Yerba mate w SASZETKACH, czyli wszytko o Cocido

ataeb
Witajcie -ja to zupełny nowicjusz jeżeli chdzi o tą herbatę.Od lat pijam tylko zieloną.W pracy mam prawdziwego fanatyka tego napoju ,więc postanowiłam też spróbować.Czy ktoś z Was próbował tej herbaty Rosamonte w saszetkach?Czytając o tej herbacie dowiedziałam się,że w saszetkach ma takie samo działanie jak sypana.Chcę zacząć od takiej.Napiszcie proszę ,jak próbowaliście.Pozdrawiem wszystkich .
michalmiernik
w saszetkach jest o wiele słabsza no i wrażenia zupełnie inne.

Skoro masz w pracy "fanatyka" (mateiste) to zapewne jak poprosisz dostaniesz Yerbe i wszystkie niezbędne informacje.

Zapytaj na pewno nie odmówi, a nawet będzie zadowolony, że będzie miał z kim pogadać.
Rastafari
Witamy na forum. Skoro masz fanatyka Yerby w pracy, i nie masz zielonego pojęcia jaki ma smak Yerba, poproś go, powinien dać Ci skosztować. Ale nie rób tak jak ogół społeczeństwa i nie wyciągaj bombill(słomki) tak, jak to robię ludziska niezaznajomione z Yerbą. Co do tej rosamonte w saszetkach, powiem tak, dla takiego człowieka, który siorbie już parę miesięcy, jest to istna lura. Czasami ją piję, ale w ogóle dla mnie nie ma smaku i mocy, jakbym pił wodę. W domu saszetkową pije rodzicielka(sypana jest dla niej za mocna) i rodzeństwo, które nie dorosło do picia z własnego matera, czasami ojciec jak nie weźmie tykwy z pracy też zarzuca saszetkę do kubka. Życzę miłej przygody z Yerbą, oby nam przybył kolejny mateista.
Pozdrawiam.
ataeb
Naprawdę dziękuję za odpowiedź.Mam nadzieję ,ze zacznę od saszetek a potem będę już piła sypaną-ten "niesamowity napój" i zostanę kolejnym fanatykiem tej herbaty. Wink
gabi
Proszę o podanie najlepszego gatunku yerba maty w saszetkach.
uszak
quote:
gabi napisał(a)
Proszę o podanie najlepszego gatunku yerba maty w saszetkach.


Dla każdego coś innego może być dobre. Piłem saszetkowaną Rosamonte, Cruz de Malta i Amanda i każda właściwie była dobra. Jak na saszetki. Trzeba kupić i spróbować. Inaczej się smaku nie wyrobi.
gabi
A możesz mi odpowiedzieć czy yerba mate w saszetkach ma też takie działanie jak w suszu>Czy też tak działa mocno w sensie "pobudzajacym "?
uszak
quote:
gabi napisał(a)
A możesz mi odpowiedzieć czy yerba mate w saszetkach ma też takie działanie jak w suszu>Czy też tak działa mocno w sensie "pobudzajacym "?


Na mnie raczej nie. Ale jeśli zalejesz dwie saszetki i po wypiciu zalejesz to jeszcze ze dwa, trzy razy to jest szansa, że możesz poczuć małe kołatanie serca i pobudzenie (reakcja zależy od wrażliwości Twojego organizmu). Znam osoby, na które mate w saszetkach działało (przynajmniej na początku picia).
gabi
Dzięki za odpowiedź- długo pijesz yerbę? i czy tylko yerbę?
slomek
Czy Yerbe w postaci cocido należy zalewać wrzątkiem, czy 75-85 stopni?
Niby jest to 'normalna' yerba, wiec obstawiam za nizsza temperatura...
Co wy na to?
Rastafari
Powiedz mi, który normalny człowiek zalewa wrzątkiem herbatę? Ja Yerbę w torebkach zalałem zimną wodą, żeby zobaczyć czy w ogóle naciągnie.. i ku mojemu zdziwieniu naciągnęło tak jak przy ciepłej wodzie, tyle że trwało to dłużej. Jeżeli chcesz na ciepło to 75-85 stopni powinno być odpowiednią temperaturą.
Maycky
Pewnie tam kilku zalewa... Polecam opatrzyć się w termometr, bardzo pomaga... przynajmniej na początku
michalmiernik
Żadnej herbaty nie wolno zalewać wrzątkiem,
najlepiej zalać letnią wodą (ciepłą ale nie parzącą)
poparzona herbata może się zemścić Frown
a to nie jest fajne
slomek
No to mnie troche zaskoczyliscie teraz... Zawsze uwazalem sie za normalnego czlowieka, a tu sie okazuje ze albo tak nie jest, alo jestem wyjatkowym normalnym czlowiekiem Tongue

