Pytania laika

kapa
Siema właśnie co przyszła do mnie paczak z yerbamatestore.pl, zamówiłem oto taki zestawik: http://allegro.pl/item298521444_sesja_zobacz_zestaw_yerba_mate_3_w_1_i_zdaj
.html
i teraz mam kilka pytań. Trochę poczytałem i mi się zrobił mętlik w głowie.
1. Czy mam najpierw przeprowadzić proces currado ? czy jest to nieokonieczne za pierwszym razem ?
2. Dla upewnienia się do naczyńka wsypuje 2/3 Yerby ?
3. Czy powinienem dodać cukier, do zwyczajnej herbaty słodze 2 łyżeczki i raczej nie lubie zbyt gorzkich smaków, czy po posłodzeniu yerba zachowa nadal wszystkie swoje właściwości.
4. Co zrobić z tykwą po yerby ?
5. Kiedy ewentualnie dodać cukier ?

Będe wdzięczny jeśli ktoś odpowie
Sigryda
1.Currado jest konieczne przy każdym nowym naczyniu
2.Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do mocnych i gorzkich smaków to sugeruję sypnąć mniej.Ogólnie sypać się powinno około 3/4 tykwy.
3.Możesz na początek posłodzić,ale to nie najlepszy pomysł sypać zwykły cukier. Możesz np dodać pokrojone rodzynki bądź miód
4.Po wypiciu kilku zalań wyrzucić ziele (jak już straci smak), przepłukać gorącą wodą, można również trochę alkoholem, odstawić na ociekarkę po czym jak już spłynie zielone to na kilka godzin wylotem w dół postawić na kaloryferze,
5.Patrz wyżej,
kapa
Czy jeśli nie zrobie currado to dużo strace ?, trohce się napaliłem i te dwa dni zwłoki to teraz bardzo wiele Big Grin , poza tym mam 25o g yerby więc czy to wystarczy na to currado ?, żeby potem można się było też coś napić
Sigryda
250 gram? Przecież to starcza na miesiąc ( w zależności od tego ile pijeszTongue )
Sugeruję zajrzeć do odpowiedniego tematu na temat currado.
Currado być musi bo w naczyniu jest dużo niepotrzebnych paprochów,które po czymś takim spokojnie odejdą od ścianek, a jeśli tego nie zrobisz to te paprochy zaczną gnić a od nich naczynko.Nie musisz sypać dużo do tego, wystarczy kilka łyżeczek (6np) i zalać tak jak jest to opisane.
Jeśli zaś chodzi o niecierpliwość. Pierwszą porcję możesz sobie równie dobrze zalać w zwykłym kubku.
Beniutka
ta tykwa raczej nie jest zbyt duza,wiec wystarczy spokojnie. Currado? Radzę nie odpuszczać z powodu "dzikiej rządzy" Wink A skoro juz nie możesz się doczekac,to poprostu zrób sobie mate w kubku (nie bijcie!) i siorbnij przez bombilkę, potem tą "przelaną" mate możesz użyć do currado-przełóz do tykwy,ja tak zrobiłam,zyję,mam sie nieźle Wink
kapa
Currado zrobie, póki co napiłem się z Kubka. Pierwsze wrażenie szczerze mówiąc nie najlepsze strasznie mi w smaku zeżdża to zielskiem, troche było lepiej jak dodałem łyżke cukru, wy też mieliście taki smak na początku ?
Poldek
No pewnie,pan Cejrowski tez to przeszedł.Fajnie opisał to w swojej książce Smile .Dwa dni i zapomnisz o tym pierwszym przykrynm razie Smile
mszarotka
Witajcie,
wczoraj dostałam zamówione piękne drewniane mate .Przeprowadziłam procees currado . Dziś wyskrobałam wszystko z tykwy. Zalałam wrzątkiem i...
nie mogę się doczekać pierwszego siorbnięcia Smile
emiel
quote:
mszarotka napisał(a)
wczoraj dostałam zamówione piękne drewniane mate .:


quote:

wyskrobałam wszystko z tykwy.



to w koncu drewienko czy tykwa? Wink
sunmar
Wiem, że na temat parzenia, gatunków i całego tego obrządku związanego z parzeniem Yerba Mate napisano już dużo. Czytałem to co na forum oraz na innych stronach poświęconych tej tematyce. Jednakże moje kilkudniowe doświadczenia z tym napojem troszkę mnie rozczarowują (albo spodziewałem się czegoś innego, albo robie cos nie tak). Jako początkujący zwracam się z prośbą do bardziej doświadczonych konsumentów Yerby o wskazanie błędu, który popełniam lub wyprowadzenie mnie z błędnych informacji, które posiadłem.

Mianowicie, zacznę od opisu jak przygotowuje napój.
Ponieważ nieposiadam tykwy, parze Yerbę w kubku "Nescafe" (taki czerwony z reklamy w TV). Sypie połowę kubka Rosamonte, odwracam do góry dnem (zakrywając ręką wierzch) i potrząsam tak jakbym przesypywał mąkę przez sitko. Następnie delikatnie obracam tworząc w kubku 45 stopniowy skos (grubsze cząstki i tak wracając po stoku na dno). Kładę bombillę sitkiem skierowanym w najniższą część kubka bez suszu. Ponieważ nie mam termometru, wodę wlewam po około 8 minutach od wyłączenia po przegotowaniu. Czekam drugie 8 minut i jak mnie już nie parzy w język zaczynam pić (czekam jak ten Tomasz się napije, ale on może z łyk zrobi tylko). Przy drugim zalaniu, wlewam tylko gorącej wody (też po odczekaniu 8 minut od zagotowania). Trzecie zalanie jeszcze ujdzie, ale czwarte to poprostu siki. Co gorsza jak drugie lub trzecie zalanie robie po nocy, to zanim woda dotrze na dno jest już chłodna, a napój jest słaby (zarówno w smaku jak i działaniu). Dlatego też w jeden dzień zużywam prawie kubek suszu Yerby, pijąc przy tym maksymalnie 6 zalań.


