Yerba Mate Forum (http://www.yerbamateforum.pl/index.php)
- Yerba Mate dla wtajemniczonych :-) (http://www.yerbamateforum.pl/board.php?boardid=7)
-- uzależnienie (http://www.yerbamateforum.pl/thread.php?threadid=370)


Posted by Ważka on 17-12-2007 at22:07:

  uzależnienie

Tak się zastanawiam... czy yerba uzależnia? Mowa oczywiście o nałogu takim jak kawa, a nie np metamfetamina. Jakie macie odczucia i jakie objawy gdy nie wypijecie sobie yerby? Psychiczny niedosyt, ospałość, drżenie rąk, a może kołatanie serca, pianę z ust i nieopanowaną furię ? Wink Proszę mimo wszystko o poważne odpowiedzi. I piszcie ile czasu już żłopiecie, żebym wiedział kiedy i mnie złapie Big Grin



Posted by Michal on 17-12-2007 at22:57:

 

nie... mnie nie uzaleznia...
tylko zasypiam na siedząco.... jak sie nie napije Wink



Posted by Hlynur on 17-12-2007 at23:17:

 

po kawie trzesa sie rece i czuc niepokoj. moze nie doslownie ale wiemy o co chodzi. po yerbie natomiast..hmm. to zalezy na kogo trafi. kiedy ja wypije sobie wieczorem to rano wstaje wyspany i wypoczety a zasypiam bez problemu. znam takich co po wieczornej degustacji z kolei nie moga zasnac wiec siedza i powiedzmy pracuja...nie mozna mowic o zadnym uzaleznieniu. picie yerby staje sie raczej codziennym rytualem, staje sie czescia diety. bo czy ktos sie zastanawia czy codzienne picie czarnej herbacianej lury z "jedyneczki" do kolacji to nalog? wole yerbe Smile ps. ja pije ok pol roku



Posted by burt83 on 23-12-2007 at16:51:

 

Mnie czasami zdarza się nie wypić kawy przez parę dni, bo zapominam... Czasami też wmawiam sobie, że przestanę pić kawę, nie piję 2 miesiące a potem z tęsknoty za smakiem zaczynam znów pić. Tak że nie czuję się uzależniony od kawy. To samo tyczy mate. Jakiś czas temu nie piłem mate przez 2 tygodnie, bo jakoś nie miałem czasu czy tam zapomniałem... Tak że generalnie ja nie odczuwam, żebym w jakikolwiek sposób był uzależniony.



Posted by Mastema on 20-01-2008 at14:55:

 

To może ja z nieco medyczno/psychologicznego punktu widzenia Tongue
Można sie uzależnić absolutnie od wszystkiego, i yerba nie jest tutaj wyjątkiem.Tylko że trzeba sobie postawić pytanie czy uzależniamy sie od substancji zawartej w yerba (tak jak od nikotyny w papierosach po kilku latach palenia) czyli tak zwane uzależnienie fizyczne czy uzależniamy sie psychicznie od efektów które ona wywołuje (i min,serotoniny która sie wydziela w mózgu kiedy robimy coś co sprawia nam przyjemność)
Jak dla mnie yerba raczej nie uzależnia fizycznie o czym świadczą wypowiedzi większości osób tutaj Happy Niemniej jednak trzeba pamiętać że przyjemność trzeba sobie dozować Wink
pzdr



Posted by slomek on 20-01-2008 at15:47:

 

Mastema: to ja mam pytanie do Twojej wypowiedzi, bo mnie zaintrygował jej fragment:
czy uzależnienie psychiczne polega właśnie na tęsknocie za efektami działania czegoś, czy za samym faktem aplikowania sobie używki.
Przykład: uzależnienie psychiczne od fajek polegaloby na tęsknocie za staniem sobie na przystanku i 'dymkowaniu', czy raczej za drżeniem rąk, kapciem w pysku, występującymi po samym paleniu?
A może oba z powyższych...?



Posted by gerard_o on 20-01-2008 at17:36:

 

Piję Yerbę już prawie rok... nie robię tego może 7 dni w tygodniu, ale dość często... Nie wacham się powiedzieć, że w moim przypadku jestem w 100% niezależny od Yerby. Bez napicia się YM, też potrafię normalnie funkcjonować, być pełnym energii. Yerbę piję gdy właśnie brakuje mi energii, jest mi smutno(...), lub po prostu mam ochotę. Myślę że mógłbym przestać w każdej chwili pić YM, ale tego nie zrobię Tongue



Posted by Mastema on 20-01-2008 at17:51:

 

quote:
slomek napisał(a)
Przykład: uzależnienie psychiczne od fajek polegaloby na tęsknocie za staniem sobie na przystanku i 'dymkowaniu', czy raczej za drżeniem rąk, kapciem w pysku, występującymi po samym paleniu?
A może oba z powyższych...?

