Yerba Mate Forum (http://www.yerbamateforum.pl/index.php)
- Gatunki (http://www.yerbamateforum.pl/board.php?boardid=4)
-- Taragui (http://www.yerbamateforum.pl/board.php?boardid=34)
--- Taragui Elaborada Con Palo (zwykła "czerwona") (http://www.yerbamateforum.pl/thread.php?threadid=331)


Posted by bies667 on 23-12-2008 at16:23:

 

Dziś mój pierwszy kubeczek yerby (tak kubeczek - Matero przechodzi curado, nie mogłem się doczekać i zaparzyłem w kubeczku) - tak się składa, że jest to właśnie Yerba Taragui Elaborada Con Palo, pierwsze wrażenie .... Okropne ... po kilku zalaniach... da się pić .. powoli dochodzę do tego, że to może być niezłe Smile kawa też mi na początku nie smakowała za bardzo, ale później to się zmieniło ... myślę, że z yerbą może być podobnie.... czas pokaże Smile



Posted by Limonka on 05-02-2009 at12:16:

 

hmm, smaczna yerba, kończę drugie zalanie. O mocy się nie wypowiem, bo jeszcze nie wiem, ale sporo dałam suszu. Ponad 2/3 naczynka,. Wydawalo mi się, ze sypnelam jak zawsze a tu proszę wiecej Smile
Smak trawiasty, dymny. Cos jak polaczenie cmd + rosamonte. Mhmmm.. Faktycznie ma duzo pyłu, ale bombilla poradzila sobie calkiem dobrze, z tą mate. Nie przedostają się rzadne listki, ani gałązki. Na wieczorne siorbanie fajna. Happy Pobędę z ta mate jakiś czas, więc się wszystko okaże w swoim czasie. Nie chcę jej zbytnio oceniać, dopiero drugie zalanie w koncuWink aa zapomnialam, zauwazylam ze wchlania dużo wody, jakoś tak szybko wsiąką w susz i trzeba dolewkę robić mimo, ze matero bylo pelne przed chwilą a jeszcze nic nie wysiorbane było.

kolejny dzien z ta mate, stwierdzam, że jest dobra fajny posmaczek ma Wink nawet pierwsze zalanie smakuje bosko Cool



Posted by madia on 05-02-2009 at23:34:

 

Ja cały czas się zastanawiam czy jak wysiorbię to 0,5kg to czy kupić ją znowu. Nie wiem. Jednego dnia ten posmak trawy mi przeszkadza, innego wręcz odwrotnie Smile Podobnie z pyłem, choć to już zależy od tego jak go sobie ułożę Smile



Posted by aganthe on 08-02-2009 at14:19:

 

Witajcie!

To mój pierwszy post na tym forum. Wczoraj niemalże przypadkiem znalazłam się we Wrocławiu na Targach Turystycznych i trafiłam do budki "Szczypta Świata". Niewiele myśląc kupiłam sobie zestaw: małe matero z tykwy, bombilla + Yerba Taragui, ta klasyczna czerwona.

I oczywiście nie mogłam się doczekać ceremoniału picia, czekałam z niecierpliwoscią aż curado dobiegnie końca.

I co?

Nasypałam do matero yerby (około 1/2 pojemności tykwy), zalałam lekko ostudzonym "wrzątkiem" (z 20 minut od zagotowania poczekałam), potem jakieś 3 minutki się parzyła, i wzięłam swój pierwszy łyk.

I?

Myślałam, że padnę! Rany boskie, wywar z "pojar". Każdy następny łyk, to niemalże tortura. Dopiero po 4. zalaniu dało się to zasysać.

Nie wiem, czy moje skojarzenie z petami jest tak intensywne przez to, że jestem nałogową palaczką, rzucającą, ale jestem. Nienawidzę fajek, ktore palę, więc może yerba kojarząca mi się z tym zapachem - też mnie odrzuca.

Ale czytałam tu, że wielu ludzi miało takie dylematy na poczatku...

Mam nadzieję, że zacznie mi smakować, bo... bo intryguje mnie niesamowicie rytuał picia... Jak myślicie?