Cocido jak cocido- sam bym sie zastanawial (chociaz gdzies chyba nawet znalazlem info, ze trzeba/mozna wrzarkiem to traktowac), ale zeby nie wolno bylo czarnej herbaty wrzatkiem zalac?
Bede to musial przebadac... Wink
Moze ktos z herbaciarzy sie wypowie?

PS Termometr mam, ale okazuje sie, ze trafienie w przedzial 75-85 nie jest jakas wielka filozofia- odpowiednia ilosc zimnej 'mineralki' do termosa, dopelniamy wrzatkiem i... voila! Wink
ptr
Witam serdecznie wszystkich forumowiczow! Smile
Dopiero zaczynam moja przygode z yerba, natomiast jako nalogowy herbaciarz poczulem sie wywolany do tablicy Big Grin
Oczywiscie ze herbate zalewa sie wrzatkiem- dotyczy to wszystkich herbat czarnych i wiekszosci oolongow, jak tez niektorych herbat zielonych. Dlatego stwierdzenia ze zadnej herbaty nie nalezy zalewac wrzatkiem traktuje jako rodzaj zartu Wink Pozdrawiam!
Marklund
quote:
ptr napisał(a)
Witam serdecznie wszystkich forumowiczow! Smile
Dopiero zaczynam moja przygode z yerba, natomiast jako nalogowy herbaciarz poczulem sie wywolany do tablicy Big Grin
Oczywiscie ze herbate zalewa sie wrzatkiem- dotyczy to wszystkich herbat czarnych i wiekszosci oolongow, jak tez niektorych herbat zielonych. Dlatego stwierdzenia ze zadnej herbaty nie nalezy zalewac wrzatkiem traktuje jako rodzaj zartu Wink Pozdrawiam!


a co w takim wypadku powiesz na to

* Czarne chińskie herbaty -90 stopni
* Indyjskie, cejlońskie lub afrykańskie -85 stopni,
* Białe chińskie 70-85 stopni,
* Oolong- 90 stopni,
* Chińskie zielone -50-60 stopni.

