Meszuge
| quote: |
Marek napisał(a)
j/w co o tym myślicie?
|
Myślę, że łatwo je uszkodzić. Na przykład odłamać bombillę od naczynia. Ale tylko myślę, bo nigdy takiego nie miałem, więc osobistych doświadczeń brak.
Pocahontas
Jak dla mnie,za mała pojemność (130 ml);Oglądałam takie naczynko na "żywo",Palo Santo,pojemność 200 ml,okute....porządnie wyglądało,ale cena .....około 200.-;A ponadto,nie wiem czy takie naczynko z wbudowaną bombillą jest aż takie wygodne do mycia; Ja jednak wolę bombę oddzielnie,bo nawet wkręcanie jej w susz,to też swego rodzaju rytuał i jakaś przyjemność związana z piciem yerby;Pozdrawiam serdecznie
kladacy_na_mate
I jest trochę małe - ja np. musiałbym zasypywać naczynko dwa razy dziennie... No chyba, że raz - wtedy większa oszczędność :-) Ale dla początkującego yerboholika chyba OK.
premislaus
mnie przypomina naczynie do picia wody z uzdrowisk (Kudowa, Duszniki)
ale do picia yerby - nie, dziękuję. Wole tradycyjne naczynie, bombillę własnoręcznie wkładaną do mate, ten rytuał
gafik
Ja się cały czas powstrzymuję od kupna...
Jednak pewnie niedługo się złamię...
Ciekawość zwycięży...
oczywiście jeśli kupię to tylko w materkowie
saku
Wbudowana bombilla? Stanowcze NIE. Gdzie ten rytuał "wkręcenia" rurki w susz? Poza tym jakieś takiego to zbyt nowoczesne. Ale może ktoś lubi takie udziwnienia.
Thrawn
myślę, że powinieneś się zapytać z jakiego drewna wykonane jest to... coś.
PS na pewno nie, bo za tanie...
czamlej
Marek, odpuść sobie to naczynie. To nie jest palo santo, tylko pewnie jakieś drzewo cytrynowe, które do miesiąca będzie spleśniałe. Poza tym zastanów się czy chcesz pić z brudnej bombilli w której żyją zwierzęta

- bo tej na pewno nie będzie można porządnie doczyścić.
A za te pieniądze poszukaj sobie np. jakiegoś ładnego porongo, na pewno a Ci więcej przyjemności niż zintegrowane mate i bombilla wątpliwej jakości.
eft//PubliusEnigma
Osobiście nie lubię tego typu "kompaktowych" wynalazków. W razie jakiejś "awarii"(szczególnie przy transporcie może się coś odłamać) trzeba wymienić całość. Poza tym jak już było wspomniane, pozbawia nas to rytuału wkręcania bombilli w yerbę
Za tę cenę spokojnie można kupić zestaw tykwa + bombilla.