Yerba Mate Forum » Yerba-eksperymenty :-) » Yerba z jaśnimen » Hello Guest [Login|Register]
Last Post | First Unread Post Print Page | Recommend to a Friend | Add Thread to Favorites
Post New ThreadPost Reply
Yerba z jaśnimen
Author
Post « Previous Thread | Next Thread »
AdamW AdamW is a male
Member


Registration Date: 15-07-2007
Posts: 31

Yerba z jaśnimen Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Witam,
zainspirowany topiciem z innego forum postanowiłem przeprowadzić takowy eksperyment. Tak więc zacznę od początku. Lubię herbatę zieloną z dodatkiem jaśminu, aczkolwiek nie pijam jej często, gdyż ma dla mnie za mocny aromat na częste picie (i w przeciwieństwie do mate, zbyt niekulinarny, o ile mnie rozumiecie).
Nie dysponuje jaśminem, dlatego musiałem użyć półśrodków. Wlałem do czajnika 1l wody i włączyłem. W międzyczasie wyjąłem garnuszek oraz herbatę z szafy. Tak, herbatę. Użyłem Dilmah zielonej jaśminowej. Naprawdę dobra jaśminowa herbata. Długo zastanawiałem się, czy na litr wody 1 torebeczka to nie za mało, wiele też razy moja ręka już kierowała się do opakowania po drugą, ale jakoś przezorność mnie powstrzymała. Jeżeli będzie za słaby aromat to powtórze, nie ma co przesadzać, a wiedziałem, że ta herbata jest dość mocna.
Jeżeli chodzi o Mate, to po zastanowieniu się użyłem Canarias. Nie jest wytrawnym smakoszem i nie mam pod ręką wielu gatunków. Jakoś żal mi było La Merced, która ostatnio odkryłem jakby na nowo, a którą mam już na wykończeniu. Podczas gdy Canarias (sprzedawane tylko po kilo, nie po pół, co też miało swój wpływ na moje jej zasoby) stoi w szafie pełny wór. Można znaleźć argumenty za tym wyborem, jak np. to, że La Merced to powiedzmy zbyt szlechetny gatunek na eksperymenty, jak i też przeciw, np. ponieważ Canarias ma swój własny mocny posmak i nie jest to "czysty smak yerby". Wszakże tak zrobiłem.
Wodę po zagotowaniu przelałem do garnuszka i pod przyrkyciem pozostawiłem jaśminową herbatę do zaparzenia na jakieś 10 min (garnek był w miarę szeroki, chciałem aby woda również się ochłodziła do yerbowej temperatury). W międzyczasie przygotowałem kubek (tak, kubek, taki z porcelany z wielkim napisem "Coffee") i zalałem w nim ok. 1/5 obiętości suszu zimną wodą. Wiem, że nie jest to zgodne z przepisem czy też rytuałem, wszkaże zaparzając herbatę herbatą pozwoliłem sobie działać według własnego uznania.
No i nadszedł czas. Wyjąłem z szuflady lejek i poszedłem nad zlew (wszyscy chyba wiemy jak wygląda "lanie z szerokiego garnka"). Najpierw wlałem około 0,3 litra do kubka, potem 0.5 litra do termosu. Zaznaczę, że znów ogarnęły mnie wątpliwości, gdyż nie doszedł mnie ten znajomy aromat, jaki znam z picia jaśminowej harbaty, który od razy po zaparzeniu wypełnie całe pomieszczenie. Musiałem się pochylić nad garnkiem, żeby poczuć ten kwiecisty, a zrazem słodkawy aromat (niemniej w tej koncentracji raczej zwiewny i nikły, pomimo, że napar był gorący a odległość mała). Umyłem moje akcesoria, i wyposarzony w kubek z ledwo co wystającym metalowym dzióbkiem (jak by to opisał ktoś nie wprawiony w picie mate) oraz termosem, oba wypełnione gorącym napojem, udałem się do pokoju, gdzie poczas czytania chciałem sprawdzić cóż tam udało mi się wytworzyć.
Pierwsze wrażenie było zaskoczeniem - "toż to czyste Canarias". Niemniej przełknąłęm i zauwarzyłem, że pozostawiony posmak zdecydowanie różni się od tego znanego mi z dotychczasowego picia. Wyraźnie rozpoznałem aromat jaśminu. Całe pierwsze zalanie da się skrócić w ten właśnie sposób, być może wszakże już bez elementu zaskoczenia. Niemniej największe zaskoczenie jeszcze na mnie czekało. Moja herbata okazalo się herbatą z niespodzianką! Tak, z każdym kolejnym zalaniem (w sumie trzy, ale weźcie pod uwagę relatywnie niewielką ilość suszu) smak mate stawał się bardziej odległy i subtelny, podczas gdy jaśmin, nawet jeżeli nie nabierał mocy (moczek już dawno usunąłem), to na pewno wysuwał się na jakiś bliższy plan. Powiedziałbym, że subtelność tego raczej słabego naparu jaśminowego stawała się coraz mnie odległa. W ostatnim zalaniu wyraźnie mogłem już odróżnić każdy ze składników w smaku.
Ogólnie jestem zadowolony z eksperymentu (oraz ze sposobu przeprowadzenia go, wliczając w to nie dodawanie kolejnego moczka z jaśminem). Smak był subtelny, jednak na pewno nie słaby czy też "wodnisty". Bardzo smaczny i mógłbym powiedzieć, że przejście od mocnej mate do delikatnej mieszanki smaków było swego rodzaju przygodą, jak z wielowocowym drinkiem z lekką nutką alkoholu, który czujemy dopiero gdy lekko ogrzewa nas od wewnątrz. Na pewno warte próby i powrórzenia, na pewno też z mniej charakterystyczną mate. Choć użycie Canarias nadało niepowtarzalny aromat, jaki ma tylko ta Mate i który okazał się dobrze komponować z Jaśminem (Canarias jest dla mnie raczej kwaskowata niż gorzkawa, podczas gdy jaśmin ma taki "szorstki" aromat, dla którego nazwy nie umiem znaleźć w słownictwie smaków). Jeżeli chodzi o zieloną herbatę, która była częścią jaśminowego naparu, nie uciekła mojej uwadze, nie była jednak na tyle znacząca, aby poświęcać jej wpływowi więcej, niż wspomnieć iż dodawała ciekawe dło do tej dziwnej mieszanki. Można powiedzieć tworzyła inną warstwę, i podczas gdy tamte smaki powoli się przepychały i mieszały w innej, ta cały czas tworzyła nikłe tło.
Dziwne okazało się też działanie. Już zdawna zauważyłem, że Jaśminowa Herbata Dilmah jest raczej mocna i przywraca mnie w stan "podwyższonej świadomości" (otoczenia, własnych myśli itp., tak jak rozbudzenie po 20 minutowej drzemce). Jej nuta w działaniu końcowego naparu była jak dla mnie bardzo znacząca, tworzyła dużą różnicę. Wraz z Mate naprawdę mnie to otrzeźwiło.
Polecam

