bozar_
Witam
Jestem nowym użytkownikiem, więc witam wszystkich
Mam pytanie dotyczące osadu w moim naczynku, procesu currado tykwy zauważyłem dziwne zabarwienie w środku tykwy.
Może to nie ma żadnego wpływu ale chciałbym się Was poradzić czy wszystko z nią ok
Z góry dzięki za pomoc
Meszuge
Tykwy często zmieniają barwę - dopóki nie śmierdzi stęchlizną, śledziami, pleśnią, to wszystko jest ok.
tabi1939
łooo.. a ja czasem wyczuwam śledzia. to źle ?
ale poważnie, teraz zbadam ten temat.
INES777
| quote: |
Meszuge napisał(a)
Tykwy często zmieniają barwę - dopóki nie śmierdzi stęchlizną, śledziami, pleśnią, to wszystko jest ok. |
DOKŁADNIE , nie przejmuję się tematem do póki naczynie ładnie pachnie...a kiedy pojawia się nieprzyjemny zapach, znaczy, że pojawiły się jakieś bakterie, czy inne stwory , wiec wówczas od razu bez zastanowienia DO KOSZA!
eft//PubliusEnigma
| quote: |
INES777 napisał(a)
| quote: |
Meszuge napisał(a)
Tykwy często zmieniają barwę - dopóki nie śmierdzi stęchlizną, śledziami, pleśnią, to wszystko jest ok. |
DOKŁADNIE , nie przejmuję się tematem do póki naczynie ładnie pachnie...a kiedy pojawia się nieprzyjemny zapach, znaczy, że pojawiły się jakieś bakterie, czy inne stwory , wiec wówczas od razu bez zastanowienia DO KOSZA! |
Yerba pozostawiona w naczynku na więcej niż 24 godz., też potrafi lekko "skisnąć", przez co zapach tykwy też nie jest zbytnio ładny. W takich przypadkach wystarczy ją umyć i ze dwa razy zalać wrzątkiem.
Muszę się przyznać, że 4 lata temu tykwa mi zapleśniała(czarne plamki). Ponieważ żal mi jej było, porządnie ją wyszorowałem, przez kilka dni moczyłem i zalewałem wrzątkiem. Pomogło, bo do dzisiejszego dnia jej używam
Od tamtej pory zawsze po wypiciu yerby, wysypuję ją, płuczę tykwę pod bieżącą wodą i zalewam wrzątkiem(dzięki czemu po wylaniu gorącej wody nagrzana tykwa lepiej oddaje wilgoć) po czym kładę ją na boku w przewiewnym miejscu(wilgoć lepiej "wychodzi" z tykwy i nie zbiera się na dnie)
INES777
no tak na forum powstają już całe eseje na temat metod ratowania i reanimacji swoich tykw - z pewnością można to zrobić...a pod wpływem wysokiej temperatury powinny zniknąć wszelkie drobnoustroje...
niestety ja nie jestem tak humanitarna - wszystko co podejrzane od razu do kosza !
bozar_
dzięki za pomoc, w takim razie jest okey, bo śledziem ani innym paskudztwem nie zalatuje
eft//PubliusEnigma
Spoko

Tak trzymaj, dbaj o nią, a będzie Ci długo służyła
Łasica
2 dwóch dniach użytkowania tykwy pojawił się zielonkawy nalot, nie jest puszysty - więc średnio wygląda na pleśń, zresztą tykwa po użyciu była myta, wycierana ręcznikiem papierowym i później pozostawiana otworem do góry
zobaczcie na fotkę
krzem
widziałes kiedyś żywą pleśń moczoną wciąż w gorącej wodzie?
kubitron
A dobrze wyskropbałeś miąsz? Zdejmij też wirolkę pod nią też jest go sporo, w ten sposób dobrze ją całą oczyscisz, ja tak zrobiłem i nie mam problemów z tykwą.
eft//PubliusEnigma
Przed odstawieniem na suszenie zawsze zalewaj ją na chwilę wrzątkiem i kładź na boku(otworem na bok), wtedy wilgoć nie będzie się zbierała na dnie i łatwiej "odparuje" z wnętrza tykwy.
tabi1939
| quote: |
Originally posted by eft//PubliusEnigma
[quote]
Muszę się przyznać, że 4 lata temu tykwa mi zapleśniała(czarne plamki). Ponieważ żal mi jej było, porządnie ją wyszorowałem, przez kilka dni moczyłem i zalewałem wrzątkiem. Pomogło, bo do dzisiejszego dnia jej używam
|
To ja myślałem, że jestem jedyny

P
Też tak miałem, i w ten sam sposób sobie z tym poradziłem.
A swoją droga to nie wiem dlaczego tak ludzie boją się tego wrzątku używać? Bo takie mam wrażenie...
Ten zielony nalot, to normalne ciałka zieleniiii... jak spojrzysz pod lupę, to dojrzysz, że nawet fajne ciałka
Łasica
to jednak pleśń ?
oczyściłem raczej ją dobrze, wycierałem, zostawiałem do wyschnięcia - WTF ;/
Buldog
Ja tam zawsze po wypiciu dobrze wypłuczę i wpuszczam w tykwę 2-3krople citroseptu.Kiedyś robiłem jedno pryśnięcie spirytusem z atomizera.
krzem
| quote: |
Łasica napisał(a)
to jednak pleśń ?
oczyściłem raczej ją dobrze, wycierałem, zostawiałem do wyschnięcia - WTF ;/ |
wątpię, żeby po dwóch dniach była juz pleśń ...
pewnie nasiąkła chlorofilem... i chyba sie niepotrzebnie martwisz!
<>Gringo<>
Jak wyżej było napisane nie wali śledzie więc no problem ;]
PS
Ktoś mi kopiuje avatara proszę o zaprzestanie ;]