tabi1939
Film
Nie zwracajcie uwagi na angielski

w końcu jesteśmy Mateistami a nie ludźmi poważnymi
Tutaj macie wersje nocną
Enjoy
wsck
"Ten film wideo został usunięty przez użytkownika."
saku
Tabi z każdym Twoim kolejnym filmikiem zastanawiam się co też w tej głowie siedzi

Ale plusy lecą za odwagę.
tabi1939
juz działa

dąłem poprawny link
heeheh.. Yerba we mnie płynie Saku ;P
saku
tabi...yerba w Tobie płynie? Chyba kiedyś. Teraz to się już z Ciebie wylewa
tabi1939
w czasie odpowiednim dostanę i Wasze tykwy
INES777
Show me BABY one more time !!!
tabi1939 ja bym umieściła filmik w kategorii "skutki uboczne picia yerba mate", no chyba że to wpływ innych używek
ubawiłam się przednio DZIĘKI
tabi1939
noooo... ja bym to nazwał skutkiem pożądanym
INES777
Niezależna wytwórnia filmowa "Tabi1939-Pictures" postanowiła kontynuować popularyzację napoju yerba mate wśród społeczeństwa promując swoje nowe dzieło "The best night Yerba Mate preparation way".
Przypomnijmy, że pierwszy film tego cyklu " The best morning Yerba Mate" został gorąco przyjęty przez szeroką grupę odbiorców.
W Ameryce Południowej został nominowany do prestiżowej nagrody "CAA-YARI", aż w 5 kategoriach: najlepsza rola pierwszoplanowa (yerba mate), najlepsze zalanie, najlepszy film anglojęzyczny, najlepsza reżyseria oraz w kategorii najlepsza charakteryzacja i kostiumy.
Niestety ostatecznie film zdobył tylko cztery zielone statuetki, a z czwartej kategorii został zdyskwalifikowany za stosowanie niedozwolonej kryptoreklamy (znanej marki sportowej).
Oczywiście statuetka za najlepsze siorbnięcie była poza zasięgiem, ale drugoplanowa rola męska została nieoczekiwanie okrzyknięta debiutem roku 2010...
Nic dziwnego, że po takim sukcesie oczekiwania wobec 2 części były ogromne. W dniu premiery oczy wszystkich yerbofilów i matetyków były skierowane trochę powyżej tykw niż zazwyczaj. Bombille filtrowały nerwowo hektolitry zielonego napoju, krew zamieniała się w gęstą mieszaninę kofeiny, magnezu (i pozostałych nieznanych mi z nazw 194 składników ym), gdy na ekranach monitorów ukazał się... no właśnie pojawiło się największe ROZCZAROWANIE STULECIA!
To wielka nieodżałowana strata, dla wszystkich fanów i fanatyków. Temat został zbagatelizowany, potraktowany lapidarnie, w błahy sposób.
Zwykły śmiertelnik może nie zwróci uwagi, ale bystry umysł każdego yerboholka z pewnością dostrzeże analogię w scenariuszach obu filmów. Zdaje się, że ktoś tu po prostu poszedł na łatwiznę!
Co prawda kultowa scena z termosem (0:54-0:59) przeszła już do historii kinematografii, ale to niestety za mało...
gdzie się podział SUSPENS, element zaskoczenia, nieprzewidziany zwrot akcji, które miały miejsce w cz.1?
cóż, mimo wszystko IDEA NADAL SŁUSZNA, więc czekamy na kolejne odcinki...
saku
Ależ
INES777, czyżbyś nie zwróciła uwagi że ten powtarzający się motyw końcowy, ta historyczna puenta to celowy zabieg
tabiego?

