Mikey
Jakie polecicie marki mają być grubo cięte
markar68
triunfo organik najładniejszy susz jaki widziałam
Meszuge
Triunfo Organic Cancheada.
INES777
| quote: |
Meszuge napisał(a)
Triunfo Organic Cancheada. |
dokładnie
jeszcze
Taragui Vitality, ale to są nietypowe yerby, zero patyków, zero pyłu. Ogromne kawałki liści, które mogą być parzone jak tradycyjna herbata - to znaczy bez użycia bombilli.
Moim zdaniem, nie posiadają jednak ani wyraźnego smaku, ani przyzwoitej mocy.
hasior
również polecam Triunfo Organic Cancheada
degustator
Widzę, że był już mocno zachwalany Triunfo Organic. Nie przypadkowo. Jest on naprawdę świetny.
Meszuge
| quote: |
INES777 napisał(a)
wiedziałam
|
Pewnie dlatego, że jesteś Emperor.
INES777
a ja myślałam, że czytam już
Meszuge w myślach
markar68
Gratuluję awansu
ale te triunfo organiczne niestety nie zachwyca smakiem a susz cudo
INES777
jeśli chodzi o wersję najbardziej pierwotną
Triunfo Cancheada , to smakuje bardzo łagodnie, jak zielona herbata.
Bardzo ciężko wydobyć z naparu wyrazisty smak, dlatego, że kawałki suszu są takie ogromne. Susz słabo nasiąka wodą i słabo oddaje aromat.
Nie suszona, nie sezonowana, odrobinę pocięta. Na pewno zdrowa.
Ja trzymam ją dla gości, zero pyłu, zero goryczy nie marudzą
dzięki marakr, a są z tego jakieś profity ?
Gerard powinien podesłać jeszcze jedną łyżeczkę yerby
markar68
zdecydowanie lepiej smakuje tacangua a i susz ma całkiem ładny nie za wiele pyłu i też zdrowa
profity zgarnia pewnie gerardzio może więc łyżeczkę Ci podaruje ale wiesz co za dużo to....
piotrekkurde
green mate zdecydowanie, nie widziałem grubiej ciętego suszu + zero pyłu
ankan
To ja zapytam jeszcze bo nie wiem czy dobrze rozumuję - im grubiej cięty susz tym mniej pyłu? A w ogóle ten pył to się bierze z gałązek czy liści?
rastafe
| quote: |
ankan napisał(a)
To ja zapytam jeszcze bo nie wiem czy dobrze rozumuję - im grubiej cięty susz tym mniej pyłu? |
znaczenie ma jeszcze ilość wody, wilgotność suszu - przed rozdrobnieniem
Meszuge
| quote: |
ankan napisał(a)
To ja zapytam jeszcze bo nie wiem czy dobrze rozumuję - im grubiej cięty susz tym mniej pyłu? A w ogóle ten pył to się bierze z gałązek czy liści? |
No, może niezupełnie. Da się zrobić susz grubo cięty i z pyłem. Triunfo Cancheada jest tu raczej wyjątkiem, niż regułą.
Pył raczej z liści, patyki aż tak łatwo nie rozdrabniają się na pył, jak liscie.