Przykład uzależnienia psychicznego od fajek to jest efekt relaksacji i odstresowania.Albo przyzwyczajenie że do piwka zawsze fajka.Przykład który wymieniłeś to też jest uzależnienie psychiczne bo jest związane z pewnym rytuałem i przyzwyczajeniem.
W przypadku fajek uzależnienie fizyczne następuje dopiero po około 5-6 latach (jak dobrze pamiętam) i po rzuceniu fajek występuje zespół odstawienia.Kiedy organizm potrzebuje dawki nikotyny aby dobrze funkcjonować.Nie należy tego mylić z sytuacja kiedy rzucamy fajki po 2 latach palenie i czujemy sie paskudnie.Bo to jest efekt oczyszczania organizmu z toksyn a poddenerwowanie jest spowodowane koniecznością zmian nawyków i przyzwyczajeń.

no to piękny offtop mi sie zrobił Wink Ale to chyba przez to że dzisiaj przedobrzyłem z yerba Tongue
muszę metoda prób i błędów znaleźć odpowiednia dawke dla mnie Baby



Posted by slomek on 20-01-2008 at18:05:

 

quote:
Mastema napisał(a)
no to piękny offtop mi sie zrobił Wink

Nie no- to przecież na temat! Możesz sobie spokojnie jeszcze jedno zalanie siorbnąć Wink



Posted by kingamusic on 20-01-2008 at21:24:

 

Ja już od tygodnia nie piję mojej Malty Despalady i czuję się ,,dziwnie". Zawsze gdy rano wstawałam wybudzałam się czerwoną Maltą, siedziałam przed komputerem, myślałam, uczyłam się i zalewałam ją kilkanaście razy. A potem znowu następne nabicie. Już się nie mogę doczekać kiedy znowu się jej napiję i wiem że do tego czasu funkcjonować bez niej z rana będzie cieżko....



Posted by gerard_o on 21-01-2008 at03:51:

 

Co do rozkminek Mastema i Słomka...
Myślę, że Yerba jeśli już to uzależnia tylko psychicznie. Nie ma mowy o fizycznym uzależnieniu się od YM.
Jesli jakiś Yerboholik odstawi Yerbę (bardzo teoretycznie to rozważę...) i będzie czuł się przez całe dnie zmęczony, to musi tylko przestawić się na nowy tryb funkcjonowania bez wspomagaczy... trzeba wtedy np. pobiegac a nie się nudzić w domu. Trochę czasu i można by nauczyć się żyć na 100%, na nowo bez YM. Bez żadnych problemów analogicznie występujących przy odstawianiu innych wciągających używek...
A jeśli chodzi o uzależnienie psychiczne... hmmm... no tak... kto nie lubi posiedzieć, rytualnie posiorbac YM, pośmiac się... popisać w 'Yerba pogaduchy'... to jak najbardziej pozytywne uzależnienie Smile
//Wogle cały ten temat to absurd (musze się dokwalifikowac na moderatora i coś z tym zrobić Tongue )! Po co z Yerbą kończyć? Nawet, jeśliby uzależniała to przecież jest zdrowa Big Grin



Posted by dusiolek on 22-01-2008 at14:33:

 

quote:
Michal napisał(a)
nie... mnie nie uzaleznia...
tylko zasypiam na siedząco.... jak sie nie napije Wink


...do południa... Wink

--
A poważnie, to zastanawiam się, czemu nikt (nie mówię tu bynajmniej tylko o tym forum) nie pyta o uzależnienie od herbaty/kawy/mleka/wody/kakao/innych spożywanych codziennie napojów, a co chwilkę trafiają się pytania/opowieści dotyczące tzw 'mateinizmu'. Czy to chęć wyróżnienia się innością, czy strach związany z małą stabilnością i kiepskim poczuciem własnej wartości związanym z uczuciem własnej podatności na uzależnienia?... :>



Posted by rastuch on 22-01-2008 at17:03:

 

quote:
gerard_o napisał(a)
Co do rozkminek Mastema i Słomka...
Myślę, że Yerba jeśli już to uzależnia tylko psychicznie. ... Big Grin


Rozmawialem dzis ze swoją rodzicielką ( jest lekarzem ) i ...Moi drodzy każda spozywana przez nasz ciecz czy żarcie moze nas uzależnic z mniejszymi lub wiekszymi konsekwencjami. Jesli pijemy jerbe kilka miesiecy czy lat po odstawieniu z organizmem jest nie halo , słabe samopoczuce , brak czgos , sennosc itd to jest wlasnie wynik uzaleznenia. YM nie ma zadnego dzialania ubocznego wrecz przeciwnie ale uzalezna tak samo jak np picie codziennie kawy . Jedyne co jest bdb w yerbie to ze nawet jak ktos z jakiegos powodu odstawi YM po kilku latach picia to organizm bardzo szybko dojdzie do normalnego stanu tak jakbysmy nie pili yerby. Czas około 7 - 10 dni. Poniewaz jerba nie zawiera zadnych toksycznych czy toksynogennych związków.

amen

ps; Takze pijmy duzo i często


rastuch



Posted by super_niunka on 26-01-2008 at17:27:

 

Nie wiem czy to uzależnienie, ale wczoraj nie piłam yerby cały dzień i byłam nie do życia. Przypomnialy mi się czasy kiedy nie piłam mate i muszę przyznać, że miałam znacznie mniej energii niż teraz. W ogóle jestem niskociśnieniowcem (kiedyś nawet chciałam oddać krew, lekarka zmierzyła mi ciśnienie i wyszło 70/50, więc poradziła napić się mocnej kawy niż zostać kolejną "śpiącą królewną").

