Pazeus
Niektórych z Was zapewne dopadają chwile, kiedy wieczorny, spokojny rytuał picia yeby zamienia się w poranną gonitwę. Wtedy nie ma czasu na rożnego typu mieszanki, dodatki, terera i tego typu pierdółki. Jak wtedy sobie radzicie, czy macie swoje "patenty" do wypicia yerby "na szybko"? Czy gdy macie bardzo mało czasu to rytuał picia yerby różni się od tego gdy pijecie ją na spokojnie?
darus161
A ja rano wstaje, szybciutko gotuje wodę, nabijam moje SP świeżutką Yerbą, jem śniadanko i zalewam

) W czasie gdy jeszcze się krzątam po domu (a tu trzeba coś spakować, umyć ząbki, ubrać się itd) wypijam około 3 zalania

Więc w sumie robię wszystko normalnie tylko 2x szybciej.
Uspy
A ja robię inaczej. Dnia 1 rano (jak mam na 9:00 do szkoły) to zalewam świeży susz mocnej Yerby w mojej tykwie 350 ml i wypijam 2-3 zalania (nigdy nie sypię 3/4 pojemności - 1/2 max.). Zostawiam susz na następny dzień i kiedy mam następnego dnia na 8:00 to zalewam ten susz ledwo przestudzoną wodą - spokojnie, jeszcze nie sparzyłem Yerby. Zostawiam na 1-2 min i wypijam. Zalewam praktycznie gorącą wodą, ponieważ susz z poprzedniego dnia ma w sobie wodę, która jest zimna. Ohydny ma wtedy smak.
Pozdro
darus161
Ja wole nie ryzykować. Podobno YM lubi szybko łapać pleśń a ja wole tego nie pić

Także lepiej nastawić sobie budzik 5 minut wcześniej i zrobić świeżutkie nabicie
Tenebra
Są przecież wersje "torebkowe" na takie poranne gonitwy. Choć ja osobiście nie pojmuję picia yerby nad ranem przed wyjściem. Ja staram się, przynajmniej na razie, pić ją gdy wypoczywam, bo to pociąganie przez rurkę jest relaksujące. Bez pośpiechu i w spokoju ma to dla mnie sens.
Pita
Ja robie podobnie jak Tenebra. Chociaż kilka razy zdarzyło mi się pójść do szkoły pod wpływem YM i powiem, że o wiele lepsza koncentracja, skupienie, pobudzenie(przydatne szczególnie na WF).
gafik
Jeśli nie zdążę w domu, przyrządzam sobie w pracy...
i jak mówi
Tenebra:
| quote: |
| Bez pośpiechu i w spokoju... |
kladacy_na_mate
Generalnie to tak jak piszecie - bez pośpiechu :-)
Ale czasem trzeba wstać rano po nieprzespanej nocy i poza YM nie ma alternatywy

Ale najczęściej rano piję herbatę Lipton i pobudzenie też jest niezłe.
Colargol
Na szybko - codziennie z rana połowa kubka suszu - zalewana i odsączana do uzyskania 0,5 L wywaru. To wszystko w biegu - w międzyczasie śniadanie i kanapki dla rodziny. Później relaks siadam i sączę......... sączę całe 5 minut i do roboty. Smak yerby jest wtedy bardziej wyrównany, mocny zdecydowany, lecz bez przesady. Jak mam luźniejsze popołudnie lub weekend - wtedy powoli sączę yerbę z PS.
wypass
ja jestem typem człowieka, który długo siedzi w nocy, a rano się nie może podnieść z łóżka...więc jak pracuje na rano, lub idę na uczelnie, to wstaję nie wcześniej niż 10 minut przed wyjściem
nawet woda mi się nie zdąży zagotować

tylko ząbki i kanapka...
jak wiem, że mam przed sobą niewyspany dzień to zostawiam susz i zalewam szybko mineralką z rana, ale piję amande pomarańczową, więc raczej nie ma kopa...kupie coś mocniejszego to może podziała...
kladacy_na_mate
| quote: |
| wypass napisał(a)kupie coś mocniejszego to może podziała... |
Cruz de Malta czyni cuda!
wypass
właśnie ze zwykłych rozważam Rossamonte lub Cruz de Maltę właśnie...
jeszcze nie jestem zdecydowany
Uspy
Polecam CMD Despelada. Piłem dzisiaj rano... Mooocny kop.