pasażerka
Witam. Otóż, muszę sie przyznać ,że ostatnio zaniedbałam moje Palo i zostawiłam w nim susz przez 3 tygodnie. Nietstey po oczyszczeniu naczynka odniosłam wrażenie ,że na matero znajduje się dziwny nalot. Nie jestem przekonana ,czy przypadkiem matero po prostu nie zapleśniało. Dodam ,że susz po 3 tygodnaich przetrzymywania w matero (trudno się dziwić) był taki jakby czarny i zbity. Sądzicie ,że moę spokojnie używać dalej mojego naczynka, czy powinnam zakupić nowe? A może powinnam w jakiś specjalny sposób je oczyiścić. Powszechnie wiadomo ,że pleśń jest silnie rakotówrcz a,dlatego wolałabym nie ryzykować.
meler
Zacząłbym od wyparzenia, wtedy pisał posta
MarcinWroclaw
Idź zgłoś reklamację do sklepu, że Ci zapleśniało naczynie.
(Oczywiście żartuję)
Wyparz, wyczyść, wysusz i powąchaj
N_Pietrow
potem nasyp trocin, zalej i sie delektuj samkiem ;]
Anek
| quote: |
pasażerka napisał(a)
Witam. Otóż, muszę sie przyznać ,że ostatnio zaniedbałam moje Palo i zostawiłam w nim susz przez 3 tygodnie. Nietstey po oczyszczeniu naczynka odniosłam wrażenie ,że na matero znajduje się dziwny nalot. Nie jestem przekonana ,czy przypadkiem matero po prostu nie zapleśniało. Dodam ,że susz po 3 tygodnaich przetrzymywania w matero (trudno się dziwić) był taki jakby czarny i zbity. Sądzicie ,że moę spokojnie używać dalej mojego naczynka, czy powinnam zakupić nowe? A może powinnam w jakiś specjalny sposób je oczyiścić. Powszechnie wiadomo ,że pleśń jest silnie rakotówrcz a,dlatego wolałabym nie ryzykować. |
Jak nowe naczynie to normalne, jak stare to tesz. Specjalny sposób - wypłukać wrzątkiem. I ok.
SZR1Nq
Witam!
Mam podobny problem.
Susz zostawiłem na 3 dni w PS i susz u góry zrobił się mocno zielony ( tylko u góry), a na brzegu naczynka pojawiły się ciemno-zielone plamki malutkie. Zeszlifowałem je..
Wyparzyłem już 3 razy i powstaje pytanie, skoro scianki są pięknie brązowo-zielonkawe ( od YM), Po zielonych plamkach nic nie pozostało, a PS po zaparzeniu pachnie pysznie cytrynowo to bez obaw mogę je wciąż użytkować?
Proszę o Odpowiedź!
Pozdrawiam,
markar68
nalot z yerby na pewno

spokojnie pij dalej
NIE TRAKTUJ TAK NACZYNKA
INES777
SZR1Nq no to zaszalałeś, 3 dłuuuugie dni .....bez yerby
Palo Santo nie łapie tak szybko pleśni jak tykwa. Nie sądzę, by to było coś poważnego.
Mam nadzieję, że to tylko zielone odbarwienia.
Pleśń ma to do siebie, że kocha na zabój, wraca do swego właściciela, jak bumerang.
Wdaje się głęboko w strukturę, raczej jej całkowicie nie "zeszlifujesz"...
Osobiście nie widziałam spleśniałego Palo Santo,
SZR1Nq-uzaprawdę byłby to nie lada wyczyn
outlast
Nie szlifujta ludzie tak tego palo santo, nie tyrajcie tym tak, ono ma w srodku byc ciemne, zajerbione, czasem z przyklejonym paprochem.. jak tak bedziecie drapac i parzyc to bedzie pic z drewnianego suchego kloca z dziurą.... sorry za szczerosc...
<>Gringo<>
u mnie to nie raz powinny kwiatki wyrosnąć w PS jak mam manie tykwy i zapomnę opróżnić PS to tak stoi i stoi ale jeszcze nie zakwitło... a do tematu wrzątek ew trochę gorzałki i będzie jak nowe nalot zostanie ale to nie problem ;p
Edzia
Kiedyś wrzucę foto moje PS ma z 3 lata ;]
Edzia 2
Sprawdziłem w spisie aukcji na allegro moje PS ma dokładnie 3 lata 78dni i 11godzin od daty kupna ;] omg muszę poszukać passów do mojego pierwszego konta na tym forum ciekawe kiedy się zarejestrowałem ;p
Meszuge
Pewnie powinienem zmajstrować kolejny wpis na temat pleśni, ale mi się nie chce, a więc krótko: tym, którzy pleśni boja się, jak niechcianej ciąży przypominam, o pleśniowym serze, który ze smakiem żarli dwa dni temu i... żyją.
Gringos
Pleśni jest wiele rodzajów , i z tego co się orientuję to są takie groźne i mniej straszne.Jak pisał Meszuge w serach mamy pleśn typu Penicillium , robimy z niej min. penicylinę.
Wątpie , żeby sliczna niebieska pleśn wyrosła nam w matero ale jak ktoś jest ciekawy znalazłem ciekawy artykuł
tutaj
Z tego robimy leki -
klik
Tego nie chcemy jeść -
klik
Pozdrawiam i pamiętajcie to co zbieramy w lesie to też grzyb więc borowik i to coś na starym zapomnianym kawałku chleba należy do tego samego królestwa a ma inną gromadę.
INES777
Dokładnie,
pleśń używana w spożywce nie wytwarza szkodliwych dla naszego organizmu toksyn.
co innego zajadać zieleniały żółty ser, co innego gorgonzolę
Gringos
od tej pleśni stałem sie głodny i zrobiłem sobiękanapke z camembertem
a miałem nic nie jeśc na noc
INES777
<>Gringo<> zapomniałam zapytać, z czystej ciekawości - ile dałeś wtedy za to pierwsze Palo Santo?
<>Gringo<>
ponad 200 zł a co fajniejsze to Yerba kosztowała tyle co cubańska kawa wysokich lotów ;p
Edzia
piękne czasy
Edzia 2
człowiek szanował każdy gr Yerby