Mam nadzieję, że Wam się podobał mój opis i zachęci Was do dalszego eksperymentowania.

Pozdrawiam
14-09-2007 00:52 AdamW is offlineSend an Email to AdamWSearch for Posts by AdamWAdd AdamW to your Buddy List
dusiolek dusiolek is a male
pasterz gwiazd


/images/avatars/avatar-8.png

Registration Date: 03-07-2007
Posts: 221
Skąd: Gdańsk

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Sam nie trawię perfumowanych napojów, ale uczciwie przyznaję, że przedstawiłeś nam ciekawy opis pasjonata - eksperymentatora. Zasługuje na nagrodę specjalną. Może dzięki niej wyniki eksperymentów będą jeszcze ciekawsze: http://www.sklep-casablanca.pl/index.php...asmin-kwiat-10g

__________________
Dusiołek
www.szpinak.prv.pl
14-09-2007 09:58 dusiolek is offlineSend an Email to dusiolekHomepage of dusiolekSearch for Posts by dusiolekAdd dusiolek to your Buddy ListAdd dusiolek to your Contact List
Szatanek Szatanek is a female
Viking


/images/avatars/avatar-1279.jpg

Registration Date: 10-07-2007
Posts: 532
Skąd: z Piekła

Reply to this PostPost Reply with QuoteEdit/Delete PostsReport Post to a Moderator       Go to the top of this page

Opis robi wrazenie Smile
Moze sprobuje, mimo, ze... zapachy mi nie dokonca do siebie pasuja, ale moze sie myle

__________________
I absolutely believe in god and i absolutely hate the fucker Riddick
14-09-2007 15:03 Szatanek is offlineSend an Email to SzatanekSearch for Posts by SzatanekAdd Szatanek to your Buddy List
Tree Structure | Board Structure
Jump to:
Post New ThreadPost Reply
Yerba Mate Forum » Yerba-eksperymenty :-) » Yerba z jaśnimen

Cheap Oakley Sunglasses Cheap Ray Bans Canada Goose Outlet

Forum Software: Burning Board 2.3.6, Developed by WoltLab GmbH
Reklama: