Sanczes
na wycieczce zrobiłemnapój który nazwałem "Błogosławieństwo Peru z nutką polskiej miłości"
PRZYGOTOWANIE
~3/5 matero (algorabbo rosamonte) zasypane pajarito, pierwsze zalanie dla św Tomasza tradycyjnie, ~65*C,
za to następne zalewałem nałęczowianką niegazowaną zmieszaną z żołądkową gorzką (potem bollsem) w stosunku 2:1 co dawało mniej więcej 15% roztwór alkoholowy do zalewania suszu.
SMAK
gorzki wódkowy z nutka yerbowej goryczy
osobom które pierwszy raz piły mate nie zasmakowało, ale za to ci, którzy byli gotowi na gorzkość przeżyli euforię smaku w ustach
DZIAŁANIE
wypiłem tego ze 2 lsam, piłem ~0.5 l na godzinę, zaczynając o 21:00. koleżanka miała teżkrwawnik który lekko kręci, który przepaliłem z pierwszym zalaniem.
około 23:00 czułem jak się Ziemia obraca
i to nie jakby się kręciłą we wszystkie strony ruhem chaotycznym, tylko tak jak powinna (jeśli się nie mylę) ze wschodu na zachód, nieważne w jakiej byłem pozycji i w którą stronę, kręciłą się zawsze w tą samą stronę.no i jak to alkohol: stałem się wesoły i rozmowny, pokochałem wszystkie moje siotry i wszystkich braci, opowiadałem legendy 15 trzeźwym osobom
przez cały czas w pełni się kontrolowałem. rano zero skutków ubocznych
wszystko co się działo zapamiętane, brak jakich kolwiek bólów, odwodnień itp,
EDIT
i co ciekawe, zioło tak jakby "nasiąka" wódką i każde następne przelanie minimalnie zwiększa procentowość trunku, a więc można lać coraz słabszym roztworem wódki utrzymując mniej więcej stałą procentowość.
jak zmieniamy drastycznie wódkę bazową dla roztworu powinniśmy wywalić susz gdyż smaki mogą sięgryźć
PRZYGOTOWANIE
~3/5 matero (algorabbo rosamonte) zasypane pajarito, pierwsze zalanie dla św Tomasza tradycyjnie, ~65*C,
za to następne zalewałem nałęczowianką niegazowaną zmieszaną z żołądkową gorzką (potem bollsem) w stosunku 2:1 co dawało mniej więcej 15% roztwór alkoholowy do zalewania suszu.
SMAK
gorzki wódkowy z nutka yerbowej goryczy
osobom które pierwszy raz piły mate nie zasmakowało, ale za to ci, którzy byli gotowi na gorzkość przeżyli euforię smaku w ustach
DZIAŁANIE
wypiłem tego ze 2 lsam, piłem ~0.5 l na godzinę, zaczynając o 21:00. koleżanka miała teżkrwawnik który lekko kręci, który przepaliłem z pierwszym zalaniem.
około 23:00 czułem jak się Ziemia obraca
i to nie jakby się kręciłą we wszystkie strony ruhem chaotycznym, tylko tak jak powinna (jeśli się nie mylę) ze wschodu na zachód, nieważne w jakiej byłem pozycji i w którą stronę, kręciłą się zawsze w tą samą stronę.no i jak to alkohol: stałem się wesoły i rozmowny, pokochałem wszystkie moje siotry i wszystkich braci, opowiadałem legendy 15 trzeźwym osobom
przez cały czas w pełni się kontrolowałem. rano zero skutków ubocznych
wszystko co się działo zapamiętane, brak jakich kolwiek bólów, odwodnień itp,EDIT
i co ciekawe, zioło tak jakby "nasiąka" wódką i każde następne przelanie minimalnie zwiększa procentowość trunku, a więc można lać coraz słabszym roztworem wódki utrzymując mniej więcej stałą procentowość.
jak zmieniamy drastycznie wódkę bazową dla roztworu powinniśmy wywalić susz gdyż smaki mogą sięgryźć
. Pierw wypiłem 2x 0.5l yerby potem popiłem piwem (godzina 22). Efekt był taki. że przez całą noc nie zmrużyłem oka. Taki nakręcony chodziłem, ksiażki czytałem, Zmogło mnie dopiero koło 5 rano