Nobleza Gaucha sin palo - despalada

ubik
Mnie nie smakuje, pozostawia kwaśnawy posmak i szybko się wypłukuje.
Holo
Nie było tego gatunku, więc zakładam, choć osobiście nie umiem się jednoznacznie wypowiedzieć.
Kupiłem tej mate 1kg, więc chcąc, niechcąc trochę jej już wypiłem i tak:
Na początku - wrażenia w porządku - charakterystyczna despelada - mocna w smaku i bardzo gorzka, choć ze słodkim posmakiem, trzyma raczej porządnie - jako odmianę można spróbować, choć z czystym sumieniem nie polecę, szczególnie początkującym - z despelad o wiele lepsza jest Cruz de Malta.
Po pewnym czasie i kilku termosach zaczęło mnie jednak od niej odrzucać i zaczęła smakować okropnie.
Teraz czasem dosypuje jej trochę do innych mate, ale dalej wyczuwam ten jej charakterystyczny posmak. Jak dla mnie więc godna polecenia dla amatorów mocniejszych wrażeń. Cool
macqo
Có| - szczerze mówic zawiodBem si. Po doskonaBej Nobelzie granatowej (z gaBzkami), sadziBem |e despelada powali mnie czyms specjalnym. A tu nic takiego. Niby w porzo, ale czegos mi brakuje i dzialanie tez jakies takie nijakie w porównaniu do granatowej... Mam wrazenie ze dla tego gatunku decydujace znaczenie maja jednak patyczki, nie tyle listki.
Pietia
Noboleza Gaucha Sin Palo - mocny wywar same listki dosc mocno pobudza mozna zalac kilka dobrych razy i raczej nie na noc nie moglem usnac mialem wilka chec porozmawiac przez cala noc calkiem dobra yerba ale wole galazki warto ja sprobowac
kawior102
Własnie piję pierwsze zalanie. Smakiej jest podobna do pajarito, przynajmniej takie mam pierwsze wrażenie. W smaku klasyczna yerba, mocna i gorzkawa. Cos dla tych, którzy chcą poczuć smak dobrej yerby. A co do działania, już mi się buźka uśmiecha, a co będzie później to zobaczymy Wink

edit:
Dostałem rozwolnienia i brzuch trochę boli. Nieciekawie...
keddar
Ja właśnie otwarłem paczuszkę sin palo- smak nie powala mocą ale jest całkiem ciekawy. co do działania to się okaże bo dopiero 3 zalania wysiorbałem. Ogólnie pozytywna yerba nawet ciekawy aromat po otwarciu paczki trochę pyłu posiada w sobie również.
baranowpi
Dla mnie yerba pierwsza klasa. Pijam często i odrazu się budzę. Polecam !
dzikusek
dla mnie też pierwsza klasa

ogólnie jest dużo różnych rodzajów dobrych yerb, ale nie każda dotyka mnie już na poziomie otwarcia opakowania i powąchania suszu

w tym wypadku po otwarciu i powąchaniu od razu wiedziałem: "tak, to jest ta jakość", takie uczucie niczym aromat dobrych ziaren kawy czy dobrego tytoniu, bardziej podniecający niż sam produkt już w użyciu

yerba dobra, mocna, w smaku i działaniu, serdecznie polecam i na pewno do niej wrócę, jak przyjdzie okazja

drobne listki, niewiele pyłu (oprócz końca opakowania)
Tiddo
Długo długo do niej się przymierzałem aż w końcu zakupiłem...
żeby się nie rozwodzić - bardzo mi podchodzi, ale nie codziennie, dwa razy w tygodniu i najlepiej wieczorkiem, dzięki temu mogę siedzieć do drugiej w nocy a rano nie czuję się jak po potrąceniu ciężarówki Smile
RAV03
W porównaniu do innych yerb nie zachwyca , trochę kwaśna - bez "tego czegoś"
stillaliv
Sięgając po nią obawiałem się tego, co już inni wcześniej jej wypominali, czyli pylistości, kwaskowatości i szybkiego wypłukiwania.
No i mogę się właściwie zgodzić tylko co do jednego, a mianowicie, że faktycznie można wyczuć nieznacznie kwaskowaty posmak. Ale nie każdy uzna to za wadę.
Pod względem zawartości pyłu, to IMHO ma go niewiele w porównaniu np. do Amandy czerwonej i wypłukuje się też wyraźnie później.
Ma też stosowną moc, wyczuwalną jednak nie od razu. Uważam, że godna uwagi Pleased