P.S. Myślałam, że nawet goryczka, o ktorej slyszałam przed wypiciem pierwszego słupka z bombilli - nie będzie mi przeszkadzać, bo czesto pijam zioła, typu melisa, rumianek, mięta - i nie slodzę, zdarza mi się też nie słodzić herbaty zwykłej... Ale ta gorycz jest wprost powalająca!

A może popełniłam błąd kupując na pierwszy raz Taragui, która chyba nalezy do mocniejszych Yerb w smaku?

Pozdrawiam Was wszystkich Yerbnięci! Happy



Posted by n-krzychu on 08-02-2009 at14:38:

 

A nie poparzyłaś yerby? Zainwestuj jeszcze w termometr. Czekanie paru chwil na ostygnięcie wrzątku, szczególnie jak jest się niecierpliwym bywa zwodnicze. I wg mnie lepiej zalej ciut za zimną niż za gorącą. Nie wiem jak innym, ale ja do znudzenia powtarzam woda do yerby 75-80 st C, no ewentualnie do 85 ale mi już taka nie smakuje. Szczególnie różnice smaku zależną od temperatury czuć w paragwajskich. I nie daj Boże poparzyć ziela bo tylko do kosza się nadaje.



Posted by Limonka on 08-02-2009 at14:48:

 

tak samo ile zasypalas na paczatku? radzę mniej niz 3/4 radze zaczac od 1/3 naczynka



Posted by kloklut on 08-02-2009 at15:01:

 

quote:
n-krzychu napisał(a)
A nie poparzyłaś yerby? Zainwestuj jeszcze w termometr. Czekanie paru chwil na ostygnięcie wrzątku, szczególnie jak jest się niecierpliwym bywa zwodnicze.


Raczej nie poparzyła, przecież napisała że studziła wode 20 minut, wiec nawet za dlugo.



Posted by aganthe on 08-02-2009 at15:12:

 

No wydaje mi się, że nie poparzyłam, teraz zaparzyłam sobie miodową CBSe, i trochę łagodniejszy smak.

Wydaje mi się, że muszę przywyknąć po prostu albo dojrzeć - tak jak człowiek musi dojrzeć do piwa, które smakować zaczyna dużo dużo poźniej od przechylenia 1. kufla.

Spróbuję poeksperymentować z różnymi temperaturami. Myslicie, że efekt goryczkowy w ten sposób można jakoś zmniejszyć?



Posted by pawel on 08-02-2009 at19:52:

 

quote:
aganthe napisał(a)
Witajcie!

I?
Myślałam, że padnę! Rany boskie, wywar z "pojar". Każdy następny łyk, to niemalże tortura. Dopiero po 4. zalaniu dało się to zasysać.

Nie wiem, czy moje skojarzenie z petami jest tak intensywne przez to, że jestem nałogową palaczką, rzucającą, ale jestem. Nienawidzę fajek, ktore palę, więc może yerba kojarząca mi się z tym zapachem - też mnie odrzuca.


Mam nadzieję, że zacznie mi smakować, bo... bo intryguje mnie niesamowicie rytuał picia... Jak myślicie?

P.S. Myślałam, że nawet goryczka, o ktorej slyszałam przed wypiciem pierwszego słupka z bombilli - nie będzie mi przeszkadzać, bo czesto pijam zioła, typu melisa, rumianek, mięta - i nie slodzę, zdarza mi się też nie słodzić herbaty zwykłej... Ale ta gorycz jest wprost powalająca!



Pozdrawiam Was wszystkich Yerbnięci! Happy



normalna sprawa pij dalej



Posted by Piesof on 11-02-2009 at15:55:

 

Właśnie siorbię sobie Taragui jak Terere (zalewam zimną wodą). W tej formie jest genialne - smakuje mi dużo bardziej niż na ciepło. Fantastycznie orzeźwia.