Zatem picie yerby wyszło mi na lepsze, teraz widzę jak bez yerby jestem nie do życiaSmile Pewnie się uzależniłamTongue



Posted by goś on 26-01-2008 at20:48:

 

nie odczuwam potrzeby ciągłego, codziennego picia mate... byc może to wina mojego trybu życia, bo rano o 6 nie mam zbyt dużo czasu na zabawe w gotowanie wody, sypanie, Tomasza i zalewanie... byle herbata i biegiem na autobusSmile dopiero koło poźnego południa mam czas a i to nie zawsze...ale czasem, gdy jestem juz zmęczona to np siedząc na lekcji "czuję" yerbeBig Grin w sensie, że mam taki apetycikSmile nie potrzebuje pić jej codziennie, ale wprowadza atmosfere, klimacik do mojego czasu wolnego (jeśli go znajdeHappy



Posted by slomek on 26-01-2008 at21:05:

 

No ja zaobserwowałem ciekawe zjawisko z kawą- zanim zacząłem pić yerbę. W tygodniu (studia, później praca), jeśli sobie kawki nie wypiłem, to czułem się taki 'śnięty'. Generalnie: mniej lub bardziej mnie proza życia porażała. Ból głowy, uczucie pustki, itp (koło południa). Za to w weekend mogłem mieć tyle (fajniejszych) zajęć, że mogłem sobie wieczorem zdać sprawę: "Zaraz... ja chyba dzisiaj kawy nie piłem...?" To typowe uzależnienie psychiczne. Podobnie może być z yerbą: jeśli ktoś sobie wmówi, że potrzebuje- może czuć się uzależniony- chyba, że zapomni Wink



Posted by uszak on 29-01-2008 at18:54:

 

Chyba uzależnia kofeina, bo jak nie piję mate, to głowa trochę boli (już dwa albo trzy razy sprawdzone). Też tak miałem, gdy piłem kawę i jeden dzień nie wypiłem. Tylko, że brak kawy wywoływał silniejszy ból.



Posted by nie_ja1 on 30-01-2008 at10:44:

 

Ja mam akurat przymusową przerwę z powodu wycięcia migdałkówSmile . Próbowałam ale nie wchodzi, za mocnaSmile . Żadnych skutków nie czuję uzależnienia że MUSZĘ wypić mimo wszystkoSmile



Posted by ninja_pf on 30-01-2008 at12:35:

 

Wydaje mi się, że w przypadku wszelkiego rodzaju używek wpływ duży ma psychika poszczególnych jednostek. Są tacy co piją kawę tylko czasami jak mają na nią ochotę, a są również tacy co sobie potrafią wmówić, że jak jej nie wypiją z rana to cały dzień do dupy(senność, ból głowy itp.). Często z tymi używkami jest jak z placebemSmile Jak kupiłem przez pomyłkę bezkofeinową kawę, która w smaku była identyczna, to kto ją pił nie miał żadnych zastrzeżeń. Gdy im powiedziałem paru dniach, że nie ma kofeiny kawa nagle straciła smak i właściwości, przyszła senność , ból głowy powróciły;D
Więc uważam, że z tego typu używkami jest różnie ale głównie na nie wpływa nasza własna psychika. Ja z tym nie mam problemu pije YM bo lubię, czuję się po niej lekko pobudzony ale nie pijąc jej nie czuję się źleSmile Zresztą cała ta otoczka wokół YM jest najlepsza Tongue

Mój staż picia to przeszło 1,5 roku i mogę ją pić codziennie, ale miewam czasami przerwy z braku czasu lub innych przeszkód bez jakichkolwiek skutków ubocznych Big Grin YM według mnie raczej nie uzależnia.........



Posted by N_Pietrow on 05-02-2008 at01:02:

 

Skoro można uzależnić się od internetu lub telewizji Smile Totalny przykład uzależnienia o podłożu czysto psychologicznym to czemu nie od rytuału picia mate. Ale nawet pomimo uzależnienia niech się zgłosi ten któremu przeszkadza, że mu mate w żyłach płynie Wink bo mi z tym dobrze ;]


Forum Software: Burning Board 2.3.6, Developed by WoltLab GmbH