Yerba Mate Forum (http://www.yerbamateforum.pl/index.php)
- Yerba-eksperymenty :-) (http://www.yerbamateforum.pl/board.php?boardid=10)
-- bez bomilli i matero???? (http://www.yerbamateforum.pl/thread.php?threadid=1122)


Posted by trinity55 on 30-11-2008 at22:14:

  bez bomilli i matero????

witam serdecznie, wybaczcie moje pewnie niezbyt mądre pytanie jednak nie moge się oprzeć pokusie aby zapytac jak przygotowac yerbę kiedy nie mam matero i bomilli??
dostałam kilogramową yerbę (selecta) w prezencie jednak akcesorii do picia juz niestety nie bylo Frown napiszcie prosze jak ja przygotowac aby najlepiej oddac jej smak i aromat dysponujac zwyklym kubkiem?? i czy to nie jest bezczeszczenie tradyjcj picia yerba mate??



Posted by yerbaka on 30-11-2008 at22:21:

  RE: bez bomilli i matero????

quote:
trinity55 napisał(a)
witam serdecznie, wybaczcie moje pewnie niezbyt mądre pytanie jednak nie moge się oprzeć pokusie aby zapytac jak przygotowac yerbę kiedy nie mam matero i bomilli??
dostałam kilogramową yerbę (selecta) w prezencie jednak akcesorii do picia juz niestety nie bylo Frown napiszcie prosze jak ja przygotowac aby najlepiej oddac jej smak i aromat dysponujac zwyklym kubkiem?? i czy to nie jest bezczeszczenie tradyjcj picia yerba mate??


wyodrębniam 2 sposoby:
1)całoość wyślij do mnie, adres na pw. jako rewanż opiszę wszystkie doznania.
2) http://pl.youtube.com/watch?v=dr-4tohm6y4&feature=related potępiam i nie polecam.



Posted by wujo444 on 30-11-2008 at22:28:

 

matero można olać, ale bombilli nie, więc masz dwie możliwosci:
a) kupuje bombille;
b) szukasz na forum, jak z plastikowej słomki zrobić bombille;
c) korzystasz z zaparzacza prasowego.



Posted by Szalony Naukowiec on 01-12-2008 at00:50:

 

Ja na początku zrobiłem tak:
Zasypałem pół termosu 1/2 l yerbą, zalałem wrzątkiem do pełna i zakręciłem na jakiś czas, termos miał otwierany "kranik" przez który lał się napar bez fusów. Smakowało mi , widać jestem wyjątkowo odporny Wink działanie kofeiny nakręciło mnie okrutnie, wiele zrobiłem tego dnia ale nie polecam na dłuższą metę,

Drugi sposób był już lepszy i ten polecam, zaparzyć wodą 70-80 st. w kubku i przelać potem przez kuchenne sitko.



Posted by Grumish on 05-12-2008 at02:36:

 

http://www.yerbamateforum.pl/1131/thread.html
Tongue



Posted by slawosl on 05-12-2008 at13:53:

 

quote:
wujo444 napisał(a)
matero można olać, ale bombilli nie


swoją drogą sam na początku katowałem yerbę wrzątkiem w termicznym kubku

Potem kupiłem niklowaną bombillę, i sporadycznie używam jej do dziś. (choć w domku używam tłokowej ze stali nierdzewnej- gorąco polecam!)

Nie trzeba wydawać masy kasy. Się przekonasz do mate, sobie kupisz nawet specjalny fotel do picia Big Grin

a na początku i cedzić przez zęby można- Guarani dawali radę, tyle, że przestrzeń wokół siebie zaplujesz niemiłosiernie Wink



Posted by Tombo on 04-01-2009 at17:47:

 

Bedac bez bombilli w pracy postanowilem w ekstremalnych warunkach napic sie yerby. Jako ze pracuje w sklepie akwarystycznym udalo mi sie zrobic bombille z węzyka i kostki napowietzrajacej do akwarium Big Grin dziala perfekcyjnie Smile



Posted by garys on 04-01-2009 at17:53:

 

Ja na początkuteż zrobiłam sobie bombkę ze słomki, tylko jej nie zgrzewałam na końcu tylko zszyłam białą nicią, a następnie podziurawiłam Smile trochę się zapychała, ale cedziła dość dobrze Big Grin



Posted by endruuu on 04-01-2009 at18:12:

 

Zawsze możesz użyć takiego sitka metalowego w kształcie jajka, co się rozkręca, wsypuje herbatkę, i moczy w kubku z wrzątkiem, zupełnie jak standardowe saszetki.

Możesz też spróbować zrobić yerbę w ekspresie przelewowym, ale problemem staje się tu temperatura zalania, bo będzie w ekspresie niewątpliwie wyższa niż te 70-80 st C i będzie to raczej jednorazowe zaparzenie.

