Minotauro
Mam pytanko odnośnie tykwy po curado.
Otóż tykwa suszona po curado jakieś 15 godzin i nadal wilgotna od środka, druga suszona tyle samo już wyschła na wiór. Obie suszone na grzejniku, a ta oporna nawet suszarką do włosów, ba leżała nawet kilka godzina na słoneczku. Niestety dalej pod palcami wilgotna od środka...
Hmm dodam, że już sporo tykw obrobiłem i nigdy nie spotkałem się z tym żeby schła tak długo. Czy to możliwe że sam owoc jest jeszcze za świeży, nie wystarczająco zdrewniały??? Wszystkie tykwy które mam zawsze po tylu godzinach na grzejniku na dworze były suchutkie.
Może ktoś ma jakieś doświadczenia z tym więc proszę o informację.
Otóż tykwa suszona po curado jakieś 15 godzin i nadal wilgotna od środka, druga suszona tyle samo już wyschła na wiór. Obie suszone na grzejniku, a ta oporna nawet suszarką do włosów, ba leżała nawet kilka godzina na słoneczku. Niestety dalej pod palcami wilgotna od środka...
Hmm dodam, że już sporo tykw obrobiłem i nigdy nie spotkałem się z tym żeby schła tak długo. Czy to możliwe że sam owoc jest jeszcze za świeży, nie wystarczająco zdrewniały??? Wszystkie tykwy które mam zawsze po tylu godzinach na grzejniku na dworze były suchutkie.
Może ktoś ma jakieś doświadczenia z tym więc proszę o informację.