kubek z drewna

mateinka
WitajcieSmile
Mam ten kubek:
http://www.yerbamatestore.pl/product-pol...Palo-Santo.html

Czytałam rożne wersje - trzeba najpierw smarować oliwą - nie trzeba, wystarczy smarowanie oliwą przed pierwszym użyciem - trzeba powtarzać co miesiac. To jak to w końcu jest? Wink

Mimo, że ciagle używam kubek, ciągle leży w nim mokra mate, to i tak doszło do pęknięcia - u samej góry, tam, gdzie kubek jest najcieńszy i jednak wysycha, mimo, że ziele zostaje w kubku. Co robić? Po ostatnim użyciu nalewać wodę do kubka? Czy dzięki temu uda mi się powstrzymać kubek przed zwiększeniem się pęknięcia?
Thrawn
Palo Santo w skórze ma to do siebie, że pęka częściej niż okute...
Możesz po ostatnim zalaniu zalewać wodą.
Możesz tez spróbować kłaść wilgotne po płukaniu materko odwrócone do góry nogami na jakimś papierowym ręczniku, korkowej podkładce...
gafik
Materko jest nieokute, więc jeżeli pijesz na ciepło to raczej nie uchronisz go przed pęknięciem... Tym bardziej, że ten model jest cienkościenny i może walnąć nawet na pół... Przykro mi, ale nic na to nie poradzisz... No chyba, że obejmą stalową skręcisz... tzw. zybantem... czy jakoś tak Tongue
Masełkowanie też już nie pomoże...
mateinka
Dzięki za odpowiedzi. Uch, mam nadzieję, że jednak jeszcze trochę mi ten kubek posłuży... Idę zalać wodą.
Meszuge
quote:
mateinka napisał(a)
Dzięki za odpowiedzi. Uch, mam nadzieję, że jednak jeszcze trochę mi ten kubek posłuży... Idę zalać wodą.

A jak kiedyś jego żywot się skończy, to będziesz wiedziała, żeby kupić sobie w całości okute palo santo o grubych ściankach.
Mate Kudasai
quote:
Meszuge napisał(a)
quote:
mateinka napisał(a)
Dzięki za odpowiedzi. Uch, mam nadzieję, że jednak jeszcze trochę mi ten kubek posłuży... Idę zalać wodą.

A jak kiedyś jego żywot się skończy, to będziesz wiedziała, żeby kupić sobie w całości okute palo santo o grubych ściankach.


Popieram - jedynie słuszne rozwiązanie Wink .
mateinka
Tak, wtedy to już będę wiedziała, niewątpliwie. Wink Ech.
piotrekkurde
mam to samo palo santo już od roku i muszę powiedzieć, że wcale nie jest tak strasznie jak się może wydawać po komentarzach wyżej Wink nie smarowałem go nigdy masłem ani oliwą bo nie chciałem sobie psuć smaku i po roku używania jest w zasadzie jak nowe. staram się go utrzymywać w wilgoci (np. kiedy wracam na weekend do domu to albo nie wywalam fusów, albo wywalam i wkladam zamoczoną chusteczkę do środka i zakrywam) ale zdarzyło się i tak, że suszył się parę dni i przeżył. Happy
czamlej
piotrekkurde, rozumiem, że masz jakieś doświadczenie z tym, że masłowanie psuje smak? A jeśli nigdy tego nie robiłeś, to skąd wiesz, że tak właśnie się dzieje?....
Niestety, kupowanie PS w skórze to pozorna oszczędność. Zestaw kosztuje 76 zł. A na allegro PS okute można kupić już za 95 zł. A w skórze prędzej czy później zrobi...... trrrrrraaach..... Wink
gafik
quote:
piotrekkurde napisał(a)
mam to samo palo santo już od roku i muszę powiedzieć, że wcale nie jest tak strasznie jak się może wydawać po komentarzach wyżej...

Jesteś szczęściaż... Happy zagraj w totka... Tongue
piotrekkurde
nie mam doświadczenia, po prostu mam takie a nie inne widzimisię że nie potrafiłbym nalać do tego oleju czy masła. poza tym jeśli się uważa, żeby nie wystawiać drewienka na GWAŁTOWNE zmiany wilgoci to nie powinno być problemów, taka jest natura drewna ogólnie, nie tylko palo santo, zdarzało mi się że leżało z tydzień suche, ale w cieniu i w miejscu względnie wilgotnym (a na pewno nie suchym) i nic się nie stało. może mam udany model, nie wiem bo mam doświadczenia tylko z tym. ale czy dwa palo santo o takiej samej grubości ścianek i tak samo owinięte skórą mogą się znacznie różnić? wydaje mi się, że nie powinny ale może mi się wydaje.

aa, i szczęściarz Tongue nie zaprzeczę, hehe Wink
czamlej
Mogą bo są zrobione z dwóch różnych kawałków drewna. Starsze, młodsze, inne układy słojów, inne czynniki na nie działały etc, itd.
Masz farta że tak długo i nie pękło, także ciesz się z PS póki możesz Wink
piotrekkurde
faktycznie, to pewnie ma znaczenie. no do się cieszę i pociągam nobleze gauche z usmiechem na twarzy Wink
a co do pozornej oszczędnośći: żeby obraz był pełen, trzeba dodać, że zestaw to jeszcze pół kilo pajarito i bombilla, czyli coś co i tak trzeba kupić a z 30-40 zł za to wyjdzie. czyli razem ze 130zł, a to już w porównaniu do 76 jest czymś więcej niż pozorną oszczędnością.
oczywiście czasem lepiej dopłacić i mieć lepsze i na dłużej, nie neguję tego ; )
czamlej
76 a 130 to jakieś 54 złocisze różnicy. Poprostu jestem zdania, że jak mam 70 a nie mam 130, to pije z ceramiki. jak dozbieram to kupuję konkret Smile
Oczywiście mądry Polak po szkodzie- sam na początku kupiłem-nie PS- calabazę. Po 2 tygodniach wylądowała w biurku po lekkim zapleśnieniu (odratowana). Jednak stwierdziłem że za dużo kombinacji z suszeniem, dbaniem itd. Potem dłuuuugo był kubek albo szklanka z arcoroc'u aż kupiłem PS okute. I teraz jest i bajer i komfort użytkowania Smile
piotrekkurde
a nie uważacie, że okucie matera nie ma nic do częstotliwości pękania, ale ma tą tylko zaletę, że jeśli pęknie jakoś tam daje rade mimo wszystko ? bo ja myślę, że w sumie to nie jest kwestia trzymania tego drewna w ryzach, a kwestia wilgoci, temperatury.. i po prostu jak w metalu pęknie, to ten metal wtedy to w kupie trzyma.
gafik
quote:
piotrekkurde napisał(a)
a nie uważacie, że okucie matera nie ma nic do częstotliwości pękania...
w sumie to nie jest kwestia trzymania tego drewna w ryzach...

Ja jednak myślę, że ma...
Okucie w pewnym stopniu ogranicza "pracę" drewna podczas pęcznienia...
Jeżeli mniej "ruchu" wykona wilgotne drewienko pęczniejąc, to i mniej go wykona schnąc i kurcząc się...
Przecież okucia elementów drewnianych stosowane są od wieków i mają na celu właśnie zmniejszenie częstotliwości pękania drewna...
Meszuge
quote:
piotrekkurde napisał(a)
...jeśli pęknie jakoś tam daje rade mimo wszystko ?

To też, oczywiście. Ale tylko - też.