Posted by bies667 on 15-02-2009 at22:31:

 

W chwili obecnej skończyło mi się Taragui Elaborada Con Palo i przesiadłem się na Rosamonte i Pajarito, obie w wersji Selecion Especial. Przkonuję się powoli do znacznie bardziej dymnej natury Rosamonte i Pajarito, ale po cichu tęsknię za trawiastą sianowatością Taragui Smile , które przynosiło mi na myśl upalny letni wieczór... spowity blaskiem ognistego zachodu słońca.... Pleased ....... i siano Cool



Posted by tomtoł on 25-03-2009 at19:26:

 

Witam wszystkich. Chciałem się przywitać i jednocześnie opisać wrażenia związane z tą yerbą.
Dlaczego yerba? Rzucam palenie i musiałem znaleźć sobie nowy nałóg Smile Poza tym sympatia do pana Cejrowskiego i dostępność yerby w sklepach(nie internetowych gdyż z takowych rzadko korzystam).
Z tego co widze to nie tylko moja przygoda zaczyna się od zestawu Taragui Smile z ciekawości zakupiłem jeszcze 250g Pajarito. No i start. Zestaw jak dla laika bomba ! Wiem że niedługo prawdopodobnie będę musiał zakupić nową bombillę ale tykwa pierwsza klasa. Podczas przeprowadzania curado piłem z kubka Frown
A co do samej yerby: bardzo dobra i bardzo mocna ALE!! pierwsze zaparzenia to ciężka przeprawa :/ o wiele bardziej podchodziło mi wspomniane wcześniej Pajarito. I mała uwaga, nie mam jeszcze termometru ale jeżeli zaparzy się Taragui zbyt gorącą(a do wrzenia jeszcze chwilka) wodą to naprawdę można się zniechęcić na dzieńdobry.
Reasumując, gorąco polecam ale raczej dla lekko wprawionych miłośników.



Posted by nulla on 13-06-2009 at22:35:

 

ładna puszka - glówny walor.
gorzka

edit:

drugie zalanie - gorzka jak .... bardzo :-)



Posted by n-krzychu on 16-06-2009 at15:55:

 

quote:
nulla napisał(a)
ładna puszka - glówny walor.
gorzka

edit:

drugie zalanie - gorzka jak .... bardzo :-)

A nie poparzyłaś? Dla mnie ( zalewana wodą 75 st ) właśnie jest to yerba z tych mniej gorzkich od innych. Tak - mi smakuje.



Posted by nulla on 16-06-2009 at16:05:

 

może. wodę leję "na oko". piję teraz i już tak nie odrzuca, ale chcę szybko skończyć tę puszkę :-) zapach też nie bardzo mi odpowiada.



Posted by anelka7557 on 11-07-2009 at12:20:

 

quote:
thebreslauer napisał(a)
quote:
uxia napisał(a)
faktycznie, siła pobudzania nie jest imponująca. czyli coś dla osób wrażliwych, które przy kontakcie z mate obawiają się palpitacji Wink


jak dla mnie bomba. moj organizm bardzo dobrze reaguje na ten gatunek. pol dnia chodzilem jak nakrecony Shocked

slabsze kopniecie niz pajarito, ale przyjemniejszy lot

Zgadzam się z Tobą kopa ma dobrego Smile mialem to samo co Ty Smile



Posted by saku on 12-02-2010 at01:40:

 

Moja pierwsza yerba, więc gdy się jej napiłem nie mogłem za bardzo ocenić smaku- ot siano wymieszane z petamiTongue Ale teraz, z perspektywy czasu stwierdzam że jest to dobra yerba, jak na mój gust trochę za bardzo kwaskowaty smak, ale da się to wybaczyć. No i z tego co zauważyłem nie wypłukuje się tak szybko.



Posted by Zelf on 20-03-2010 at21:00:

 

Smakowo najlepsza na razie yerba jaką piłem ale to tylko smakowo bo jeśli chodzi o działanie to chyba słabsza od Pajarito czy CDM. A pyłu nie ma wcale tak dużo, wspomniana Pajarito jest bardziej pylista.



Posted by gafik on 17-04-2010 at13:21:

 

Smak: dostateczny. (drewniany, jakiś nieświeży smak)
Moc: dostateczny.
Wolę inne Taragui (np. Litoral, czy Serranas)



Posted by premislaus on 10-06-2010 at11:41:

 

Plusy, dobra, mocna yerba. Idealna jako Terere.
Minusy - strasznie pylasta. Bombilla co chwila się zapycha


Forum Software: Burning Board 2.3.6, Developed by WoltLab GmbH