Przygotowanie tykwy po roku przerwy.

Filip1009
Jak w temacie, nie używałem mojego naczynia z tykwy przez około 1 rok, teraz chciałbym znowu użyć, jak najlepiej przygotować tykwę do ponownego użytku ?
Michal
No cóż, w takiej sytuacji pozostaje mi polecić Ci produkty, które tylko dziś są w promocji:
Zestaw yerba mate 20x(Rosamonte w saszetkach 25x3g) Tylko: 110.90 zł

Zestaw startowy Kraus 05 Tylko: 25.20 zł

Zestaw startowy Kraus Tylko: 12.10 zł

Yerba Mate Kraus organica 500g Tylko: 17.90 zł

Yerba mate Union Suave 250g Tylko: 11.10 zł

INES777
po 1. - kupić nową Big Grin

a tak serio najlepiej chyba wyparzyć, dodać soku z cytryny, opłukać, wysuszyć...
jeżeli pachnie ok, nie ma pleśni ..UŻYTKOWAĆ
Materkowo
Jak jest cala i zdowa to nasyc ja tylko duchem yerbySmile
zapakuj zuzyta yerbe zalej goraca woda i odstaw na kilka godzin - wytrwai zapach.
Wyplukac i uzywacSmile
kubitron
Jak masz wirolkę to zdejmij i zobacz czy czegoś ciekawego nie ma pod spodem.
INES777
quote:
kubitron napisał(a)
Jak masz wirolkę to zdejmij i zobacz czy czegoś ciekawego nie ma pod spodem.



taaak nowe wydanie National Geographic, a może jacyś kosmici się tam ukrywają Big Grin

nie no, racja kubi warto zrobić przegląd
Materkowo
uzywam " odswietnej " tykwy kilka razy do roku i nie zdejmuje przed ponownym uzyciem okucia i wiroliSmile
Ale oczywiscie mozna rozebrac i poskladac jak ktos ma ochote.
mlady007
1)Nasypać Yerby
2)Włożyć bombillę
3)Zalać gorącą wodą
4)Siorbać ze smakiem

Ot cała filozofia Tongue
<>Gringo<>
proponuje zacząć od jakiegoś treningu nie wiem zacznij z nią biegać ;p
Mlodzian
ja bym proponował wyjść z naczynkiem na spacer i/lub oddać do automatycznej myjni ^^

a tak na poważnie to wyparzyć z dodatkiem odrobiny cytryny jak ktoś tam poniżej wspomniał no i ew. dodać odrobinkę sody. Jeśli nie ma pleśni i zapach nie odstrasza: nasypać Yerby i cieszyć się świeżym zalaniem. : )
pio
osobiście nie rozumiem fenomenu naczyń naturalnych. Sama koncpecja może i fajna, ale niepraktyczna, bo choć o ile palo santo jestem w stanie zrozumieć (aromat), tak naczynia z tykwy to moim zdaniem tylko problem. Sam miałem tykwę i chwalę sobie dzień kiedy spadła na kafelki Smile wtedy może i za wesoły nie byłem, ale teraz doceniam wartości użytkowe ceramiki, wygoda ponad wszystko w moim przypadku
INES777
a to przyjemne ciepełko, kiedy trzymasz tykwę w dłoni ...no i ten egzotyczny klimat Ameryki Południowej Big Grin

Możesz się poczuć jak prawdziwy Gaucho, samotny Cowboy wypasający swe bydlątka na bezkresnych, trawiastych pampach

muuuuuuuuuu Big Grin
etaM
to prawda takie naczynko nadaje klimat Smile chociaż sam przyznam szczerze, że korzystam z ceramiki a to dlatego, że znam swoje powszechne bałaganiarstwo więc przy moim użytkowaniu i dbaniu o tykwe miałbym ją góra tydzień Big Grin
degustator
Ja swoją dokładnie wyparzam od czasu do czasu. Znika wówczas jej niekoniecznie najprzyjemniejszy zapachSmile
<>Gringo<>
Po wyparzaniu zalej wnętrze odrobiną alkoholu zatkaj otwór dłonią i pobaw sie w barmana wylej zawartość przepłucz będzie jak nowa... a skoro już wyciągniesz butelkę z braku to dlaczego by sie nie napić?