Czy coś na tym etapie robię nie tak?
garnetka
ja pierwsze zalanie dla santo Tomasa robie woda letnią (troche chłodniejsze niż potem normalnie leję i wypija ładnie, ale nie wszyściusieńko, potem zalewam ciepłą woda i piję sama,
Myślę że wszystko robisz dobrze, może tylko spodziewałeś sie więcej, radze sprobować marek paragwajskich, są mocniejsze
tu masz dobry filmik, gość robi yerbe właściwie idealnie: http://www.youtube.com/watch?v=-j1pQu4BrvE

acha. lepiej zalewać chłodniejszą wodą i pic od razu niż czekać, jak czekasz aż przestygnie szybciej wypłukuje się moc, i kolejne zalania są coraz słabsze.
Może zalewasz za ciepłą wodą, jak oparzysz jerbę to obrazi sie na ciebie i w jednej chwili straci całą moc, spróbuj chłodniejszej wody lub kup termometr (w dowolnym sklepie AGD dostaniesz za ok 10zł)
McCroskey
Rzeczywiście, też dopatrywałbym się winy w sparzeniu yerby. Termometr powinien pomóc, a od siebie mogę dodać niedogotowywanie wody zamiast studzenia jej po zagotowaniu (no chyba, że woda z kranu jest tak tragicznej jakości, że wymaga przegotowania).
Popróbuj też terere z lodem. Może zasmakujesz.
A może (choć szczerze wątpię) Twoja yerba jest zwietrzała?
garnetka
możliwe tez że pijąc ciepła yerbę sparzyłeś sobie język, wtedy nie czuć smaku. Mi się to zdarzyło parę razy.
sunmar
Dobrze, pójde za Waszymi radami, jednakże czy w chłodniejszej wodzie, też będzie się uwalniać mateina w takich ilościach. Jeszcze jedno, czy przy 3-4 zalaniu mieszacie "wywar", bo jest on dość zbity.
bodzio
Broń Boże mieszać takich rzeczy nawet nie wymawiaj. jak jest chłodniejsza woda to powoli yerba oddaje aromat i dlatego możesz zrobić więcej zalań które będą łagodniejsze, a mateiny (kofeiny) ilość myślę że nie powinna się zmniejszyć. Wiem jedno lepiej zalać zimniejszą woda niż za gorącą Pozdrawiam
kraskam
i tu się zgadzam... lepiej chłodniejszą niż za gorącą. gdy bedzie za słaba wtedy dolewając cieplejszej wody poprawisz chyba moc. gdy zalejesz za gorąca juz się nie da pozniej naprawić tego błędu...
echo
witam!
przypadkiem trafiłem na to forum..
potem zakupiłem YM eksoresowa.. 2 różnyych popularnych w naszym kraju firm - jedna zwykła, a jadna z limonką.
..no i smakuje mi..

ekspresówka do fusów ma się pewnie tak jak ekspresowa zielona do jej liści (a właśńie zielonej jestem smakoszem).

dlatego pytanie - co jest mi potrzebne na początek?
możecie coś polecić?
jestem kompletnie nieświadomy (dopiero zacząłem przeglądać to forum).
rozumiem, że do picia potrzebna jest bombilla, a coś ponad to? na razie zwykły porcelanowy kubeczek wystarczy?
dobrze chyba byłoby zakupić zestaw 10 smaków YM - widziałem w jakimś sklepie.

bombilla + YM (różne smaki);
coś jeszcze? ewentualnie jakie gatunki YM polecicie?
doznanie
kup YM jako susz i bombille to ci wystarczy (chyba masz w domu porcelanowy kubek) musisz tez pamietac, ze temperatura wody ma oscylowac w granicy 80*C
na poczatek najlepiej mi zasmakowaly union jablkowa i cachamate (ta 2ga jak lubisz miete i inne ziola)
Wolbashi
Na początek powinny Ci wystarczyć próbki, proponuje nie skupiać sie na jednej marce i na smakowych. Proponuję by były i smakowe i klasyczne, mocne słabsze. Gdyż każdy z nas jest inny i kazdy inaczej reaguje. Jeden zaczyna od mocnych a iny od słabszych Smile

poza tym wystarczy Ci kubek, który na pewno masz w domu. Do tego można, ale nie trzeba, (tylko wtedy gdy masz taki dzbanek z prasą do herbaty sypanej Smile mniej więcej taki: KLIK), zakupić bombillę.

pozdrawiam
W.
friend
quote:
Wolbashi napisał(a)
Na początek powinny Ci wystarczyć próbki, proponuje nie skupiać sie na jednej marce i na smakowych. Proponuję by były i smakowe i klasyczne, mocne słabsze. Gdyż każdy z nas jest inny i kazdy inaczej reaguje. Jeden zaczyna od mocnych a iny od słabszych Smile

poza tym wystarczy Ci kubek, który na pewno masz w domu. Do tego można, ale nie trzeba, (tylko wtedy gdy masz taki dzbanek z prasą do herbaty sypanej Smile mniej więcej taki: KLIK), zakupić bombillę.

pozdrawiam
W.

Fajny wynalazek, prosty i skuteczny Big Grin