskim poziomem węglowodanów,zwiększ podaż białek i zdrowych tłuszczy dodaj do tego trening aerobowy i będziesz chudł ZDROWO
kołacz
quote:
Mikey napisał(a)
z tego co widze to się głodzisz,Twój metabolizm spada i to bardzo,kg spadają ale wrócą jak zaczniejsz noorlamnie jeść, wróci 6 jak nei więcej Smile
Tak więc,ogarnij się troszke, zrób diete z niskim poziomem węglowodanów,zwiększ podaż białek i zdrowych tłuszczy dodaj do tego trening aerobowy i będziesz chudł ZDROWO


Też tak myślę. Oglądałem jakiś czas temu program na Discovery Channel nt. diet. Było tam głośno mówione, że diety nie są dobre, jeśli nie są konieczne z powodu chorób itp. Powinniśmy bardziej zwracać uwagę na tryb życia oraz na to co jemy. Najważniejsze dla mnie co tam usłyszałem to fakt, iż w trakcie deficytu pokarmu każdy organizm "włącza" system magazynowania energii, którym jest tłuszcz. W trakcie diety można schudnąć, ale najczęściej wracamy do masy sprzed głodówki, a nawet przekraczamy ten wynik, ponieważ ten system cały czas działa i odkłada energię w postaci tłuszczu.
darus161
No ja już gdzieś kiedyś o tym pisałem. Potwierdzam. Widziałem to po sobie. Cieszył się człowiek, że schudł w miesiąc 6 kg a za chwilę był na plusie 10. Moja rada. Zrobić sobie dietę -10% kalorii (niż to co jemy normalnie) + siłownia + basen + od czasu do czasu rower/biegi i człowiek się czuje jak młody Bóg Big Grin Jeśli chodzi o mnie to nie miałem czasu bawić się w jakieś odważanie porcji ryżu itd. dlatego moja dieta opierała się na kilku zasadach:
- 0 słodyczy (max to raz na tydzień kawałek czekolady czy coś takiego, jednak po kilku tygodniach nawet się nie chce jej jeśćHappy
- minimum 5 posiłków dziennie ((1)śniadanie, (2)drugie śniadanie= owoce + ciastka zbożowe PYCHA, (3)obiad, (4)jogurt z czymś tam, (5)mała kolacja). Dzięki temu, że jemy często nie zjadamy na kolacje 5kg jedzenia, bo nie jesteśmy głodniTongue
- jem wolno wszystko dokładnie przeżuwając- jest smaczniej i zjada się dużo mniej, ponieważ gdy jemy szybko mimo, że już dawno się najedliśmy mózg nie dostał jeszcze takiej informacji od żołądka i czujemy się w dalszym ciągu głodni.
- nie jem chipsów przy piwku Smile

I to wszystko. Do tego 2-3 razy w tygodniu trening (niestety na dzień dzisiejszy starcza mi czasu na 1-2Frown ) I ważę już od prawie dwóch lat dokładnie tyle ile chcę. Bez katowania Wink . Co prawda dojście do tej wagi zajęło mi trochę czasu, ale: Czy mi się gdzieś śpieszyło?? Big Grin Big Grin Big Grin
karred
podoba mi się powyższy post! Smile

dodać od siebie pragnę tylko tyle ze należy poza treningiem areobowym (bieganie, rower, basen)
porobić troszkę:
brzuszków
pompek
przysiadów
na klatę coś wziąć
chodzic po schodach...

po co?-ktos spyta!
a po to aby zbudowac troche masy mięsniowej ktora SAMA spala sadełko nawet nic nie robiąc! mięsnie do życia potrzebują "kalorii" i trening siłowy, choćby najmniejszy rozwija nasze mięśnie. To spalanie po treningowe to ważna sprawa!

Big Grin
kołacz
Zgadza się, a jak nie lubisz takich czystych ćwiczeń, to można zamienić je na jakiś sport, np.: piłkę nożną, siatkówkę, cokolwiek co zapewni nam ruch, odrobinę wysiłku i uśmiech na twarzy.
wypass
quote:
karred napisał(a)
podoba mi się powyższy post! Smile

dodać od siebie pragnę tylko tyle ze należy poza treningiem areobowym (bieganie, rower, basen)
porobić troszkę:
brzuszków
pompek
przysiadów
na klatę coś wziąć
chodzic po schodach...

po co?-ktos spyta!
a po to aby zbudowac troche masy mięsniowej ktora SAMA spala sadełko nawet nic nie robiąc! mięsnie do życia potrzebują "kalorii" i trening siłowy, choćby najmniejszy rozwija nasze mięśnie. To spalanie po treningowe to ważna sprawa!

Big Grin


zgadzam się w zupełności!
żeby schudnąć trzeba jeść! tak trzeba, bo jak widzę niektórych na diecie 2 jogurty dziennie i marchewka...bladych nie mających siły chodzić...porażka.
Bardzo ważne jest, żeby dostarczać organizmowi wszystkich minerałów, nawet tłuszczy...tylko tych zdrowych...do tego ćwiczenia aerobowe (basen, biegi, rower, spinning...) 3 razy w tygodniu po ok 45 - 60 min, i po pół rooku niezbyt katującego głodówką trybu życia będziesz widział efekty.
do tego żeby z YM nie rezygnować...:
http://www.yerbamatestore.pl/product-pol...ueta-0-5kg.html
mnie po pierwszych 3 dniach picia nieźle oczyściło z toksyn... Big Grin
karred
Ja wręcz głowę pod topór kładę, broniąc tezy:

YERBA POMAGA W DIECIE!!!
gafik
Ech...
Tę kurację stosuję nie pierwszy raz...
Pod okiem makrobiotyka...
Nie jest to dieta w scisłym tego słowa rozumieniu, a kuracja oczyszczająca... (której efektem "ubocznym" może być utrata/nabieranie/utrzymanie wagi ciała)
Nie jest to głodówka, bo gotowanej pszenicy można wcinać do woli...
Metabolizm wbrew pozorom nie spada, jest "normalizowany"...
Czipsów, słodyczy i alkoholu wogóle nie jem/piję (ciasto na święta ewent Tongue )
Wszystko co mówicie nt. trybu życia i jedzenia z rozwagą to święta racja...
Niemniej każdemu... (nawet mi czasami Big Grin ) zdaża się poużywać sobie niezdrowo... Wink
Uprawianie sportu? Owszem - 4 godz. w tygodniu basenik przez cały rok i ok 2 godz. rowerek (ale tylko jak jest ładnie na dworze).
Efekt jojo? Owszem - jeśli po dowolnei diecie/kuracji wracamy do starych zwyczajów żywieniowych, to nie ma zmiłuj się...
No ale mogliście sobie po mnie pojeździć bez trzymanki, co? Mnie tam pasuje. Swoje wiem.
Właśnie zakończyłem kurację i wróciłem do yerby - co za wrażenia!!!?!!! Shocked
Zacząłem od Rosamonte Suave coby nie explodować. Ale i tak po pierwszym zalaniu pikawka mi ruszyła jak z kopyta Tongue
Aha, no i 9 kg w dół... chodzę jak bym w nogach miał sprężynki Tongue
Oczywiście z takiej kuracji należy też wyjść w odpowiedni sposób... czyli przez tydzień rosołki, bulioniki, gotowane warzywka... a potem to już normalnie... ale z umiarem Pleased