nerhaa
A może zamiast wysypywać yerbę, to zbierać fusy do jednego pojemnika, potem wysuszyć je naturalnie na słońcu i wymieszać z ziemią i do tak przygotowanej gleby coś wsadzić - jednocześnie wsadzić identyczną roślinkę do ziemi zwyczajnej (bez yerbatuningu) i zobaczyć, która roślinka wyrośnie szybciej i która będzie ładniejsza?
orlik
nerhaa , świetny pomysł, zaczne eksperyment, zastanawiam się tylko jak dużo yerby potrzeba żeby eksperyment był wiarygodny...
eviltwin1
Ja myślę, że ok. 1-2 tykwy 200/150 ml.
Jak już cośtam wyhodujecie, to dajcie sprawozdanie

.
m651
| quote: |
| u mnie po jakichś dwóch tygodniach podsypywania iglaczek który był w połowie żółty/suchy pozieleniał (ze szczęścia Wink ), |
Jeżeli Yerba pomogła iglakom to znaczy że zakwasza glebę (iglaki lubią kwaśna) chyba że to były cisy one lubią glebę zasadową .Jak możesz to podaj gatunek iglaka .
U mnie draceny nadal rosną już nie sypie bo doniczka pełna , fusy idą na trawkę
super_niunka
| quote: |
nerhaa napisał(a)
A może zamiast wysypywać yerbę, to zbierać fusy do jednego pojemnika, potem wysuszyć je naturalnie na słońcu i wymieszać z ziemią i do tak przygotowanej gleby coś wsadzić - jednocześnie wsadzić identyczną roślinkę do ziemi zwyczajnej (bez yerbatuningu) i zobaczyć, która roślinka wyrośnie szybciej i która będzie ładniejsza? |
Wydaje mi się, że różnicy dużej nie będzie, efekt moim zdaniem będzie jak zrobicie kompost w składzie z Yerbą, ale na to trzeba już poczekać 2 - 3 lata
orlik
| quote: |
m651 napisał(a)
| quote: |
| u mnie po jakichś dwóch tygodniach podsypywania iglaczek który był w połowie żółty/suchy pozieleniał (ze szczęścia Wink ), |
Jeżeli Yerba pomogła iglakom to znaczy że zakwasza glebę (iglaki lubią kwaśna) chyba że to były cisy one lubią glebę zasadową .Jak możesz to podaj gatunek iglaka .
|
ten iglaczek to tuja
Martitta
myślicie że kaktusy lubią yerbę?
orlik
| quote: |
nerhaa napisał(a)
A może zamiast wysypywać yerbę, to zbierać fusy do jednego pojemnika, potem wysuszyć je naturalnie na słońcu i wymieszać z ziemią i do tak przygotowanej gleby coś wsadzić - jednocześnie wsadzić identyczną roślinkę do ziemi zwyczajnej (bez yerbatuningu) i zobaczyć, która roślinka wyrośnie szybciej i która będzie ładniejsza? |
a jakiej roślinki najlepiej użyć? myśle że to powinno być coś co szybko rośnie...
co radzicie?
orlik
rzeżucha? chyba nie bardzo, bo rzeżuche sadzi się na jakiejś wacie i chyba nie bardzo da sie to zmieszać z fusami :/
Kurvik
Myślisz, że w naturze rzeżucha też rośnie na wacie? Kupuje sobie ją wcześniej czy liczy na porzucone przypadkiem kłębki waty?
orlik
tja Ja pisze tylko że nie widziałem żeby ktoś inny uprawiał (?) rzeżuche w inny sposób, i Ja innych nie znam...
SzczyptaSwiata.pl
| quote: |
friend napisał(a)
Witajcie, zastanawiam się czy warto wysypywać zużytą yerbe do doniczek w kwiatami, może ktoś już tak robi i ma doświadczenie ?
Jeśli tak to jak reagują kwiaty ? |
No, jak nakazuje tradycja, jerba powinna wrócić do Matki Ziemi (niech będą przeklęci ci, co jerbusie do kibla wyrzucają!!!). Ja zatem wrzucam ją do kompostu, czyli na wspomożenie różnych roślinek się przerobi. Bo czy mi kto wierzy czy nie, ja będę hodować kiedyś własne nieskażone marchewki!!! I kozę będę miała. I lamę!!!!! O.
sebo33
W doniczkowych nie sprawdzałem ,ale jak nie chce mi sie isc na kompostownik to zucam pod lawendy kolo drzwi i rosna jak szalone
Janu
W tym roku wyrzucałem fusy pojerowe na trawnik, trawa nie lubi jerbofusów i pojerbiona rośnie wolniej i jest... jak by to opisać

... Mniej elegancka.
rioanaconda
Ja ostatnimi czasy palę YM na płycie w kominku nad paleniskiem.
Jak już jest pełno to opróżniam (kominek mam od sierpnia a opróżniałem tylko raz w listopadzie) sypiąc po łyżce półpopiołu do każdego kwiatka.
Jeszcze nie wiem co one na to...
shpyo
Znawcą nie jestem, ale tradycja picia yerby nakazuje oddać "fusy" naturze (wyrzucić na glebę). Wnioskuję stąd, że zużyta jerba jest jak najbardziej przyjazna kwiatkom
TomeX
zużyta yerba ląduje w doniczkach z kwiatkami lub na trawniku...
negatywnych zmian u roślinek nie stwierdziłem
c64club
Zużytą Yerbę, jak każdą herbatę, należy skompostować nieco. Mając trochę niekwaśnego torfu i skrzynkę można na balkonie urządzić kompościk. Za każdą nową porcją dokładnie wymieszać z uprzednią zawartością pojemnika. Po miesiącu od ostatniego wsypania można kwiatuchy częstować.
Zielona i czarnaherbata + guarana dawały im niezłą radochę.
con palo
| quote: |
| No, jak nakazuje tradycja, jerba powinna wrócić do Matki Ziemi (niech będą przeklęci ci, co jerbusie do kibla wyrzucają!!!). Ja zatem wrzucam ją do kompostu, czyli na wspomożenie różnych roślinek się przerobi. Bo czy mi kto wierzy czy nie, ja będę hodować kiedyś własne nieskażone marchewki!!! I kozę będę miała. I lamę!!!!! O. |
A z kibla niby gdzie trafi w kosmos?