Szatanek
Tykwa zaczela mi smierdziec kiedys. Nie wiem jakim cudem ja odratowalam. Wiec jak by mi sie kiedys jeszcze zaczela psuc, albo komus innemu... Wie ktos co w takiej sytuacji zrobic?
XgarfildX
ja swoją odczysciłem i dałem jej odpocząć z 2/3 tygodnie i jest ok
Michal
ja proponuje ją wymyć dokladnie wodą... najlepiej ciepła... tak zeby woda była zielona ...

potem zalać świerzą yerbke zosawić na pare godzin... tak zeby naczynko nasiaklo yerba... i powinno być dobrze...
a jak nie to nalezy powtorzyc proces
Don Tomas
| quote: |
Szatanek napisał(a)
Wiec jak by mi sie kiedys jeszcze zaczela psuc, albo komus innemu... Wie ktos co w takiej sytuacji zrobic?
|
Kupić porządny kubek

Z mojego doświadczenia wynika, że tykwy w polskim klimacie nie sprawdzają się - za wolno schną. Jedna mi spleśniała. Druga zaśmierdziała się gnilizną. Teraz piję tylko z kubków drewnianych i ceramicznych; mam też tykwę, ale używam jej tylko "od święta".
bartas80
Teraz w okresie letnim trzeba dobrze wygrzewać ją na słoneczku po każdym użyciu,a zimą to najlepiej stawiać gdzieś w pobliżu kaloryfera. Ja osobiście po każdym użyciu dokładnie wycieram tykwę w środku papierowym ręcznikiem żeby nie zostawała woda ,a później jak jest cieplutko to wystawiam ją na balkonik. Na razie wszystko jest ok, a tykwy używam od pół roku.Może ktoś jeszcze podzieliłby się informacjami na temat użytkowania tykwy,może to pomóc w przedłużeniu żywota naszych naczynek.
Cieslo
Nie chciałem zakładać nowego tematu więc zapytam tutaj:
Ostatnio nie używałem tykwy przez dwa dni (prawdopodobnie dobrze nie wyschła przez ten czas i była troszkę wilgotna). Zauważyłem, że teraz ma zielonkawy nalot wewnątrz (wcześniej tak nie było, zawsze po umyciu miała w miarę naturalny kolor), próbowałem gorącej wody i zeskrobać ten nalot łyżeczką ale jakoś słabiutko schodzi. Czy powinienem koniecznie pozbyć się tego nalotu czy może tak ma być?
monis665
z czasem tykwa bedzie zmieniala kolor na ciemniejszy od srodka i nie ma sie czym przejmowac. przynajmniej widac ze jest uzywana
..:Cherry:..
Kurczę też się przestraszyłam... Ale myślę ,że moze wystarczy ją kilkakrotnie dokładnie wytrzeć?
inkwizytor
Tykwa znakomicie się sprawdza w naszym klimacie. Własnego lenistwa i niedbalstwa proszę nie zrzucać na klimat.
Najlepiej zakupić dwie tykwy i na zmianę w nich pić. Gdy jedna schnie używasz drugiej. W kubku to się pije herbatę albo kawę. Yerbę pije się w naczyniu dla niej przeznaczonym. Na tym polega przyjemność picia owego napoju.
Michal
juz od bardzo dawna uzywam tykwy, i nigdy mi nie splesniala... trzeba na nia troche uwazac, ale bez przesady jak sie zostawi na noc fusy to na pewno sie nic nie stanie
w koncu yerba ma lekkie wlasciwosci antybakteryjne
Yerba
skorzystam z waszych porad bo ja już z 4 razy wymieniałam.. teraz mam taką fajną,wyjątkową i chce na nią uważać
Fosfolipid
W razie ataku pleśniaków - trzeba zrobić po prostu ponowne currado. Jeśli grzyb jest bardzo uporczywy, polecam zalanie na jakieś 20 minut gorącą wódką. Nie ma takiego organizmu, który przetrwa takie warunki. Potem delikatnie zeskrobać, przepłukać gorącą wodą kilka razy i dopiero wtedy jeszcze raz currado zrobić.
Jesli currado zrobiło się, jak należy i tykwę suszy się po Każdym użyciu - będzie służyła długo. Moją już raz ratowałem, udało się i od tamtej pory, czyli już ze trzy i pół miesiaca - nie ma żadnych problemów.
malin
Taa... nie ma "zycia" ktore by przetrwalo atak goracej wodki