Toż to zagrywka psychologiczna, dzięki czemu film (obie części) może spokojnie konkurować z produkcjami stricte psychologicznymi. I choć wśród większej ilości odbiorców to faktycznie może wydawać się jako zwykłe powtórzenie, jednak po większej analizie można uświadomić sobie dokładne przesłanie tych dwóch filmików, które wzajemnie się uzupełniają.
Mam nadzieję że teraz opisałem jako tak ten kunszt sztuki "współczesno-yerbowej."
Pozdrawiam.
tabi1939
Nie spodziewałem się tak szerokiego odbioru jak i takich recenzji.
Dopiero co napisałem do
Pocahontas że mi humor poprawiła... a wyście jeszcze dołożyli do pieca Saku i Ines
Dodam tylko, że Saku wyłapał mój przekaz odnośnie wartości słów końcowych

P
Ines... mam jeszcze w planie popołudniową wersję.. ale to jak będzie wena kiedyś tam po Yerbie

P
gafik
Nie znalazłem w tej waszej freestajlowej twórczości odpowiedniej nomenklatury semantycznej...
Proponuję więc poranną yerbę nazwać
Materano, natomiast nocną -
Materac.
Jako, że też jestem entuzjastą siesty poobiedniej (wczesnorannej i późnowieczornej też) wychodząc przed szereg proponuję popołudniową mate nazwać
Materesta...
Jeżeli
Tabi... nakręci zapowiadaną trzecią część - będziemy mieli trylogię!!!
tabi1939
Potrzymam Was w niepewności... podniosę temperaturę
saku
Tabi tylko nie do wrzątku! Sam wiesz że wtedy yerba się nie nadaje do spożycia
INES777
| quote: |
saku napisał(a)
Ależ INES777, czyżbyś nie zwróciła uwagi że ten powtarzający się motyw końcowy, ta historyczna puenta to celowy zabieg tabiego?
Toż to zagrywka psychologiczna, dzięki czemu film (obie części) może spokojnie konkurować z produkcjami stricte psychologicznymi. I choć wśród większej ilości odbiorców to faktycznie może wydawać się jako zwykłe powtórzenie, jednak po większej analizie można uświadomić sobie dokładne przesłanie tych dwóch filmików, które wzajemnie się uzupełniają.
Mam nadzieję że teraz opisałem jako tak ten kunszt sztuki "współczesno-yerbowej."
Pozdrawiam.
|
saku, każdy porządny konsument ostrokrzewu paragwajskiego jest świadomy, że zakończenie i puenta nie mogła być inna...
to jest tak oczywiste jak pełna tykwa o poranku ! Najwidoczniej nie dość precyzyjnie się wyraziłam...
Nie mam wątpliwości, że film zostanie dobrze przyjęty przez rzesze innopijców.
Jednak nasze szare komórki działają jak brzytwa - ultra precyzyjnie.
Umysł przesiąknięty yerba-mate posiada zdolność spostrzegania równą mikroskopowi elektronowemu, potrafi jednocześnie osiągnąć perspektywę teleskopu Hubble'a. Nie dziw się więc, że czepiam się szczegółów wiedząc, że w tym temacie tkwi OGROMNY potencjał.
Pierwsza część była jak mniemam inspirowana twórczością Quentina Tarantino...bo odnajduję analogię do "Pulp Fiction" , lub "Kill Bill"...właśnie te zatrzymanie, przystopowanie akcji (suspens), lubię w tej części najbardziej...np. kiedy ma się wrażenie, że aktor się zastanawia, zapomniał tekstu, robi coś mało synchronicznie, po czym akcja pędzi dalej
INES777
| quote: |
gafik napisał(a)
Nie znalazłem w tej waszej freestajlowej twórczości odpowiedniej nomenklatury semantycznej...
Proponuję więc poranną yerbę nazwać Materano, natomiast nocną - Materac.
Jako, że też jestem entuzjastą siesty poobiedniej (wczesnorannej i późnowieczornej też) wychodząc przed szereg proponuję popołudniową mate nazwać Materesta...
Jeżeli Tabi... nakręci zapowiadaną trzecią część - będziemy mieli trylogię!!! |
fakt, nazewnictwo powinno zostać usystematyzowane (lub usyste-
mate-zowane)
..ale ...
dorba na kac METERAC hehe
INES777
| quote: |
tabi1939 napisał(a)
Dopiero co napisałem do Pocahontas że mi humor poprawiła... a wyście jeszcze dołożyli do pieca Saku i Ines
|
Człowiek haruje jak wół, klika i klika , by doradzić od serca i yerbatografiię na zacnym poziomie utrzymać, a tu zero zrozumienia