maciejslu
Odwiedziłem niedawno zaprzyjaźnioną firmę, gdzie jedna z pań zwróciła uwagę na zdecydowaną poprawę mojego wyglądu; ładne włosy, mocniejsze paznokcie, piękna skóra podkreślona opalenizną nabytą podczas porannego łowienia ryb, szczupła sylwetka, oko żywe, energii moc i w ogóle
Opowiedziałem jej i jej koleżankom (a także kolegom, bo zebrała się spora grupka) o zbawiennym wpływie yerba mate na życie człowieka w ogóle, a moje - w szczególe. Zauważyłem przy okazji, że mając w siedzibie firmy saturator do wody - mają wręcz idealne warunki do przygotowywania sobie mate w dowolnych ilościach i w dowolnej formie (czyli na ciepło i na zimno).
Spotkanie, przebiegające w miłej atmosferze, zakończyło się obietnicą z mojej strony podrzucenia kilku próbek do firmy i kilku własnoręcznie wykonanych bombilli. A po powrocie do domu siadłem i zacząłem myśleć sobie tak dywagacyjnie i... przypomniały mi się bardzo dawne czasy, kiedy w Polsce zaczynał się AMWAY (a ja, jako młody człowiek po studiach, trochę brałem w tym udział).
I pomyślałem sobie, że być może dobrym pomysłem dla sklepu byłoby wprowadzenie czegoś na kształt sprzedaży bezpośredniej, wzorem AMWAY'u właśnie. Ja wiem, że każdy może sobie zamówić w sklepie sam wszystko, co chce, ale tu liczy się też rekomendacja, doradztwo i informacja. Może więc dałoby się wprowadzić kategorię "konsultanta", który mógłby w imieniu na przykład zaprzyjaźnionej firmy lub grona przyjaciół składać zamówienia takie trochę pół-hurtowe, otrzymując w zamian prowizję lub rabat na zakup yerby na własny użytek?
Opowiedziałem jej i jej koleżankom (a także kolegom, bo zebrała się spora grupka) o zbawiennym wpływie yerba mate na życie człowieka w ogóle, a moje - w szczególe. Zauważyłem przy okazji, że mając w siedzibie firmy saturator do wody - mają wręcz idealne warunki do przygotowywania sobie mate w dowolnych ilościach i w dowolnej formie (czyli na ciepło i na zimno).
Spotkanie, przebiegające w miłej atmosferze, zakończyło się obietnicą z mojej strony podrzucenia kilku próbek do firmy i kilku własnoręcznie wykonanych bombilli. A po powrocie do domu siadłem i zacząłem myśleć sobie tak dywagacyjnie i... przypomniały mi się bardzo dawne czasy, kiedy w Polsce zaczynał się AMWAY (a ja, jako młody człowiek po studiach, trochę brałem w tym udział).
I pomyślałem sobie, że być może dobrym pomysłem dla sklepu byłoby wprowadzenie czegoś na kształt sprzedaży bezpośredniej, wzorem AMWAY'u właśnie. Ja wiem, że każdy może sobie zamówić w sklepie sam wszystko, co chce, ale tu liczy się też rekomendacja, doradztwo i informacja. Może więc dałoby się wprowadzić kategorię "konsultanta", który mógłby w imieniu na przykład zaprzyjaźnionej firmy lub grona przyjaciół składać zamówienia takie trochę pół-hurtowe, otrzymując w zamian prowizję lub rabat na zakup yerby na własny użytek?