Ja gdzies czytalem - jednak nie probowalem - ze dobrze jest zagrzybiona tykwe przelac woda utleniona a pozniej wrzatkiem - jednak moim zdaniem to juz jest chyba ostatecznosc... bo jednak woda utleniona pozostawia taki niemily zapach i posmak... moze ktos z Was tak juz probowal...?
Iapetus
| quote: |
Fosfolipid napisał(a)
W razie ataku pleśniaków - trzeba zrobić po prostu ponowne currado. Jeśli grzyb jest bardzo uporczywy, polecam zalanie na jakieś 20 minut gorącą wódką. |
Przypominam tylko w jakim kraju żyjemy. Tutaj takie teksty mają raczej niewiele wspólnego z prawdą. Niektórzy bez tej wódki właśnie nie przeżyliby ani jednego dnia.
didrong
| quote: |
Iapetus napisał(a)
| quote: |
Fosfolipid napisał(a)
W razie ataku pleśniaków - trzeba zrobić po prostu ponowne currado. Jeśli grzyb jest bardzo uporczywy, polecam zalanie na jakieś 20 minut gorącą wódką. |
Przypominam tylko w jakim kraju żyjemy. Tutaj takie teksty mają raczej niewiele wspólnego z prawdą. Niektórzy bez tej wódki właśnie nie przeżyliby ani jednego dnia.
|
hehe... ale wiesz albo Yerba albo woda

... dobrze ze przynajmniej nikt wody utlenionej nie pije ... chociaz tego pewna nie jestem
btw. jest 2:15...a my siedzimy na forum... nie za pozno

SPAC ino raz
Limba
E tam.. wodka np. 20zl.. a wlewamy polowe, czyli za 10zl ratujemy tykwe..

O ile jest droga, bo jest sama kosztowala 20zl to juz lepiej chyba noweczke kupic
galeś
Uwaga na tykwy które mają metalowe okucia spodu i górnego rantu ozdobna blaszka przyklejona od spodu jakąś nieznaną materią podobną do smoły.Odkryłem to przypadkowo gdy tykwa mi spadła odkleił się blaszany spód i tam niespodzianka.Tykwa ma maleńką dziurkę w tym miejscu i napewno yerba i sama tykwa nabierała dziwnego smaku i zapachu.Nie polecam takiego rodzaju
Szatanek
Jesli dobrze zrozumialam...
Mam taka, i nie czyje zadnego dziwnego smaku, ale...
NIe wiem czy polecac czy nie. Bo z jednej strony mozna ja bez problemu postawic gdziekolwiek bo sie nie 'poci', ale z drugiej trudniej ja dosuszyc i jest wieksze prawdopodobienstwo, ze zacznie sie cos dziac wlasnie tam gdzie jest metal, glownie od spodu...
galeś
| quote: |
Szatanek napisał(a)
Jesli dobrze zrozumialam...
Mam taka, i nie czyje zadnego dziwnego smaku, ale...
NIe wiem czy polecac czy nie. Bo z jednej strony mozna ja bez problemu postawic gdziekolwiek bo sie nie 'poci', ale z drugiej trudniej ja dosuszyc i jest wieksze prawdopodobienstwo, ze zacznie sie cos dziac wlasnie tam gdzie jest metal, glownie od spodu... |
Nie będziesz miał problemów z mate ceramicznym z Guampą też nic się niedzieje ,polecam także mate z drzewa Algarrobo szukaj i dopasuj do siebie na rynku jest mate pod dostatkiem