Gotowanie wody

Aby wydobyć pełnię smaku i aromatu z herbaty należy nauczyć się gotować wodę do tzw. "białego wrzenia". W żadnym wypadku nie wolno przegotować wody przeznaczonej do zaparzania herbaty.
Proces wrzenia wody jest dość złożony i składa się z trzech etapów. Pierwsze stadium rozpoczyna się odrywaniem pęcherzyków powietrza od dna i ścian czajnika - zaczynają się one pojawiać na powierzchni wody. W drugim stadium wrzenia pęcherzyki te masowo unoszą się ku górze powodując lekkie zmętnienie, a nawet zbielenie wody. ten właśnie etap nazywamy "białym wrzeniem" - etap ten trwa bardzo krótko i szybko przechodzi w trzecie stadium - wrzenie intensywne i burzliwe.
Przegotowana woda znacznie pogarsza jakość herbaty. Pozbawiona dużej ilości tlenu woda dodaje naparowi twardości, zubaża go i powoduje prawie całkowite ulotnienie się aromatu herbaty. Natomiast woda niedogotowana (znajdująca się w pierwszym stadium wrzenia) obniża jedynie ekstraktywność herbaty, nie przyczyniając się do znaczącego pogorszenia jakości herbaty.
Pamiętać należy, że nie wolno kilkakrotnie gotować tej samej wody, gdyż herbata zalana taką wodą w znacznym stopniu straci swój smak i aromat.
ptr
A co ja na to? Happy
Potwierdziles tylko to co powiedzialem!!! Big Grin : HERBATY CZARNE I WIEKSZOSC OOLONGOW (A TAKZE NIEKTORE HERBATY ZIELONE) ZALEWAMY WRZATKIEM 95- 100 STOPNI !!! Za optymalne uznaje sie tzw. "BIALE WRZENIE"- ok. 95 stopni. Przegapienie bialego wrzenia i zagotowanie wody absolutnie nie jest zbrodnia Big Grin i nie powoduje opisywanych wyzej strasznych konsekwencji Big Grin Big Grin w postaci: "prawie calkowitego ulotnienia sie aromatu herbaty" Confused , czy "znacznego pogorszenia jakosci naparu" Confused . Zalanie czarnej herbaty zagotowana woda to przeciez tradycyjny angielski sposob zaparzania herbaty, najpopularniejszy w Europie i Usa !!! No i oczywiscie w Polsce Happy Ze nie wspomne rowniez o rosyjskim samowarze! Tym, ktorzy nadal sa (blednie) przekonani, ze zadnej herbaty nie zalewa sie wrzatkiem, polecam zapoznanie sie z tradycyjnym Tybetanskim, Mongolskim, czy Uzbeckim sposobem podawania herbaty! Big Grin Big Grin Big Grin A co do temperatur parzenia ktore podales, to sa bardzo niescisle i w wiekszosci mijaja sie z prawda, co swiadczy o slabej znajomosci tematu przez autora. Oczywiscie o gustach sie nie dyskutuje- mozna sobie zalewac dowolna herbate woda o dowolnej temperaturze- to juz indywidualna sprawa. Smile Natomiast jesli chce sie wydobyc z herbaty to co najlepsze- polecam zglebic wiedze i stosowac wlasciwa temperature wody do konkretnego gatunku herbaty. Powodzenia i pozdrawiam! Happy
-cZn-
nie polecam picia yerby z nieprzegotowanej wody. Wcześniej grzałem wodę, i jeśli temperatura była już wystarczająca to przelewałem do termosu i rozkoszowałem się naparem z pajarito. Niestety pewnego razu w czasie sesji wspomagałem się yerbą oczywiście. Efekt-odwrotny do zamierzonego - zamiast pomocy w nauce dostałem "biegunki" i musiałem zrezygnować z egzaminu z "Chemii jądrowej" i wykorzystać kolejny termin na zaliczenie tego wykładu.
Od tej pory zawsze porządnie gotuję wodę a następnie czekam aż ostygnie do odpowiedniej temp. i problemów żoładkowych nie odczuwam.

Co do picia herbat - osobiście herbaty czarne zalewam wrzątkiem, zielone - 70-60*C i yerbę podobnie. Co do smaku zaparzonych herbat ważniejszy jest czas ich parzenia. Dla przykładu - zieloną herbatę parzę 3-4min. Yerba od zalania czeka na siorbnięcie też krótko, ok. 2-3min. Czym dłużej się parzy tym bardziej gorzka.
Lend
Herbatę czarną zalewa się wrzątkiem Pleased
A poza tym mi nigdy nie chce się czekać az woda wystygnie i zielona tak samo wrzątkiem zalewam

w00ps już wczesniej o tej czarnej to powiedział ,bo tam na początkiu coś kłamali Big Grin
cinul
nie wiem czy temat był już poruszany, ja nie znalazłem, jakby co proszę wojtka o przeniesienie do odpowiedniej szuflady Cool

ponieważ jest lato, wpadłem na myśl zrobienia jakiegoś terere dla siebie i ewentualnych gości czy klientów w pracy... pomyślałem o yerbie w saszetkach, bo to chyba w miarę wygodne - wiecie - w lodówie z zimnym sokiem co by było Big Grin tyle, że nie mam doświadczeń z saszetkami i nie wiem ile ich umieścić w np. kubku żeby yerba w ogóle zadziałała tytułem próby w pracy zalałem sześć torebek szklanką zimnego soku pomarańczowego i uczucia mam mieszane ale to najtańsza yervita z marketu... czy gatunkowe yerby z saszetkach maja w ogóle smak? czy mają moc? czy w ogóle to się do czegokolwiek nadaje?