wazalskitrzyzerotrzy
co sadzicie o tym? Yerba wzbogacona o ekstrakt z guarany i witaminke "tse" zawiera wapn (wapno gaszone?) niacyne i odrobine zelaza.
moje odczucia po tym sa "niedoskonale przyswojone przez organizm" tzn. w porownaiu z CBSe energia brak tej Select'cie mocy.
Pobudza ale brak jej tego kopa, tego energetycznego przyczka w glowe ;-(
INES777
nie przepadam
Susz miałki i pylasty, porównywalny do CBS'e. Landrynkowy zapach.
Nie jest gorzka, raczej SOFT, trawiasty, ziołowy bukiet.
Sztuczny, stęchły "medyczny" posmak, lekko mentolowy aromat odczuwalny w ostatniej fazie ...brakuje naturalnego smaku yerby.
Dla mnie akceptowalna przy małej dawce suszu lub po wielokrotnym zalaniu.
Pobudza, ale nie przyjemnie, wywołuje u mnie bóle głowy.
Podsumowując NIE POLECAM
yzihs
Radze omijac toto szerokim lukiem.

wypass
nawet mi smakuje, ale w zachwyt nie wpadam...pijam od czasu do czasu, ale nie będzie to moja stała yerba.
cad9
Pobudzenie średnie, ale za to jedną ciekawą własność po 2 zalaniu musiałem niezwłocznie skorzystać z toalety z tym, że nie było to oddawanie moczu

.
mooffie
Właśnie wypróbowuję próbkę tej yerby, którą sobie nabyłem jakis czas temu.
Zaskoczenie pełne. Zupełnie coś innego niż do tej pory. Nie próbowałem CBS energy, bo jakoś zraziłem się w ogóle do tej marki próbując innych ich wynalazków.
Faktycznie smak jest nieco sztuczny, choć drugie zalanie wyciąga bardzo mocną miętę co jak się okazało moim kubeczkom zaczęło odpowiadać.
Przeżycie miałem podobne jak z pierwszym razem w ogóle. Oczywiście mówię o pierwszym razie z Yerbą
Pierwszy raz się skrzywiłem. Yerba po pierwszym razie odeszła na dobę. Po dobie wróciłem siorbnąłem i stwierdziłem, że jest nieźle. Następnego dnia było super ekstra. I tak pozostało.
Selcecta energia zadziałała na mnie podobnie. Zaskoczyła mnie smakiem, jak już to powyżej opisałem i dałem jej szansę. Nie będzie moją stałą pozycją, która muszę mieć w szafce zawsze, ale sądzę, że będę do niej wracał lotem bumerangu. Zastanawiam się nad próbą mieszania jej z Ptaszyną na przykład.
Nie kopie, ale daje poczucie poruszenia nerwami i mięśniami. Mózg też się mocniej kręci, więc moim zdaniem może być.
P.S.
Z tym kopaniem to u mnie jest w ogóle jakoś inaczej niż wszyscy tu piszą. Może dlatego, że nigdy wcześniej nie brałem żadnych używek. Nie lubie kawy. Herbatę pijałem tylko jak juz naprawdę nie było nic innego pod ręką a wody przegotowanej jakoś nie kocham. Przygodę zacząłem mocno bo od Ptaszyny. Pierwszego dnia mnie tak nakręciła, że nie mogłem ustać w miejscu i podskakiwałem razem z moim pięcioletnim synem, który aż się zapytał co mi jest. Od kolejnego dnia już nic mnie nie ruszało. Pobudzenie jest stonowane, wyczuwalne acz kolwiek delikatne. I takie mi odpowiada.
Kawa wypita pod przymusem nigdy mnie nie pobudzała.
Dziwny jestem?
maciektsw
Ja wczoraj kupilem smak nawet ok jesli ktos lubi wedzone ;] bo taki to ma smak. Kopa nie daje wcale ale ma taki mrozny posmak w ustach jakby byla z mieta. W porownaniu do innych, ktore pilem moja ocena - 6,5/10
Kepnik
Dobra, jeśli ktoś lubi takie klimaty - posmak jakby mięty. Duży minus to taki, że jest dużo pyłu.
edit: jednak nie polecałbym kupowanie dużych ilości tej yerby. Mnie przynajmniej opornie idzie zmęczenie jednej torebki półkilogramowej