przemekx1
Pytanie jak w temacie.
Ja odczuwam pierwsze efekty po 1 zalaniu około 15 minut od wypicia.
barteb
Ja kopniecie dostaje po 13 minutach 45 sekundach i 67 setnych jeśli oczywiście wsypałem 57,327 g suszu i zalałem 196,455467 ml wody o temperaturze 83,3254 stopni celcjusza, jesli cos zle dodam to w sumie nie wiem po jakim czasie.
rastuch
po jakiej marce tak ci wali?
a co do działania to kilka minut, o dziwo nie wiem czy to efekt placebo czy dzialanie yerb, ale działa i to naprawde działa lepiej niz kawa z expresu.
rastuch
przemekx1
Raczej efekt placebo odpada bo mozna odczuc skutki fizycznie tzn. np lekko podwyzszona temp. ciała , zwiekszona potliwosc co za tym idzie szybszy metabolizm no i jakos tak humor sie polepsza
super_niunka
Jeśli chodzi Ci o działanie pobudzające, to czuję parę minut po wypiciu, potem przychodzi działanie rozluźniające, a po paru godzinach to działanie, którego kulturalni ludzie nie wypowiadają na głos
przemekx1
| quote: |
super_niunka napisał(a)
Jeśli chodzi Ci o działanie pobudzające, to czuję parę minut po wypiciu, potem przychodzi działanie rozluźniające, a po paru godzinach to działanie, którego kulturalni ludzie nie wypowiadają na głos
|
A tak poza tematem, to jaka yerbe pijesz??
Szatanek
A ja w sumie nie wiem. Albo mnie nie kopie w ogole, albo, bardziej porawdopodobne, idzie tak stopniowo, ze nie zauwazam.
super_niunka
| quote: |
| A tak poza tematem, to jaka yerbe pijesz?? |
Aktualnie amandę elaboradę
Piksel
Odczuwam w trakcie picia, bo najczęściej jedno Materko piję po 30 min
Papudrak
Generalnie już po pierwszym spiciu czuć jak sieka. Każde następne sprawia, że trwa to dłużej i dłużej. . .
Na pewno zależy to od gatunku mate.
Jane Enem
Twierdzi się, że mate zawiera specjalny związek zwany mateiną, który przypomina kofeinę, ale jest pozbawiony jej uzależniającego efektu. A mateina wprawia nas w dobre samopoczucie

i nie daje odczuć uzależnienia. Ja np nie potrafię powiedzieć po jakim czasie dostaję "kopa", to jest proces... organizmu - inaczej działa mateina, wolniej. I efekt jest potem dłuższy.
gerard_o
Zwykle kilka zalań Yerby sącze średnio 30-60 minut... Nie wiem dokładnie kiedy moc YM uderza mi do głowy, ale dzieje się to stopniowo...(tak jak na dobrej imprezie tez nie panuje się nad stanem swojego upojenia alkoholowego

)
Jednak pewna dzisiejsza okoliczność przyczyniła się do tego, że mogę dokładniej wypowiedzieć się na temat "po jakim czasie odczuwamy działanie Yerby".
Otóż... Jutro mam kolosa z matmy a dziś od rana byłem senny... stwierdziłem że tak być nie może... sięgnąłem po Pajarito Elaborada z zamiarem szybkiego nayerbania się

W ciągu kilku minut wypiłem jakieś 4 zalania tej 'mocniejszej' yerbki... Po 20 minutach byłem już 'ogarnięty', 'do życia' albo po prostu 'pobudzony'. Po 25 minutach odczuwałem już w pełni działanie Yerby... tak, że trwało to trochę dłużej niż się spodziewałem... a może po prostu byłem bardzo zmęczony wcześniej?
uszak
Oddziaływanie mate czuję już po kilkunastu minutach i utrzymuje się ono kilka godzin (tak jest z działaniem pozytywnym jak i negatywnym - np. bulgotanie w żołądku).
P.S. Zauważyłem, że wiele osób (może nawet większość) pije mate przede wszystkim dla pobudzenia. Takie czasy, że każdy chce być (musi) ciągle na wysokich obrotach. Co by na to powiedzieli Indianie Guarani? Hmmm...
rastuch
| quote: |
uszak napisał(a)
Co by na to powiedzieli Indianie Guarani? Hmmm... |
Uszaak a myslisz ze indiane Guarani pili Yerbe dla wypełnienia żoładka płynem? Kopało w dekiel i kreciło na cały dzien to pili. Nic w przyrodzie nie jest przypadkowe
rastuch
uszak
| quote: |
rastuch napisał(a)
| quote: |
uszak napisał(a)
Co by na to powiedzieli Indianie Guarani? Hmmm... |
Uszaak a myslisz ze indiane Guarani pili Yerbe dla wypełnienia żoładka płynem? Kopało w dekiel i kreciło na cały dzien to pili. Nic w przyrodzie nie jest przypadkowe
rastuch |
To oczywiste, że ważne były dla nich (jeśli nie najważniejsze) względy praktyczne, ale mnie chodzi o to, że nie otaczał ich świat, w którym "czas to pieniądz" a najważniejszą cechą pracownika jest całodobowa dyspozycyjność.
gerard_o
Czasem piję Yerbę (weekend, czas wolny) dla relaksu i lepszego humoru....
Nephren
Wyraźnie czuję, w którym momencie zaczyna działać kofeina/mateina, takie przestawienie przełącznika jakby

Zwykle z dziesięć - piętnaście minut po wypiciu pierwszego zalania, jeśli piję szybko, ale jeśli wolno (częściej), to później. Potem pstryk! i jedziemy. Najpierw pobudzenie i rozjaśnienie umysłu, a później ogólnie dobry humor.
teku42
Piłam dotąd Rosamonte i ona dawała mi kopa już po15min.Ale to też zależy od tego ile nasypię suszu

im mniej tym działanie słabsze.Teraz piję inną Selecta limon i muszę stwierdzić że jest o wiele słabsza
tukan
Ja czuję się dostrojony już po 10 - 15 minutach od wypicia mocniejszej yerby. Od razu - lepsza koncentracja. Ale jak chodzi o poprawę nastroju - to odczuwam juz w momencie picia
N_Pietrow
| quote: |
super_niunka napisał(a)
(...) a po paru godzinach to działanie, którego kulturalni ludzie nie wypowiadają na głos
|
zastrzeliłaś mnie ;]
u mnie działa od razu- mam lepszy humor i zgrabniej ubieram w słowa to co mam w głowie. A w głowie pojawiają się mądrzejsze odpowiedzi na zadawane sobie pytania.