Ale na początek chyba ten 1-wszy pomysł jest lepszy.



Posted by krzem on 05-01-2009 at07:53:

 

quote:
Tombo napisał(a)
Bedac bez bombilli w pracy postanowilem w ekstremalnych warunkach napic sie yerby. Jako ze pracuje w sklepie akwarystycznym udalo mi sie zrobic bombille z węzyka i kostki napowietzrajacej do akwarium Big Grin dziala perfekcyjnie Smile



Big Grin Polak potrafi!



Posted by Sigvid on 16-01-2009 at12:02:

 

Da sie, a jak Smile Tylko trzeba przemy[le, jak bardzo jestesmy zdesperowani. Poni|ej zdjcie b. kiepskiej jako[ci - Sloik po orzechach w miodzie, w którym od 3 dni lezala u kumpla stara zaparzana wczesniej yerba, za bombille sluzy rurka z dlugopisa skierowana w susz wezsza strona Tongue

http://img232.imageshack.us/img232/6301/zdjcie0018id3.jpg



Posted by cinul on 16-01-2009 at14:28:

 

heh, przypominają mi sie młodziencze czasy poczatku lat dziewięćdziesiątych, kiedy w sklepach cieżko było dostać jakiekolwiek akcesoria do spozycia ...hm.. ziół holenderskich. ekstremalnym "bezakcesoryjnym" sposobem palenia było tzw. palenie "z ziemi", czyli:
patyk kładzie sie na wzruszonej glebie , po czym zasypuje (pozostawiajac widoczne oba końce) i ugniata.
następnie ostrożnie wyciągnąc należy kijek, tak by nie zburzyć powstałego w ten sposób tunelu.
dalej normalnie - w jeden wlot wkłada sie grass, drugim ciągnie.
polecam harcerzom i ekologom Big Grin



Posted by cemilia on 16-01-2009 at14:44:

 

Że jak? Ni choroby nie zrozumiałam o co chodzi z tym tunelem...



Posted by aniel on 16-01-2009 at16:03:

 

a ja jakoś sobie te manawry wyobraziłam. i podziwiam zaangażowanie i determinację :-D



Posted by sanborn on 16-01-2009 at16:35:

 

quote:
cinul napisał(a)
...akcesoria do spozycia ...hm.. ziół holenderskich...

Cemilia, bo tu o inne zioło chodziWink
Swoją drogą cinul to też podziwiam za determinację (desperację??)Smile
Pzdr



Posted by szczyp_ior on 16-01-2009 at16:36:

 

moja mama, jako że nie jest przekonana do picia z tykwy i użycia bombilli, zasypuje yerbę do zaparzacza tłoczkowego, odcedza, pije i chwali Smile



Posted by cemilia on 16-01-2009 at16:51:

 

quote:
sanborn napisał(a)
quote:
cinul napisał(a)
...akcesoria do spozycia ...hm.. ziół holenderskich...

Cemilia, bo tu o inne zioło chodziWink
Swoją drogą cinul to też podziwiam za determinację (desperację??)Smile
Pzdr


Na-pra-wdęęęę... O ja blondynka... Mad Dobrze wiem o co chodzi, ale moja pomysłowość nie sięga tak wysoko, tzn nisko ku ziemi, żeby siedzieć z twarzą na glebie...



Posted by wujo444 on 16-01-2009 at17:02:

 

patyk kładziesz poziomo, przysypujesz ziemią, wyjmujesz., Zostaje taki mostek, z jednej strony kładziesz i podpalasz Mary Jane, z drugiego ciągniesz dym.

Tak przynajmniej wnioskuje z postu cinula, osobiście nie palę ni trawki, ni papierochów Big Grin



Posted by garys on 17-01-2009 at18:38:

 

quote:
cemilia napisał(a)
quote:
sanborn napisał(a)
quote:
cinul napisał(a)
...akcesoria do spozycia ...hm.. ziół holenderskich...

Cemilia, bo tu o inne zioło chodziWink
Swoją drogą cinul to też podziwiam za determinację (desperację??)Smile
Pzdr


Na-pra-wdęęęę... O ja blondynka... Mad Dobrze wiem o co chodzi

Bo my blondynki zawsze wiemy o co chodzi Big Grin



Posted by sanborn on 17-01-2009 at19:48:

 

Nie, no ja nie chciałem nikogo obrazić, napisałem posta w dobrej wierzeWink
( tak wogóle to bardzo lubię blondynkiSmile )
A wracając do tematu to jak dla mnie wersja z "zaślepioną" i podziurkowaną z jednej strony słomką wydaje się dobrym (doraźnym) wyjściem, no ale do tej pory trynity55 juz sobie pewnie poradziła..
Pzdr


Forum Software: Burning Board 2.3.6, Developed by WoltLab GmbH